Czy ufacie wróżbicie Maciejowi?

12.05.13, 19:38
W moich wyobrażeniach dar wróżenia jest darem losu. Wróżka, czy wróż powinni byc empatyczni i wrażliwi. Jasnowidzącą była Wanga, mieszkająca w Bułgarii w pobliżu granicy z Grecją. Zapłatą za jej jasnowidzenie były kwiaty, które uwielbiała. Twierdziła, że dar jasnowidzenia ma od Boga i nie ma prawa bogacic się na tym. Nie o tym - jednak - chciałabym napisac.

Nie kwestionuję, że wróż Maciej zna się na kartach. Drażni mnie - jednak - jego rozbuchane ego. "Ja o tym wiem", "mnie nic nie trzeba mówic", "a przecież mówiłem", etc. Przerywanie rozmówcy, pozostawianie wspomnianego z niedosytem, czy lękiem.

A co Wy o tym sądzicie? Czy trafne są jego przepowiednie? Widziałam cennik pana Macieja - 15 - minutowa konsultacja to koszt 100 złotych, za każdy następny kwadrans, czy godzinę - kolejne setki. Tyle, ile profesor Uniwersytetu Medycznego (sic!!!)
    • Gość: el Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.05.13, 01:25
      Na oba Twoje pytania odpowiem krótko i treściwie: NIE!

      Natomiast moje zdanie w kwestii wynagrodzenia wróżbiarzy jest nieco inne niż Twoje, otóż: uważam, że i ezoteryk ma prawo otrzymywać za swoją pracę (czas, zaangażowanie, niejednokrotnie i zdrowie, wiedzę) wynagrodzenie. Ideały o wróżeniu za kwiatek, umycie okien i grosik są piękne, łatwo mówić o tym co powinno być za darmo itp. itd. natomiast życie jest tylko i aż życiem. Wspomniana przez Ciebie Wanga (Panie Świeć nad Jej Duszą) pieniędzy może i nie brała, natomiast brali je za Jej wiedzą utrzymujący Ją ludzie, którzy zapewniali Jej medykamenty, opiekę, wikt i opierunek. A tak na marginesie. Zestawienie obojga wspomnianych przez Ciebie postaci, jest co najmniej nie na miejscu.
      A co powiesz na duchownych czyli księży, zakonnice, zakonników i inne duchowieństwo? Ich praca (bo to przecież praca) także opiera się (a właściwiej napisać POWINNA opierać się) o dar czyli powołanie, ale również otrzymują wynagrodzenie z kurii by nie wspomnieć o datkach wiernych. Są różne wróżki i wróżbici, są różni duchowni. Olbrzymia większość kręci lody pod hasłem: dar, powołanie, uduchowienie. Nieliczni tylko są oddani pracy, tematyce, takich trudno znaleźć, ale są!! Są i funkcjonują, niekiedy mają www, jest ich numer w necie. Ale jakie mają możliwości gdy dookoła wyznaje się kicz, tandetę, a wierzy się bardziej temu kto jest częściej w tv. Zazwyczaj takich się wyśmiewa, że są dziwakami, wydziwia się, że nie przyjmują hurtowo, od ręki, natychmiast.
      Co innego dorabiać się na wróżeniu, a co innego wróżyć za opłatą. Zanim ktoś wrzuci wróżących do jednego worka, niech przemyśli, a przede wszystkim zrozumie, tę subtelną, ale znaczącą różnicę. Wybór jest ogromny. Zawsze można znaleźć wróżenie za opłatą, rozsądną, uczciwą. Kwestia rozsądnej sumy jest dyskusyjna, bo dla innego 50 zł to wiele, a dla innego nic. Jeśli o mnie chodzi, maksymalnie płacę 100 zł za spotkanie, które trwa czasem i dwie, trzy godziny. Mam zaufaną osobę (nie, nie podam namiarów!). Dla mnie to autorytet, osoba skromna, z klasą, dyskretna, kulturalna, dla niektórych postronnych pewnie dziwak, bo: nie ma konta ani fanpage na fb i nie przyjmuje kilkunastu osób dziennie.





      jutrzenka38 napisała:

      > W moich wyobrażeniach dar wróżenia jest darem losu. Wróżka, czy wróż powinni by
      > c empatyczni i wrażliwi. Jasnowidzącą była Wanga, mieszkająca w Bułgarii w pobl
      > iżu granicy z Grecją. Zapłatą za jej jasnowidzenie były kwiaty, które uwielbiał
      > a. Twierdziła, że dar jasnowidzenia ma od Boga i nie ma prawa bogacic się na ty
      > m. Nie o tym - jednak - chciałabym napisac.
      >
      > Nie kwestionuję, że wróż Maciej zna się na kartach. Drażni mnie - jednak - jego
      > rozbuchane ego. "Ja o tym wiem", "mnie nic nie trzeba mówic", "a przecież mówi
      > łem", etc. Przerywanie rozmówcy, pozostawianie wspomnianego z niedosytem, czy l
      > ękiem.
      >
      > A co Wy o tym sądzicie? Czy trafne są jego przepowiednie? Widziałam cennik pana
      > Macieja - 15 - minutowa konsultacja to koszt 100 złotych, za każdy następny kw
      > adrans, czy godzinę - kolejne setki. Tyle, ile profesor Uniwersytetu Medycznego
      > (sic!!!)
      • Gość: Margo20 Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? IP: *.43.3.248.dsl.dyn.forthnet.gr 13.05.13, 14:09
        El zgadzam się z tobą w 100%
    • jutrzenka38 Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? 13.05.13, 15:37
      Do El,

      Ubolewam nad faktem, że internauci nie czytają wnikliwie wypowiedzi innych. Pisząc o Wandze - jasnowidzącej z Macedonii (tej, należącej do Bułgarii) - nie popelniłam wobec niej żadnego nietaktu.
      Przytoczylam - jedynie - suche fakty. Zestawiłam te dwie postacie w kontekście empatii i wrażliwości. To są cechy, które POWINNY charakteryzowac osoby parające się wróżbiarstwem, bo mają do czynienia z delikatną ludzką materią.

      Nigdzie też nie zanegowałam pobierania opłaty za wróżby. przytoczyłam jedynie suche fakty.
      Opłata w kwocie 100 zlotych za piętnastominutową konsultację u wróża Macieja w kontekście wykształcenia profesora Uniwersytetu Medycznego jest paradoksem zważywszy na brak empatii u wspomnianego wróża.

      Nie wątpię, że są wróżki i wróżowie empatyczni, którzy za wiedzę pobierają opłatę, a jednocześnie pomagają zbłąkanym duszom.

      Jednakże - są i tacy - którzy "żerują" na ludzkiej slabości i zagubieniu, a wróżbiarstwo jest wdzięcznym polem do popisu.

      Proszę czytac ze zrozumieniem.
      • jutrzenka38 Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? 13.05.13, 16:07
        Jeszcze jedno. Nie neguję potrzeby powróżenia. Sama - chętnie poszłabym do mądrej, empatycznej i wrażliwej wróżki, ktora za opłatę (w ramach ludzkiej przyzwoitości) dała by mi przysłowiowe światełko w tunelu.

        W sobotniej edycji programu ezoterycznego wróż Maciej wywróżył słuchaczce, ze nie będzie miec dzieci (sic!!!) - coś w tym sensie - i zaraz się z nią rozłączył. Przecież takie stwierdzenie może złamac życie tej kobiecie. Jak sądzę - młodej. Wspomniany wróż podkreśla z dumą, że zawsze mówi prawdę. A przecież - chocby - w przysiędze Hipokratesa - jest zapis Primum non Nocere. Przede wszystkim - nie szkodzic.

        Kłania się...etyka...
        • Gość: Matt Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.13, 17:09
          Dla mnie te wszystkie wróżby, to jest pajacowanie na ekranie i to, że się faktycznie jakiś procent sprawdza zależy moim zdaniem nie od zdolności wróżbiarskich, tylko od zaszczepianych sugestii. Warto również wziąć pod uwagę taką możliwość, że na wizję mogą dzwonić podstawione osoby jako klienci zachwalający sprawdzalność wróżbity i interes się kręci i wkręcają się klienci ze swoimi rodzinami i bliskimi wydając grube pieniądze a nawet zaciągając kredyty na takie bzdury.
          Kościół też zarabia na "usługach" duchowych i jeszcze jaka hipokryzja: wiadomosci.onet.pl/kraj/kosciol-ostrzega-przed-wrozbitami-tv-reaguje,1,5514399,wiadomosc.html
          Należy ufać swojej intuicji przede wszystkim a każdy ją ma.
        • Gość: Margo20 Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? IP: *.74.238.113.dsl.dyn.forthnet.gr 13.05.13, 17:54
          > W sobotniej edycji programu ezoterycznego wróż Maciej wywróżył słuchaczce, ze n
          > ie będzie miec dzieci (sic!!!) - coś w tym sensie - i zaraz się z nią rozłączył.

          I niech to będzie przestroga dla tych, które dzwonią i zadają tak ważne pytania. Do lekarza a nie do wróżbity!!! Jeszcze jedno: zadając pytanie trzeba liczyć się z tym, że odpowiedź może być tego rodzaju, dlatego bieda jak rozumu NIET i wydzwania się po wróżkach i wróżbitach zamiast do lekarza i badania zrobić!

          Etyka? 99% społeczeństwa w dzisiejszych czasach nie ma pojęcia co to słowo znaczy...
      • Gość: el Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 14.05.13, 00:33
        Pozwolę sobie sprostować! Zrozumiałam Cię, jak również przeczytałam ze zrozumieniem co napisałaś. Natomiast mam wrażenie, że Ty opacznie odebrałaś co napisałam. Nie miałam na myśli, że popełniłaś nietakt! Absolutnie nie! Miałam jedynie na myśli, że zestawienie Wangi (czyli Osoby z najszlachetniejszym darem!) z niejakim Maciejem (którego, w mojej ocenie, jedynym darem jest grubiaństwo w prymitywnym wróżbiarskim wydaniu) to przykład jakby chcieć porównywać lite złoto ze złotkiem z opakowania czekolady.

        A w ogóle, to moja wypowiedź była o wiele szersza niż tylko to, nad czym ubolewasz. Ponadto nie chę się skupić, a nie pisaniu o jakimś Macieju, który w mojej ocenie nie zasługuje na absolutnie żadną uwagę ponad to co napisałam. Jak jest, każdy (chyba) widzi, a kto nie widzi pewnie nie jest ślepy, lecz za-śle-pio-ny, a z pewnością nie spełna...

        jutrzenka38 napisała:

        > Do El,
        >
        > Ubolewam nad faktem, że internauci nie czytają wnikliwie wypowiedzi innych. Pis
        > ząc o Wandze - jasnowidzącej z Macedonii (tej, należącej do Bułgarii) - nie pop
        > elniłam wobec niej żadnego nietaktu.
      • Gość: goscinnie Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? IP: *.hostowo.eu 14.05.13, 00:47
        wypisz wymaluj tytułowa postać tematu

        jutrzenka38 napisała:

        > Jednakże - są i tacy - którzy "żerują" na ludzkiej slabości i zagubieniu,
        > a wróżbiarstwo jest wdzięcznym polem do popisu
    • sanowapka Re: Czy ufacie wróżbicie Maciejowi? 03.03.23, 09:57
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja