Gość: skorpion IP: *.master.pl / *.master.pl 21.02.05, 21:35 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tez skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 21.02.05, 21:44 nie martw sie nie jetes sam(a) , ja tez nie mam , a lata leca , stuknelo mi 23 lat a, aj wciaz sama , a trzeba bylo sluchac mame i nie siedziec na rokgu stolu , tak to teraz stara pannna zostane:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.master.pl / *.master.pl 21.02.05, 21:46 chyba tak wczesnie nie uwazasz ze zostanisz stara panna? ja mam 24 lata ale jeszcze jakos staram sie o tym nie myslec :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 21.02.05, 22:19 to moja rodzina ,taki metlik w glowie mi robi , i caly czas naciska wiec nic przyjemnego , na sczescie jescze funkcjonuje normalnie , no ale moja mamuska juz chcialaby sie mnie pozbyc , wiem ze to chore , ale radze sobie ...musze!!! nie mam innego wyjscia.To wogole sukces ze jescze normalnie zyje i sie bronie , nie zawracam sobie tym glowe , mowie ze jestem jescze mloda , skoncze studia itp ,a ona mi daje przyklady ze nie taka mloda , bo wszystkie moje kolezanki juz mezatki i dzieciate , a ja kariere chce robic ;] Jak dlugo to potrwa? Sama nie wiem ale dzielnie sie tzrymam:) Pozdrawiam i glowa do gory , znajdziemy swoje sczescie wkoncu ..musi sie udac;] Odpowiedz Link Zgłoś
beataanna1 Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 23.02.05, 11:15 nie patrzcie na rodzinę, moja też naciskała, to im powiedziałam, że chyba nie chcą bylejakiego zięcia, tylko kogoś porządnego dla mnie,więc niech czekają,bo ja jeszcze nie znalazłam tego odpowiedniego,dobrego faceta....i nikt mi nic nie mówi, tymbardziej dlatego, że w koło mnie w bloku są młode, szybkie z wpadki,nieszczęśliwe małżeńśtwa, a w rodzinie nawet rozwody. Więc wolę poczekać...na szczęśćie trzeba czasami poczekać cierpliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpion too Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 22:19 ja mam 26lat i tez wciaz sam, jeszcze niedawno nie przykladalem do tego wiekszej uwagi ale ostatnio cos mi sie odmienia, zaczyna mi brakowac czegos a raczej kogos do kogo moglbym sie przytulic,porozmawiac i tak dalej...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.master.pl / *.master.pl 21.02.05, 22:36 to moze sie jakos wszyscy nawzajem pocieszymy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 22.02.05, 11:00 Ale w przypadku mezczyzn ten wiek jakby sie "wydluza". Chodzi mi o to, ze jesli kobieta w wieku 30 lat jest samotna to uwazana jest za stara panne, natomiast jesli 30 letni facet jest stanu wolnego to jest to uwazane za zupelnie normalne. Takze Twoje 26 to jeszcze nie tragedia;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba2 Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 22.02.05, 11:01 Oj chyba zle sie podpisalam:) Odpowiedz Link Zgłoś
beataanna1 Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 23.02.05, 11:13 No co wy , ja mam prawie 26, ale nie uważam się za starą pannę,moje koleżanki mają po 28 29 lat, i też jeszcze wolne, jeszcze mamy czas na to by zakopać się w garach i pieluchach. Nieuważacie że skoro nie mamy jeszcze facetów to musimy to jeszcze wykorzystać? Zrobić coś dla siebie, zająć się czymś , jakąś pracą może, wyjść gdzieś do ludzi, potem jak już się trafi facet, to ślub może być w trzy miechy, więc nie narzekajcie tak,chyba lepiej poczekać na tego właściewego,dobrego człowieka, niż zadowolić się pierwszym lepszym, obleśnym pijakiem. Mówię Wam nie załamujcie się,zróbcie coś dla siebie,skończcie szkołę, studia, zacznijcie pracować, poszalejcie jeszcze, potem, już na głowie dom rodzina i facet, który wyskoczy na piwo do kolegów, a Ty będziesz musiała siedzieć z dzieckiem.nie tak jest? Co do tego czy ktoś ma szczęście w miłości czy nie ma, to może źle szukamy,albo,na niewłaściwe osoby spoglądamy, może trzeba nie myśleć o tym, a samo przyjdzie.Powiedzieć sobie "nigdy w życiu" a znajdzie się książę, bo powiem Wam coś, jak już kochać to księcia, jak kraść to miliony ... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpionica... Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 20:46 nic z tego nie rozumię SKORPIONY SAMOTNE to NIE MOŻLIWE!!!!!!!!!!!!!!!to my jesteśmy GÓRĄ, NIE DOSZLIŚCIE DO TEGO JESZCZE...???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: także skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 00:50 Też samotny mimo że jeszcze młody bo ledwie 19 skończone w tym roku 20 pęknie a ja jakos nie mam sie w kim zakochać a jak już sie ktoś znajdzie to zajęty i jakies okoliczności niesprzyjające zawsze :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.master.pl / *.master.pl 22.02.05, 08:59 skoropiony chyba sa skazane na zycie w osamotnieniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzelec Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.gorzow.mm.pl 22.02.05, 10:01 Nie tylko skorpiony. Ja jestemstzrelcem,wgrudniu skończyłam 30 lat i dalej jestem sama :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 10:19 Ja też jestem sama, też nie mam szczęścia w miłości a na dodatek od dzisiaj już nie 25 ale 26 latek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bliźniak Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.adyton.com.pl / *.crowley.pl 22.02.05, 15:12 Mimo,ze nawet mój znak zodiaku to juz jest para, ja także w 23 roku życia nadal szukam swojej drugiej połówki. Mój sposób radzenia sobie z tym - wiara, że to się zmieni. Wiara, a nawet pewność. Póki co cieszę się życiem i każdą chwilą. Nie, nie jestem jedną z tych optymistek aż do bólu, daleko mi do tego. Mam też gorsze chwile, kiedy pustka aż boli. Pomimo to dalej wierzę,że to się zmieni. Miłość przychodzi ponoć wtedy, kiedy się jej nie spodziewamy, dlatego trzeba zapomnieć, oderwać się i nie poświęcać każdej chwili na oczekiwanie. To wszystko brzmi jak tandetne slogany z poradników dla samotnych, ale to jedyne rozwiązanie, trzeba pokochać siebie- dopiero wtedy jesteśmy gotowi na miłość drugiej osoby. Czy się mylę?!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: llukiz Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.if.pwr.wroc.pl 22.02.05, 15:33 A samotnych panien nie ma. A ktoś pisał że to zły znak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 22.02.05, 18:39 moze to jakies fatum wisi nad naszym znakiem :( ja staram sie o tym nie myslec , ze jestem samotna, ale sie nie , zwlaszcza w weekendy wieczorem , wtedy ogrania mnie wielka samotnosc, a na wyjscia ze znajomymi szkoda mi czasu i kasy jestem studentkaa do tego teraz takie zimne wieczory i nalepiej byloby zeby ogrzalo mnie cialo mezcyzny , no i tak jakos staro sie czuje wsrod tej rozstyskanej mlodziezy .pzdr;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpionka Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 23.02.05, 10:39 Ja także jestem spod znaku Skorpiona i także jestem samotnaa... Właśnie, racja może jakieś fatum wisi nad naszym znakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
beataanna1 do Delphine: dotyczy tego ćwiczenia 23.02.05, 11:33 "W tym momencie należy znaleźć kogoś, o kim wiecie, że Was kocha. Wy sami nie musicie go kochać, ale to, aby on Was kochał, ma podstawowe znaczenie. Zróbcie przegląd wszystkich ludzi, z jakimi zetknęliście się w życiu, aż znajdziecie takiego człowieka". a jeśli nie można znaleźć nikogo kto nas kocha, nawet jeśli my go nie kochamy? Czy to ma być ktoś kto kiedyś nas kochał,bo właśnie nie rozumiem tego, czy jednak może to być ktoś wymyślony,w moim przypadku chyba muszę sobie wymyślić kogoś kto mnie kocha,chyba że to nie musi być mężczyzna, ale np ktoś z rodziny,mama..itd. bo nie wiem nic o cichych wielbicielach niestety ech. Twoje ćwiczenie kiedyś już próbowałam zrobić podobnie: chciałam spojrzeć na siebie oczami kogoś innego, i właśnie wyobrażałam sobie choćby tylko przyjaciół, ich oczami próbowałam zobaczyć siebie, i to jak oni mnie widzą, jakie widzą wady we mnie, co im się we mnie podoba a co nie.Trochę mi to pomogło,bo zmieniłam parę cech w sobie, ale co do miłości, to jak mówię, trudno znaleźć mi kogoś kto mnie kocha...proszę o odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
delphine2 Re: do beataanna1: dotyczy tego ćwiczenia 23.02.05, 12:27 musi to byc ktos kogo kochasz, kto jest dla cieie autorytetem, kto jest dlaciebie wazny moze byc matka, ojciec ale njalepiej jakby to byl mezczyzan bo chodzi bardziej o sprawy partnerskie niz akceptacje siebie chociaz to tez by sie sprawdzilo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beataanna1 Re: do Delphine 23.02.05, 12:47 hm i tutaj pies pogrzebany, tylko jedna osoba jest dla mnie ważnym autorytetem, i liczę się z jej zdaniem, ale czuję sympatię do niej,to nie jest miłość raczej.Kwestia tylko taka, że on jest ten jeden facet-autorytet,na którym mogłabym przeprowadzić to ćwiczenie, ale on zapewne się nie zgodzi.Co radzisz więc?Zanim znajdę kogoś odpowiedniego, to mogą minąć wieki.Na innych facetach których znam nie chcę praktykować,bo za mało mnie znają i nie wiedzą jaka jestem naprawdę.No chyba że wybiorę dwóch delikwentów którzy coś dla mnie jeszcze znaczą, i na każdym będę ćwiczyć.Cholera tego kwiatu jest pół światu, ale w moim otoczeniu i to w dodatku pośrednim, byłoby ze dwa takie kwiaty, tylko z żadnym nie miałam większego kontaktu oko w oko,ale ten jeden wie o mnie więcej niż ja sama.Co mam więc zrobić?Ćwiczenie jest ciekawe, szkoda byłoby go nie zrobić.Będę chyba ćwiczyć na chomiku, kocham go i to facet chyba w dodatku.;-)(...) Odpowiedz Link Zgłoś
delphine2 Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 23.02.05, 15:02 witajcie ;) może sobie zakodowaliście w podświadomości że nic wam n ie wchyodzi i ze jestescie sami bez partnera/ki, macie negatywne wzorce na tej płaszczyźnie, i chociaż was ciągnie do związku to PDŚ się broni,wrecz moze ucieka. Moze tobyc jeden z problemów, pomyślcie czy (jeśli) byliście w poprzednim związku jak to sie zakonczylo dla was może przenosicie mysloksztalty z poprzedniego nieudanego zwiazku na ten nowy, dlatego nie wychodzi. Kazdy jest indywidualny i nalezy rozpatrywac go z osobna nie mozna mowic tak jak Wy że to jest jakaś klatwa czy coś, nie to wy kształtujecie swoje życie i zwiazki partnerskie, proponuje dojsc do przyczyny dlaczego tak się dzieje a potem zastanowic sie nad skutkami, bo teraz omaiwacie skutek tego ze nie macie 2 połówki natomiast zastanowcie sie nad powodem ;) A może trafiło na osoby nieśmiałe ? :> mające problemy wyjść i otworzyć serce na drugą osobę ? Sami widzicie powodów może być tyle ile was jest ;) poleceam lekture dla kazdej/go/ z Was: NLP Programowanie Neurolingwistyczne " ku harmonii w miłości, jak pogłębić w życiu to co najważniejsze? Autor: Leslie Cameron-Bandler, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Sądze że po przeczytaniu, coś się zmieni nauczycie się przynajmniej w jjakimś stopniu skontaktujecie się z objawem takiego zachowania, potem to przewartościujecie i zakotwiczycie w sobie. Proponuje także zrobić takie ćwiczenie: ---------------------------------------- Wyobraźcie sobie przez chwilę, że jesteście pisarzami. 1\vorzycie książkę, w której sami występujecie, a wraz z Wami wielu ludzi, którzy odegrali jakąś rolę w Waszym życiu. W tym momencie należy znaleźć kogoś, o kim wiecie, że Was kocha. Wy sami nie musicie go kochać, ale to, aby on Was kochał, ma podstawowe znaczenie. Zróbcie przegląd wszystkich ludzi, z jakimi zetknęliście się w życiu, aż znajdziecie takiego człowieka. Siedzicie przy stole czy biurku, na którym jest maszyna do pisania, długopis, papier itd. Naprzeciw znajduje się okno, a może drzwi balkonowe, wychodzące na zewnątrz. Widać przez nie tę właśnie osobę, pochłoniętą własnymi zajęciami. W Waszej książce nadszedł moment, w którym musicie ją opisać. Patrzycie na nią i zastanawiacie się, jak skomponować ten opis, jak uchwycić jej wyjątkowość, jakich użyć słów, aby czytelnik też ją zobaczył. Analizujecie więc charakterystyczne gesty, zwroty, wygląd i zachowanie, jej poczucie humoru, intelekt, głupotę, braki, mocne i słabe punkty; rzeczy małe i duże, które razem składają się na tę niepowtarzalną, jedyną w swoim rodzaju istotę ludzką. Przysłuchujecie się własnej analizie, rejestrujecie odczucia, które pojawiają się, kiedy tak patrzycie na człowieka znajdującego się po drugiej stronie szyby. Kiedy Wasz opis staje się adekwatny, po cichu zmieniacie pozycję i kierunek uwagi. Opuszczacie miejsce przy stole, przemieszczacie się na zewnątrz, zajmujecie pozycję osoby po drugiej stronie szyby - stając się człowiekiem, który Was kocha. Wasze oczy odrywają się od czynności, którą byliście tak pochłonięci, i oto widzicie siebie siedzących za biurkiem i pracujących nad książką. Widzicie siebie oczami kogoś, kto Was kocha; po raz pierwszy w życiu wiecie, co człowiek, który Was kocha, widzi, kiedy na Was patrzy. Przysłuchując się uważnie, słyszycie opisywane przez kogoś, kto Was kocha, własne gesty, słowa i wygląd. Patrząc na siebie jego oczami, dostrzegacie zalety, z których nie zdawaliście sobie sprawy lub które w Waszych własnych oczach uchodziły za wady. Patrząc na siebie przez pryzmat myśli, doznań i wspomnień kochającej Was osoby, postrzegacie siebie jako kogoś, kto zasługuje na miłość, kto wzbogaca kogoś innego samym faktem swojego istnienia. Słyszycie i widzicie, jakie Wasze cechy znajdują szczególne miejsce w sercu tamtej osoby. Zatrzymując w pamięci to wszystko, co warto pa miętać, powoli wracacie do siebie. Pomaga wypracować adekwatne kryteria samooceny i jest szczególnie przydatna w stanach depresji, samotno ści czy samodeprecjacji. Okazała się też skuteczna w terapii małżeńskiej. Umożliwia każdemu człowiekowi wytworzenie "od wewnątrz" poczucia bycia kochanym, zmniejszając tym samym stałąpotrzebę ciągłego potwierdzania tego przez ukochaną osobę - co nierzadko przyczynia się do rozkładu związku. Sprzyja również powstawaniu poczucia, że jest się wartym miłości, co z kolei prowadzi do bardziej serdecznych i korzystnych dla związku zachowań. Thchniką tą można posługiwać się tak w stosunku do siebie samego, jak i do innych ludzi. powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.master.pl / *.master.pl 24.02.05, 21:47 ja to juz chyba naprawde mam jakas depresje ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delphine Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.05, 21:54 to zapal czerwone światło.. ponoć pomaga przy depresji :| pzdr! delphine2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorion Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.master.pl / *.master.pl 24.02.05, 22:21 juz niestety nic nie pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola.......... dlaczego nie mam szczescia w miłości? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 20:10 też juz nie mam szczescia, a wczesniej je miałam...... ja nawet nie wiem gdzie szukac kogokolwiek,,,,, totalne poddanie się i poczucie straconych tych lat studiów i włozonej pracy bo po co mi to no po cooo,,,,,,,,,, moze zbiorowe samobóstwo??? Odpowiedz Link Zgłoś
beataanna1 Proszę odwiedzić forum rozwoju duchowego, 25.02.05, 20:29 na pewno znajdziecie tam wiele odpowiedzi, i jakieś światełko w rozpaczy. Aż się prosi zgarnąć stąd wszystkich nieszczęśliwych i zrozpaczonych i umieścić w tym forum, czytajcie uważnie, a znajdziecie to czego szukacie, mnie wiele wątpliwości się rozwiało, wiele rzeczy ciekawych się dowiedziałam,jak pracować nad sobą, by osiągnąć szczęście, jak myśleć pozytywnie w tych ciężkich czasach.Nie marnujcie czasu na biadolenie tylko migiem na "duchowość". Raz, dwa, raz, dwa....;-) a na pewno polepszy się Wasze samopoczucie,bo tam są ludzie, którzy próbują pomóc. pozdrawiam....;-) "cudem uleczona pacjentka forum rozwoju duchowego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skorpionica Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: 217.17.44.* 02.03.05, 14:22 Skorpiony niestety tak mają.. Ja też tego doświadczam. Skorpiony są zbyt inteligentne, zbyt wymagajace w stosunku do siebie i innych, zbyt wrażliwe itd. Trzeba się uczyć trochę grać w życiu. Uściski i szczęscia więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
lorddead Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 03.03.05, 19:04 Nie czytałem wszystkich postów w tym temacie, wiec nie wiem o czym jest aktualna rozkmina. ;) Tak czy inaczej, muszę przyznać, że równiez nie mam szczęścia do kobiet, tzn. w sensie fizycznym nie ma problemu, ale jeśli w grę wchodzą jakieś emocje czy nawet uczucia, to total porażka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scorpio Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:04 przecież SKORPIONY same przyciągają wszystko co najlepsze.... może tylko trzeba troszkę w to uwierzyć??!! nie czytacie horoskopów!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
delphine2 Re: ale to płytkie 06.03.05, 14:50 ludzie wy sami sie pogrązacie popadacie ze skrajnosci w kolejną skrajnosc ;( czy wy myslicie chociaz troszeczke :( wiecej pozytywnego myslenia a nie ze skorpiony juz tak maja to moze niech skorpiony (juzt ego nie napisze co mi sie nasuwa nam ysl) jestescie jak dzieci ;( brak mi słów :) Odpowiedz Link Zgłoś
nadia.kona Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 26.12.22, 23:45 Ile czasu trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
nadia.kona Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 06.01.23, 12:50 Ile czasu trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
nadia.kona Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 14.01.23, 07:13 Niekiedy może być to ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
nadia.kona Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 26.01.23, 02:02 Dużo rozmyślam ostatnio o tym Odpowiedz Link Zgłoś
nadia.kona Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 03.02.23, 22:51 Ile wy zajmujecie się tym? Odpowiedz Link Zgłoś
anielowkad Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 13.02.23, 18:39 Bardzo trudny temat Odpowiedz Link Zgłoś
anielowkad Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 19.02.23, 11:56 Bardzo ambitne zagadnienie Odpowiedz Link Zgłoś
ingaponga Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 26.02.23, 07:59 To elektryzuje wręcz Odpowiedz Link Zgłoś
agrentowy4321 Re: dlaczego nie mam szczescia w milosci? 08.03.23, 01:43 Ciekawe wręcz wciągające Odpowiedz Link Zgłoś