Przypadek smutno-radosny

19.09.14, 20:41
Minęło już trochę czasu, ale postanowiłem opisać swój przypadek aby dodać otuchy tym co jeszcze walczą. Spotykałem się z dziewczyną ponad 3 lata i wszystko było jak w bajce, pewnego dnia pani mojego serca oznajmiła mi, że to koniec, że już nic do mnie nie czuje i się wyprowadziła. Jeździłem, błagałem ale było tylko gorzej, z czasem ona zaczęła się sporykać z kimś innym co oznaczało dla mnie koniec świata. Minęło kilka miesięcy nieustannego płaczu i wizyt u psychiatry zanim stanąłem na nogi. Postanowiłem jeszcze raz zawalczyć z pomocą ezoteryki, szybko i boleśnie się przekonałem, że większość ofert to zwykle oszustwo. Natrafiłem wtedy na blog pana, który na swoim blogu opisywał wszystko prosto i szczerze. Właśnie ta szczerość przekonała mnie aby jeszcze raz zaufać. Miałem 7 dniowy rytuał anielski i spętanie, niecały miesiąc po tych zabiegach ku mojemu zaskoczeniu i wielkiej radości odezwała się moja była. Z czasem zaczęła dzwonić codziennie i proponować spotkania. Po miesiącu wróciliśmy do siebie i dzisiaj planujemy ślub na marzec, a mój skarb jest we mnie wpatrzona i zakochana tak jak jeszcze nigdy jej nie widziałem. Pan Artur oczywiście otrzymał ode mnie ogromne podziękowania i mam teraz dług do końca życia i byłbym w stanie zrobić wszystko dla tego człowieka. Moim celem nie była żadna reklama, ale danie wam nadziei, że jednak kiedyś będzie dobrze.
    • 4marti Re: Przypadek smutno-radosny 19.09.14, 23:06
      Super!!! A możesz podać namiary na Pana Artura??? I jaki jest koszt???
      • skubas1984 Re: Przypadek smutno-radosny 02.10.14, 17:32
        Pisałem na art1986@op.pl adres mam z bloga urokmilosny.blogspot.com ale to było jakiś czas temu, z tego co słyszałem teraz już nie robi rytuałów jak piszą do niego z internetu. Kuzyn też bardzo chciał mieć robiony u niego rytuał ale Artur się nie zgodził. Więcej takich przypadków inspirujących znajdziesz tutaj na firum
        forum.gazeta.pl/forum/w,247508,147837878,147837878,Artur_lista_podsumowanie.html

