Trójkąt z teściową !!!! Ratunku Pomocy!!!!!!!!!!!!

17.07.02, 11:16
Od prawie 4 lat mieszkamy z moim facetem, mieliśmy się pobrać w tym roku.
Jednak od ubiegłego roku jego matce prawdopodobnie - kiedy dotarło do niej żę
synek ukochany, wyręka i podpora starości chce mieć swoją własną rodzinę -
odwaliło. Czepia się wszystkiego, komentuje właściwie wszystko - kupiłam zle
buty sobie, on zły samochód - przeze mnie, mamy złe mieszkanie etc..za małe
za daleko etc.. etc ..ingerowała nawet w termin planowanego ślubu!!!! i !!!
zmusiła mojego faceta zeby go przesunął.. rozumiem żę mnie nie trawi jesteśmy
kompletnie innymi osobowościami, ja mam swoje zdamie pracę swoje pieniądze
nie potrzebuje niczyjej pomocy i wszytko robiłam na swój rachunek ona przed
mężęm i synkiem ma poze "taka mala- taka biedna, taka niesamodzielna" i
wszytkie działania jakie podejmuje są zakulisowe. A synkowi mamusi żal bo
taka krucha psychicznie a ja to po po prostu mutant i po mnie spływa...
W efekcie żremy się z moim facetem właściwei każdego dnia a ja coraz bardziej
nie chce mieć z tą rodziną nic wspólnego????
wiem to sprawa dla psychologa ale bardzo proszę o pomoc!!!!!
ja 18.05 74 trochę po 22
on 25.10.72 nie wiem
mama 11.09.49 nie wiem
    • tomi469 Re: Trójkąt z teściową !!!! Ratunku Pomocy!!!!!!! 17.07.02, 12:08
      Co prawda nie jestem wrozka, ale sadze ze Twoj facet powinien podjac meska
      decyzje: albo Ty albo mamusia. Jezeli zdecyduje sie na slub z Toba, to
      powinniscie zamieszkac z dala od mamusi, inaczej wasz zwiazek dlugo sie nie
      utrzyma i zamieni w pieklo. Pogadaj z nim szczerze o tym co myslisz i zobacz
      czy jest na tyle dorosly by samodzielnie decydowac o swoim zyciu (ja sobie nie
      wyobrazam by moja matka mogla decydowac za mnie o terminie slubu).
      Pozdrawiam - tomi.
      • wyydra Re: Trójkąt z teściową !!!! Ratunku Pomocy!!!!!!! 17.07.02, 12:35
        tomi469 napisał:
        Jezeli zdecyduje sie na slub z Toba, to
        > powinniscie zamieszkac z dala od mamusi, inaczej wasz zwiazek dlugo sie nie
        > utrzyma i zamieni w pieklo.
        Mieszkamy sami, razem od 4 lat!!!!
        mieszkania najpierw wynajmowane teraz własne (moje). Nie wyobrażam sobie
        mieszkania ani z jego rodzicami ani z moimi, bo od 18 roku zycia mieszkam
        samodzielnie...A piekło się zaczęło właśnie wtedy kiedy okazało siężę mam
        wpłacone na mieszkanie (moi rodzice) i mamy tam mieszkać razem, a w
        konsekwencji bedzie ślub, rodzina, może kiedyś dzieci. Ta pani wie, żę nie możę
        wpłynąć finansowo na mnie /na nas/ - nie chce i nie chciałam nawet 5 groszy
        chociaż to ludzie bardzo majętni, - więć po prostu mąci...jak przyjeżdzamy do
        nich do domu to się np. okazuje że nie ma gdzie spać bo akurat w pokoju mojego
        faceta nie można . czemu nie można bo, coś tam (zestaw najbardziej absurdalnych
        argumebntów - Monty "Pajton" - wersja polska. Czysty debilizm na który nmie ma
        odpowiedzi...
        Pogadaj z nim szczerze o tym co myslisz i zobacz
        > czy jest na tyle dorosly by samodzielnie decydowac o swoim zyciu (ja sobie
        nie
        > wyobrazam by moja matka mogla decydowac za mnie o terminie slubu).
        Rozmawiamy i argumentem zawsze jest żę jego matka to osoba łagodna o wraźliwej
        konstrukcji psychicznej i nie można jej denerwować urażać etc...czytaj: nie
        można jej powiedzieć żeby się po prostu odwaliła. Mało tego mój facet
        stwierdził żę to ja krzywdzę psyhicznie jego słaboo skonstruowaną matkę ! Ja,
        która jestem na etapie szukania psychologa od terapii rodzin...
        pozdrawiam

        > Pozdrawiam - tomi.
    • wyydra poprawka ona jest z 11.09.1948 17.07.02, 12:45
    • praczka Re: Trójkąt z teściową !!!! Ratunku Pomocy!!!!!!! 23.07.02, 19:15
      uciekaj jak najdalej....
      pozdrawiam
    • olcia8 Re: Trójkąt z teściową !!!! Ratunku Pomocy!!!!!!! 29.07.02, 00:50
      Witam Cię serdecznie i zaznaczam, że daleka jestem od udzielnia tzw. dobrych
      rad, ale w Twoim przypadku jest tak, że dobra dziewczyna, której marzeniem jest
      szczęśliwa rodzina trafiła na faceta niedojrzałego psychicznie.
      Uwierz, mężczyźni naprawdę potrafią stawiać sprawy w sposób jasny i konkretny i
      dążą do tego czego chcą, ale niestety jest tak, ze kobiety wmawiają sobie, że,
      jak np. w Twoim wypadku - on nie potrafi powiedzieć nie mamusi etc. ON -
      potrafi, tylko pytanie - czy on tego chce.
      Z lisu wynika, że nie bardzo,
      podobnie będzie z innymi sprawami...
      życzę Ci wytrwałosci, bedzie Ci potrzebna
      i...wybacz, jeśli w czyms Cie uraziłam
      Aleksandra
Pełna wersja