nie wierze w to że ktoś mnie pokocha

IP: *.euronet.net.pl 30.08.04, 21:51
mimo, iz mam tylko (a moze az) 24 lata, to juz w to nie wierze. każdy naokoło
kogoś ma, a ja nie, ciągle sama. mimo iż pojawiają się faceci, którzy prawią
komplementy, to jednak nie ma takiego, który byłby tylko dla mnie. czy
możliwe, że dla mnie na tym świecie nie ma drugiej połówki pomarańczy? czy
taka sytuacja jest możliwa? bo gdyby ktoś dał mi 100% pewność, że już zawsze
będę sama, to zrezygnowałąbym z życia, bo wiem że samotność to ostatnia rzecz
jakiej pragnę, ona mnie zabija. jak myślicie?
    • jz2004 Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha 30.08.04, 22:23
      Proste rozwiazanie dla Ciebie. Idz jutro do ksiegani/wypozyczalni i poszukaj
      ksiazke Louise L. Hay "Heal Your Body". Kobiety to lubia!

      jz.
    • Gość: monika Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 10:36
      no widzisz,mam ten sam problem!!!!
      tyle tylko ze ja mam 22 lata a to boli...i najlpesze jest to ze nie wiem o co
      chodzi,brzydka nie jestem,glupia tez nie,zamknieta w sobie rowniez nie...
      a co do samotnosci-zgadzam sie,w koncu kiedys bedzie sie jej mialo dosc!Ile
      mozna uciekac lub gonic za czyms...ucieczka nie jest idelanym sposobem na
      samotnosc.sama sie na tym łapie,ze uciekam,w prace,w studia,poza moje
      miasto...ale kryzys predzej czy pozniej i tak mnie dopada...
      coz pozostaje nam pozostac optymistkami! i trzymac głowe do gory,mimo ze nie
      zawsze ma sie na to ochote!
      Pozdrawiam
      • Gość: })i({ Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: *.is.net.pl 31.08.04, 17:44
        Ja też mam ten sam problem. Mam 25 lat i czuje, jakby mi życie bez sensu
        uciekało. Też w coś uciekam,żeby nie myśleć o samotności, ale to nie takie
        łatwe, szczególnie, kiedy wracam do pustego mieszkania, gdzie nikt na mnie nie
        czeka. Ciągle sama,ale powoli się przyzwyczajam, że tak będzie zawsze. Choć mam
        taką malutka iskierke nadziei, że i do mnie kiedys się uśmiechnie szczęście, że
        i mnie ktoś kiedyś mocno pokocha.
        Pozdrawiam Was serdecznie
        • Gość: monika Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:07
          czyli nie jestesmy same :)
          to sie musi kiedys zmienic,choc wiem ze potem juz sie nawet przestaje w to
          wszytko wierzyc!człwoiek jest ogarniety apatia i wrecz niechecia do
          wszystkiego...
    • Gość: ivi Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: 213.199.221.* 31.08.04, 11:33
      ja mam 21 lat znalazkam juz moja druga polowke , ale on mnie zostawil i
      uwiwerzci mi to bardziej boli, nie umialam sie odnalesc mieszkalismy razem a
      nagle musialam nauczuc sie zasypiac i budzic sie sama , musialam nauczyc sie
      sama zyc a powiem wam szczerze ze jeszcze do konca nie umiem sie z tym pogodzic
      a minely juz 3 mce to dopiero boli, z perspektywy czasu chyba wolalbym go nie
      poznac
      • Gość: Anka Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: 62.111.195.* 31.08.04, 11:58
        Jeśli mogę Cię pocieszyć to po 7 latach przechodzi
      • Gość: monika Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 12:14
        nie wydaje mi sie to do konca prawda.nie wierzez ze wolalabys go nie poznac,
        zdaje sobie sprawe ze to strasznie boli,wiem co przechodzisz,mnie to co prawda
        nie dotyczy,ale moja przyjaciolka miala to samo.Jednak patrzac z perspektywy
        czasu-wolalabys caly czas byc sama jak palec???niz miec kochanego faceta??
        chyba jednak nie...
        • Gość: :-( Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: *.euronet.net.pl 31.08.04, 17:39
          ja tez ani brzydka, ani glupia. komplementow slysze mnostwo, ogolnie jestem
          lubiana osoba, ale nie moge trafic na ta jedna jedyna polowke. to naprawde