        Lektura tego bardzo pomogła mi w ciężkich chwilach.
    • fransua0522 Re: Przypadek smutno-radosny 20.09.14, 09:54
      No i super o takie wpisy chodziło,a nie tylko zadziałał i to lepiej.
    • juja05 Re: Przypadek smutno-radosny 20.09.14, 22:56
      hmm , a nie boisz się, że takie rytuały- spętanie osoby, która nie ma o tym pojęcia mogą obrócić się przeciwko Tobie? Będziesz miał odwagę przyznać przed swoją ukochaną w jaki sposób odzyskałeś jej uczucie? Pewnie nigdy się o tym nie dowie... Takie działania to czarna magia, osobiście nie polecam.
      • fransua0522 Re: Przypadek smutno-radosny 21.09.14, 07:18
        hmm . a może przez takie działanie ona odeszła - niepomyślałeś?
    • juja05 Re: Przypadek smutno-radosny 20.09.14, 23:12
      Pomyśl jeszcze, że stosując takie zabiegi, odbierasz ukochanej osobie wolną wolę, czynisz z niej niewolnicę, to Twoim zdaniem jest miłość? Moim zdaniem to nie ma z tym pięknym uczuciem nic wspólnego... To nie jest odwzajemniona miłość tylko spętanie... czyli niewolnictwo uczuciowe:(
    • maja.1987 Re: Przypadek smutno-radosny 22.09.14, 10:51
      To nie moja sprawa ale postanowiłam ze cos napisze.
      Kilka miesięcy temu zostawił mnie moj partner z ktorym byłam ponad dwa lata, planowaliśmy slub itd. On zostawił mnie nagle po krótkim czasie miał juz inna. Zanim miał kogos tez miałam mysli ze rzucę na niego urok itd... Ze tak bardzo go chce... Zawsze mi jednak cos przeszkodziło w rzucenia uroku i dzis wiem ze chyba jednak dobrze sie stało. Minęły miesiące, emocje sie uspokoiły, uczucie mam nadzieje ze sie wypala. To nie jest tak ze juz całkowicie mi przeszło, moze cos tam mnie jeszcze przy nim trzyma jakies uczucie ale juz nie wyobrażam sobie rzucać na niego uroku a nawet z nim byc. Jedyny rytual jaki bym zrobiła to na odcięcie od niego. Gdyby on do mnie wrocil zaczarowany jakimś urokiem to ten zwiazek na pewno szczescia by mi nie dał bo ciagle miałabym świadomość ze on nie jest ze mna bo chce, tylko dlatego ze jest w pewien sposob zaczarowany... Jeżeli tobie to nie przeszkadza to życzę ci mimo wszytsko szczescia.
      • juja05 Re: Przypadek smutno-radosny 22.09.14, 17:07
        Masz bardzo zdrowe i dojrzałe podejście do tematu. Nie można na siłę nikogo zmusić do miłości. Czasem się wydaje, że odejście ukochanej osoby, to koniec świata, a z perspektywy lat okazuje się, że ten człowiek po prostu nie był dla nas. Na żadnych rytuałach szczęścia się nie zbuduje, bo to jest manipulacja czyjąś podświadomością, kodowanie niby na miłość, a tak naprawdę dla własnych egoistycznych pragnień, czy pobudek, bez uwzględnienia potrzeb, uczuć i woli tej drugiej strony.
        Piszesz o rytuale odcięcia, zastanów się jednak, czy chcesz komuś nieznanemu z internetu powierzać pracę z Twoją energią, żeby ingerował w Twoją podświadomość ... Są oczywiście różne techniki wizualizacji, mniej inwazyjne, które pewnie mogłabyś sama zastosować, bez ingerencji w Twoją energetykę osób trzecich, jednak sama nie próbowałam, a jedynie o tym słyszałam, więc nie mogę polecić. Wiem, o czym piszesz, bo też przez to przechodziłam... Jednak nie tylko pozytywne uczucia są w życiu potrzebne, również ból, cierpienie i tęsknota...o ile nie są w jakimś patologicznych dawkach, to raczej nas wzbogacą niż złamią.
        Oczywiście Twój wybór, rozważ wszystkie za i przeciw.
        Pozdrawiam
        • maja.1987 Re: Przypadek smutno-radosny 22.09.14, 19:26
          Mysle ze nie da sie byc ciagle pozytywnym... Czasami mimo wszytsko jakies przygnębienie, cierpienie przychodzi. Sytuacje życiowe zwłaszcza te gorsze nie powinno sie odbierać jako katastrofy a jako lekcje. Jestem zdania ze nic nie dzieje sie bez powodu. Bol i cierpienie uczą i jestem na to żywym przykładem. Istnieją rytualy ktore możemy sami zrobic, nie sa to jakies silne rytualy. Powinno sie tez miec swiadomosc tego co robi. Nie mam jednak pojęcia ile czeka sie na efekty rytuałów i jak sie ludzie po nich czuja.
          Mimo ze czasami jeszcze przychodzi tęsknota i cierpienie po byłym partnerze to wiem ze to juz przeszłość i musze zrobic to co dla mnie w takiej sytuacji najlepsze czyli zapomniec. On układa sobie zycie z kims innym, raczej juz go nie interesuje tak wiec mimo ze uczucia i emocje jeszcze na to sie nie godzą ja juz sie z nim pożegnałam mimo ze to strasznie trudne i bolesne ale wiem ze musiałam.
