savitta
30.10.17, 15:02
Hej :)Mam problem z pewnym byczkiem jak się domyslacie. Ogólnie lubię wyzwania i na taki orzeszek właśnie trafiłam. Znamy się od jakiegoś czasu ale ze względu na pracę mój byczek często wyjeżdza w delegacje nie tylko w Pl. Utrzymujemy ze sobą stały kontakt, wiem, że mi ufa bo ja jestem bardzo troskliwa i zawsze może na mnie liczyć. Na wielu polach się dogadujemy i bardzo długo pracuję na to aby przebić się przez mur. Wcześniej ten mój byczek był w paru związkach i baardzo długo po każdym leczył rany dlatego jestem bardzo cierpliwa. Czasem jest super, ideał, dogadujemy się świetnie, mamy podobne cele, podobny ognisty temperament, który już bardzo ciężko i mnie i jemu utrzymać na wodzy ale... no właśnie..ale.. ale gdy jest już na prawdę dobrze to on sie wycofuje. Znajduje błahy powód żeby nie zrobić kolejnego kroku. I tłumaczy mi gdy go lekko przycisnę, że powinnam wiedzieć, że on o mnie myśli co robię itd ale co z tego skoro to nie idzie do przodu. Teraz właśnie jesteśmy na tym etapie kroku w tył a więc on nie pisze, nie dzwoni, mieliśmy się spotkać ale ma dużo pracy itd, wymówki. Utrzymuje stały kontakt ale mocno ograniczony. I juz sama zwatpiłam czy on na prawdę chce żeby to przeszło na kolejny level, się po prostu boi czy może jestem tylko "na przeczekanie" i potem mnie odstawi na bok? A jakie Wy macie do świadczenia z byczkami, jak mam interpretować takie ochłodzenia kontaktu?