Gość: Ola...
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
09.04.05, 17:04
Tak, zrozumiałam to juz jakis czas temu......
Że pośpiech, zamęt szczególnie w sobie daje tylko wybór złej drogi, wybór
poczucia, że jest się nieszczęśliwym.
Ja tak teraz mam. Jest to we mnie tak silne, że całą soba pokazuje jak mi
źle.
Potrzebuje ludzi, potrzebuje WAs jak nikogo na świecie.
Potrzebuje bycią z ludzmi i wspierania się wzajemnego. Potrzebuje
normalności, serca, pozytywnych emocji, przyrody, wsi i bycia sobą.
Jak mogę to zrobić jak czuję, że zrobiłam sobie krzywdę przez wybór studiów
nie tych co trzeba.
Mam 27lat i stałam się samotniczką, choć nie jest to wpisane w moją psyche.
Chyba to jaką droga ide też sprawiło problemy psychosomatyczne- ból gardła!!
pozdrawiam Was...
postaram się stanąc na nogi ale upadam wręcz codziennie
Ola