Dodaj do ulubionych

Śmiechu warte!

22.07.04, 22:52
jak czytam niektóre wypowiedzi to śmiać mi sie chce z ludzkiej głupoty i
naiwności.
Doceniam te wszystkie osoby, które okazuja pomoc bezinteresownie.
Odpisuja całkiem rzeczowo głownie nie pogłabiając osób potzrebujących pomocy.
Sa jak pzryjaciele a niektórzy z nich maja podejscie psychologiczne,
pedagogiczne itp.

Ale sa i tacy,chytrze rozczulają sie , dają wskazówki a pozniej prosza o dane
czy inne bzdety na maila.
I co sie okazuje , heh nic nie ma za darmo, 300zł sie należy:)
I siedzi sobie taki Pan czy pani X przed komputerem , nic nie ma wspólnego z
wróżbiarstwem , numerologią itp ale za to widzi w tym niezły interes.
I pisze co mu wpadnie do głowy, wyssane z palca banały.
A ludzie sie ciesza, inni płaczą.
Bo to zależy od pana znawcy czy dzisiaj kogoś pogłebie czy też pociesze.
Ale jak niedopowiem wszystkiego albo jak sie cos sprawdzi(sugestia ) to moze
Jolka znowy wyda te 300 zł.
Zenada

Obserwuj wątek
    • Gość: Max Re: Śmiechu warte! IP: 195.26.24.* 23.07.04, 10:57
      300 zł...za co???? Kto?
      • Gość: balbinka Re: Śmiechu warte! IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.07.04, 11:59
        No własnie kto i za co ?? wie panienka ? jesli wie to niech tam znajomych nie
        wysyla , ja tez wiem o takich co za wydruk komputerowy biora 60 - 80 zl . nie
        posyłam tam znajomych.Samej by Ci sie przydalo postudiowania komunikacji
        miedzy ludzmi by sie jeszcze sporo nauczyc i nie obrazac innych .
        • enka1 Re: Śmiechu warte! 23.07.04, 13:10
          panienka a gdzie napisalam ,ze wysyłam?
          Smieje sie z naiwnosci ludzkiej.
          a kto? nie będę rzcucała nickami sami sie przekonacie kto.

          hohoho komunikacji miedzy ludzmi.
          Komunikacji werbalnej czy niewerbalnej? hehe
          napisałas banały jakich mało heh
          • Gość: Ona Re: Śmiechu warte! IP: *.forward.pl / 195.116.149.* 23.07.04, 13:19
            enka, zgadzam sie z Toba ! - nic dodac nic ujac....;/

            Pozdrawiam.
            • Gość: balbinka Re: Śmiechu warte! IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.07.04, 17:07
              Enka , komunikacji mentalnej , wiesz ile ja wiem i tez nie powiem . przeciez
              nie mozna obwiniac ludzi ze oczekuma zaplaty za prace , dwa dana osoba
              decyduje czy chce zapłacic czy nie . z diagnozami roznie bywa , i ludzmi ,
              tez . Od wiary jest kosciol, a nie wrozbiartswo i inne techniki prgonostyczne
              • Gość: Emil Re: Śmiechu warte! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.04, 17:38
                No i tu sie zgadzam z balbinką
                • ewa.gs Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 10:52
                  Kochani,
                  zmiana karty numerologicznej kosztuje 300 zł - czy to o tym mówisz, Enka? Bo
                  chyba zgłaszałaś się na e-mail?
                  Oczywiście, Twoje zdanie nt. numerologii to kwestia bezdyskusyjna, bo to Twoje
                  zdanie. Ale skąd zdziwienie, ze praca kosztuje?
                  pozdrawiam.
                  • comma Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 13:10
                    Sama interesuję się numerologią i próbowałam sporządzić analizę własnej osoby,
                    posługując się informacjami z książki G. Lobos. Zadanie to okazało się tak
                    żmudne i pracochłonne, że poprzestałam na dosyć powierzchownym obrazie. Zresztą
                    i tak wiele mi to wyjaśniło. Wcale nie dziwi mnie, że ktoś - w dodatku dobrze
                    zaznajomiony z tematem - bierze za taką pracę pieniądze, bo to naprawdę ogrom
                    obliczeń i analiz. I nie uważam, by 300 zł było w tym przypadku kwotą
                    wygórowaną.
                    • ewa.gs Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 13:34
                      Dziękuję, Comma :)
                      Notabene, 300 zł to koszt analizy i ZMIANY karty, nie samej tylko analizy.

