Dodaj do ulubionych

Uroki, magia milosna...

10.10.12, 20:08
Witam. Mam pytanie do osob ktore korzystaly z czarow. Otoz czy sa jakies skutki uboczne takich rytualow? Czy jestescie szczesliwi w swoich "sztucznych zwiazkach"? Pytam z czystej ciekawosci dlatego prosze NIE PISAC KOGO PANSTWO POLECACIE I U KOGO ROBILISCIE. Interesuja mnie efekty i czy ktos zaluje? Sa tego konsekwencje? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Uroki, magia milosna... 10.09.21, 11:10
      NIE pisać prosimy, bo to ma fajne kwestie na celu, które interesuje wiele osób...

      CO bylo po sugestiach hipnotycznych, hipnozach, tzw. urokach, jasnowidzeniach, ingerencjach niby energetycznych tudzież oszustwach albo "obudzeniach" natury moralnej... Ja nie korzystam, ale w rodzinie zaczęli rujnować jużnie związki ze mną,ale skierowałam sugestię energetyczną, i po jakimś czasie uwolniłam "gizmo" z rodziny ... Już nie pije, ogranicza palenie do pół paczki, jeździ samochodem lux, więc wychodzę z założenia że i nie rozbija ich już więcej.Dziecijuż nie bije, zresztą mężczyźni wysocy iw ogóle, więc po ingerencjach prawników i sugestiach - można rto podciagnąć w naturę tzw. uroków - pelensukces, z rodziną pozostal mimo początkowych zludzeń, a nawet psychiatrii. Drugie znane mi bodajże do bólu a publikowane już w opowiadaniu jednym - zderzenie tego typu - gosciu "z elit" jeździł bez kontroli, ale po uwolnieniu energii sugestii mało co nas nie rozbił, jednak kontrolę musieliśmy podtrzymać, już tylko psychologidczną.Przeżyoliśmy, niestety,na Słowacji doszło jednak do zabójstwa podobnych ludzi...W innym "samochodowym" systemiku- też już kiedyś pisałam - psychologicznego wpływu "magicznej natury" zostałam pozbawiona i kolega się rozbił... NIE żałuję natomiast, także z biurka naprzeciw, nieczego, bo dobrze sprawdzam i nie pracuję komercyjnie, interesują mnie doświadczenia raczej dziedziny janowidzenia, rzadko param się sugestią, może trochę autosugestią, ale nawet jeżeli bioterapią to mimo kursum psychotronikum i państwowych weryfikacji, zresztą udanych- poddawaliśmy się nawet miernikom (mielnikom rzecz jasna też,kurka...i nic, poniosło nas jednak widząc krzywdy w sektach ) to wyniki pozytywne utwierdziły mnie i kolegow jedynie w przekonaniu do karmy i morale, a nie odwrotnie, w biznes nie wchodzimy raczej, aczkolwiek jest "dozwolony"- ja lubię zioła, wszystko co spontaniczne, taki mam zawód "upaństwowiony" zresztą - muzyk,bioterapeuta, wróżbita, radiestezja..ale nie oszołom.

      Ciekawi b. mnie jednak niezwykle jak to przebiega "naprawdę"? Czy ja jestem tu jakiś wyjątkiem czy jasnowidzka w rodzaju relacji pani Sucharek czy innych takich problemów albo osoby które sugerują sobie i innym że są autorytetem się mylą z tzw. placebo?

      Bo konsekwencja jakaś pewno musi być? Nawet sugestia "karmy"?Czy przeciwnie?
    • kwiatowawrozba Re: Uroki, magia milosna... 17.09.21, 20:33
      To zależy... Raz, że od rytuału który jest robiony, a dwa czy rytualista dba czy robi fuszerkę. Robiąc spętania, czarne wesele w zasadzie sami się prosimy o problemy. Miliard razy uczulam ludzi, a i tak to chcą, bo to najlepsze na bank i basta. I jak tu pomagać? No nie da się... Tłumaczę, że agresja, zazdrość, nawet przemoc psychiczna. Obsesja. Ale nie, to musi być najlepsze, to musi być, nic innego się nie nada, bo tak być musi. No to macie...
      Przy białej magii, wicca, przy anielskiej lub voodoo gdy dobre zabezpieczenia są - nie ma negatywnych skutków. Ale po co... Przecież koleżanka koleżanki mówiła i w internecie pisze, że spętanie, to tak trzeba i nic innego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka