Gość: snupi
IP: *.px.pl
24.06.04, 15:39
Co to moze znaczyc - snilo mi sie jezioro, czyste jak chyba zadne w Polsce,
przezroczyste do dna nawet na duzej glebokosci, widac bylo duzo duzych ryb.
Wszystko bylo takie cztyte. A ja szlam po strasznie dlugim pomoscie, jakby
laczacym dwa brzegi jeziora, ale ono musialo byc wielkie, bo ten pomost byl
strasznie dlugi. Drewniany oczywiscie. Szlam chyba sama, ale myslalam, ze moj
facet mialby tu raj, tyle ryb, a on uwielbia lowic (tzn. ex-facet, ale tak o
tym wtedy w tym snie nie myslalam, po prostu myslalam o nim z imienia).
Kto moze rozjasnic sytuacje?