mia-rossa
26.12.13, 11:55
Witajcie, mnóóóóóstwo ludzi pisze pyta i reklamuje uroki miłosne... Ale nie ma osoby, która by szczerze napisała jak to przebiegało u niej... Postanowiłam założyć taki wątek.
Osobiście korzystałam (koło lata 2013) z pomocy wielu... [Posłużę się tutaj ich pseudonimami, bo myślę, że warto na te osoby UWAŻAĆ- choć mogły komuś pomóc] i Lilith i Apoloneusa który jak zobaczył moją wiadomość do niego (że mu nie odpuszczę jak mi się nie sprawdzi) napisał tylko : "Rezygnuję z pomocy dla Pani"
Ogólnie miałam ciężką sytuację , bo partner poszedł do innej , a ja sama miałam dziecko do utrzymania... Ale dawałam radę, choć serce dalej biło w jego stronę...
Tak jak pisałam korzystałam z pomocy ok. 4 osób, wydałam około 3000zł... za cuda wianki.
Odpuściłam sobie do października tego roku... ZAŁAMANA.
I znów siedziałam na tym forum i oglądałam wpisy, reklamy etc. ....
postanowiłam poszukać na internecie sama. Znalazłam kilka ofert osób, o których wcześniej nie widziałam nic..Skuszona postanowiłam wybrać jedną panią.
Kontaktowałam się z nią i ogólnie przyjęła mnie u siebie (musiałam dojechać), ale wydawało mi się to fer- w końcu osoba, która nie boi się spotkać w takich sprawach....
pani przyjmuje w cztery oczy i do niej się zgłosiłam i dużo się zmieniło...
Chociaż efekt zauważyłam w środku listopada to byłam pod wrażeniem- osoba, która mnie nienawidziła zaczęła dzwonić, interesować się dzieckiem, zapraszać na obiad... Ale zdałam sobie sprawę, że to jednak osoba, która mnie skrzywdziła, a tylko za pomocą magii tak na prawdę się odzywa... wymuszone. Postanowiłam zamknąć sprawę tylko na alimenty i ewentualne widzenie. więc ogólnie jestem zadowolona i wiem, że jak znajdzie się osobę odpowiednią to wszystko się uda :)
Niestety wielu jest naciągaczy i łgarzy ........ dlatego warto mieć na uwadze historie życia wyssane z palca (spotkanie z indianką w XXI wieku i szamanem tańczącym unga bunga - wiemy o kogo chodzi...).
Na prawdę w tym coś jest....