awicularia
20.07.16, 12:22
Witam serdecznie.
Mam pytanie o mnie (Anna - brunetka, rocznik 1977) i moją znajomość (Grzegorz - brunet, rocznik 1968). Czy warto zawracać sobie nim głowę, czy warto poczekać na niego, czy może jednak lepiej kopnąć go w kuper i poczekać na kogoś innego? Tylko ile czekać? Może mogłabym prosić o wróżbę do końca 2016 roku? I mam jeszcze jedno pytanie - mój najlepszy przyjaciel ma kłopoty finansowe. Pytanie może głupie (a raczej na pewno), ale może jest jakiś czas, kiedy mogłabym w coś zagrać i zdobyć dla niego kilkadziesiąt tysięcy złotych? Proszę się ze mnie nie śmiać, ale sprawa jest dość poważna, a miliony nie są mi do niczego potrzebne - dla mnie istnieją sprawy ważniejsze niż wszystkie pieniądze świata.
Dziękuję i pozdrawiam :)