Po prostu powiedzieć

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 13:03
Witajcie.
Po prostu mam dość i chcę komuś przysłowiowo wypłakać się:). Zawsze byłem
optymistą, zawsze wierzyłem, że z nowym dniem rodzi się nowa nadzieja, ale
teraz. Myślałem, że znalazłem miłość, taką prawdziwą miłość. Plany, wspólne
marzenia, miałem już termin oświadczyn i co? W jednej chwili wszystko się
skończyło. Teraz znowu jestem samotny, a samotność to jedyna rzecz której
naprawdę się obawiam. Jak to mam w naturze, gdy przebolałem stratę
tej "jedynej", próbowałem umawiać się, spotykałem się, ale nic. Teraz czuję
się jak puste naczynie. Uśmiecham się w pracy mają mnie za luzaka, sypię
dowcipami, ale tak naprawdę to mam dość. W domu nie mam z kim porozmawiać
więc robię wszystko aby chwile gdy nie ma wokół mnie ludzi było jak najmniej.
Nauka języka, siłownia, ale wiem, że i tak przyjdzie noc a wtedy koszmary i
poczucie zimnej samotności. Czy zwracam się z prośbą o pomoc? Chyba tak.
Wiem, że świat nie jest zły, wystarczy, że spojrzę za okno - świeci słońce,
ptaki śpiewają, ale... nie mam nikogo z kim mógłbym dzielić się tą radością.
Czuję ogromną potrzbę bycia z kimś, z kimś bardzo specjalnym, jedyną ukochaną
kobietą. Jestm wagą z 5.10.1977. Dzięki, że ktoś mnie wysłucha. Nigdy nie
wierzyłem w horoskopy, ale teraz jak głupi szukam pomocy wszędzie, jakiejś
wskazówki. Pozdrawima.
    • ewa.gs Re: Po prostu powiedzieć 28.07.04, 13:37
      Optymisto,
      Myślę, że Bóg czasem zamyka jedne drzwi, żeby otworzyć drugie.
      Skoro wszystko się skończyło, to chyba nie była to ta jedyna wielka miłość,
      mimo to - wcześniej chciałeś ją utrzymać. Czy gdyby się udało, byłbyś potem
      szczęśliwy? Czasem tak kurczowo trzymamy się iluzji, którą sobie wytworzyliśmy,
      że sami z niej za nic nie zrezygnujemy. Jedyną metodą odwiedzenia Cię od
      zamiaru unieszczęśliwienia się była widać interwencja "ogórna" - rozypało się.
      Myslę, że kiedyś zobaczysz, że z korzyścią dla Ciebie.
      Mówię to z własnego doświadczenia ale i z doświadczeń innych ludzi, z którymi
      rozmawiałam.
      Pozdrowienia i głowa do góry.
    • Gość: Sylo Re: Po prostu powiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 16:54
      Zadziwiające jest jak duzo jest takich przypadków jak ten opisany przez Ciebie.
      Podpisuje sie pod tym obiema rekami:). Ja tez nigdy nie korzystałam z pomocy
      horoskopów, tarota i innych wrożb, az tu nagle wszystko wywrociło sie do gory
      nogami. Znajomi troche pomagali ale mi wciąż było mało. Poszłam do tarocistki i
      uważam ze zrobiłam bardzo dobrze, oprócz "wrozenia" sa bardzo dobrymi
      psychologami. Do wrozb podeszłam z dystansem aczkolwiek cos tam sie
      zgodzilo...ale tak chyba jest zawsze:)Nie trzeba sie tego wstydzic ze szukamy
      pomocy nawet u kogos takiego. Ja tez myslalam ze to wielka milosc, ktora zdarza
      sie tylko nielicznym, tez mielismy plany i tez wszystko sie skonczylo w jeden
      chwili bez zadnej zapowiedzi i tez teraz ucze sie zyc w samotnosci. Po 5-letnim
      zwiazku ciezko jest się przyzwczaic:( Jedynym sposobem na przetrwanie dla mnie
      jest akceptacja tego co sie stało i co bedzie. To co napisała Ewa powinnismy
      chyba zawiesic sobie nad lózkiem " wszystko sie obróci na naszą korzysc" w
      innym wypadku zwariujemy:))))
    • nadia.kona Re: Po prostu powiedzieć 07.01.23, 13:02
      To elektryzuje wręcz
    • nadia.kona Re: Po prostu powiedzieć 27.01.23, 02:02
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • nadia.kona Re: Po prostu powiedzieć 04.02.23, 22:51
      Myśle, że to ciekawe.
    • anielowkad Re: Po prostu powiedzieć 14.02.23, 10:55
      Ciekawe
    • anielowkad Re: Po prostu powiedzieć 20.02.23, 12:10
      Nie jest to oczywiste
    • ingaponga Re: Po prostu powiedzieć 27.02.23, 07:35
      To ciekawe pytanie
    • agrentowy4321 Re: Po prostu powiedzieć 09.03.23, 00:47
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
Pełna wersja