          boli. nieudany zwiazek tez mam za soba, troche mnie on wykonczyl psychicznie,
          sama nie wiem cvzy dobrze ze byl, czy lepiej by bylo jakby go nie bylo. moze
          teraz inaczej patrzylabym na swoje zycie, moze wierzylabym w siebie, to w tym
          momencie nie wierze ze jestem cokolwiek warta.
          • Gość: })i({ Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: *.is.net.pl 31.08.04, 17:54
            Nie mów tak o sobie!!! Ciężko jest ponownie zaufać, szczególnie jeśli
            zostaliśmy wykorzystanie przez kogoś, kogo kochaliśmy, przez bliską osobę. Wiem
            o czym pisze, bo to samo przerabiałam. Długo nie mogłam sobie darować, ze tak
            dałam się oszukać i wykorzystać, a tak ufałam. Ale najgorsze w tym wszystkim,
            to obwiniać siebie. A często to robimy, niestety. Wiesz :-( , piszesz po części
            tak, jak ja bym to pisała :(
    • Gość: buża berta Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:40
      Witam, jeszcze parę miesięcy myślałam identycznie jak Ty, też czułam się
      samotna, niekochana i beznadziejnie nastawiona do świata. Powtarzałam sobie że
      trzeba żyć, przystosować się do życia w pojedynkę ale świadomość samotności do
      końxca życia była przerażająca:-( tym bardziej że wtedy mialam już 26 lat:-)
      Teraz mam faceta ale powiem szczerze, że czasami czuje sie nadal samotna i
      brakuje mi czegoś. Zawsze mialam wyidealizowany portret tego jedynego a
      rzeczywistość teraz jest całkiem inna. Nie wiem czy nie jestem zakochana tak
      naprawdę czy życie we dwójkę może nie jest wcale takie piękne??? w każdym razie
      po tylu latach czekania na tego jedynego czuje niedosyt... teraz powiecie że
      jestem z nim bo nie chce być sama, bo po części tak może i jest ale są chwile
      kiedy jest nam dobrze. Już sama nie wiem... szukaj może trafisz lepiej niż ja:-
      ) pozdrawiam!!!
    • rekinek01 Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha 31.08.04, 20:44
      Zajmuję sie astrologią i wiem, że każdy może znaleźć datę urodzenia kogoś, z
      kim może przeżyć wielką miłość. Wystarczy znać się trochę na astrologii i
      przeczesać żmudnie Efemerydy Planet (to taka księga zawierająca pozycję planet
      na każdy dzień). Pozdrawiam
      • jz2004 Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha 31.08.04, 22:29
        Gdyby autorka chciala to wszystko skalkulowac to do tematu wrocilibysmy za
        kilka miesiecy. No i jeszcze musiala by wiedziec co to oznacza milosc dla niej
        samej :) A i nawet wtedy gwarancji nie ma ze bedzie zadowolona. Rekinek -
        zdradzisz nam wyniki swoich poszukiwan ;)

        (ktore aspekty lubisz bardziej od innych w kontekscie tego watku)

        jz.
        • rekinek01 Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha 01.09.04, 00:07
          Nie twierdzę, że łatwo jest odszukać takie daty ale zasygnalizowałem, że
          istnieje taka możliwość, dlatego zawsze znajdzie sie ktoś, kto jest w stanie
          nas pokochać (pozostaje kwestia odnalezienia go, np. po dacie urodzenia).
          Oczywiście, że to bardzo nietypowy sposób ale coś w tym jest :)
          Pozdrawiam.
          • jz2004 Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha 01.09.04, 00:38
            Pal licho teorie, praktyka Rekinek praktyka :) Warto by bylo sobie lekko
            popisac tylko kto probowal w ten sposob ? Ja ze swojej strony moglbym sprawdzic
            bardzo rzadki przypadek (jak sadze) koniunkcji mojej wenus do jej marsa i vice
            versa ;)

            (moglbym tylko sie wstydze)

            jz.
    • agrentowy4321 Re: nie wierze w to że ktoś mnie pokocha 08.03.23, 19:13
      Bardzo trudny temat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja