KOZIOROŻEC - WAGA

13.07.05, 22:25
miałam faceta wage,nie wierzyłam w tego typu horoskopy ale sioe sprawdziło.I
już nie jesteśmy razem.....a od Wag stronie jak od ognia.Są niezdecydowane
przez co potrafią bardzo zranić:P
    • Gość: Koziorożec Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 22:17
      Żyję z Wagą od 44 lat. I nic. Ona jest rozrzutna ale ja jej "daję do
      rozrzucania" i Ona to rozrzuca i jest wspaniale.
      • Gość: Asia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.h.strato-dslnet.de 14.07.05, 23:28
        Moj narzeczony jest koziorozcem i nigdy nie narzekal na to ze jestem rozrzutna.
        On twierdzi ze po prostu na niczym nie oszczedzamy oboje i to ma swoje plusy.
        Poza tym sadze ze koziorozce nie sa zbytnio oszczedne bo zawsze robimy jakies
        drogie wypady do odleglych restauracji a jezeli mamy wieksze wydatki to razem
        je planujemy np. meblowanie naszego nowego mieszkania.
        Jestesmy wiec zgodni i to nie tylko w kwestii pieniedzy ale i dalszych
        planow.Myslimy podobnie i jest nam razem dobrze. Ja jestem zadowolona z niego a
        on nie zamienilby mnie na zadna inna dziewczyne spod innego znaku zodjaku.
        • Gość: ONA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.07.05, 00:02
          aż sie nadziwić nie mogę, co przeczytałam, bo to wogóle do mnie/nas nie pasuje,
          nic a nic...
          mój małżonek (waga) wcale rorzutny nie jest, wręcz przeciwnie, ja natomiast
          (koziorozec) wydam wszystko, co mam.... róznimy sie własciwie we wszystkim, to
          fakt, ale jakos zgodnie zyjemy.......
          • Gość: gość Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.netaccess.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 22:25
            Tutaj się zgodzę. Jestem wagą raczej nie rozrzutną, natomiast mąż koziorożec
            wydałby wszystko co ma, a nawet więcej.
            • Gość: szalona kozka;) Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 15:07
              moj chlopak to waga a ja kozka wszystko byloby pieknie gdyby on nie byl taki
              zazdrosny..meczy mnie to on ciagle podejrzewa ze kazdy moj kolega to
              potencjalny adorator..juz dwoch kumpli stracilam przez niego i musialam sie
              ostro pomeczyc zeby ich odzyskac..:/ czy wszystkie wagi takie sa??
    • Gość: viola Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 03:09
      on jest wagą ja kozioro....jesteśmy ze sobą już 12 lat dogdujemy się... tak
      więc co jesteśmy nienormalni?????????????
    • Gość: Pati : KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.wlhome / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.05, 15:17
      Jetem Koziorożcem, On Wagą. W Naszym przypadku ten horoskop sie nie sprawdza :)
      Jestesmy ze soba juz bardzo długo, dogadujemy sie bez słów i swietnie
      rozumiemy. Uważam, ze takie horoskopy są nic nie warte i nie warto w nie
      wierzyc. Nie sadze by ten co pisze horoskopy wiedzial jak uklada sie w
      zwiazkach innych ludzi. I nie wierze by takie pisanie horoskopów mialo wplyw na
      uczucia i relacje miedzy ludzmi... Pozdrawiam wszystkie szczesliwe Koziorożce i
      wagi :)))))
    • Gość: pozn. Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 09:38
      Kurde a ja jestem Koziorożcem i mnie ciągnie do
      Wag ale nic z tego nie wychodzi....................
      • Gość: Mag Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 08:43
        My też jesteśmy razem dosyć długo. Mój chłopak - waga, absolutnie nie jest
        rozrzutny, a wręcz przeciwnie. To ja muszę się pilnować bo lubię pobiegać po
        sklepach. Dogadujemy się świetnie!!! Te horoskopy to jednak jedna wielka
        bzdura!!!
        • claudia1979 Re: Koziorożec - Waga 10.04.06, 16:42
          przecież ten horoskop to totalna bzdura!ja jestem kozioł i wydaję wszystko co
          mam a on jest waga,nie wydaje tylko waży i nie wie czego chce
    • Gość: koziczka;) Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 01:30
      zgadzam sie, mialam to samo. Facet waga, strasznie nie umial sie okreslic, jak
      na szali, raz w gore, raz w dol:/ Zranil, bardzo, chyba najbradziej:( i co
      najgorsze nadal mam do niego slabosc:/ Ale Wagi, przynajmniej moja ex Waga:)sa
      bardzo mile, ogolnie lubiane..ale fakt faktem drugiej Wagi juz bym sie
      bala.Milosc miedzy Koziorozczynia a Waga chyba rzadko wychodzi..moze od dekady
      urodzenia jest to zalezne??? Rozrzutny nie byl, ja przeciwnie;)Pozdrawiam
    • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 18:49
      Jestem wagusią. Moja przygoda z Koziorożcami przedstawia się następująco:

      Miałem kiedyś dziewczynę Koziorożca, była to najlepsza i najmądrzejsza
      dziewczyna jaką kiedykolwiek miałem. Miała 16 lat a rozum 25 latki. Ładna,
      miła, punktualna i wogóle. I taka niewinna i słodziutka! Niestety musieliśmy
      się rozstać ze względu na pewne sprawy nie związane ze stosunkami uczuciowymi
      między nami. Później spotykałem różne dziewczyny, które nie były już takie
      fajne. Potem spotkałem znowu kolejną dziewczynę Koziorożca, była fajna, ale
      związek się niestety znowu rozpadł bardzo szybko z tego samego powodu co z
      tamtą. 3 lata temu spotkałem kolejnego Koziorożca. Fajna, szczuplutka,
      zadziorna dziewuszka :) Ale niestety nie chciała mnie bo chyba jej nie
      pasowałem tak do końca, ale czuło się obopólne przyciąganie (seksualne też). Aż
      w końcu półtora roku temu spotkałem kobietkę Koziorożca, moją obecną żonkę. Na
      początku nie podobała mi się. Ale chciałem dać nam szansę i postanowiłem
      całkowicie zmienić jej image. Na złość jeszcze w nasz ledwo co rozwijający się
      związek wplątała się przez moją głupotę pewna Lwica której w końcu się
      pozbyłem. Zmieniłem w końcu całkowicie image mojego Koziorożca. Stała się
      prawie taka jak sobie wymarzyłem :) Wspaniała dziewczyna o urodzie młodej
      nastolatki. No i teraz jest między nami dobrze. Kłócimy się czasem, ale tak
      chyba jest w każdym związku. Ona się mnie słucha, jest uległa co bardzo u niej
      cenię. Nie znaczy to oczywiście że robię z niej niewolnicę. Sam często biorę
      pod uwagę jej zdanie. W łóżku zachowuje się często jak dziewica, ale
      temperament seksualny ma dobry. Ogólnie jest fajnie. Wiedziałem że w końcu
      znajdę szczęście z jakimś Koziorożcem. Widać jestem na niego skazany :)
    • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 18:56
      Co ty pleciesz. Trzeba umieć się dogadać z nami Wagami! Moja żona jest na to
      najlepszym dowodem! Skoro zdecydowaliśmy się na małżeństwo to znaczy że Wagi
      pomimo niezdecydowania nie są wcale takie złe jak uważasz. A wy Koziorożce
      jesteście super, po prostu super! Bardzo apetyczne kąseczki dla Wagusi!! :)
      Pozdrawiam!
    • moki4 Re: KOZIOROŻEC - WAGA 14.08.05, 22:19
      Mój mąż to WAGA....myślę ,że jest SKORPIONEM,musze o to zapytać
      teściową/podejżewam,że to wcześniak
    • Gość: Marcelina Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.08.05, 11:32
      Jestem juz pół roku z facetem spod Wagi.Uważam,że jego jedyną wadą jest
      SPÓŹNIALSTWO,ktorego ja-punktualna "pani" Koziorożec nie rozumiem,ale mu
      wybaczam,bo pod innymi względami jest kochany:)Myślę,że WAŻNA w związku jest
      szczera ROZMOWA o tym,co "boli",czego się pragnie,oczekuje.Ważne są nie tylko
      nasze pragnienia,ale racje partnera.Trzeba się wczuć,wsłuchać w ukochaną osobę
      i rozmawiać,a nie kłócić się,bo wtedy(moim zdaniem)związek nie ma sensu!Tym
      bardziej,że różnić się mogą Wasze poglądy zainteresowania:)My np. mamy ogólnie
      te same poglądy,ale czasem się one różnią-wzbogacaja nas:)Kobiety Koziorożce-
      trzymajcie się!:)a Wy-Panowie Wagi nie bądźcie takimi lekkoduchami i częsciej
      dostrzegajcie wrażliwą naturę Waszych kobiet-Koziczek:)A co do horoskopów..to
      smutne,co się tam czyta,ale uważam,że nie należy się tym sugerować,bo ma sie od
      razu głupie myśli i można coś popsuć.Trzeba się starać-pracować nad
      związkiem,dbać o 2-ga osobę a wtedy żaden horoskop(nawet najczarniejszy)nic nie
      zmieni:)Moi znajmomi to tez Waga+Koziorożec i są już 3lata w szczęśliwym
      związku:)Wszystkim zakochanym w Koziorożcach Wagom(i odwrotnie)życzę
      wszystkiego naj,naj we wspólnym zmaganiu z życiem i...z miłością:)
      • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 00:10
        BRAWO!! JESTEŚ SUPER!!

        Masz podobne zdanie jak moja kochana żonka (Koziorożec oczywiście) :)
      • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 00:18
        A ja Waga oczywiście :)
        • Gość: Marcelina Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.08.05, 12:36
          Dzieki Ci DJ-jeśli Twe słowa skierowane są akurat do mnie!:))To prawda,że
          Koziorożce to smaczne kąski dla Wag:)moj facet twierdzi,że spodobałam mu sie od
          1-go wejrzenia i jest tak nadal:)Z resztą pamietam,jak mu szczena opadła na moj
          widok-aż mi się głupio zrobiło, tak się we mnie wpatrywał:)Nie mówiąc już o
          tym,że i on mi sie od razu spodobał:))Poza tym zawsze uważalismy,ze należy
          duuużo rozmawiac i starać się docierać do tej 2-ej połóweczki a wtedy strachy
          na lachy-nic ani nikt was nie rozdzieli:)Cieszę się,że jesteście i się ze mną
          zgadzacie:):)Pozdro dla Ciebie i Twej żonki:)
          • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:43
            No moja żonka mi się nie spodobała od pierwszego wejrzenia, ale już wtedy byłem
            prawie pewien że zostanę jej mężem. Oczywiście musieliśmy się trochę dotrzeć i
            wogóle... Podobno ja ją rozkochałem w sobie. Zauroczyła się mną niesamowicie.
            Zostawiłem dla niej swoją byłą dziewczynę Lwicę którą nie do końca
            akceptowałem. I teraz nie żałuję bo moja koziczka jest lepsza niż ona i wogóle
            jest ładna, fajna i milusia. Spotkałem w swoim życiu kilka Koziorożców i muszę
            przyznać że każda miała "to coś" w sobie. Może to była nieskazitelność, może
            miły charakter, nie wiem. Ale napewno postawa moralna koziczek jest naprawdę
            wspaniała. Również was pozdrawiam, może daj namiary na maila to czasami sobie
            podyskutujemy i wymienimy doświadczenia. Wszystkiego co dobre wam życzę.
            • Gość: serce Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.icpnet.pl 19.08.05, 20:55
              hehe ale wypociny:)

              I w dodatku kolejne głupstewka.Nigdy w życiu z żadnym Koziorożcem.Faceci są w
              porządku,kumple z nich nieźli.Ale kobiety to starannie wyprasowane,dobrze (aż
              za dobrze) ułożone bez polotu schematyczne istoty.
              • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:57
                Eee tam... Z dobieraniem się znakami zodiaku jest jak z grą na giełdzie: jeśli
                grasz przeciw trendowi to zarobisz, jeżeli z trendem to przegrasz... Koziorożce
                to wspaniałe kobietki!
                • Gość: serce Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.icpnet.pl 19.08.05, 20:58
                  Nigdy!!!
                  :)
              • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:58
                Wynika z tego że trzeba się wiązać ze znakiem zodiaku który nie pasuje :) Ja
                często lubię robić coś wbrew czemuś :) I wtedy najlepiej wychodzi.
                • Gość: serce Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.icpnet.pl 19.08.05, 20:59
                  Gość portalu: DJ napisał(a):

                  > Wynika z tego że trzeba się wiązać ze znakiem zodiaku który nie pasuje :) Ja
                  > często lubię robić coś wbrew czemuś :) I wtedy najlepiej wychodzi.

                  Innymi słowy jesteś uparty jak Wodnik:)
                • Gość: Marcelina Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.08.05, 10:40
                  hej DJ:)to powinno Cię zainteresować:)Na stronie "gazety.pl"jest horoskop
                  chiński, w którym pisze,że Koziorożec(kogut)pasuje do Wagi(smok)-w sumie to
                  zawsze jakieś pocieszenie:)Zalezy tylko w których dekadach Ty i Twoja kobitka
                  sie urodziliście, bo to,co pasuje do mnie i mojego ukochanego,niekoniecznie
                  musi dotyczyć Was:)Możecie byc przecież innymi znakami chińskimi-polecam-
                  sprawdźcie to:)NISZCZMY STEREOTYPY pozdrowionka:)
              • Gość: Marcelina Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.08.05, 09:55
                "Serduszko" czemu jesteś taki(a) uprzedzony(a)?Widać czegoś Ci w życiu brakuje!
                Jestem kobietą-Koziorożcem i w życiu NIKT mi nie powiedział,że
                jestem "wyprasowanym schematem":)Raczej słyszę,że jestem szlona,zwariowana,żywa
                i roztrzepana w pozytywnym sensie:)Chyba zżera Cię zazdrość,że Kozy potrafią
                być poukładane a raczej dokładne-owszem wszystko lubimy doprowadzać do końca i
                jeśli coś robimy,to chcemy by było to jak najlepsze:)Stąd często inni określają
                nas mianem perfekcjonistów-przyznam,że jest to czasem męcząca cecha,ale to
                chyba normalne,że albo coś się robi dokładnie,albo lepiej wcale, bo można
                zaszkodzic sobie samemu,a przede wszystkim innym!P.S. wierz mi,że i wśród Kóz
                są bałaganiarze i istoty szalone,mające wielu przyjaciół,potrafiące sie bawić i
                cieszyć życiem(jak np.JA)więc proszę nie wygłaszaj niesprawdzonych i wyssanych
                z palca opinii,tylko staraj się nas lepiej poznać:)Twoje słowa świadczą,że
                sam(a) jesteś człowiekiem bez polotu!Życzę powodzenia:)
          • Gość: DJ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:45
            Acha jeszcze zapomniałem napisać że kiedyś czytałem nasz horoskop partnerski i
            wiesz co tam jest napisane? Że on nie ma przyszłości! Co za głupoty! Dziwne że
            jakoś my potrafiliśmy się zgrać ze sobą.
            • Gość: Marcelina Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.08.05, 10:00
              Właśnie DJ:)-ja też czytałam już wiele horoskopów partnerskich co do związku
              Koziorożca z Wagą i zawsze pisze,że mamy się siebie wystrzegać i ze nic z tego
              na dłuższą metę nie będzie-ciekawe, bo jakoś ja(Koziczka) i mój misiu(Waga)
              dogadujemy się, a przede wszystkim staramy się nawzajem zrozumieć:)Jest
              super..a będzie jeszcze lepiej:)Przy okazji chciałam powiedzieć osobie o pseudo
              SERCE,że nie mialam zamiaru jej(jego)obrazić:)Wyraziłam tylko swoje zdanie na
              forum:)Pozdrawiam:)
              • Gość: serce Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.icpnet.pl 25.08.05, 19:26
                > super..a będzie jeszcze lepiej:)Przy okazji chciałam powiedzieć osobie o
                pseudo
                >
                > SERCE,że nie mialam zamiaru jej(jego)obrazić:)Wyraziłam tylko swoje zdanie na
                > forum:)Pozdrawiam:)

                spoko:)
                takie już właśnie jesteście
                z usmiechem na twarzy lubicie wbijac szpilę;-)
                ja się nie przejmuję bo czyż wrześniowa Waga z roku ognistego Smoka może być
                bez polotu?;-)

                ale staraj się nie skrzywdzić swojego Misia;w moim życiu były 3 kobiety
                Koziorożce...i zawsze bolało
                całuski Koziczko:) [jak dobrze że tylko przez internet:)]
                • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.05, 10:13
                  Hejka:)dzieki Ci Serce za ciepłe słowa:)widzisz?a jednak umiemy sie dogadać:)
                  Przykro mi,że 3x wam nie wyszło:(Ale mimo to DZIWIĘ CI SIĘ,że masz uraz do
                  WSZYSTKICH kobiet-koziorożców(w tym do mnie:)Bo wiesz..mnie tez zraniło paru
                  facetów w tym 2spod raka,ktory rzekomo jest mym znakiem przeciwnym i
                  dopełniającym,a mimo to,gdy poznaję faceta spod raka,nie odbieram go tak,jakby
                  chciał mnie zranić i nie trzymam takiego chłodnego dystansu:)Owszem nie muszę
                  od razu rzucać sie mu na szyję(a teraz juz nawet nie mogę;)ale jestem uprzejma
                  i staram się nawiązać normalną rozmowę przyprawioną odrobiną żartu:)A że jestem
                  osobą wesołą,to zawsze wszyscy są zadowoleni:)Nie wiem też o jakiej SZPILI
                  mówisz?-to NIE MOJ STYL!NIE RANIĘ LUDZI, A JUZ NAPEWNO NIE TYCH,NA KTÓRYCH MI
                  ZALEŻY!CZĘSTO JEST ODWROTNIE:( Zaś co do uśmiechu,uśmiecham się często i
                  chętnie:)Zastanow się,czy to aby na pewno była tylko ich wina?Może sam za mało
                  sie starałeś je zrozumieć,byłeś chłodny(a my potrzebujemy duuuużo ciepła i
                  uczucia-fakt-wiele z kóz kryje sie pod skorupa lodu i chłodu ale to pozory-
                  trzeba w nas odkryć te pokłady ciepła,a przede wszystkim trzeba sobie na to
                  zasłużyć-bo nie da się zaufac,nie widząc ku temu powodów!Należy dawać powody do
                  zaufania!Czy próbowałeś którąkolwiek z nich zapytać,dlaczego Cie ranią,co robisz
                  (być może)źle?Pogadałeś z nimi szczerze o tym,co boli?Starałeś się robić coś
                  dla waszego związku-dawałeś zamiast tylko wymagać i brać?Rozmawiałeś z nimi i
                  poświęcałeś im dość uwagi?Zastanów się,czego brakło,a wtedy wszystko będzie
                  jasne:)Co do całusów-dziękuję-przyjęte:)Też się cieszę,że TYLKO przez neta,bo
                  ja już mam kogo całować(z resztą wiesz):)A kozice to wierne stworzenia:)Poza
                  tym szczęście to ma mój misio i wcale nie narzeka na moje pocałunki..wręcz
                  przeciwnie:)POZDRAWIAM:)
    • Gość: caty Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.man.rsk.pl 26.08.05, 08:41
      Jestem Wagą i rzeczywiście nie potrafię oszczędzać. Mam tyle potrzeb i zawsze
      znajdzie się coś co mi jest niezbędne :) Jednak Koziorożec, z którym byłam :-(
      też nie szczędził grosza zwłaszcza na piwo dla siebie i innych.
      • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.05, 10:21
        Hej!wiadomo!znajdzie sie taki i taki-to nie zależy od znaku zodiaku,tylko od
        charaktru,wychowania,srodowiska życia i przede wszystkim od starań człowieka,by
        było dobrze:(ja znam wielu facetów z różnych zodiaków,którzy strasznie piją-na
        szczęście nie mam z nimi nic wspólnego,no może to,że żyjemy w 1-nym mieście!
        Szkoda,że spotkałaś koziorozca,który lubił "wyskok",ja na szczęście na takiego
        nie trafiłam,choć znam wielu mężczyzn koziorożców:)sama jestem kozicą,ale nie
        lubię mocnych trunków-nio może od czasu do czasu piwko(Warka lub Żywiec) z
        sokiem,choć kumple mowią,że to "profanacja piwa":)hi hi:)Okazyjnie wypije
        lampke dobrego wina,czy szampana i to wszystko:)Uważam,że są smaczniejsze
        rzeczy..i trunki na świecie:)Poza tym wszystko dla ludzi-tylko z rozumem:)
        Powodzenia w poszukiwaniu tego 1ynego a jeśli juz go masz to w waszym związku:)
      • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 14:52
        PROSZĘ NIE UOGÓLNIAJ:(JA ZNAM ALKOHOLIKÓW PO Z KAŻDEGO ZODIAKU, WIĘC NAWET
        SPOD WAGI. POPROSTU ŹLE TRAFIŁAŚ. PRZYKRO MI:(
    • Gość: Henryk Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: 83.238.215.* 26.08.05, 10:38
      Wszystko się zgadza. Jest dokładnie tak jak napisano ja Koziorożec Ona Waga -
      znak dla kobiety fantastyczny jednak na kobite z tego znaku trzeba mieć kase i
      wtedy jest wszystko OK.
      • Gość: Agnieszka Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.sdl.vectranet.pl / 195.117.151.* 27.08.05, 21:40
        Hmmm, to jest chyba horoskop dla faceta, bo u mnie jest odwrotnie :) Ja
        Koziorożec jestem rozrzutna i absolutnie nie wolno dawać mi pieniędzy do
        ręki :) On - Waga - rozważny, każdą złotówkę obejrzy z każdej strony zanim ją
        wyda :) A charakterami rzeczywiście różnimy się bardzo :)
        • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.05, 10:28
          Hej Agnieszka!Napisz mi proszę, jak się w takim razie dogadujecie, bo ja
          (koziorożec) i mój misiu(waga) też mamy odmienne charaktery,a potrafimy
          się "dotrzeć":)Z tym,że ja jestem oszczędna,on mniej(lub jak kto woli-wcale:)Na
          jakiej płaszczyźnie jest u was najwięcej nieporozumień?U nas chodzi o jego
          spóźnialstwo!Nie cierpię tego,bo zbyt się martwię:)I do niektórych spraw
          podchodzi lekko,gdy ja się bardziej przejmuję:)Facet waga to luzak:)Ale ogólnie
          jest ok:)Pozdrowionka:)
      • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.05, 10:24
        Hej!Bardzo dziwne, ale niestety prawdziwe...nigdy nie rozumiałam i nie zrozumię
        ludzi(nieważne czy to bedzie kobieta,czy facet)"lecących" na kasę:
        (Smutne...Zastanów się chłopie, czy z jej strony jest to prawdziwe uczucie,bo
        kiedyś może być za późno...A wiem,jak my-koiorożce potrafimy cierpieć!Pozdro:)
        • kolezanka123 Re: KOZIOROŻEC - WAGA 09.09.05, 20:39
          moj ex (waga) tez lubil wydawac kase na siebie i na innych... a te jego
          niezdycydowanie doprowadzalo mnie do szalu!! nigdy nie byl na czas...
          umawialismy sie a on nie przyjezdzal! czasami wszystko bylo wazniejsze niz ja!
          ta waga byla tez ogolnie nieodpowiedzialna! oczywiscie byly tez bardzo
          przyjemne chwile:) potem zostawil mnie dla jakiejs malolaty :| potem znow
          chcial ze mna byc jakos nie wyszlo... a teraz znowu stara sie wszystko
          odnowic... i chociaz pamietam wszystkie jego wady to chyba chce z nim byc a tak
          mnie skrzywdzil...
          • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.05, 14:09
            Hej koleżanko123 chyba miałaś ten sam problem,co ja z panem wagą:(spóźnialstwo,
            wszystko ważniejsze niż ja:(i jego niezdecydowanie:(z początku strasznie o mnie
            zabiegał,poprosił mnie o ręke w3mies po poznaniu:)Byliśmy tacy szczęsliwi(nie
            sypiając ze sobą)więc nie zastanawiałam się nad tym długo-zgodziłam się i to
            był BŁĄD, BO nagle z dnia na dzień nie wiadomo czemu zaczął unikać spotkań.Może
            myślał że mnie zdobyl i nie musi sie starać?Wyjechałam do cioci na kilka dni
            pomóc jej w gospodarstwie a jak wróciłam z łaską się ze mną spotkał,potem w
            ciągu 3tyg nie widziałam go ani raz!rozumiem jego pracę i obowiązki ale nie
            rozumiem czemu nie potrafi zadzwonić lub wysłać smsa raz na dzień.Boli mnie to
            bo jestesmy zaręczeni!jakbym nagle miała wypadek i zginęła nawet by o tym nie
            wiedział:(Zbieram odwagę by poprosic o spotkanie i z nim zerwać,bo on chyba sam
            sie to boi powiedzieć i liczy na to,że sama się domyślę:(Przestalam do niego
            pisać..on tez:(Tak mu chyba wygodniej:(Nie rozumiem czemu nie umie mi
            powiedzieć że nie chce..czuję straszny ból i żal:( Co wg was powinnam zrobić??
            Bo sama juz nie wiem?Jesytem zagubiona i rozczarowana,bo nie rozumiem jego
            zachowania(wymawiał sie kiedys na prace)-jak mógł sie tak nagle zmienić-z
            czułego na totalny sopel lodu,skoro wciąż jestem dla niego taka sama-
            czuła,kochająca,cierpliwa i wyrozumiała:)Jeśli to się skończy..wątpię,że
            kiedykolwiek będę chciała mieć faceta wagę:(choć wiem że niektóre koziorożce i
            wagi są ze sobą szczęsliwe i tego im życzę!!!
            • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.05, 14:16
              Cześć wszystkim!Zraniona,chcę Ci powiedzieć,że facet nie jest Ciebie wart-jeśli
              serio zmienił się z dnia na dzień, w dodatku po zaręczynach!Jesli wymawia się
              na pracę, to może faktycznie pracuje, ale to nie powód,by nie skontaktować się
              z własną kobietą-przeciez nawet w pracy są przerwy,a jak nie ma..no cóż..chcący
              potrafi wszystko:)Jeśli się nie zmieniłaś, a on tak,to tym bardziej możesz byc
              z siebie dumna!:)Spotkasz takiego faceta,na jakiego zasługujesz!Nie mowie,bys
              zapomniała o tym,bo to ciężkie,ale spróbuj sie uspokoic,pomyśl o sobie,daj
              sobie czas!Nie potępiam Cię,ze zaręczyłaś się tak szybko-skoro mowisz,że oboje
              tego chcieliście i byliscie szczęśliwi.Poza tym, jeśli on nie dążył do
              stosunku,tylko do ślubu,to widać mu na Tobie zależało:)Nie rozumiem tylko,czemu
              nie umie znaleźć dla Ciebie czasu w ciągu 3tygodni:(?O narzeczona sie dba:)Ale
              wagi(niestety mój ukochany z wagi tez)potrafią byc EGOISTAMI!Dziwne i
              faktycznie smutne!Życzę Ci powodzenia i oby się wszystko wyjaśniło po Twej
              myśli:)Przede wszystkim musisz się z nim rozmowić-albo wóż albo przewóz!!!Głowa
              do góry:)A kto wie?Może czeka na Ciebie ktoś lepszy..pod każdym względem:)
              • Gość: kolezanka123 Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 19:10
                Zraniona, zal mi Ciebie i zal mi samej siebie... Na poczatku moj ex tez bardzo
                sie o mnie staral, dzwonil i pisal smsy kilka razy dziennie. Nawet nie
                podejrzewalam ze cos jest nie tak...Pozniej zaczal sie odzywac coraz
                rzadziej... Czasami po dwoch dniach odpowiadal na smsa!Mialam juz tego dosc!
                Probowalam z nim porozmawiac ale on obrucil wszystko w zart. Stwierdzil ze
                wedlug niego wszystko jest ok. ze histreyzuje i ze kobiety sa przewrazliwione.
                Po tamtym wieczorze nie odzywal sie chyba z miesiac!(ja oczywiscie honorowo tez
                nie!)W moim przypadku takie zachowanie pana wagi nazywalo sie- inna
                kobieta... :| Jak go spytalam czemu mi nie powiedzial wczesniej o niej to
                odpowiedzial ze tak bylo lepiej!! Pozniej znow sie o mnie staral ale to sie
                zbieglo z jego wyjazdem, obiecywal ze jak wroci to sie do mnie odezwie ze
                bedziemy razem itd. W tym czasie przez (3miesiace!) odezwal sie do mnie moze z
                4 razy...Dzis wiem ze jest juz w moim miescie, ale sie do mnie nie odezwal...
                Ja napewno tego nie zrobie pierwsza!Nie bede o niego zabiegac! Mam tego dosc!
                Znam swoja wartosc! Zaden podsamiec nie bedzie wywracal mojego zycia do gory
                nogami!Jestesmy kobietami szanujmy sie!
                --> Zraniona my to mamy przerabne z tymi wagami!Ale napisz jak rozwiazalas ta
                sytuacje
                pozdrawiam
                • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.09.05, 12:29
                  Koleżanko 123 witam Cię:)Mi tez żal nas obu:(Widzisz..serio mamy tę samą
                  sytuację-upewniam się o tym czytając co napisałaś:(Mój facet waga też obracał
                  mój niepokój w żart a kiedyś,gdy chciałam nim wstrząsnąć i sprowokować do
                  rozmowy powiedział,że zawsze byłam taka kochana i radosna,więc co się nagle ze
                  mną stało?Zapytałam go co się stało z nim,bo ja wciąż jestem dla niego taka
                  sama,więc czemu się zmienił?Zamurowało go!Nieraz pytałam czy ma
                  inną...twierdził,że nie:(Może ciężko było mu się przyznać i tak,jak Twój ex
                  myślał,że tak będzie lepiej,a jak mój niepokój zaczął go męczyc-odsunął mnie od
                  siebie tak nagle..Nie wiem-bynajmniej nie przyznał się do tego,choć też
                  podejrzewam,że stoi za tym jakaś kobieta!Pytasz co zrobiłam?Najlepszą
                  rzecz,jaką mogłam zrobić-po raz 1szy odważyłam się postawić wsio na 1kartę
                  jeśli chodzi o rozstanie!Uznałam,że nie dam się dłużej ranic,zbywać i nie będę
                  czekać na spotkanie-w końcu czekałam od miesiąca-co innego,gdyby porposił w
                  normalnej rozmowie-poszłam więc do jego biura i oddałam mu pierścionek
                  zaręczynowy z listem.Na koniec powiedzialam,że mimo wszystko go kocham,ale nie
                  mogę dłużej czekać.BYł tak zaskoczony,że aż mu oczy zokrąglały:(Ja zaś byłam w
                  takim szoku,że nie pamietam nawet,co do mnie potem powiedział.Zbierało mi się
                  na łzy(widział to)ale pozwoliłam sobie na nie dopiero w domu.Nie mogę
                  uwierzyć,że miałam taką odwagę,ale uznałam,że trzeba się szanować.Jest mi
                  bardzo ciężko-tym bardziej,że w liście było parę złośliwych uwag,których po
                  zastanowieniu się nie powinnam pisać-będzie mu bardzo przykro,choć napisałam
                  mu,że tak nie myślę.Ale wiesz,jak to jest z męską dumą...Może nie zrozumieć,ze
                  napisałam tak z żalu:(Nie jestesmy więc razem...Wystarczyła chwila i całe moje
                  życie,marzenia runęły w czarną otchłań rozpaczy:(Może,gdybym poczekała jeszcze
                  trochę,sam by się odezwał,ale sory-własnej narzeczonej tak sie nie traktuje:
                  (Nawet najb.zapracowany człowiek powinien znależć 1min na napisanie smsa:
                  (Kiedys potrafił...A ja..na siłę szukam sobie dodatkowych zajęć,by po całym
                  dniu paść do łóżka i nie myśleć:(Co z tego,skoro w nocy mam koszmary,w których
                  występuje czasem on...Wiesz koleżanko-spodobało mi się Twe określonko
                  PODSAMIEC:))))hihi-poprawiłaś mi humor i rzeczywiście jest to hasło trafione:)
                  Ja mowię na swojego byłego(w duchu)-POKEMON:))Od razu mi lepiej:)Tez bym się
                  nie odezwała 1sza-co za dużo to niezdrowo(zawsze to ja wyciągałam ręce do
                  ludzi),a jak się do Ciebie odezwie,to postaw go pod ściana i każ mu się
                  zdecydować albo wóż-jest z Tobą i się stara,albo od razu niech spada na drzewo:)
                  Powodzenia,wytrwałości w postanowieniu i dzieki za zrozumienie:)Udanego
                  tygodnia:)
                • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.09.05, 12:34
                  HEJ:)Ojejku-a mi żal i Zranionej i Koleżanki 123:(Nierozumiem niektórych
                  facetów?Po co zaczynać związek,robić komuś nadzieje,jeśli się do tego nie
                  dojrzało???po co?Żeby potem kogoś zranić?a tak wogóle,to w głowie mi sie nie
                  mieści,JAK MOŻNA ZRANIĆ NAJBLIŻSZĄ OSOBĘ,KTÓRĄ SIĘ PONOC KOCHA?!!!Dziewczyny!!!
                  Nie martwcie się,tylko poszukajcie sobie facetów spod raka(przeciwny i
                  dopełniający znak koziorożca),byka,panny,ryb,lub koziorozca:):)Ewentualnie
                  skorpion(ale osobiście odradzam):))Powodzenia:)Zraniona-bardzo dobrze
                  postapiłaś:)Co za odwaga z tym pójsciem do biura:)Ale musiał mieć minę:)hihi:)A
                  Ciebie 123 popieram-żadnego 1ego kroku-dość mu już wybaczałaś:)
                  • kolezanka123 Re: KOZIOROŻEC - WAGA 19.09.05, 14:46
                    Zraniona,doskonale wiem co teraz czujesz... Ja tez nie mam pojecia co mam ze
                    soba zrobic. Z jednej strony dalej kocham mojego ex a z drugiej wolalabym zeby
                    sie nigdy nie urodzil. Jestem wsciekla na niego za to jak ze mna postapil. Juz
                    od tygodnia jest w Polsce i dalej sie do mnie nie odezwal... Wczoraj widzialam
                    go jak jechal samochodem i myslalam ze serce mi peknie ( ale zbrzydl- cale
                    szczescie!)Wciaz nie moge o nim zapomniec, caly dzien o nim tylko mysle.
                    Wszystko mi sie z nim kojarzy. Ciagle cos mi o nim przypomina: reklama filmu w
                    tv, ktory ogladlismy razem, piosenki ktorych razem sluchalismy( przesladuja
                    mnie w sklepach), ciagle widze na ulicy jedna marke samochodu, ktory on ma i
                    mam nadzieje ze to on jedzie... i moglabym o tych rzeczach pisac i pisac...
                    Nie moge juz patrzec na innych facetow, zaden mi sie nie podoba. I mysle sobie
                    ze chyba oszaleje, zwariuje! Nie wytrzymam juz tego dluzej! Jak mam zapomniec!?
                    Zraniona, pewnie minie jeszcze sporo czasu zanim sie calkiem wyleczymy, ale
                    musze napisac ze jestem z Ciebie dumna! Skoro nie zaprotestowal tzn ze bylo
                    warto, wiesz na czym teraz stoisz. Juz nie wiem co jest gorsze pewnosc czy
                    niepewnosc
                    Probuje wychodzic gdzies ze znajomymi, nie myslec, zapisalam sie nawet na
                    fitnes ale nic nie pomaga! W nocy tez nie moge przez niego zasnac! Nie wiem co
                    robic!Mam dosc tej sytuacji, czasami sobie mysle ze nie potrafie zbudowac
                    stalego zwiazku ze ciazy nademna jakies fatum :|
                    Moje przyjaciolki twierdza ze powinnam sie do niego odezwac na neutralnym
                    gruncie na zasadzie-"czesc co slychac?" tak jakby nic sie nie stalo. Bo podobno
                    on boi sie odrzucenia i mysli ze po takim czasie,jak nie mielismy kontaktu to
                    ja kogos mam. W sumie to moze byc prawda, ale ja juz nie wiem co o tym myslec.
                    Z drugiej strony nic na sile, nie mozna nikogo zmusic do milosci... :(

                    Zraniona, wlasnie stracila optymizm...
                    Marcysia, dzieki za wsparcie:) Dobrze ze jest sie komu "wypisac" :)
                    • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.09.05, 11:37
                      Hej 123:)Wiesz..ja juz NIC NIE CZUJĘ a przynajmniej nie do niego:)1-yne uczucia
                      jakie teraz mam to WSCIEKŁOŚĆ!Z 1str jestem zła na niego-po co mnie tak
                      zdobywał,by potem olać a z 2str na siebie,że mu wierzyłam:)Ale wiem,że kiedyś
                      los mu się odpłaci i bedzie skomlał:)Co do Ciebie...ojejku:(Musisz się czuć
                      strasznie!Pamietam jak było z moimi poprzednimi facetami-czułam dosłownie to,co
                      TY:(Załamkę,zwątpienie i bezsilność..nie wiedziałam co robić,by o nich nie
                      myśleć,by zapomnieć:(Nie dało się:(Wsio mi ich przypominało-
                      piosenki,filmy..dokładnie,jak u Ciebie!Tym razem wzięłam się w garść-dość już w
                      życiu przepłakałam,dość sobie krwi przez nich napsułam!NIE WARTO!Dlatego po tym
                      związku(który był najpoważniejszy w mym życiu,bo narzeczeński!)wzięłam się za
                      siebie!Zawsze o siebie dbałam-teraz też tak jest-nie załamuję się i nie
                      rezygnuję z fajnego wyglądu,nie robię z siebie męczennicy,jak kiedyś:)Chodzę ze
                      znajomymi na dyskoteki,spacery,kawę:)Jest ok:)Ostatni w dysce dostałam
                      dedykacje od cichego wielbiciela,który potem do mnie podszedł:)BYło miło ale
                      niezobowiązująco-tylko parę tańców i każdy w swoją str-nie dałam mu szans,bo
                      nie chcę się znów pakować.To,że nie cierpię,nie znaczy,że mam od nowa pchać w
                      się w coś,czego mogę żałować!Muszę odpocząć!I właśnie Ci radzę to samo!Baw
                      się,dbaj o siebie,rób to, na co przy nim nie miałaś szans:)Ja akurat bawiłam
                      się z nim,ale bez niego widzę,że też mogę i..chcę:)Obrazy,ktore
                      widzisz..filmy,auta są w Twej podświadomości-powiedz sobie,że to są ZWYKŁE
                      FILMY,AUTA,PIOSENKI i staraj się nie kojarzyć ich z nim-po paru takich poróbach
                      zapomnisz wogóle,że one mają z nim cos wspólnego!Mi tez na początku nie było
                      łatwo-zawszededykował mi piosenkę "Słuchaj skarnie..",więc z początku,jak ją
                      słyszałam,myślałam sobie-TRAGEDIA i zdawało się,że będę beczeć!Ale powiedziałam-
                      DOŚĆ!WZIĘŁAM GŁĘBOKI WDECH I POWOLI WYPUŚCIŁAM POWIETRZE:)pomyślałam-spoko
                      piosenka-fajne słowa,ale za 1szym razem nie było łatwo,więc ją ściszyłam.Kiedy
                      indziej,gdy znow mnie prześladowała poprostu zaczęlam ją ignorować-NIE WSŁUCHUJ
                      SIE WIĘC W SŁOWA A BĘDZIE CI ŁATWIEJ(przerobiłam to)!Teraz jest tak,że piosenki
                      z nim związane lecą sobie tak głośno,jak lubie i mogę je nawet śpiewać, bo to
                      są już TYLKO PIOSENKI!!!I TYLE!!A minęło ledwo 2tygod zerwania!Pomyślisz,że ja
                      go widocznie nie kochałam za mocno-błąd!Kochałam jak nigdy nikogo!Ale za dużo
                      już wycierpiałam przez facetów:(Rok temu w kwietniu rozstałam się ze skorpionem-
                      był całym mym światem i cholernie długo po nim beczałam(tak,że aż mną trzepało
                      i się zanosiłam,jak dziecko)!Strasznie to przeżyłam i nie mogłam sobie ułozyć
                      życia z inymi-wciąż myślalam o nim-byłm załamana i nie chciało mi się nic:(NBie
                      chcę już nigdy dojść do takiego stanu!Żaden facet nie jest tego wart!Dlatego
                      wiedząc,jak bolało mnie tamto rozstanie,nie dopuszczę do powrotu bólu!
                      Wystarczy,że cierpiałam cały wrzesień,gdy mój obecny ex się nie odzywał:(Po
                      rozstaniu z nim cierpieć nie zamierzam-już nie!Mo były nie mógł protestować-
                      wprawdzie w pracy pow mi,że pogadamy jak mu dawałam pierść.i luist ale po jego
                      przeczytaniu pewno zwątpił-w końcu było tam parę ostrych zdań:)Dzięki Ci za
                      słowa,że jesteś ze mnie dumna:)Lepiej mi:)Masz rację-niepewność jest najgorsza-
                      temu postawilam na 1na kartę-powiedziałam NIE WARTO SIĘ MĘCZYĆ i zakończyłam
                      ten maras!Widzę,że Ty na serio masz to,co ja miałam rok temu przez skorpiona-
                      nic nie pomagało-ale wierz mi-na własne życzenie-bo chciałam o nim myśleć i
                      łudziłam się:(Teraz nakazałam sobie STOP- w końcu to ja rządzę swoimi myslami a
                      nie one mna:)I teraz jest ok:)Bardzo dobry pomysł z tym fitnesem:)popieram:)Co
                      do nocy-Ty nie możesz spać a ja mam koszmary i to w najgorszym rodzaju-z jego
                      udziałem>Ostatnio śniło mi się,że jesteśmy na basenie,ktoś nas goni a potem
                      jest taka przeźroczysta kostka i on ma tam stanąc a ja krzyczę,by tego nie
                      robił,bo utnie mu ręce...brrrr,innym razem on był wampirem i gryzł mi tetnicę-
                      fuj-ale ten nie był najgorszy-czasem przerażona budze się rano,nie wiem skąd te
                      sny,skoro o nim nie myślę:(Mamy widać podobne myśli,bo jakim cudem ja też nie
                      potrafię zbudowąć związku i jestem szczęśliwa tylko p.ół roku a potem si8ę
                      pinkoli???Znam odp-TO NIE MY JESTESMY WINNE-za co mamy się winić?Za to,że
                      jesteśmy szczere,wierne i kochające?Za to,że sięstaramy i dbamy o nich?A może
                      za to,że chcemy być przy nich na dobre i na złe?Jeśli tak-to śżwiat kręci się w
                      złą str!Ja nie mam sobie NIC do zarzucenia w tym związku!Na Twoim miejscu nie
                      odezwałabym siędo niego-szkoda zachodu i zbytecznych nadziei:(Po co sobie robić
                      krzywdę a jemu dawać satysfakcję-jaka "jesteś za nim głupia"?(sory za hasło-tak
                      się tu mówi)To facet ma się starać,Ty możesz mu pomóc a jeśli nie wyjdzie boli
                      mniej,a tak poczujesz się w końcu niedoceniona, bo,jakby mu zależało,to by sie
                      postarał-z resztą już raz dałaś mu szansę i ją zmarnował-wierz mi tym razem też
                      by tak było:(Wszystko wychodziło tylko od Ciebie-czułabyś się,jakbyś mu się
                      narzucała a w końcu i tak zostałabyś odrzucona!Sorki za te słowa ale nie
                      zamierzam mydlić Ci oczu!Moi 2faceci nauczyli mnie tego!Poza tym moje kumpelki
                      też są takie mądre,bo to nie dotyczy ich i nie one maja taki problem!Nie raz
                      mówię im tak:"Chciałabym was widzieć na moim miejscu,ciekawe,jakie wtedy byście
                      były mądre!"Wiesz..od razu je zatyka!tak,tak-mocnym mozna być w słowach,ale jak
                      co do czego przyjdzie trzeba nie lada siły i odwagi-ja ją w sobie znalazłam i w
                      końcu szybko i bezboleśnie(dla mnie)sie od niego uwolniłam-była to przemyślana
                      decyzja i teraz widzę,że słuszna:)Wierzę w Ciebie i wiem,że Ty też uwolnisz sie
                      z piętna swego chorego-byłego faceta.Powiedz,czy warto żyć RAZEM ALE JEDNAK
                      OSOBNO?A co w małżenstwie?Ty w 1nym pokoju a on w 2gim?Dobrze,że widzisz,jaki
                      jest teraz..a nie po...Ciesz się-życie przed Tobą-nie warto zmarnować go
                      płacząc po kimś takim-bez uczuć:(Lepiej dostrzec to i pogodzićsię z tym
                      teraz,niz gdyby miała Cię spotkać taka tragedia po ślubie!Dlatego codziennie
                      dziekuję Bogu,że mimo wszystko nie zostałam żoną tego faceta(spod wagi):))))
                      Pamietaj,że wszystko może się kiedyś odwrócić i los może mu odpłacić w ten
                      sposób,że teraz on nie docenił Ciebie a kiedyś może być schorowany i sam jak
                      palec i nie będzie NIKOGO,KTO BY MU PODAŁ ŁYŻKĘ WODY!Czego oczywiście ani jemu
                      ani nikomu innemu nie życzę:)Trzymaj się ciepło:)I nie poddawaj w walce z
                      zapominaniem:)
                    • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.09.05, 11:57
                      Cześć dziewczyny!Koleżanko 123-zraniona ma rację-jak tak dalej pójdzie,to
                      będziesz cierpieć jak nigdy dotąd:(A co najgorsze sama pozwalasz mu, by robił z
                      Tobą,co chce i by wracał do Ciebie kiedy chce-tak nie jest w żadnym normalnym
                      związku!Ukochanej osobie nalezy się szacunek a on go do Ciebie nie ma!Zastanów
                      się,czy nie przyjechał,bo powoduje nim przywyczajenie lub co gorsza-LITOŚĆ!Nie
                      złość się,ale chcemy dobrze dla Ciebie,bo same wiemy,co znaczy cierpieć przez
                      facetów!A osoba postronna widzi zawsze wyraźniej!Z tego,co piszesz-jest nie za
                      ciekawie:(Koleś pogrywa z Toba w jakąś dziwną grę-jak Ty wytrzymujesz te
                      niedomówienia i niepewność?Weź faceta za fraki i każ się mu określić-albo wóz
                      albo przewóz.Zrozum-tak dłużej niemoże być, bo wykończysz się nerwowo-przed
                      Tobą życie i na pewno piekniejsza przyszłość z kimś,kto na Ciebie zasługuje a
                      nie z takim.........(w wykropkowane pole wstaw dowolne epitecik-hihi:)
                      Pozdrowionka:)
          • Gość: Magda-Chicago koziorozec i waga IP: *.statefarm.com 29.12.06, 00:40
            tak naprawde nie znam wielu facetow spod znaku wagi, sama jestem waga i powiem
            wam szczerze, ze jestem bardzo niezdecydowana i powinnam pomyslec 20 razy zanim
            zaczne z facetem byc by pozniej nie zranic go tak jak poprzednich, ale co ja
            zrobie kiedy to jeszcze nie jest to czego chce! moze sie jakis taki wkoncu
            znajdzie!
            • Gość: Jagoda Re: koziorozec i waga IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.02.07, 13:04
              KOBIETO!!!zaczelam sie spotykac z takimfcetem i powiem Ci,ze jest taki jak TY!istna niezdecydowana waga zekajaca na krolewne z baji,na ideal-obudz sie tacy nie istnieja i docen to,co masz,potem moze byc za pozno-koziorozec!
              • Gość: Gość Re: koziorozec i waga IP: 195.116.35.* 23.07.09, 17:42
                Koziorożec jest wytrzymały, cierpliwy i jest bardzo uczuciowy. Szybko ufa ludziom, ale czasami mu to na złe wychodzi. Raczej bywa nieśmiały,
      • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 14:53
        ZALEŻY, JAKA TO KOBIETA HENRYKU:):)WIDAĆ TRAFIŁEŚ NA WYRACHOWANĄ, WPÓŁCZUJĘ I
        CIESZĘ SIĘ,ŻE JESTEM KOZIOROŻCEM, KOBBIETĄ, KTÓREJ NIE ZALEZY NAKASIE:)
      • Gość: Magda-Chicago koziorozec i waga IP: *.statefarm.com 29.12.06, 00:36
        Hehe trzeba miec kase? Hihi ja tam nie lubie jak facet mi tak kupuje chyba, ze
        jest juz moim mezem i musi o mnie dbac abym ja i moje dzieci mialy dobre,
        dostatne zycie... lubie pieniadze, ale mam je sama ciezko zapracowane ahhh tam
        ciezko nie! ale sama :)
        • Gość: Jagoda Re: koziorozec i waga IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.02.07, 13:07
          kto powiedzial,ze trzeba miec kase?tamta osoba komentowala slowa Henka,ktory trafil na wyrachowane babsko i uogolnia-ja tez jestem kozica,ktorej na kasie nie zalezy-owszem lubie ja(jak kazdy),ale bardziej oszczedzam,niz rozrzucam,poza tym celowo wybieram sobie facetow ubozszych,a normalniejszych!
    • Gość: marikabb Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: 62.233.231.* 20.09.05, 00:13
      My WAGI az takie dranie..??Hmm..nie mozliwe..moze cos w tym jest...ciezko z
      nami wytrzymac ale tez za to nas kochaja..co do koziorozca to mialam
      kumpla..Arka..swietny facet ale nic wiecej nas nie polaczylo..a szkoda..:)
      • Gość: kolezanka123 Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:59
        No prosze, a jednak do mnie wczoraj przyjechal... Malo co nie umarlam ze
        zdziwienia. Teraz juz zupelnie nie wiem na czym stoje bo zachowywal sie tak
        jakby nic sie nie stalo, jakby miedzy nami nic nie bylo. Traktowal mnie jak
        zwykla kolezanke! Ja juz nie mam sily, po prostu wymiekam
        Podobno mam na niego nie naciskac bo to odstrasza facetow, no to tego nie
        robilam, ale nienawidze takich niejasnych sytuacji! Moja cierpliwosc do wag sie
        konczy
        a on niedlugo ma urodziny :P
        masakra
        • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.09.05, 11:46
          Cześć!Aż mną zatrząsło,jak przeczytałam,że on u Ciebie był!!!To się nazywa
          TUPET!123 nie daj się zbałamucić!Widać,że facet nie wie,czego chce-zwawsze tak
          będzie.On jest nieodpowiedzialny i dziecinny-zupełnie jak mój ex,choć na bank
          nie wygląda jak dzieciak:)Co do niejasnych sytuacji,to sama je prowokujesz-
          wybacz,ale po co go wpuściłaś do domu?Niech się koleś pomęczy i zobaczy,że
          stałaś się twarda i NIEZALEŻNA od niego,że nie beczysz i nie czekasz aż się
          zlituje i zjawi, a co najważniejsze,że potrafisz żyć bez niego:))A wtedy może
          zmieni front i może będziecie szczęsliwi?:))Nie chcę Ci jednak robić nadziei:)
          Jeśli twierdzi,że naciskasz,to po co sie pojawił?Wyrzuty sumienia czy
          zwykła......litość?A może znalazł sobie głupią,która uwierzy we wszystko,co się
          jej powie?Taką lalkę-zabawkę-którą odłoży na półkę i wróci kiedy znów coś mu
          się uwidzi?Zastanów się koleżanko-w końcu Ty znasz go najlepiej!Niech się
          określi i niech zacznie postępować zgodnie z tym,co zdeklaruje,inczej czeka Cie
          niepewna,czarna przyszłość,a wiem,że nie tego chcesz!Moj ex też ma urodziny ale
          napiszę mu tylko sms urodzinowy z zaznaczeniem że są to NIEZOBOWIĄZUJĄCE
          ŻYCZENIA,bo wypada i podpiszę się oficjalnie:))Pozdrowionka:)Przemyśl dokładnie
          moje słowa:)Nie chcę, byś cierpiała-nie warto!
        • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.09.05, 12:00
          Skandal w ciapki!!Ten koleś miał czelność jeszcze do Ciebie przyjść?Po tym
          wszystkim?I mówi Ci o naciskaniu??MIęczak!Do tego ma tupet, jak nikt kogo znam!
          U mniejest już spalony!Przeczytaj sobie porządnie post tej
          dziewczyny..zranionej...powiem Ci,że ona ma cholerna racje,co do Twego ex!
          PS-nie trać optymizmu-jak to mówi zraniona-NIE WARTO!I ja podpisuje siepod
          KAŻDYM JEJ SŁOWEM-mądra z niej kobieta:)
          • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.10.05, 11:42
            Witajcie!Marcyś, dzieki Ci za miłe słowa:)))))Zawstydziłaś mnie:)Koleżanko
            123napisz mi co nowego w Twojej sprawie:)Ja wysłałam swojemu niezobowiązujące i
            do tego oficjalne życzenia urodzinowe i see ya:)tyle:)oczywiście nie zareagował
            ale wyobrażam sobie jego głupkowata minę:)hihi:)
            Kolezanko 123 mam pomysł-o ile to Cię zainteresuje-jeśli chcesz,możesz podać mi
            maila-wtedy łatwiej będzie się nam kontaktować:)Pozdrawiam i wszystkim życzę
            miłego tygodnia:)
      • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.10.05, 14:15
        Witajcie:)Marika z BB czemu nic Cię nie połączyło z kumplem-koziorożcem?Wiem z
        doświadczenia,że nasze znaki do siebie ciągną,choć ponoć niezbyt pasują do
        siebie:)Moze to nawet lepiej dla was obu-widzisz co spotkało mnie i koleżankę
        123:(Mówię Ci-ciesz się ciesz..pozdrowionka:)P>S wagi są rzeczywiście
        niezdecydowane a to boli:(
        • Gość: kolezanka123 Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 17:59
          witam wszystkich:)Nie wiem od czego zaczac bo duzo sie wydarzylo... bardzo
          duzo! moj ex znow sobie o mnie przypomnial, rozmawialismy ale nie wiem czy to
          cos zmieni w jego zachowaniu. Niby zapewnia mnie ze jestem najwazniejsza ze
          caly czas o mnie mysli ze bardzo chce ze mna byc itp ale dalej robi swoje!
          pojawia sie i znika jak wczesniej :( w takim razie ja juz nie zrobie nic!chyba
          po prostu do siebie nie pasujemy... odzywa sie do mnie jak chyba nie ma co
          robic... pozatym wyjazd go zmienil (chyba na gorsze)mysli ze jak jest zarobiony
          to moze sobie pozwolic na wszystko i wszystko mu wolno. Nienawidze byc numerem
          dwa! Przedemna jest jego samochod a no i jeszcze koledzy...(dla ktorych zawsze
          ma czas). W zyciu z zadnym factem nie mialam takiego problemu jak z nim!Jestem
          na to za stara! Zupelnie jak maly chlopiec sie zachowuje! Az chce mi sie juz z
          tego smiac!
          Zraniona, bardzo chetnie wymienilabym sie mailem ale nie mam stalego dostepu do
          internetu:( i sprawdzanie poczty czesciej niz raz na dwa tygodnie graniczy
          teraz z cudem... Studia sie zaczely:) moze nie bede juz tak czesto o nim myslec
          tylko o nauce:P
          o tak! poswiece sie nauce!
          Pozdrawiam wszystkich!
          • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.10.05, 14:35
            Witajcie:)No w koncu 123:)byłam bardzo ciekawa jak sie u Ciebie potoczyły
            sprawy:)On to ma tupet nie z tej Ziemi:(Na szczęście mój były zawalił sobie u
            mnie raz i więcej po mojej akcji ze zerwaniem się nie odezwał:(Oznacza to,że
            wogóle na mnie nie zasługuje i nie mam się czym przejmować:)Racja studia się
            zaczęły(u mnie też)i trzeba się brać do pracy, poza tym mam tylu kandydatów na
            randkę,że terminarz sobie muszę założyć:)hihi-oczywiście nie z każdym chcę się
            umówić-wiecie jak to bywa-nie każdy jest w moim typie-nie ten charakter więc po
            co pchać się w następne kłopoty?Nie uwierzę im już w zapewnienia,że wszystko
            się ułoży!!!Raz z panem wagą mi wystarczy i nie będę powtarzać tego błędu!
            Koleżanko 123 masz rację-nie ób nic a jego,jak to mówi moja psiapsióła: KOPNIJ
            W ZADEK"!!Zobaczysz..zrobi Ci się lżej, kiedy pomyślisz nie o nim,a o sobie!!!
            co do neta to żez nie mam stałego dostępu:))pozdrowki i powodzenia na uczelni:)
            • Gość: IRKA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.10.05, 12:54
              WIECIE CO??CZYTAJAC 1SZY KOMENTARZ POMYSLALAM SOBIE ZE OWSZEM-ZGADZA SIE TO ALE
              TO RACZEJ MY-KOZIOROZCE CZUJEMY SIE ZANIEDBYWANE PRZEZ WAGI I CIERPIMY PRZEZ
              ICH NIEZDECYDOWANIE:(
              • Gość: kolezanka123 Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 14:52
                nie no.... nawet nie wiem od czego zaczac, az mi glupio o tym pisac. Nie wiem
                jak moglam byc taka glupia:( ignorowalam dziwne sytuacje i wszystkie sygnaly o
                tym ze cos jest nie tak. Chlopak ktoremu zalezy nie traktuje swojej dziewczyny
                jak cos zastepczego i zawsze znajdzie dla niej czas. Teraz juz to wiem, ale
                jest za pozno... nie mozna nikogo zmienic na sile i nic nie ma na sile. Moglam
                to skonczyc juz pare dobrych miesiecy temu, ale ciagle sie ludzilam ze bedzie
                lepiej. Nie traktowal mnie powaznie juz od samego poczatku, a ja bylam slepa...
                zylam nadziejami na udany zwiazek. Bez sensu! Bez sensu! Bez sensu! Bez sensu!
                Bez sensu!Bez sensu!Bez sensu!Bez sensu!Bez sensu!Bez sensu!Bez sensu!

                a teraz najlepsze! moj ex chlopak waga stwierdzil ze ja nie a sex tak.
                Powiedzial ze nie bedziemy razem bo jestesmy zupelnie rozni ale pozatym
                wszystko jest ok, wiec on proponuje sex bez zobowiazan. Powiedzial ze to
                najlepsze rozwiazanie i ze chcialby zeby to nie bylo raz i zebysmy zostali
                przyjaciolmi... BRAK SŁÓW!!!! oczywiscie wszystko mu wygarnelam a on powiedzial
                ze przesadzam! nie no! ja juz nie mam sily... od samego poczatku chodzilo tylko
                o sex i dlatego nie traktowal mnie powaznie... nie wiem jak mozna cos takiego
                robic drugiej osobie:| czuje sie okropnie, nie chce miec z nim juz zadnego
                kontaktu... zaden chlopak mnie tak nie skrzywdzil...
                zmarnowalam tyle miesiecy mojego zycia, tyle sie naprzezywalam, namartwilam,
                natesknilam jak wyjezdzal. Zmarnowalam tylko czas i energie... i jeszcze to ze
                potraktowal mnie jak tania dziwke!wyrzucilam wszystkie rzeczy z domu ktore mi o
                nim przypominaly, wykasowalam smsy, i zacieram wszelkie slady jego istnienia!
                juz nigdy nie wpakuje sie w zaden zwiazek z W A G A jedna waga juz mi
                wystarczyla na cale zycie...dalej jestem w szoku, przez mysl mi to nie przeszlo
                ze to wszystko tak sie skonczy! ja nie wiem czego on sie spodziewal, ze zgodze
                sie i bede dla niego dziwka? jest bezszczelny, nieodpowiedzialny, beznadziejny
                i jest ostatnim czlowiekiem jakiego chcialabym zobaczyc. Załuję...
                • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.10.05, 14:18
                  Cześć:)Nie chciałam tego mówić,myslałam,że nie będę musiała ajednak muszę
                  powiedzieć: A nie mówiłam?!W tym cały jest ambaras,żeby dwoje chciało naraz!Ale
                  czasem nie warto na siłę byc z tym kimś!Nie wiń się-nic nie jest bez sensu!
                  Miałaś nadzieję i to się liczy,że się starałaś-chciałaś budować coś z
                  niczego,ale wierz mi 1na osoba to za mało,by kochać za dwoje!To on jest
                  człowiekiem bez sensu i tylko on może kiedyś nie być szczęśliwy-bo wiedz,że zło
                  skierowane w stronę jakiegoś człowieka zwraca się w życiu!A co do sexu,to
                  NIEZŁA JAZDA!CHAM TOTALNY I NAJLEPIEJ BĘDZIE DLA CIEBI,CO CI JUŻ KIEDYŚ Z
                  MARCYSIA PISAŁYSMY,JAK ZERWIESZ Z NIM WSZELKI KONTAKT-CO ZA TYPEK!Ale tak to
                  jest-musiałaś się sama przekonać-szkoda,że tak boleśnie!Ja akurat nie uważam,że
                  zmarnowałam czas z moim ex-waga,ale tez juz NIGDY NIE CHCĘ ZWIĄZKU Z ŻADNYM
                  SPOD WAGI!!!!Jestem zbyt odpowiedzialna i uczuciowa a oni..niestety wszystko
                  traktuja na luzie,o czym i Ty się przekonałaś:(Co za tupet-masz racje,to by
                  było najgorsze,co bys mogła zrobić-faktycznie miałby Cię na każde zawołanie i
                  pewnie na to liczył-GRATULUJE I JESTEM Z CIEBIE DUMNA,ŻE SIĘ NIE ZGODZIŁAŚ!
                  Fajnie,że są jeszcze kobiety,które się sznują!Tego sie trzymaj i nie poddawaj
                  się!ja z kolei ostatnio widziałam mego ex i co?Suszył do mnie zęby-usmiechał
                  się i zachowywał,jkaby się nic nie stało,jakbyśmy byli zawsze TYLKO znajomymi a
                  nie narzeczeństwem!Do dziś nie wiem,czemu sie tak zachowywał,że zmusiało mnie
                  to do zerwania!Nie mam jakoś odwagi go o to zapytać-no bo czy to coś da?On może
                  tę kwestię przemilczeć!Z resztą mi jest już całkiem dobrze-obiecałam soobie,że
                  nie będę cierpieć-raczej staram się o nim zapomnieć i o dziwo mi to wychodzi!-
                  smsy tez już dawno skasowałam,wychodzę z przyjaciółmi na imprezy,uczę się i
                  żyję swoim życiem a on..wiem,że będzie tego kiedyś gorzko żałował,ale to juz
                  jego PROBLEM!I Ty też nic się nie martw-poradziłaś sobie z odmową ŚWIADCZENIA
                  MU USŁUG,więc tym bardziej poradzisz sobie z całóą resztą-już niedługo
                  zdmuchniesz wspomnienia o nim,jak marny pył,bo tym on własnie jest i nie
                  zasługuje na Ciebie!Pozdrawiam:)
              • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.11.05, 12:44
                Witam wszystkich:)Irka zgadzam się z Tobą-masz niezaprzeczalnie rację:(To
                koziorożce cierpią przez wagi, ich lekkoduszny styl bycia, niezdecydowanie i po
                częsci egoizm:(Widać to doskonale na przykładzie-sorki,że go tu stawiam-
                Zranionej i Koleżanki 123-aż się nie chce wierzyć,że ludzie(tu faceci)tacy
                potrafiĄ być.Jednak trzeba znać swoja wartośc-Kroczyć dzielnie naprzód i
                powiedzieć sobie-"TEGO KWIATU JEST PÓŁ ŚWAIATU!":))
    • Gość: ja:P Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: 62.233.181.* 26.10.05, 15:52
      hahaha dla mnie smieszne sa takie horoskopy i nie wierza w nie:Pjestem
      koziorozcem mam faceta wage i jest nam fantastycznie ze soba:Pzadne horoskopy
      tego nie zmienia:P:P:P
      • Gość: Eva.X Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: 83.147.132.* 06.11.05, 20:45
        A u nas jest dokladnie tak jak napisano... finanse to najczestszy powod
        klotni... jego balaganiarstwo rowniez.. moze sa wagi i koziorozce ktore sa
        dobrane, ale ja i moj maz to raczej pomylka. on zupelnie nie liczy pieniedzy i
        wydaje dopoki ma cos na koncie a jesli nie ma to zwieksza debet lub pozycza-
        oczywiscie pozniej odwleka termin splaty( bo jego zdaniem nam te pieniadze sie
        przydadza a ten ktos moze poczekac). do niedawna nie musielismy sie martwic. On
        zarabial 1000 euro tygodniowo ja pracujac 2-3 dni tez przynosilam ok. 200. Moim
        zdaniem to kwota z ktorej spokojnie mozna polowe odlozyc. Niestety nic w tym
        czasie nie zaoszczedzilismy a jeszcze mamy sporo dlugow. teraz maz zrezygnowal
        z pracy i rozwija nasza firme, ja pracuej nadal i prowadze dodatkowo
        ksiegowosc, i temat finansow to ciagle jest temat tabu- w przeciwnym razie jest
        awwantura. On nawet jesli staram sie zaczac rozmowe najdelikatniej jak potrafie
        wybucha gniewem i twierdzi ze to ja wszczynam klotnie i sie przyczepiam. poza
        tym zarzyca mi ze nie ma we mnie ciepla typowego dla kobiet.jestem juz na
        etapie calkowitego przekonania, ze to malzenstwo to pomylka. juz przegladam
        oferty pracy w Polsce i sprawdzam polaczenia lotnicze, ale to nie takie proste
        bo mamy roczna coreczke. Nielatwo jest kobiecie z malym dzieckiem zaczynac nowe
        zycie... boje sie tego. I zycze wszystkim koziorozcom zeby zwiazki z wagami
        nie byly takie jak moj
        • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.11.05, 13:00
          Ten tekst kieruję gł do Ewy.Sama mialam problem z wagą i cieszę się,że do ślubu
          niedoszło(zerwałam zaręczyny,o czym możesz przeczytać w moich powyższych
          postach).Lubił wydawać pieniądze,ale był raczej HOJNY,niż rozrzutny-robił
          wszystko,by mi dogodzić i wręcz przeciwnie-cieszył się,że jestem taka-jak to
          mówił-"CIEPŁA I KOCHANA".Mimo wszystko wiem,jaki pan waga potrafi być:
          (((Wiadomo,że po urodzeniu dziecka nie jest już tak samo.Może jest zazdrosny o
          uwage,ajką poświęcasz małej.Spróbuj z nim pogadać,ugotuj pyszna kolację,puwodź
          go trochę-nie czekaj na jego inicjatywę-sama wiem,że waga wykazuje ja tylko
          wtedy,gdy chce Cię zdobyc,ale nie wtedy,gdy coś jest nie tak:(Ma się wtedy
          wrażenie,ze nigdy nie był tym cudownym człowiekiem,tylko draniem!I kto tu jest
          zimny?Głowa do góry!Nie warto psuć od razu całego małżeństwa!jeszcze 1no!
          Postaraj sie o konto,o którym nie będzie wiedział-to tak na czarna
          godzinę,skoro on nie umie oszczędzać,Ty próbuj-jeśli nie dla siebie,to dla
          córki,bo wiesz...różnie może być i kiedyś te pieniądze będą jak znalazł:)Ale
          mam nadzieję,że wszystko się ułoży.
          P>Sświęte słowa:ja też nikomu nie życzę takiego zwiazku jak mój z panem waga:
          (Najpierw cudownie jak w bajce a potem wielka klapa:(Próbowałam to ratować,w
          końcu zerwałam zaręczyny. Dziś mówie Wagom zdecydowanie NIE!
      • Gość: ktoś Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.11.05, 12:46
        hahhahaha??????to nie życzę Ci by potraktował Cię ten Twój waga,jak zranioną i
        koleżnakę 123.Ale jeśłi miedzy wami się układa,to widocznie trafiłaś na tego
        własciwego.Ciekawe czy to miłosc czy tylko zauroczenie-pamietaj,jak ono
        opadnie,wtedy dopiero dostrzezesz jego wady-bo nie powiesz chyba ze ten twoj
        pan waga ich nie ma?
      • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.11.05, 12:49
        Hej osobo o ksywce "ja"-w takim razie tylko wam pogratulować:)Ja tez uwazam,że
        nie warto wierzyc w horoskopy!Wszystko zależy od tego,jak ludzie się dopasuja i
        jak potrafią się ze sobą dogadać:)Wszystko zależy od chęci i CHARAKTERU
        człowieka:)A w tym wypadku 2ga ludzi:)Miło jest poczytać,ze wśród tych
        wszystkich zranionych,znajduje się ktoś,komu mimo wszysto jest dobrze:)Życzę
        wam szczęścia:)
    • Gość: gre_ Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.net.tb.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.05, 15:19
      Hehe, ja ejstem Pan Waga. Podobam sie Paniom Koziorozcom. Moge powiedziec jedno,
      na dluzsza mete chyba jednak nie ma szans, Koziorozce maja chyba klopot z
      wyrazaniem uczuc, albo nie potrafia kochac. Nie mam nic jednak od nich, bo te
      ktore znam to niezle laski. Osobiscie stronie od Panien i Skorpionow. A
      najciekwsi ludzie jakich znam to Strzelce i Wagi. Pozdrawiam
      • Gość: emocja Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 19:32
        witam Wszystkie Wagi i Koziorożców.... Jestem Koziorożcem a On Wagą... Jestem
        nietypowym koziorożcem bo jak twierdzi On jestem chwiejna jak horągiewka :):) a
        On... no cóż... Jest moim oparciem... płomiennym kochankiem... jest
        stabilizacją której tak zawsze mi brakowało... A w dodatku jest też moim
        doradcą chociaż nie jestem życiowym niedorajdą i sama potrafię o sobie
        decydować. Myślę żę Waga i Koziorożec potrafią znależć "złoty środek" My
        znaleźliśmy.. I tego Wam wszystkim zakochanym ŻYCZĘ!!!
        • Gość: sloneczko:) Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 19:41
          czytajac takie artykuly robi mi sie przykro ze ludzie wierza w takie rzeczy
          moze ich przez to ominac cos naprawde cudownego .. napisze cos o moim zwiazku
          jestem z waga juz prawie dwa lata i jest idealnie pasujemy do siebie znakomicie
          nie potrafimy bez siebie zyc nasze spotkania sa prawdziwa uczta intelektualna
          oraz duchowa, dodatkowo ofiarowujemy sobie mnostwo milosci i czulosci,
          koziorozce sa moim zdaniem urocze, radosne, cieple i kochaja ludzi:) a co do
          realizmu to w naszym zwiazku ja bije mojego kochanie na glowe jesli chodzi o
          optymizm mam go tyle ze moglabym zasilic cala polske a i tak ostalo by mi go
          mnostwo:) a moje sloneczko ma 1000 zalet ktore odpowiadaja mojej naturze,
          rozrzunosc to moze faktycznie on bardziej ma z tym problemy ale ja i tak
          dalabym mu wszystko zeby mogl to rozrzucic;D
          • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 15:06
            SLONECZKO WIDAC TRAFLIAS NA TEGO WLASCIWEGO. MOJ ZWIAZEK TEZ TAKI BZL,TYLKO
            POTEM ON NAGLE SIE ZMIENIL,POCZYTAJ SOBIE SLOWA ZRANIONEJ I KOLEZANKI 123+WTEDZ
            ZROZUMIESZ.TO NIE SA PUSTE SLOWA,COS W CO CZLOWIEK WIERZY,TYLKO COS,CO
            PRZEZZ,SZKODA TYLKO ZE TAKIE SMUTNE.................
        • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 14:58
          SWIETNIE POWIEDZIANE:)ZŁOTY ŚRODEK TO JEST TO!A CO DO CHWIEJNOŚCI, TO CHYBA
          WYSLĘ DO CIEBIE MOJEGO PANA WAGĘ PO PORADĘ, BOON NIBY CZŁOWIEK WYKSZTAŁCONY I
          TAKI "PORZADNY" JEST SAM JAK TA CHORĄGIEW NAWIETRZE-RAZ TAK RAZ SIAK,TEMU W
          KONCU SIĘ ROZSTALISMY-I DZIĘKI ZA TO BOGU!A WAM GRATULUJ I ZCY SYCYSCIA I
          CIERPLIWOSCI WE WZAJEMNEJ CODZIENNOSCI
      • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 14:50
        HEJ GRE I WSZYSCY:)TO DZIAŁA W 2 STRONY, BO I MY-KOZIOROŻCE PODOBAMY SIĘ PANOM
        WAGOM:)ALE NASZE ZWIĄZKI MOGA LUB NIE MUSZĄ WYJŚĆ:)WIEM Z WŁASNEGO
        DOŚWIADCZENIA-BYŁO CUDOWNIE, POTEM FACET (WAGA)SIĘ ZMIENIŁ-Z CZUŁEGO NA DRANIA-
        WIĘC PYTANIE I KTO TU NIE UMIE KOCHAĆ?A CO DO TEGO,ŻE NIE UMIEMY WYRAŻAĆ UCZUĆ-
        MYLISZ SIĘ!OWSZEM, CIĘZKO PRZYCHODZI TO NIEKTÓRYM Z NAS, ALE JEŚLI MAMY OBOK
        SIEBIE OSOBĘ, KTÓREJ MOŻNA UFAĆ, TO ROZPALAMY SIĘ,JAK OGIEŃ:)ZASTANÓW SIE,CZY
        NIE ZA WIELE CHCESZ OD RAZU..DAJ CZAS I POKAŻ,ŻE MOZNA NA CIEBIE LICZYĆ. NIE
        WYMAGAJ,ŻEBY OBOK CIEBIE ŻYŁA LALKA A NIE KOBIETA:)ZE SWYMI SMUTKAMI I
        TROSKAMI. FACECI MYŚLĄ,ŻE MUSIMY ZAWSZE SIĘ USMIECHAĆ, ALE TAK SIĘ POPROSTU NIE
        DA-CHOC WIERZ MI,ŻE SIĘ CHCE BYĆSZCZĘŚLIWYM:)cO DO MNIE,NIE MAM PROBLEMU Z
        OKAZYWANIEM UCZUĆ, CHOĆ JESTEM KOZIOROŻCEM, WIĘC PROSZĘ, NIE UOGÓLNIAJ:)WRĘCZ
        PRZECIWNIE: JESTEM CIEPŁA, OTWARTA, TROSKLIWA I OPIEKUŃCZA, A JAK KOCHAM TO
        CAŁYM SERCEM I UMIEM TO OKAZAĆ.ŻYCZĘ KAŻDEMU, BY SPOTKAŁ TAKĄ WŁAŚNIE OSOBĘ-
        KOGOŚ NA DOBRE I NA ZŁE:)
    • Gość: Koziczka Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.05, 17:20
      Mój chłopak jest pod znaku Wagi,a ja Koziorożec;)Częto się kłocimy bo nasze
      zdania bardzo się różnią od siebie.To co on uważa za normalne dla mnie jest nie
      do przyjęcia i stanowi problem.Zobaczymy co z tego wynikinie...
      • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 15:07
        GRUNT TO DUZO ZE SOBA ROZMAWIAC, STARAC SIE ZNALEZC WSPOLY PUNKT+POWODZENIA
      • Gość: Zraniona Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.06, 13:42
        pozyjesz...zobaczysz..ale czy warto się męczyć?jak teraz jest różnica zdań, co
        będzie potem?powodzenia
    • Gość: kózka Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 15:35
      jestem od 15 lat w szczęsliwym związku z wagą
      • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 15:09
        GRATULUJE!A MACIE MOZE JAKIES RADY DLA RESZTY, CZYLI DLA TYCH,KTORZY DOPIERO
        STARTUJA?
    • Gość: sylwusia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 22:07
      moj maz to waga a nasz zwiazek trwa 4 lata nie wieze w to bo jest super silny
      zwiazek oparty na wyrozumialosci i milosci
      • Gość: szalona kozka;) Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 15:09
        moj chlopak to waga a ja kozka wszystko byloby pieknie gdyby on nie byl taki
        zazdrosny..meczy mnie to on ciagle podejrzewa ze kazdy moj kolega to
        potencjalny adorator..juz dwoch kumpli stracilam przez niego i musialam sie
        ostro pomeczyc zeby ich odzyskac..:/ czy wszystkie wagi takie sa??

        • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 15:18
          NIE WSZYSTKIE WAGI SA TAKIE SAME, TZN. NIE MA 2 TAKICH SAMYCH WAG CZY
          KOZIOROZCOW ITD.MOJ WAGA NIE BYL ZAZDROSNY,BO MI UFAL. POZA TZM NIE MIAL
          POWODOW DO ZAZDROSCI, BO MU ICH NIE DAWALAM.ZASTANOW SIE CZY NIE ZA BARDZO
          OKAZUJESZ KOLEGOM WZGLEDY A JEMU ZA MALO UCZUC I W TEN SPOSOB ON MOZE SIE CZUC
          ODRZUCONY A PRZEZ TO ZAZDROSNY?JESLI JEDNAK JESTES OK,POGADAJ Z NIM I POWIEDZ,
          ZE PRZESADZA, A PO 3CIE POMYSL JAK BYS SIE CZULA,GDYBY ROLE SIE ODWROCILY?
          POWODZENIA
          • Gość: szalona kozka:) Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:11
            masz racje moze za malo daje mu odczuc ze jest dla mnie wazniejszy od
            kolegow..a dlaczego Ty rozstalas sie ze swoim Panem Waga?
            • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.06, 13:48
              szalona kozko, rozstałam się z nim, bo się zmienił-z człowieka
              odpowiedzialnego, troskliwego, uczuciowego, z którym dało się o wszystkim
              pogadac, i na którego moglam liczyc, w osobę samolubną, spóźnialską, bez uczuć.
              jak miałam spędzić z nim resztę życia???Z kimś tak zakłamanym!?Zerwałam
              zaręczyny::):):))I brdzo się z tego cieszę;)

              Co do Ciebie...koledzy prędzej czy później pójdą w świat i nie pomogą Ci
              posprzątać bałąganu, który, świadomie lub nie, stwarzaja w Twoim związku. Myśl
              perspektywicznie-w końcu to Ty jestes z Wagą nie oni i musisz się starać na
              równi z partnerem.jeśłi jednak poczujesz,że to nie to..zmykaj jak najprędzej,bo
              bardzo odchorujesz ten zwiazek-tak, jak zraniona.Wiem,co mówię.Powodzenia.
              • Gość: szalona kozka:) Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 16:55
                a podobno istotny jest jeszcze zodiak chinski, ja jestem tygrysem a on kogutem
                i to moim zdaniem rownowazy nasz zwiazek:) dziekuje za rady na pewno bede o
                nich pamietac:* wszystkiego dobrego:)*
      • Gość: MARCYSIA Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.06, 15:11
        I TAK TRZYMAC!
    • Gość: doti Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.k440.webspeed.dk 22.01.06, 12:54
      jestem z wagą,to najwspanialszy facet jakiego znam,jestesmy szczesliwi!
      • Gość: Marcysia Re: KOZIOROŻEC - WAGA IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.06, 13:49
        Gratuluję:)doti:)
    • Gość: wercia Re: koziorożec - waga IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.06, 17:44
      bardzo mi przykro ze tak sie stało w twoim związku.Ja rownież zostałam
      zraniona przez faceta wage ale poznałam drugiego z spod tego samego znaku i
      naprawde bardzo dobrze nam sie układa jesteśmy ze sobą już 5 miesięcy może
      sprobuj jeszcze raz życze powodzenia
      • Gość: kozica Re: koziorożec - waga IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.02.07, 12:29
        Dzieki, nie bylo łatwo,ale jakoś sobie poradziłam-w koncu koziorożce są silne!:)tez poznałam faceta spod wagi(ZNOWU!!)jest niezdecydowany i boje się,co z tego wyniknie:(wole nie myśleć:(
    • Gość: Maciek Koziorożec i Waga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:38
      Osobiście nie polecam związku Koziorożec - Waga. Sam przez to przeszedłem i
      wiem, że Waga potrzebuje ciągłej adoracji, podziwiania itd. Koziorożec nie
      zawsze ma na to ochotę, chociaż pewnie po cichu podziwia swoją partnerkę, potem
      powstają niedomówienia. Wagi są bardzo chwiejne emocjonalnie, szybko się
      poddają i nie mają chęci walczyć o powodzenia w związku. Wagi wolą czekać na
      rycerza z bajki, który poświęci wszystko dla nich (czasem się udaje).
      Koziorożce powinny lokować swoje uczucia w osobach bardziej stabilnych
      emocjonalnie, zwykle są zapracowane i nie mają czasu na ciągłe podziwianie i
      adorowanie. Myślę, że w niektórych przypadkach jest szansa na udany i gorący
      związek. Są wśród koziorożców osoby namiętne i szalone na które każda waga
      poleci :) Trzeba pamiętać że dopasowanie dwóch osób często zależy od stylu
      bycia, pozycji materialnej, doświadczeń, poglądu na życie itd. Samo dopasowanie
      zodiakalne często nie wystarczy. Pozdrawiam i powodzenia :)
      • Gość: magdalena Re: Koziorożec i Waga IP: *.statefarm.com 29.12.06, 01:00
        no wlasnie. masz racje Macku takie jestesmy. Kurcze ciekawe czy dogadam sie
        moim ukochanym, ale dla niego warto wszystko poswiecic i zmienic swoje
        usposobienie i te flirty. Oczywiscie mam kolezanke spod tego samego znaku,
        uwazam, ze wiele zalezy od dekady jestesmy rozne, takie same a zarazem rozne.
        Co do Koziorozcow, nie mam doswiadczenia, ale poznalam teraz takiego jednego
        ktory naprawde jest wart mojej uwagi i staran. Koziorozec to moja przyjaciolka.
        dobrze sie dogadujemy, ale dziela nas wlasnie te cechy charakterow. troska o
        przyszlosc, ja zyje dniem dzisiejszym i staram sie omijac problemy... na ogol
        jestem luzara ona jednak przejmuje sie wieloma rzeczami, ale faceci koziorozce
        sa inni hmmm nie wiem jak to bedzie.
        • Gość: Zraniona Re: Koziorożec i Waga IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.02.07, 12:37
          Wierz mi Magdo,ze koziorozce potrzebują stałości i pewności-nie lubią kobiet flirciar.Jesli czujesz,ze on jest wart Twych starań,zmienisz swe przyzwyczajenia.Owszem,martwimy sieo to,jak bedzie,bo chcemy,by bylo jak najlepiej-z natury unikamy problemów:)Dlatego drazni nas lekkomyslnosc wag a najbardziej wasz brak zdecydowania.Jednak,jesli postarasz sie zrozumiec i wesprzec swego koziorozca w dążeniu do waszego dobra,bedziecie szczesliwi:)Powodzonka zyczy koziczka:)
          • Gość: Magda do Zranionej Re: Koziorożec i Waga IP: *.statefarm.com 09.07.07, 20:53
            Masz racje :) Dziekuje za podtrzymanie na duchu... Jest juz 8 miesiecy a my
            dalej zakochani. Zienilam sie bardzo... Jestem bardziej zdecydowana, "nie
            flirtuje" bo moj Koziczek strasznie jest na to uczulony... Kiedys wydawalo mi
            sie, ze to wcale nie bylo flirtowanie, lecz postawilam sie w jego skorze a On
            wytlumaczyl mi na czym to wszystko polega. Ale powiem Ci, ze czasem dalej
            obrazam sie, ze moj Koziczek nie poswieca mi wystarczajaco uwagi... zaraz to
            nadrabia i daje mi tyle milosc!! Kocham! :) Pozdrawiam wszystkie Wagi i
            Koziorozcow!
      • Gość: Zraniona Re: Koziorożec i Waga IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.02.07, 12:34
        W końcu jakiś facet na tym forum:)masz racje,Macku,nie wystarczy dopasowanie zodiakalne-trzeba się jeszcze dobrać emocjonalnie:)koziorożce lubią podziwiać partnerów,więc się z Tobą nie zgodzę,ale masz rację,że same też chcialyby poczuc się ciut pewniej:)A wagi są chwiejne, niestabilne i strasznie wsio analizuja i długo myślą nad tym,co oczywiste.W ten sposób utrudniająi robią z igły widły.To powoduje frustracje wiedzącego czego chce koziorożca.Racja,ze koziorożce i wagi się przyciagają(ja spotkałam już 2faceta wagę:(Nie wiem tylko, o nas do siebie ciągnie,skoro jesteśmy tacy różni???I niech niktmi nie mowi,ze przeciwienstwa się przyciągają,bo to tylko powoduje nieporozumienia.Lepiej miec przy sobie kogoś, kto choć po częci myśli podobnie,a nie wsio analizuje i komplikuje najprostsze sprawy:)
    • Gość: Madzia temu horoskopowi nie IP: 195.205.191.* 21.11.06, 21:58
      powiem jedno mam chłopaka spod Wagi i jesteśmy razem szczęśliwi ja koziorożec
      hehe cóż ja wiem jedno nie każdy horoskop sprawdza się i mówi prawdę
    • nikola_1232 odp 05.03.07, 14:22
      ja sie z tym do konca nie zgodze teraz mam faceta wage sama jestm koziorozcem
      i jest nam razem cudownie i nie wierze za bardzo w te horoskopy hehe bo zawsze
      komus sie cos sprawdzi a poza tym popsul sie zwiazek to mozna zgonic na
      horoskop heheh dobre sobie
    • Gość: grażynka koziorożec - waga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 19:31
      to co wy tu wypisujecie jest nieprawdom ja z meżem jesteśmy po ślubie 15 lat i
      nic takiego miedzy nami niebyło.
    • Gość: waga koziorożec -waga IP: 82.146.252.* 03.05.07, 21:51
      Witam wszystkich:)
      Bardzo podbudowały mnie wasze opinie! Czyli długodystansowo jednak się udaje!
      Pozdrawiam i dzięki bardzo:)
      • Gość: tomek Re: koziorożec -waga IP: *.glfd.adsl.virgin.net 13.07.07, 20:51
        moi rodzice byli koziorozec i waga, i ojciec (waga) zaczal pic 4 lata po slubie
        a po kolejnych 2 malzenstwo sie rozlecialo;
        wlasnei poznalem fajan dziewczyne, a sam jestem koziorozec, super sie
        rozumiemy, ale ona waga; jakis koziorozec juz raz jej zlamal zycie, wiec nie za
        bardzo mi ufa; no i nie wiem czy warto na nia sie ogladac czy czekac az sie
        przelamie;
        • Gość: maggie3piegi Re: koziorożec -waga IP: *.statefarm.com 20.09.07, 22:07
          no i znow "no nie wiem czy warto na nia sie ogladac czy czekac az
          sie przelami" dawaj na calego i dbaj o nia! wrrrr koziorozce... sami
          chyba nie wiedza czego chca.
      • gelbigel Re: koziorożec -waga 22.09.07, 14:26
        To logiczne że jak ktoś jest niezdecydowany krótkodystansowo to z podejmowaniem
        decyzji długodystansowych ma jeszcze wieksze problemy. Przez strach albo
        niezdecydowanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja