Dodaj do ulubionych

Etyczne aspekty pracy z kilentem

03.05.22, 13:45
Poglądy to rzecz wtórna, najważniejsze jest to jakim się jest człowiekiem!

Poglądy można głosić rożne, ale relacja do Miłości i Nienawiści decyduje o poziomie Człowieczeństwa.

Zgodnie ze sztuka Wyższej Magii Alchemii najtrudniej jest przekształcać paskudnych klientów we wspaniałych oraz nie psuć pereł i zamieniać je w śmieci!

Łatwo też przypisywać sobie zasługi za pracę z już gotowymi klientami perłami.

Łatwe też jest zwalać winę za własne niepowodzenia na paskudnych klientów, którzy mogą wcale nie okazać się paskudnymi.

Paskudnym klientom przypisuje się często takie miano za to, że myślą inaczej. Przekonać można jedynie własnym przykładem, a nie teoretyzowaniem i napadami na klienta. Nie ma paskudnych klientów są tylko trudni i łatwiejsi.

Trzeba mieć dobry praktyczny warsztat pracy z klientami, żeby sobie radzić ze wszystkimi, a nie pracować wybiórczo gdy nie wystarcza kompetencji, to braki i dziury w warsztacie pracy wyłażą!


Jeżeli ktoś uważa się za specjalistę to on jest winien za wszelkie niepowodzenia i błędy w pracy z klientami, żaden klient nie jest temu winien, to wina specjalisty, który ponoć wziął na siebie odpowiedzialność za sukces, wziął też pieniądze. Klient płaci i wymaga i ma do tego prawo. Specjalista nie ma prawa do marudzenia, takie prawo ma Klient z uwagi na to, że nie wszystko może rozumieć. Kto tego nie pojmuje, to nic nie rozumie i nie nadaje się do pomagania ludziom.
Obserwuj wątek
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 03.05.22, 13:58
      Przecież to specjalista ma wiedzę i umiejętności, a klient ma problemy, może być chory, osłabiony, zagubiony, jak można nazywać klientów paskudnymi i psychopatami, w marketingu profesjonalnym, takich menedżerów się natychmiast zwalnia, którzy nie potrafią być życzliwi wobec klienta, bo to bije natychmiast w finanse firmy.

      Specjalista: wróżka, jasnowidz, uzdrawiacz muszą być przede wszystkim na pierwszym miejscu ludzcy i nie wolno im wylewać swoich problemów oraz swojej nerwicy na klienta, to jest karygodne ze wszech miar jeżeli tak robią, tzn, że nie są kompetentni w niczym.

      Specjalista nie ma prawa na tego typu błędy, może się pomylić merytorycznie, ale w okazywaniu nienawiści klientowi za to, że czegoś nie rozumie mu nie wolno.

      Nazywanie klientów paskudnymi jest niedopuszczalne ze wszech miar i świadczy o wielkiej słabości pseudo specjalisty ezoteryka!
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 03.05.22, 14:07
      Specjalista ma obowiązek najpierw wymagać od siebie a dopiero potem od klienta.

      Niech ktoś nam napisze, że nie mamy racji! Mamy absolutną!

      Poruszamy ten temat, bo niestety wielu klientów skarży się na jakość pracy specjalistów ezoteryków.

      Są wspaniali specjaliści oddani całym sercem swoim klientom, którzy robią to z pełnym zaangażowaniem i Miłością, ale niestety zdarzają się pseudospecjaliści niedokształceni i bez wewnętrznej etyki!
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 03.05.22, 14:12
      Nasz klient to Nasz Pan, stara prawda jak świat. Lekceważenie klienta to lekceważenie chleba na który sobie uczciwie mamy zapracować ezoterycznymi narzędziami. jak komuś brakuje umiejętności, to niech się doskonali, a nie zrzuca winę na innych.

      Pomaganie innym w ezoterycznych problemach to bardzo subtelne działania. Nie można zachowywać się jak słoń w składzie z porcelaną.
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 03.05.22, 14:43
      Zarzucono nam, że zepsuliśmy temat, który jest apelem między innymi do Klientów.

      Właśnie wręcz odwrotnie, pracujemy usilnie nad tym, żeby odzyskiwać zaufanie naszych klientów do specjalistów od ezoteryki, a nie ich zastraszać i odpędzać swoim chamskim i butnym zachowaniem! Zastanówcie się ludzie ezoteryki, jacy macie być w swojej pracy? Jak plastry miody na ranę schorowanych, czy jak pieprz na ich rany?

      Od czego my jesteśmy, od uzdrawiania i pomagania, od równoważenia i harmonizowania, od przywracania wiary w moc pomocy ezoterycznej, od porządkowania?

      Czy od dołowania i sekowania, od zastraszania i oszukiwania, od szkodzenia i rozgrzebywania wnętrz ludzkich i pozostawiania ich w beznadziejnej sytuacji?

      Niech każdy sam sobie powiewie na to pytanie!

      Właśnie usilnie jako Akademia Magii przykładamy się do pozytywnej integracji świata ezoterycznego i popieramy EZOTERYCYRAZEM, świetny pomysł, który trzeba wspierać praktycznie MIŁOŚCIĄ.


      ZGODA BUDUJE, NIEZGODA RUJNUJE!


      Klient przyjdzie do nas z zaufaniem, gdy będzie miał pewność jakościowej usługi oraz będzie okazywany mu szacunek, bez lekceważenia i wyższości specjalisty, który ma za nic swojego klienta, bo czegoś nie wie. Klient nie musi wiedzieć, to my mamy wiedzieć jak pomóc, od naszego spokoju i pewności działania zyskamy klienta, to są rzeczy niby oczywiste, ale jak ego specjalisty i pycha są wyeksponowane to się o tym zapomina i popełnia dziecinne błędy.
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 04.05.22, 14:48
      Przykłady równowagi duchowo materialnej, z rożnych kultur. Kto nie ma równowagi ten musi popełniać błędy, nie może być etyczny, krzywdzi ludzi. Etyka pracy Ezoteryka to równowaga i równoważenie klienta.

      Yin yang to idealny wzorzec równowagi materialno duchowej.

      Tybetańska Wadżra też mówi o kosmicznej równowadze między materią i duchem.

      Drzewo sefirotyczne też jest przykładem równowago miedzy materią i duchowością.

      I oczywiście święty znak OM w jodze, który również mówi o tej samej równowadze.

      Jezus powiedział: - "Mt 22, 21: „Oddajcie tedy, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest bożego Bogu.”) Słowa Jezusa skierowane do faryzeuszy, którzy podstępnie spytali go, czy należy płacić podatek Cezarowi" , też równoważył dwie skrajności.

      To jest prawdziwie etyczne i sprawiedliwe podejście do rzeczywistości, popadanie w skrajności jest zawsze niesprawiedliwe i z tego powodu toczą się wojny.

      Prawdziwa Etyka wypływa z jednego korzenia i ma wiele obrazów tej samej Równowagi. Bo Równowaga jest jedna. Nie ma wielu!

      Każdy zawsze wybierze coś dla sobie z propozycji jakie mamy na ziemi, ważne żeby nie zapominać o stanie równowagi, bo to ma wpływ na nasz stan materialny, psychiczny i duchowy.
    • annabruzda Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 04.05.22, 21:24
      Aurea Mediocritas - Droga Złotego Środka

      Zgadzam się, że bez rownowagi człowiek jak w greckiej tragedii staje się igraszką losu - fatum.

      Bujany od skrajności do skrajności jest ofiarą losu zamiast go wykuwać.

      Popada w bierność, bezwolnie poddaje się programom skrajnym wszelkich izmów.

      Równowaga, homeostat zaklucony musi skutkować zaburzeniami.

      Akademio, potwierdzam, kto ślepy i nie widzi najprostrzych zależności w naturze, ten sam sobie szkodzi, ale ludzie są wolni za wszelką cenę, no to płacą ciężkie frycowe. Jak są ślepi no to żyją w mroku, bez ducha, w samej materii, lub odlatują w obłoki bez uziemienia.

      Jeszcze raz RÓWNO WAŻENIE natychmiast uzdrawia. To takie proste, dlatego tak pomijane.
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 04.05.22, 23:10
      W rozpatrywaniu problemów etycznych i moralności wobec klienta warto zastanowić się nad ciągłością bycia kimś jak ujmował ten co Miłował swoich wrogów - kto swoje tak nazywa tak, a swoje nie, nie, to wszystko inne od złego pochodzi. Jest to przykład jednoznacznego stosunku do innych, w tym przypadku klienta, dbałość o jego dobro, gdy podjęło się decyzję pomagania. Nieważne jakimi środkami, ważne jak się to robi.

      Jeżeli obie strony dokonały umowy, robią coś bez przymusu za obopólną zgodą, to innym, którzy stoją z boku nic do tego, to nie ich sprawa. Jak nie lubią żeby inni nie wtrącali się w ich sprawy, to też niech nie wtrącają się w cudze sprawy, to ich taki znerwicowany styl życia bycia nachalnym i natrętnym. Nie mają żadnej miary, kultury osobistej, wścibianie nosa w cudze sprawy, kiedyś źle się dla nich skończy z powodu łamania uniwersalnej zasady, nie czyń drugiemu co tobie nie miłe. Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Karma to prawo przyczyny i skutku, wróci do nich w trójnasób.

      Prawo karmy dotyczy wszystkich w ten sam sposób, na ma tutaj równych i równiejszych, to jest kosmiczna sprawiedliwość, która rozliczy każde zachowanie. Wszystko zależy od tego w jakiej perspektywie patrzy się na życie, długiej, czy krótkiej, chwilowej.

      Praca z energiami to wyjątkowe procesy, trudne do zrozumienia dla laika, niestety wielu pseudo ezoteryków nie przestrzega higieny pracy i majstruje w ludzkich systemach energetycznych, eksperymentując na bliźnich, na co nie mają prawa, jeżeli nie zostali do tego dobrze przygotowani. Najważniejsza zasada to nie szkodzić.

      Uczy nas wielki Mędrzec Laotsy:

      „Uważaj na swoje myśli, stają się słowami.
      Uważaj na swoje słowa, stają się czynami.
      Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami.
      Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem.
      Uważaj na swój charakter, staje się twoim przeznaczeniem.
      • olek13 Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 05.05.22, 07:16
        Naciągacze nie lubią, by inni wtrącali się w ich sprawy, bo ostrzeżona potencjalna ofiara może się zreflektować i zrezygnować z "umowy". A sprzedawanie czarów zdecydowanie z uczciwością nic wspólnego nie ma.
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 05.05.22, 10:31
      Etyczny jest ten kto wtrąca się w cudze sprawy za czyjąś zgodą, kto wtrąca się bez takiej zgody jest agresorem, sam łamie wszelkie zasady, Nie ma nic wspólnego z etycznym zachowaniem. Kto rozumny ten zrozumie o czym mowa. Bezrozumny nic nie pojmuje.

      Historia ludzkości jest pełna przykładów wtrącania się za zgodą i bez niej. Wróżka, uzdrawiacz, jasnowidz, też się wtrącają, ale mają na to zgodę. Wara innym od tego. To są ich rozliczenia z tymi, którym pomagają.

      Kto nie ma tej zgody, jest trollem, który ma wiele wspólnego ze Stalinem i Hitlerem, Pawlikiem Morozowem, który zadenuncjował własnych rodziców, tez się wtrącił w cudze życie. NKWD, Gestapo organizacje specjalnie stworzone do nieludzkiego wtrącania się i wszystkie inne despotyczne krwawe reżimy wtrącały się w ludzkie życie, dziś też mamy przykład dobitny.

      To jest włażenie w ludzkie życie z butami, wyłamywanie kolbami karabinów drzwi mieszkań, wyssane z sufitu oskarżenia, to jest choroba psychiczna, którą trzeba we własnym kręgu idiotów i przed samym sobą uzasadniać, chociaż normalni ludzie tego nie chcą. Gułagi, obozy koncentracyjne, to ideologie wyższych ras, które uznają, że mogą się wtrącać w życie podludzi, "piękne idee", wtrącania się bez pozwolenia.

      Zgodę mieli prorocy, którzy wtrącali się w dzieje ludzkości, Jezus, Mojżesz, Budda, Laotsy, zrobili coś niezwykłego, ale ludzie sami dawali im na to zgodę. Mieli prawo do tego, każdy kto włamuje się w cudze ludzkie życie jest jak złodziej, bandzior, gwałciciel i szumowina, zmierza drogą do Holocaustu, popiera swoim przykładem osobistym. Każdy człowiek który dostaje zgodę na pomaganie od drugiego człowieka uzyskuje do tego pełne prawo materialne i duchowe, nikt nie ma prawa tego negować i krytykować, nie mając na to zgody.

      Wtrącanie się bez zgody to ZŁO! Wtrącanie się za zgodą to DOBRO!

      Kto sobie pozwala na wtrącanie się w życie innych ludzi bez ich zgody, jest na prostej drodze do powtarzania historii z NKWD i Gestapo, obozów zagłady itd. Bo on to popiera swoim przykładem.

      Pytanie do każdego kto łamie te Święte Zasady pomagania - DOSTAŁEŚ ZGODĘ CZŁOWIEKU? Jeżeli nie dostałeś to łamiesz wszystkie Zasady!
      • olek13 Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 05.05.22, 10:42
        Zgodnie z tym stwierdzeniem o wtrącaniu się zdecydowanie najbardziej nieetyczna jest policja. Ciągle się wtrąca w sprawy przestępców. To jest dopiero ZŁO!
        Jakiej to bzdury ludzie nie wymyślą, by przykryć i usprawiedliwić swoje brzydkie sprawki...
    • annabruzda Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 05.05.22, 11:31
      Akademio jak zwykle tekst trafiony idealnie i na miejscu.

      Jakiś chrząszcz brzęczy w trzcinie, pamiętajmy, że to też żywe stworzenie.

      Stróże prawa dostają zgodę społeczeństwa na wtrącanie się w przywracanie porządku, normalni to akceptują chyba, że ktoś jest anarchistą i neguje każdy porządek.

      Cwaniacy zamiast zajmować się czymś pożytecznym wyszukują cudze błędy, najczęściej wyimaginowane, aby siebie podnieść w oczach innych ludzi.


      Jesli czerpią korzyści - to nie dzięki przymiotom umysłu, ale dzięki nagannym cechom charakteru. To ludzie o ograniczonych horyzontach myślowych i przyziemnych zainteresowaniach.

      Nazywa się ich potocznie oportunistami i pływakami na powierzchni, nie chcą nic z siebie dawać, jedynie chcą brać i korzystać z cudzej pracy.

      Mogą być jedynie negatywnym przykładem jak nie należy postępować, ludziom mądrym.

      Stwierdzam z przykrością, że takich ludzi w naszym społeczeństwie jest coraz więcej. Taka jest rzeczywistość i trzeba mieć tego świadomość i nie przyjmować tych wzorców do swojego systemu wartości.

      Dla cwaniaczka wszystko poza jego ideologią jest bzdurą. To jest patologia. Dla własnego widzimisię poświęci każdą wartość i przekręci ją na opak.

      Jak u Kalego, Kali ukraść to dobrze, Kalemu ukraść to źle. Brońmy się i chronmy przed etyką Kalego.

      Sprawdza się stara zasada, że nieuczciwy przeciwnik, zawsze się wyłoży na swoich wykrętasach i dostarczy argumentów swojej głupoty.

      Dla mnie potrenować z głupcem to poprawić etyczną kondycję mojej mądrości. Głupota zawsze służy mądrości.
    • akademia.magii Re: Etyczne aspekty pracy z kilentem 05.05.22, 13:11

      Droga Anno!

      Sadzimy, że ludzie samotni, sfrustrowani, opuszczeni przez innych z powodu ich wykrzywionego, obciążonego wadami charakteru, nie są zdolni do etycznych zachowań wobec innych ludzi, bo sądzą, że żyją sami na tym świecie i mogą robić co im się żywnie podoba.

      Krzywdzą innych nawykowo, swoim kultem własnej jednostki (syndrom Stalina i Hitlera to apogeum tej ideologii). Niezdolni do żadnej pozytywnej kooperacji jedynie tylko do negowania wszystkiego co nie jest ich własnym pomysłem. Brr ohyda i to budzi wstręt.

      Jesteśmy jednak odporni na odrazę i obrazę jak uczyli starożytni Grecy. Dlatego jesteśmy skuteczni w pomaganiu, bo pomagamy nawet szumowinom, które wydawałoby się nie zasługują nawet na podanie szklanki wody, każdy ma jednak szansę na naprawienie siebie swoich wad i przywar, zawsze jest jednak granica pomagania.

      Przychodzi taki moment, że ci patologiczni indywidualiści uprawiający negatywnie "cnotę egoizmu", stają się niedołężni fizycznie i umysłowo na stare lata pod wpływem negatywnych myśli, nienawiści wobec innych, proszą o pomoc i ich buta zamienia się w pokorę, jeżeli stać na odrobinę autentyzmu. Jak nie, to umierają samotnie nędznie i w upokorzeniu, pod płotem zapomniani przez wszystkich, którym wyrządzili krzywdę. Sami swoim zachowaniem odrzucili od siebie wszystkich. Odczują na samych sobie, co zrobili innym, każdy zadany niesprawiedliwie najmniejszy ból bez uzasadnienia. To jest nieświadomość skutków braku wewnętrznego życia duchowego.

      Potwierdzamy, Etyka Kalego jest charakterystyczna dla niewierzących w Wyższą Stwórcza Siłę materialistów, których nic nie powstrzymuje przed relatywizmem i pogardą dla wierzących ludzi. Powstrzymać przed krzywdzeniem może jedynie pozytywny stosunek do tej Wyższej Siły.

      Charakteryzujemy się ogromną cierpliwością wobec ujadających, próbujących kąsać psów i mamy w zanadrzu dużo tęgich pałek na takie wściekłe psy. Ujadające psych goni się twardymi pałkami. To była jedna z tych pałek, mamy jeszcze dużo, mamy dużo cierpliwości i Miłości do ludzi, nie brakuje, nawet dla wrogów.

      Umiemy się dogadywać i współpracować, dla wspólnego dobra. To jest nasza etyka szukania tego co wspólne, a nie tego co dzieli. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje! Łatwo jest dzielić divide impera iść za kanalią Makiawellim, trudniej łączyć coniunctio impera i iść za tropem wspaniałości duchowych Jezusa, Buddy, Mojżesza, Laotse, itd.

      Kto sieje destrukcje, zniszczenie, dzieli ludzi i nie łączy pozytywnie, jest sam oszustem, pozoruje jedynie działania Dobra, który w imię pseudo wartości i pozornego ograniczania Zła jak mu się wydaje, udaje zbawcę ludzkości, wtrąca się w życie innych, chociaż o to nie jest proszony.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka