nutka_walca
23.09.04, 14:59
Dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego tyle lat czekałam na miłośc swego życia
(ponad35)zeby teraz trafic na faceta ktory jednoczesnie bardzo dobrze wie
czego chce i jednoczesnie nie potrafi sie zdecydowac ? Jego słowa:Chce byc z
Toba ale chyba bede sam,jesteś aniołem ale za dobrym dla mnie,nie zabierasz
mi wolności ale ja chce sie czuć wolny,bylibysmy szczesliwi ale nie bedziemy
bo mnie zostawisz za 5 lat(tak jak poprzednia),ja sam nie wiem dlaczego ale
ranie bliskie mi osoby.....i pewnie z Tobą bedzie tak samo......
Im wiecej okazuje mu uczucia tym bardziej sie zastanawia,nie żądam od niego
niczego,nie kontroluje ,nie narzucam ,nie naciskam na nic a wrecz przeciwinie-
podporzadkowalam mu sie calkowicie -pomimo ze jestem lew i tez chcialabyn
od czasu do czasu"ryknąc" ale dla niego chce być malym kotkiem,tylko ze te
gadki o wolnosci........Jestesmy razem ale on do innych poza moimi plecami
mowi,ze jeszcze na amen nie jest z nikim związany,mowi ze podobaja mu sie
wszystkie kobiety swiata,ze nie umie okazywac uczuc.....duzo mowi....Mowi,ze
jak mi okaze uczucie to juz przestaniemy o siebie zabiegac a jesli bedzie
chlodny to bede zabiegac o niego(!)Mowi,ze wszystkie kobiety swiata sa
jednakowe-tylko czekaja na okazanie uczuc a potem rzucają-nie wierzy ,ze
jestem inna-on sie chyba mści na mnie nie widząc lub udajac ze nie widzi mego
bezgranicznego zaangazowania i oddania,msci sie za wszystkkie kobiety swiata
nie wierzac ze NAM moze sie udac. No tak ale ja mam odwrotny charakter,Ja im
wiecej dostaje ,tym wiecej daje z siebie.Znalam paru wodnikow na niwie
towarzysko-zawodowej i wszyscy zachowywali sie identycznie!!!!!!! Ale na tym
zalezy mi bardzo,w dodatku mieszka w innym kraju i musze rzucic dla niego
wszystko-prace ,rodzine,ukochane kąty i dopieszczone mieszkanko.Nie umiem sie
odkochac...wiem ,ze bede cierpiec ale to jest silniejsze ode mnie....Duzo
czytalam o wodnikach i jakby wszystko sie zgadzalo,podobno wodniki cenią
intelekt ponad sexapil i takie tam,natura intelektu i sexapilu mi nie
poskąpila ale niestety(?) poskąpila mi cwanosci szujostwa i temu podobnych
cech.Jestem ciepla,uczciwa,zyczliwa,chyba jeszcze naiwna.Czy wszystkie
wodniki tak sobie " pogrywają" z tą przemożna chęcia bycia wolnymi i wten
sposob rania bliskie osoby? Ja juz nie wiem jak z nim rozmawiac.....
nutka