Gość: ewa zaśpiewa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.06.04, 09:48
Widzę, że analizujesz sny z dużą empatią i intuicją, a mnie jeden męczy od
nie wiem jak dawna. Pomożesz mi go zinterpretować? Byłabym wdzięczna...
Zawsze przewija się ten sam motyw: szukam swojego domu (w rzeczywistości,
kiedy mieszkałam u moich rodzicow, było to 4 piętro, numer mieszkania 14).
Znajduję się przed blokiem. Uciekam przed jakimś mordercą, terrorystą czy
gwałcicielem, w każdym razie sytuacja jest koszmarna. Ostatnio był to
terrorysta, widziałam, że niesie bombę, a wiedziałam że w mieszkaniu pod 14
jest mój mąż i dziecko i muszę ich ostrzec, zabrać, uwolnić, a jednocześnie
nie dac się zabić.
I tu jest ten motywm, wiecznie ten sam: wsiadam do windy, naciskam 4 piętro,
ale okazuje się, że kiedy z niej wysiadam, jest to piętro 5, albo 7, albo
jakiekolwiek inne, albo winda w ogóle nie daje się zatrzymać. Zbiegam
schodami na dół z 5 piętra, a tam od razu trzecie piętro. Błąkam się po
korytarzach, usiłując znaleźć czwarte piętro i numer 14. Wiem, że nie zdążę.
Najczęściej wtedy się budzę zlana potem i przerażona.
Co o tym sądzisz?