          • slonecznik831 Re: Przypadek smutno-radosny 23.09.14, 10:46
            To on cie zostawil dla innej tak? A psulo sie miedzy wami czy cos? Ja naprawde nie rozumiem jak tak z dnia na dzien mozna zostawic jak jeszcze "wczoraj" bylo fajnie...
    • gazeta_mi_placi Re: Przypadek smutno-radosny 23.09.14, 11:25
      Kto jeszcze w XXI wieku w centrum Europy wierzy jeszcze w te brednie i daje się naciągać (bo za darmo ten "urok" zapewne nie był) tym spryciarzom?
    • haniel1 Re: Przypadek smutno-radosny 25.09.14, 07:18
      A ja też czekam choć minęło już od pierwszego rytu prawie 9 miesięcy a od ostatniego ponad 5 miesięcy.
      • gazeta_mi_placi Re: Przypadek smutno-radosny 25.09.14, 09:01
        Naprawdę w to wierzysz?
      • wiara-i-przeznaczenie Re: Przypadek smutno-radosny 03.10.14, 16:49
        Dokładnie. Mogę potwierdzić bo sama osobiście byłam na urokach finansowych w Londynie u Itona. U mnie się sprawdziło, i nawet został mi jakiś amulet od tamtego czasu. Facet jest skromny i mogę powiedzieć tutaj nic złego. Fakt ma dosyć ciężki charakter.
    • malakotwiczka Re: Przypadek smutno-radosny 02.10.14, 18:50
      robi jeszcze?
      • raf0070 Re: Przypadek smutno-radosny 03.10.14, 11:37
        to chyba jakieś żarty ze ten gośc jest dalej w sieci, kiedyś sie dałem nabrac i zamówiłem ten ryt, nic nie pomógł, przecież te opinie które tu są pisane ze coś rzekomo działa to jeden wielki blef, 99% oferujących ryty tutaj samemu pisze sobie pozytywy, poprzednia wrozka u ktorej mialem ryt robiła to samo tylko to dopiero wyszło z czasem zanim wyciągneła kupe kasy, ludzie nie wierzcie w te bajki ze jakis anonimowy blogger wam coś pomoze, jeżeli już to kontakt tylko osobisty choć i to nie daje żadnej gwarancji ale jest większe prawdopodobieństwo ze taka osoba nie jest oszustem
    • fiorka-at Re: Przypadek smutno-radosny 09.10.14, 12:20
      gazeto dlaczego nie ukażecie kłamstw 6tekla czyli ja2312
    • 0fiska Re: Przypadek smutno-radosny 15.10.14, 21:05
      Szukam pilnie kontaktu do Artura
      • klebusszek Re: Przypadek smutno-radosny 16.10.14, 22:11
        Możesz jedynie pomarzyć, że Artur wykona Ci rytuał, dwa miesiące go prosiłam. Ale ja to zawsze już mam takie szczęście koleżanki z forum kafeterii u niego robiły i wszystkie są szczęśliwe, a ja zaufałam wtedy wróżce z wrozbyonline straciłam jedynie pieniądze, żadnego efektu i przepadła mi szana zrobienia rytuału tak naprawdę u jedynej skutecznej osoby, która potrafiła pomóc. Jak człowiek ma pecha to już całe życie :((((((((((
    • melania-tr Re: Przypadek smutno-radosny 17.10.14, 10:57
      Mi też się nie udało, gdyby jednak komuś udało ubłagać się pana Artura jestem gotowa zapłacić 500 złotych za odstąpienie terminu plus oczywiście koszty rytuału.
      • oksana89 Re: Przypadek smutno-radosny 17.10.14, 18:08
        Artur był skuteczny ale miał swoje dziwne zasady. Pytałam się o urok ale miałam wątpliwości więc postanowiłam zaczekać aż koleżanka, która zamawiała wcześniej będzie mieć efekt. Po niecałym tygodniu byłam już pewna i napisałam do Artura, a on że nie wykona mi rytuału, nie współpracuje z osobami, które mają wątpliości i nie odpisze już na żadną wiadomość. Fakt był skuteczny ale powinien też rozumieć że każdy może potrzebować czasu do namysłu, a tu prosiłam, tłumaczyłam i na żadną wiadomość nie otrzymałam już odpowiedzi.
        • ruudai Re: Przypadek smutno-radosny 17.10.14, 18:13
          Kobieto nie siej defetyzmu i głupot! Jaki Artur, jaki Szaman, jaki Kozak? To wszystko sami oszuści i cwaniaki z zielonego lasu. Nie bądź żałosna!
        • oksana89 Re: Przypadek smutno-radosny 17.10.14, 18:30
          Czy ty masz jakąś obsesje czy paranoję?
    • kliment3 Re: Przypadek smutno-radosny 18.10.14, 11:47
      Gdyby ktoś ubłagał rytuał u Artura, to ja też jestem zainteresowany odkupieniem terminu tak jak melania-tr, cena do negocjacji. Piszcie a na pewno się dogadamy.
      • sabatini55 Głupota Kontratakuje 18.10.14, 14:46
        Jaja, jaja Artur sobie robisz tymi wpisami na 20 nicków. Ja jeszcze zapłacę byś nie spamował na tym forum. Strach ma oczy że nawet oferty nie masz a ludziom kit wciskasz
        • casablanka11 Re: Głupota Kontratakuje 19.10.14, 18:32
          Atakuje, Atakuje.

