jutrzenka38
12.05.13, 19:38
W moich wyobrażeniach dar wróżenia jest darem losu. Wróżka, czy wróż powinni byc empatyczni i wrażliwi. Jasnowidzącą była Wanga, mieszkająca w Bułgarii w pobliżu granicy z Grecją. Zapłatą za jej jasnowidzenie były kwiaty, które uwielbiała. Twierdziła, że dar jasnowidzenia ma od Boga i nie ma prawa bogacic się na tym. Nie o tym - jednak - chciałabym napisac.
Nie kwestionuję, że wróż Maciej zna się na kartach. Drażni mnie - jednak - jego rozbuchane ego. "Ja o tym wiem", "mnie nic nie trzeba mówic", "a przecież mówiłem", etc. Przerywanie rozmówcy, pozostawianie wspomnianego z niedosytem, czy lękiem.
A co Wy o tym sądzicie? Czy trafne są jego przepowiednie? Widziałam cennik pana Macieja - 15 - minutowa konsultacja to koszt 100 złotych, za każdy następny kwadrans, czy godzinę - kolejne setki. Tyle, ile profesor Uniwersytetu Medycznego (sic!!!)