ew62cia
03.11.15, 07:06
Najpierw atakowal mnie nietoperz ,chcial mnie ugryzc wpiatac sie we wlosy ale trzymalam go mocno w rece i on tylko szczerzył zeby i wyrywal sie.
nastepnej nocy snilo mi sie ze wchodze na most drewniany tak rowniutko pokukladane deski,wszyscy mowia ze moze sie zarwac ale ja i jeszcze dwie osoby kobiety (jedna z rowerem) idziemy.Most nie jest ptosty tylko łukowaty czyli najpierw idziemy pod gorke stajemy na szczycie i na dole nie ma brzegu tylko jest rzeka ,woda czysta lekko rwaca.Trzeba zjechac na nogach na dol ,a tam stoi dwoch mezczyzn i łapia osoby tam zjezdzajace.Najpier kobieta puscila rower potem jedna po drugiej zjechaly do wody ,i zniknely pod nia.Mezczyzni zajeci rozmowa nie wdza tego i widac rece tych kobiet pod woda,ale przerywaja rozmowe i wyciagaja je.Ja boje sie wody wiec nie decyduje sie na zjazd tylko zauwazam na bokach mostu metalowe/kute prety i po nich próbuje przejsc.Okazuje sie ze za murkiem mostu jest jakby korytarz,przechodze przez murek i ide korytarzem gdzie siedza w pokojach ludzie.Na koncu jest pokoj i sciana z oknem ale i przejscie jakby na klatke schodowa.w pokoju siedzi mezczyzna i obserwuje mnie z nad okularow.pPrzeszlam obok niego zeby wyjsc ,ale te schody byly zastawione kwiatkami w doniczkach wiec zdecydowalm sie ze wyjde oknem.sen sie skonczyl,obudzilam sie.
Dzisiaj snilo mi sie ze siedze na ławce ,podchodza dwie dziewczyny i pytaja czy ja tez do spowiedzi powiedzialam ze nie wiec jedna z nich podeszla do konfesjonału (nie wiedzialam ze siedze obok niego a w srodk jest ksiadz) wyspowiadala sie ta dziewczyna wstala, ja wstaje i czuje ze wypadl mi zab.Wyciagam go, a to taki duzy stary popsuty zab,bez korzenia tylko taki jakby tylko powykruszany z jednej strony.
Moze mim ktos zinterpretowac te sny bo jestem wystraszona :(