          sabatini55 napisała:

          > Jaja, jaja Artur sobie robisz tymi wpisami na 20 nicków. Ja jeszcze zapłacę byś
          > nie spamował na tym forum. Strach ma oczy że nawet oferty nie masz a ludziom k
          > it wciskasz
        • obiektywnyobserwator345 Re: Głupota Kontratakuje 19.10.14, 18:59
          Nie rozmieszajcie mnie z tym Arturem, już jakis czas temu byl reklamowany i co z tego wyszło, kolejny pic na wode i sterta oszukanych. Jakos nagle powstal z popiolow, jak innych zaczeli opisywac. Z czego pamietam to byl zbiorowy pozew na niego i podbno na swojej stronie przepraszal i obiecal zwrocic pieniadze...
    • pjetja05081987 Re: Przypadek smutno-radosny 19.10.14, 18:25
      Nie interesują mnie wasze przepychanki, ale też bardzo potrzebuje terminu u tego pana i mogę dobrze zapłacić, zaufałem wcześniej innej osobie i bardzo żałuję. Nie wierzysz mi, to podaj się za kogoś innego i na moje dane ubłagaj termin u tego pana a dostaniesz przelew tego samego dnia.
    • 6peja Re: Przypadek smutno-radosny 19.10.14, 19:13
      Czarny marketing działa w najlepsze. Dalej reklamujesz swój fałszywy cud wypisująca kłamstwa na temat wszystkich innych rytualistów. Wstydu za grosz nie masz. Każdy widzi, że sabatini, casablanka i obiektywnyobserwator to ta sama osoba nachalnie reklamująca tych oszustów z cud info.
      • obiektywnyobserwator345 Re: Przypadek smutno-radosny 19.10.14, 19:19
        Kogo reklamuje? Znajdź jakikolwiek mój post z reklama, jestem tutaj obiektywny i gdy widze podejrzane wpisy to pisze jak jest. Nie zaprzeczaj,ze nie pisali negatywnie o Arturze, nawet był, a moze jest nadal watek, gdzie on pisze we wlasnej osobie, ze ma 27lat , 9lat zajmuje sie magia...zalecam przejrzec watki o nim, pozniej mnie posadzac o reklame.
        • 6peja Re: Przypadek smutno-radosny 19.10.14, 19:26
          Obiektywny a zajmuje się tam gdzie nie ma żadnych dowodów. A omija największych oszustów tam gdzie ludzie przesyłają sobie skany, gdzie są dowody wpłaty i sprawy sądowe. Przypadkiem omijasz Lilith, ja2312, cud czyli największych oszustów a atakujesz wszędzie Artura, Itona, Apollonusa..... Konkurencja działa pełną parą, czarny marketing wręcz perfekcyjny.
    • czymniepokochasz Re: Przypadek smutno-radosny 23.10.14, 00:18
      Ma ktoś namiar na Artura??? P Artur jeżeli to czytasz proszę skontaktuj się ze mną, wiem że tylko ty potrafisz mi pomóc, dosyć już miałam niepowodzeń i potrzebuję teraz kogoś skutecznego. Proszę odezwij się.
      • beathryce Re: Przypadek smutno-radosny 25.10.14, 20:42
        Adres masz podany w internecie art1986@op.pl próbuj tam pisać, innego chyba nie ma ..... powodzenia
        • sabatini55 Re: Przypadek smutno-radosny 25.10.14, 21:09
          PO CO TEGO OSZUSTA REKLAMUJECIE. JUZ dawno spalony na tym forum jak i nie tylko
          • beathryce Re: Przypadek smutno-radosny 25.10.14, 21:14
            Piszesz na innych a sama też masz zryty łeb, chyba zacznę wierzyć w tej wpisy xeni że jesteś wróżką, bo twoich bredni czytać się nie da.
            • sabatini55 Re: Przypadek smutno-radosny 25.10.14, 22:37
              beathryce to sam Artur we własnej osobie sku...syn i złodziej wrócił tutaj bajki opowiadać!
              Macie laski link z inne wątku tego dziada


              forum.gazeta.pl/forum/w,247508,147837878,155259312,Re_Artur_zlodziej_i_oszust.html

              beathryce napisała:

              > Piszesz na innych a sama też masz zryty łeb, chyba zacznę wierzyć w tej wpisy x
              > eni że jesteś wróżką, bo twoich bredni czytać się nie da.
    • zetoja Re: Przypadek smutno-radosny 25.10.14, 21:52
      boze to artek jeszcze grasuje
      niby nie bierze osob z neta a gazety czy kafeterii, ale co rentgen ma w oczach, z episzaca do niego osoba ne jest stamtad?
      co kasa sie skonczyla czy inwestorzy z jukeja sie wypieli?
    • xenia444 Re: Sku...syn grasuje 25.10.14, 22:15
      Zabrał ci zarobek oszustko i nerwy nie wytrzymują. Sabinko D. K, weź coś na nerwy, bo twoje wojny z konkurencją już nikogo nie śmieszą.
      • baziatko Re: Sku...syn grasuje 26.10.14, 20:43
        ty naprawde masz cos z deklem
        wez napisz zbiorowy temat ze wszyscy jestesmy oszustami ;)
      • baziatko Re: Sku...syn grasuje 26.10.14, 20:45
        jakos mnie nie przekonuje facet, ktory swego czasu jeczal i blagal, by jemu ktos pomogl
        a potem wyskoczyl stronka, ze latami sie zajmuje magia i ma na koncoe 30 skutecznych rytualow ciekawe kiedy je robil? wtedy gdy skamlal o pomoc? z jednej strony prosi, z drugiej ryty trzaska? serio??
        a jego maila sobie w neta wrzuccie, same jakies marketingowe stronki
        na fejsbuniu to na hot 20 wyglada facet
        a xenia pierwsza obronczyni, moze to ty jestes arturem i gnoisz wszystkich?
    • beathryce Re: Przypadek smutno-radosny 26.10.14, 21:16
      Skopiuje bo nie chce mi się kilka razy tego samego pisać kolejnej nawiedzonej co konto założyła 5 minut temu.

      Liczysz na to, że kłamstwo powtarzane setki razy stanie się prawdą. Jedna wariatka wymyśliła i kolejne za nią powtarzają albo raczej ta sama tylko z różnych kont. Jeżeli ty jesteś bazienka z kafeterii to nic więcej nie trzeba tutaj dodawać.
      • baziatko Re: Przypadek smutno-radosny 26.10.14, 22:00
        poczytaj poprzednie tematy, wbij jego nick albo mail w google :) te dane sa tutaj, niczego sobie nie wymyslam, szukajcie i znajdziecie
        chyba ze juz srarturek powykasowywal te tematy :)
        • beathryce Re: Przypadek smutno-radosny 26.10.14, 22:23
          Te bajki napisała kiedyś pewna chora osoba, która o każdym tak pisała niejaka salamandra. Po twoim słownictwie widze, że dalsza,dyskusja z tobą nie ma sensu, nawet nie pytam się ile masz lat, a jak jesteś pełnoletnia to współczucia tylko.
          • baziatko Re: Przypadek smutno-radosny 27.10.14, 09:49
            te twoje "bajki" widzialam na wlasne oczy przegladajac tematy o lbm i innych
            umiem myslec a ne tylko powtarzac bezkrytycznie
            zgadzam sie z sabatini
            beathryce to sam Artur we własnej osobie sku...syn i złodziej wrócił tutaj bajki opowiadać!
            Macie laski link z inne wątku tego dziada

            forum.gazeta.pl/forum/w,247508,147837878,155259312,Re_Artur_zlodziej_i_oszust.html
            "
            ten watek tez wykasowany
            spieprzaj stad artur juz nikt sie nie nabierze
            • beathryce Re: Przypadek smutno-radosny 27.10.14, 09:56
              Widać popsuł ci Artur interes, ale kto by chciał robić ryty u nastoletniej wróżki z takim językiem i kłamilkwej.
              • baziatko Re: Przypadek smutno-radosny 27.10.14, 10:30
                nie jestem anstolatka sloneczko choc chcialabym ;p
                i nie jestem wrozka ani rytualistka
                jeden zero
            • casablanka11 Re: Przypadek smutno-radosny 27.10.14, 17:02
              Cieszę się że ktoś ma jeszcze oczy otwarte i myśli.


              baziatko napisał(a):

              > te twoje "bajki" widzialam na wlasne oczy przegladajac tematy o lbm i innych
              > umiem myslec a ne tylko powtarzac bezkrytycznie
              > zgadzam sie z sabatini
              > beathryce to sam Artur we własnej osobie sku...syn i złodziej wrócił tutaj bajk
              > i opowiadać!
              > Macie laski link z inne wątku tego dziada
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/w,247508,147837878,155259312,Re_Artur_zlodziej_i_oszust.h
              > tml
              > "
              > ten watek tez wykasowany
              > spieprzaj stad artur juz nikt sie nie nabierze
              • ireenka78 Re: Przypadek smutno-radosny 01.11.14, 11:00
                Dobrze że jeszcze pewne osoby myślą na tym portalu. Zdecydowanie jednak to powinni wstydzić się oszuści
                • mrtena Re: Przypadek smutno-radosny 09.11.14, 23:50
                  Beathryce napisałam Ci wiadomość, jak możesz prosze Cię o odpowieź.
    • 0fiska Re: Przypadek smutno-radosny 17.11.14, 21:54
      skubas1984 możesz podać jakiś kontakt do siebie?
      • kozeszq Re: Przypadek smutno-radosny 17.11.14, 22:12
        Sama też bym skorzystała....
    • merza843 Re: Przypadek smutno-radosny 29.11.14, 22:55
      Potrzebuje pilnie namiary na Artura, piszcie na merza843@gazeta.pl
      • super-mario-bross Re: Przypadek smutno-radosny 15.12.14, 15:27
        Skubas ja też mogę prosić kontakt do Ciebie? Widzę, że mamy podobną sytuacje.
    • nadia.kona Re: Przypadek smutno-radosny 04.12.22, 22:30
      Trzeba uwzględnić różne opinie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja