koniec swiata

16.05.05, 09:18
Wczoraj w wiadomosciach byla pokazana relacja ze spotkamia jasnowidzow,
worzbitow i innych podobnych wynalazkow.
Otoz gremialnie przepowiedzieli zaglade Ziemi na rok 2012. Mam zatem pytanko,
jak sie zabezpieczyc na wypadek katastrofy? Ktore kraje beda
najbezpieczniejsze?
    • chocolate.coffee Re: koniec swiata 16.05.05, 11:41
      Jeżeli będzie zaglada Ziemi, to możesz uciec tylko do innego poziomu
      energetycznego obawiam się ;)
      A tak na marginesie, tutaj można kilka ciekawych rzeczy na ten temat
      przeczytac, czasami wzajemnie się wykluczajacych, ale moze cos w tym jest...

      forumzn.katalogi.pl/forum_1/
      • ewa.inez Re: koniec swiata 16.05.05, 15:47
        Z przepowiadanym koncami swiata przyszlo nam sie spotykac juz wielokrotnie w
        historii ludzkosci. Na szczesci zawsze wychodzilismy obronna reka, a to z tej
        prostej przyczyn, ze nic sie wlasciwie nie dzialo...
      • ewa.inez Re: koniec swiata 16.05.05, 15:47
        Z przepowiadanym koncami swiata przyszlo nam sie spotykac juz wielokrotnie w
        historii ludzkosci. Na szczesci zawsze wychodzilismy obronna reka, a to z tej
        prostej przyczyn, ze nic sie wlasciwie nie dzialo...
        • Gość: kitty132 Re: koniec swiata IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.05, 22:05
          To prawdopodobnie nie ma być koniec świata tylko zmiana biegunów. Ziemia
          oprzestanie się na chwilę obracać, a później zacznie obracać sie w drugą
          stronę, będzie zmiana biegunów i potop...no i ten potop zabije część ludzi. ci
          co przezyją prawdopodobnie mają się zmienić - na lepsze. Z tego co słyszałam,
          to jednym z bezpieczniejszych panstw ma byc Polska. Zresztą jesli chcecie
          przezyc, to jedźcie w najwyzsze góry..tam potop was nie złapie:). Ja to
          bardziej się boję tej wojny co będzie w 2006 i 2009/2010. Nei wiem czy to
          prawda, ale poczytajcie na tej tronie, co ktoś podał wyżej..ja juz dawno
          przeczytałam wszystko...
          Pozdrawiam
          • marcin8sz Re: koniec swiata 17.05.05, 11:01
            Gość portalu: kitty132 napisał(a):

            > To prawdopodobnie nie ma być koniec świata tylko zmiana biegunów. Ziemia
            > oprzestanie się na chwilę obracać, a później zacznie obracać sie w drugą
            > stronę, będzie zmiana biegunów i potop...no i ten potop zabije część ludzi.

            Nie od dzisiaj wiadomo, że wnętrze Ziemi tworzy jądro zewnętrzne i wewnętrzne.
            Jest to jak gigantyczny hamulec bebnowy, tylko patrzec az sie zacisnie i Ziemia
            przestanie się krecic. Ciekawe jaka sila spowoduje krecenie w przecinym
            kierunku, bo mi juz brakuje wyobrazni.. :)
    • lorddead Re: koniec swiata 17.05.05, 11:02
      Z tym końcem świata w 2012 roku to jest tak, że pierwotnie przewidzieli to
      majowie, lecz nie oznaczało to dla nich końca świata, ale koniec pewnego cyklu i
      wielką przemianę świata i ludzkości. Niektórzy mówią o przejściu w bytność
      wielowymiarową, lecz nie odlecimy w zaświaty, lecz zostaniemy tu na Ziemi,
      tylko, że będziemy trochę odmienieni - subtelniejsze ciała, możliwość wpływania
      myślą na świat materialny, telepatia, a także możliwość bezpośredniego kontaktu
      z zmarłymi, duchami, bogami etc. (czyli coś na kształt zmartchywstania i sądu
      ostatecznego u chrześcijan).
      Drugi aspekt tej sprawy związany jest już z przewidywaniami naukowców (tych
      śmielszych) - otóż zmieniają się bieguny magnetyczne Ziemi, a dodatkowo jeszcze
      przewidziana jest na około 2012 jakaś tam mega hiperaktywność słońca - nasze
      słoneczko ma przyśpieszyć zmianę owych biegunów, ponadto ma sprawić, że
      komputery, komórki, i masę innego rodzaju sprzętu elektronicznego wyrzucić na
      śmietnik. Chyba nie trzeba tłumaczyć co może spowodować deaktywacja komputerów
      na całym świecie.
      Oczywiście nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że jest to nic innego jak część
      tworzącej się współcześnie mitlogii. Nie ma co się przejmować takimi rzeczami,
      choć jest to bez wątpienia ciekawe i intrygujące. Tak czy inaczej ja się końca
      świata nie boje, dla mnie mógłby on nastąpić choćby dziś po obiedzie. :) Pozdrawiam.

      • chocolate.coffee Re: koniec swiata 17.05.05, 14:54
        Cos jest z tym 2012. W zbyt wielu przepowiedniach zbyt wielu narodow przewija
        sie wlasnie ten okres. Cos sie zdarzy, choc na efektowne bum i koniec bym nie
        liczyla ;)
        To nie jest tak, ze wiele razy juz zapowiadano koniec swiata. Cos tam bylo kolo
        roku 1000, ale to kwestia 'magii' okraglej daty. Świadkowie Jehowy zapowiadaja
        go srednio co 30 lat, wiec ich mozna zignorowac. Aha, i nieprawda jest jakoby
        Nostradamus pomylil sie zapowiadajac koniec na lipiec 1999 roku - wowczas tez
        wydarzylo sie cos istotnego, a on wcale nie pisal o koncu (to tak jak z tymi
        przepowiedniami o Papiezu - w 'oliwce' wszyscy widzieli 'oliwkowego'czyli
        czarnego papieza...coz, zadna przepowiednia nie jest napisana wprost, a wiele z
        nich uklada sie logiczna calosc po fakcie...)

        Poczytajcie Biblie, Apokalipse, porownajcie z przepowiedniami Nostradamusa,
        Krolowej Saby, Kalendarzem Majow...doniesieniami ze swiata (przygotowania do
        budowy trzeciej swiatyni, zrodlo, ktorego biegu nie dalo sie zatrzymac,
        falszywy pokoj)...cos wisi w powietrzu. No chyba ze to niespotykana ilosc
        zbiegow okolicznosci.
        • ewa.inez Re: koniec swiata 17.05.05, 16:48
          Aha, i nieprawda jest jakoby
          > Nostradamus pomylil sie zapowiadajac koniec na lipiec 1999 roku - wowczas tez
          > wydarzylo sie cos istotnego
          A można się dowiedzieć co według Ciebie wydarzyło się w lipcu 1999?
          • chocolate.coffee Re: koniec swiata 17.05.05, 21:56
            ewa.inez napisała:

            > A można się dowiedzieć co według Ciebie wydarzyło się w lipcu 1999?

            No dobrze, teraz bedzie moje oficjalne oswiadczenie.
            Otoz, nie mam ochoty z nikim sie klocic o to, czy moim czy nie moim zdaniem,
            ile w tych wszystkich proroctwach prawdy a ile nie. Jezeli ktos chce wierzyc,
            prosze bardzo. Jezeli nie - tez prosze bardzo, tylko prosilabym wszystkich
            wszem i wobec nie uzyc mnie jako worka treningowego czy tarczy strzelniczej.
            Mam wieksze problemy niz wyklocanie sie o Apokalipse ;)

            A teraz odpowiedź :)
            Otoz, niekoniecznie tylko moim zdaniem, ale moim rowniez, wydarzylo sie cos, co
            jest zwiazane z fragmentem Apokalipsy mowiacym o tym, ze 'nie bedzie mogl
            sprzedac ani kupic kto nie bedzie mial znaku bestii na rece lub czole' (czy
            jakos tak to szlo...). Nostradamus pisal:

            "Rok 1999 siedem miesięcy
            Z nieba zstąpi wielki król przerażenia
            Wskrzesi wielkiego króla Angolmois
            Przedtem potem Mars rządzi szczęśliwie"

            Ok, a teraz prosze na stronie Intela i Microsoftu poszukac daty premiery czegos
            co nazywa sie microchip. I jakie sa plany dotyczace ludzkosci odnosnie jego. I
            czemu to chyba jest ow 'Krol przerazenia'.
            A co do odbudowy światyni w Jerozolimie - przygotowania ida pełna parą. Rowniez
            odsylam do Apokalipsy.

            I nie mam zamiaru bronic do upadlego swojego zdania. Pisze o tym co obilo mi
            sie o sluch i co uklada sie w logiczna calosc. Wielka wojna i kataklizm wcale
            mi sie nie marza.

            Papa :)
            • marcin8sz Re: koniec swiata 18.05.05, 09:26
              toz to naciagane okrutnie
              • ipekakuana Re: koniec swiata 18.05.05, 19:03
                > toz to naciagane okrutnie
                Nieprawdaż? :)
                To przedziwne, że wyznawcy "wszystkoimu", którzy w tenże sposób łączą fakty, są przekonani o swojej błyskotliwości...
                No bo widzenie magicznych związków jest tylko dla wybranych. I także uczestniczenie w "wykładach" wybrańców jest dla wybranych.
                Summa summarum wybrańców kosmosu wielki zaszczyt kopnął, że wiedzieć coś mogą o przyszłych losach świata.
                W tenże sposób wybrańcy i wyznawcy wybrańców tworzą kółko wzajemnej adoracji...
                • marcin8sz Re: koniec swiata 19.05.05, 09:41
                  ipekakuana napisała:

                  > > "Czasami delfiny podpływają na plażę blisko do ludzi licząc na smakowity
                  kęs.W zamian za pokarm dają się głaskać.Dla wielu osób
                  spotkanie z tymi cudownymi zwierzętami,ma wymiar mistyczny.Dla delfinów z kolei
                  jest to prosty sposób na pozyskanie pożywienia"

                  Podobnie jest z ulicznymi grajkami, dziwolagami, tancerzami i przebierancami.
                  Moze nam sie wydawac ze oni sa dla nas, aby nas bawic i ubarwiac nam obras
                  Rynku, a tak na prawde to oni sa w pracy i interesuje ich tylko kasa
            • ewa.inez Re: koniec swiata 18.05.05, 17:36
              Pozostaje mi mieć nadzieję, że nie wierzysz w to co napisałaś. Przykro mi, ale
              Twoja teoria jest strasznie naciągana. Spośród morza faktów współczesnej
              rzeczywistości, próbuje się dobrać byle co aby tylko pasowało do "wielkich
              przepowiedni" "wielkiego" Nostaradamusa.
              Z całą pewnością za kilkanaści lat uda się dopasować coś do jego przepowiedni :-)
    • Gość: Magda Re: koniec swiata IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.05.05, 19:46
      Rok 2012 pojawia się li i wyłącznie w kalendarzu Majów. To że szacownym
      jasnowidzom nie wyszło z 1999/2000 r spowodowało przesunięcie na najbliższy
      okres tj 2012.
      Prawdę powiedziawszy zostałam wychowana przez osobę bardzo zabobonną ( moją
      babcię), która co 3 m-ce ogłaszała końce świata. Życie w takiej świadomości
      jest wysoce dręczace; zastanawiam się PO CO WAM TO ?? Polecicie na pielgrzymkę
      w roku 2011?? Przez pół roku zamierzacie posypywac głowę popiołem ?? Żadnego z
      nas to nie ominie.
    • agrentowy4321 Re: koniec swiata 07.03.23, 19:10
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
Pełna wersja