Gość: lukrecyja
IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
24.11.13, 22:14
Moja babcia zmarła pod koniec maja zeszłego roku; odeszła w szpitalu, prawdopodobnie nie do końca świadomie; lekarz twierdził, że podczas snu. Przez ostatnie miesiące cierpiała na postępującą demencję, myliła jej się teraźniejszość z przeszłością (wspomnienia wojenne...), miała stany lękowe i przywidzenia.
Od momentu jej śmierci, bardzo często widzę ją w snach i mogłabym to wytłumaczyć faktem, że to była moja "ostatnia" babcia i za nią tęsknię... tylko że w tych snach ciągle powtarza się jeden motyw: babcia wygląda i zachowuje się jak żywa, jest w swoim mieszkaniu, ale nie wie, że nie żyje. Wszyscy ją przekonujemy w tych snach, że powinna odejść, ale ona upiera się, że jest żywa i wcale nie umarła.
Wczoraj mi się śniło, że przyłapałam babcię, jak wyrzuca/ukrywa jedzenie, bo chciała udawać żywą i pokazać nam, że normalnie je i funkcjonuje.
Powiedzcie proszę, co mogę zrobić? Myślałam o mszy za Jej duszę.
Dodam tylko, że osobiście przywiązuję bardzo dużą wagę do snów, niektóre mi się sprawdzają (najbardziej spektakularne to oceny na maturze i o spotkaniu przyszłego męża).