                      Praca numerologa to pomoc ludziom. Rozumiem, że różne ideały skłaniają do
                      myslenia, że jako taka, powinna być bezpłatna. Tym, którzy tak myślą, polecam
                      do przemyślenia:
                      Numerolog całymi dniami pracuje z ludźmi. Dzięki temu ich życie się zmienia,
                      stają się szczęśliwsi, osiągają swoje cele, żyje im się dobrze. Numerolog po
                      całym dniu pracy idzie do sklepu po bułkę a tu - niespodzianka - każą mu
                      zapłacić.
                      Do analizy: czy praca piekarza była więcej warta niż praca numerologa?
                      Ile zapału zostanie w numerologu, jeśli poświęci życie innym, nie mając nic dla
                      siebie?
                      • enka1 Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 15:37
                        dlaczego Matylda jest tak wspaniałomyślna i pomaga nie biorac kasy?
                        dlaczego inne tu kobiety to robia?

                        Jakimś mailem, jakies zmiany w zyciu ale czy one sa wiarygodne?
                        Płac a owszem ale idz do gabinetu, patrz jak to robi.

                        Jak praca numerologa to raczej hobby!
                        Zapewne wiele z was ma normalna prace, zarobki itp.
                        To jest ewidentne wykorzystywanie naiwnych ludzi.
                        Rozumiem jakies 20 czy 50 zł ale 300? to juz pzresada.

                        Dobrze ,ze jest internet , mozna sobie nieżle zarobic na głupocie ludzkiej!

                        • ewa.gs Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 15:49
                          Udzieliłam na tym forum około 1.000 odpowiedzi, czy to zbyt mało, żeby zasłużyć
                          na szacunek dla mojej pracy?
                          Dlaczego praca numerologa miałaby być tylko hobby? Dla mnie jest pracą.
                          Jeśli zmiany są dla Ciebie niewiarygodne, dlaczego się zgłaszasz?
                          Gabinet - posiadam, jak najbardziej, ale nie każdy może sobie pozwolić na
                          przyjazd do Warszawy. Zawsze jednak zapraszam.
                          20 zł za 4 godziny pracy? Hostessy zarabiają więcej za sprzedawanie proszku do
                          prania.
                          Ja zajmuję się zmianą życia, jesli nie chcesz, czy nie wierzysz - nie korzystaj.
                          Życzę Ci powodzenia mimo wszystko.
                  • enka1 Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 15:49
                    Nie zgłaszałam sie nigdzie , ktos inny to zrobił i stwierdził,ze taki głupi nie
                    bedzie aby płacić za coś co jest naukowo niepotwierdzone az 300zł!!

                    Natomist patrzac na posty odpowiadasz na kazdy w miarę możliwosci, czasu.
                    A czy to Ty czy inna bierze te 300 zł to nie wiem.

                    Co do tej karty to mam wątpliwosci jak można odwrócic cos co zaistniało , jest
                    w nas.. założmy jak zmienic charakter , osobowosc, temperament , kolor oczu
                    itp. Poprzez jakies tam ustawianie liczb? To nonsens, chesz cos zmienic, to
                    dostrzez problem , zrozum go, zacznij od siebie i takie tam inne.
                    czary- mary???
                    Gdyby tak było wszystko byłoby mniej skomplikowane i piękne.
                    • ewa.gs Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 16:00
                      Nie czary mary. Zmienić kartę można tylko temu, kto już zajrzał w siebie,
                      dostrzegł problem, zrozumiał. Nie wcześniej - nikt, kto do tego etapu nie
                      dotarł, na zmianę się nie zgłosi.
                      Przykład, który podaje Gladys Lobos (to znana hiszpańska numerolog):

                      wyobraż sobie, że jesteś górnikiem i pragniesz zmienić swoje życie, ponieważ ta
                      praca jest niebezpieczna, nie przynosi satysfakcji, a ty chcesz zrobic coś
                      wielkiego (odpowiednik: zajrzenie w siebie, dotrzeżenie problemu, chęć zmiany)
                      Wymyślasz sobie, że zostaniesz lekarzem (odp: nadajesz zmianie siebie jakiś
                      kierunek)
                      Uczysz się, studiujesz, pracujesz (odp: etap wprowadzania zmiany).
                      Wiesz już wszystko na temat medycyny. To swietnie, tylko nadal nie masz
                      stetoskopu, termometru, masy urządzeń do badania i dopóki ich nie zdobędziesz,
                      będzie Ci trudno pracować jako lekarz.
                      Karta numerologiczna to jak walizeczka lekarska ze wszystkimi przyborami.
                      Nie rozwiązuje problemów za człowieka, daje mu narzędzia do tego, żeby
                      rozwiązywał je sam. Niektórzy ich nie mają.
                      • sylwiawm Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 16:22
                        Jak dla mnie to wcale nie jest "Śmiechu warte". Każdy ma prawo wykonywać zawód
                        jaki chce i zarabiać za pracę pieniądze, a jeżeli komuś się to nie podoba to
                        nikt go nie zmusza do płacenia pieniędzy. Tolerancja wobec ludzi też jest
                        ważna, więc nie można ich negować za to, że zarabiają pieniądze na tym co
                        lubią. Wcale nie twierdzę, że nie ma oszustów, ale los jest taki, że zemści się
                        wielokrotnie jeżeli oszust wykorzysta drugiego człowieka.
                      • Gość: Angel Re: Śmiechu warte! IP: *.echostar.pl 27.07.04, 21:34
                        Ewuniu,nie jestem przeciwnikiem tego co robisz Ty ,ani inni pomagający na tym
                        forum .W pewnym sensie podziwiam Was ,ale nie spodobał mi sie ten
                        przykład ,ktory napisałas odnośnie górnika i lekarza ,czyli zamiana
                        karty .Otoz ,nie wystarczy mieć przyrządy i tak zwaną walizeczke ze
                        stetoskopem ,oraz chęci zostania lekarzem .To nie wystarczy ,że zaopatrzy sie
                        ktos w taka wyprawke i bardzo chce zmienic zawód .Wazne jest to ,aby ukończyć
                        pewne studia i zdobyc ta ogromną wiedze ( nie walizeczke !!!)A na to moze
                        czasem byc juz za pózno ,bo trzeba na to poświęcic wiele czasu i to w wieku do
                        30 roku zycia najpewniej .Potem nic juz nie pomoże .Jak więc sie to ma do
                        zamiany karty w każdym okresie zycia danej osoby ?
                        Druga kwestia ,zapłata za prace jest kwestia umowy pomiedzy ludzmi .Piszesz ,że
                        zmiana karty niesie za soba powazne zmiany w zyciu osoby załózmy pacjenta i to
                        prawda !!!Ale lekarz -przytoczony tu przykład przez Ciebie ,tez w gabinecie
                        prywatnym pobiera zapłatę ,bo zmienia stan zdrowia swojego pacjenta .Tylko
                        jedna kwestia za taką wizytę na ogół nie pobiera więcej niz 100 -150 zł .Więc
                        moze faktycznie cena nieco wygórowana za te numerologiczne usługi ????
                        Pozdrawiam i z całym szacunkiem dla wszystkich pomagających .
                        • zaden1 Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 22:20
                          Gość portalu: Angel napisał(a):

                          > Ewuniu,nie jestem przeciwnikiem tego co robisz Ty ,ani inni pomagający na tym
                          > forum .W pewnym sensie podziwiam Was ,ale nie spodobał mi sie ten
                          > przykład ,ktory napisałas odnośnie górnika i lekarza ,czyli zamiana
                          > karty .Otoz ,nie wystarczy mieć przyrządy i tak zwaną walizeczke ze
                          > stetoskopem ,oraz chęci zostania lekarzem .To nie wystarczy ,że zaopatrzy sie
                          > ktos w taka wyprawke i bardzo chce zmienic zawód .Wazne jest to ,aby ukończyć
                          > pewne studia i zdobyc ta ogromną wiedze ( nie walizeczke !!!)A na to moze
                          > czasem byc juz za pózno ,bo trzeba na to poświęcic wiele czasu i to w wieku
                          do
                          > 30 roku zycia najpewniej .Potem nic juz nie pomoże .Jak więc sie to ma do
                          > zamiany karty w każdym okresie zycia danej osoby ?
                          > Druga kwestia ,zapłata za prace jest kwestia umowy pomiedzy
                          ludzmi .Piszesz ,że
                          >
                          > zmiana karty niesie za soba powazne zmiany w zyciu osoby załózmy pacjenta i
                          to
                          > prawda !!!Ale lekarz -przytoczony tu przykład przez Ciebie ,tez w gabinecie
                          > prywatnym pobiera zapłatę ,bo zmienia stan zdrowia swojego pacjenta .Tylko
                          > jedna kwestia za taką wizytę na ogół nie pobiera więcej niz 100 -150 zł .Więc
                          > moze faktycznie cena nieco wygórowana za te numerologiczne usługi ????
                          > Pozdrawiam i z całym szacunkiem dla wszystkich pomagających .





                          Drogi Angelu

                          Bywalam w gabinecie lekarskim gdzie za zapisyanie recetpy lekarz spokojnie
                          bral jak za godzinna wizyte , bywalo inaczej - bezplatnie ale to kuriozalne
                          przypadki, wez to pod uwage , tak więc to porównanie malo korzystne, kilku
                          astrologow u nas w kraju moze mialo lub ma dobra pozycje finansowa , natomiast
                          nie ma astrologa tylko i wylacznie z tej profesji zyjacego , powodow jest
                          wiecej niz wieloletnie zodbywanie doswiadczenia by móc byc wiarygodnym w tej
                          kwestii. natomiast mnozy sie zjawisko " za to nie musze płacic ,,, " byc
                          obecni astrolodzu spłacaja jakies karmiczne długi, moze . jestes w bledzie
                          sadząc ze na astrologa wystarczy znajomośc prawidel , wrozka musi byc dobrym
                          psychologiem akademickim lub z zycia , rozumiem twoje intencje ale porównawczo
                          wybrałes kiepski przyklad .
                          • Gość: Angel Re: Śmiechu warte! IP: *.echostar.pl 27.07.04, 22:48
                            przykład jak najbardziej trafny ,chodziło tylko o porównanie sumy .Aby lekarz
                            recepte zapisał musi przez wiele lat uczyc sie -sprobuj zrobic to
                            sama .Mimo ,ze to tylko ...recepta ,a jednak ratuje zycie ....
                        • ewa.gs Re: Angel 28.07.04, 08:04
                          Angel,
                          jak już pisałam, kartę można zmienić jedynie za pozwoleniem duszy. To ona
                          decyduje, kiedy przychodzi (lub nie przychodzi) czas na nią. A dzieje się to
                          dopiero wtedy, kiedy człowiek dojrzeje, czyli NAUCZY się, jak być innym, odrobi
                          zadaną na ten etap życia lekcję. To oznacza, że on już poświęcił czas i mnóstwo
                          energii na swoją zmianę, naukę, tylko nie przełożył jeszcze tej nauki na
                          efekty. Karta służy do przełożenia tego na plan fizyczny. Nie omija etapu nauki.

                          Druga kwestia - zapłaty. Porównujesz kwotę za usługę lekarską i numerologiczną.
                          Numerolog również musi poświęcić wiele lat na nauczenie się wprowadzania zmian
                          (sama analiza to kwestia znacznie krótszej nauki, choć i tu można wiedzę cały
                          czas pogłębiać). To lata pracy z energią, medytacji, nauki kontaktowania się z
                          własną nadświadomością, pracy z samym sobą, szkolenia intuicji, obserwacji.
                          Wizyta u lekarza trwa 20 minut, może pół godziny. Zmiana karty trwa 4 godziny.
                          Lekarz wypisuje receptę niejednokrotnie, bo jedna recepta nie wystarcza na całe
                          życie. Kartę zmienia się najczęściej raz. Faktem jest, że są ludzie którzy i
                          kartę zmieniają w swoim życiu dwa razy (dwa razy wchodzą na wyższy etap), ale
                          jeśli policzysz, ile razy w tym czasie pójdą do lekarza...

                          Pozdrawiam również z szacunkiem.
                          Ewa G.
                          • Gość: Angel Re: Angel IP: *.echostar.pl 28.07.04, 09:44
                            Dziekuję za wyjasnienia i rozwinięcie problemu .Chyba więcej
                            rozumiem .Pozdrawiam Ewo.
                            • ewa.gs Re: Angel 28.07.04, 10:31
                              też dziękuję za zrozumienie :)
                              pozdrowienia.
                      • enka1 Re: Śmiechu warte! 30.07.04, 10:08
                        ewa.gs napisała:

                        > Nie czary mary. Zmienić kartę można tylko temu, kto już zajrzał w siebie,
                        > dostrzegł problem, zrozumiał. Nie wcześniej - nikt, kto do tego etapu nie
                        > dotarł, na zmianę się nie zgłosi.
                        > Przykład, który podaje Gladys Lobos (to znana hiszpańska numerolog):
                        >
                        > wyobraż sobie, że jesteś górnikiem i pragniesz zmienić swoje życie, ponieważ
                        ta
                        >
                        > praca jest niebezpieczna, nie przynosi satysfakcji, a ty chcesz zrobic coś
                        > wielkiego (odpowiednik: zajrzenie w siebie, dotrzeżenie problemu, chęć zmiany)
                        > Wymyślasz sobie, że zostaniesz lekarzem (odp: nadajesz zmianie siebie jakiś
                        > kierunek)
                        > Uczysz się, studiujesz, pracujesz (odp: etap wprowadzania zmiany).
                        > Wiesz już wszystko na temat medycyny. To swietnie, tylko nadal nie masz
                        > stetoskopu, termometru, masy urządzeń do badania i dopóki ich nie
                        zdobędziesz,
                        > będzie Ci trudno pracować jako lekarz.


                        > Karta numerologiczna to jak walizeczka lekarska ze wszystkimi przyborami.

                        Ta walizeczka to wiedza zdobyta w trakci studiów, dalesze jej pogłebianie a
                        pzrede wszystkim DOSWIADCZENIE zdobyte w trakcie ciezkiej pracy.

                        Załozmy
                        Mam nudną prace,marna płacę. Dusze sie w tym i szukam rozwiazania.
                        Co zrobic aby mic satysfakcjonująca prace i dobrą płace?
                        otoż znajduje odpowiedz:
                        pierwsza alternatywa to zmiana pracy
                        druga to przekwalifikowanie sie czy tez zdobywanie wiedzy w obranym kierunku.
                        Mam CEL- zmieniam zawód aby toz robic musze zdobyc wiedze.
                        Chce byc lekarzem , nie zostanę nim dopóki nie skończe studiów, nie odbęde
                        stażu , nie nabiore doswiadczenia.
                        Wszystko zdobywam swoją mozolna praca.
                        a to jakim będe lekrzem zalezy od tego czy robie to z powołania czy tez cche
                        miec duzo kasy!
                        zalezy tez to od mojej mentalnosci , epatii, czesto nawet od altruizmu,
                        Jak wiele mogę z siebie dac!!!
                        Ot zwykła psychologia.



                        > Nie rozwiązuje problemów za człowieka, daje mu narzędzia do tego, żeby
                        > rozwiązywał je sam. Niektórzy ich nie mają.


                        >
                        • Gość: gamesza Re: Śmiechu warte! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 10:40
                          Enka1... myślę, że nie powinnaś na siłę udowadniać tego, że w numerologii potzrebna jest psychologia, bo to chyba jest jasne jak słońce.. Jesli masz wszelkie predyspozycje ku temu by cel osiągnąć , jesteś silna i masz pewność, że los będzie Ci sprzyjał to na co czekasz, do dzieła ! Nie mierz jednak ludzi jedną miarka, bo to generalizowanie. Ja jestem silna kobietą, wiele zawdzięczam cięzkiej pracy i własnemu uporowi, ale chodze od czasu do czasu do wróżek (profesjonalnych) bo jest mi to potrzebne.. Spojrzy w moja przyszłość, da nadzieję, lub przestrogę i juz jest mi lepiej. Wychodzę stamtąd doładowana energetycznie i inaczej patrze na świat. Może to samo osiągnęlabym na sesji u psychoanalityka, ale mnie nie chodzi o to.. Każdy szuka nadziei, prztyczka by popchnąc do przodu. Sa ludzie tak zgnebieni przez przeciwności losu, że nie mają siły znów walczyc o cokolwiek. Trzeba to zrozumieć, że nie każdy jest przebojowy i ma w sobie az tyle predyspozycji by osiągnąć cel.
    • zaden1 Re: Śmiechu warte! 27.07.04, 17:40
      Bez Twoje daty urodzenia widac iz jestes na pierwszym p[oziomie
      wtajemniczenia , wiesz co z miski zjesz, prawopodobnie brak CI odwagi o
      poproszenie o taka diagnoze , intuicja odczuwasz ze sie dowiesz iz bez pracy
      nie ma kołaczy , zawsze byli przesmiewcy na tym siecie , twiacu z wcielenia na
      kolejne wcieleni w tym samym punkcie z braku ewolucji mentalnej i cos ich
      trafi , inna epoka a jaki znowu taki sam .
      • enka1 Re: Śmiechu warte! 30.07.04, 09:44
        Jak trzeba być zdesperowanym aby udac sie do numerologa po zmianę karty.
        Jak bardzo człowiek musi byc wewnętrznie pusty aby to zrobic.
        Brak sił do zycia,nieustające niepowodzenia, a moze ciekawośc ,zwykła ludzka
        ciekawość co sie stanie jak zmienie kartę?

        Idziesz do lekarza i nie masz pewnosci ,ze postawi trafną diagnoze , że akurat
        ten lek jest tym , który Cie wyleczy.
        Tylko pytanie co w takim wypadku ma wyleczyc dusze czy ciało?
        Nie ma recepty na życie .
        Zmiana karty to tylko sugestia, wskazówka, nadzieja na lepsze jutro.
        Nie udawało sie tym razem się uda bo ktos tam mi zmienił karte , wiara??

        Co z tymi, którym dalej sie nie udaje po zmianie karty, wrożbach itp?

        Nikt za nas nie zmieni naszego zycia ,my sami musimy to zrobic. Pzreanalizowac
        dotychcczasowe życie , wyciągnąc wnioski, nie popełniac błędów.

        znależc inne rozwiązanie, swoją droge .....dojrzeć,wyzwolic sie , obudzic,
        dostać olśnienia itp.
        Soryy ale jak sobie poscielę tak sie wyśpie , przysłowia mądrościa narodów , ze
        zmianą karty czy bez.

        Mi zmiana karty nic nie popmoze , ja sobie pomagam sama!
        • Gość: gamesza Re: Śmiechu warte! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 10:06
          często zmiana karty działa niczym swoista terapia, która pomaga odmienić życie... Może to efekt placebo, ale na pewno skuteczny. Jak wspomniała Pani Ewa trzeba do tego dojrzeć i byc o tym przekonanym, nic na siłę... Jesli nikomu nie trzeba numerologii, czy innych elementów ezoteryki to gratulacje, znaczy to, iż jest na tyle silny, by nie siegac po "wspomagacze". Ja jednak uważam, że same zamiary i przekonanie często nie starczają... Jakies dwa lata temu moja firma prosperowała kiepsko, miałam wrażenie, że wszystko działa przeciwko mnie, wiec skorzystałam z analizy numerologicznej, zapłacilam 300 zł, ale sie opłaciło.. Wystraczło dokonac malutkich zmian, by z każdym miesiącem widziec poprawę. Dzis moja firma prosperuje bardzo dobrze i wciąż przybywa klientów.
          Podam inny przykład. Dotyczacy co prawda feng shui, ale znaczący. Moja znajoma ppstanowila poradzić sie specjalisty tej dziedziny, jak urzadzic mieszkanie. Po konsultacjach przestawila co nieco, kupiła remedia i postapiła zgodnie ze wskazówkami. Pierwszą znacząca zmianę zauważyla u corki, do tej pory chorobliwie niesmiałej nastolatki, która nie wychylala nosa poza swoj pokoj.
          Dziewczyna z kazdym miesiacem przeistoczyła sie z odludka w osobe zawsze usmiechnietą, wesoła i ciekawa świata. Wszyscy w domu patrzyli na to jak na cud. Wczesniej rodzice zastanawiali sie nad interwencja psychologa. Od momentu zmian feng shui maja w domu inne dziecko.
          Takich przykładów mozna by mnozyc w nieskonczoność. Nie wszyscy w to wierzą, ale cóż sama wiara to cud.

    • agrentowy4321 Re: Śmiechu warte! 09.03.23, 01:25
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • irona.sonata Re: Śmiechu warte! 29.04.23, 14:55
      To zadawane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka