Gość: jola
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.08.05, 12:36
: bylam z mezem i znajomymi /z realu, ktorych znamy dlugo/i jeszcze jacys
ludzie, ktorych nie znam.
jedlismy obiad w restauracji /hotel lub jakis pensjonat/. maz i znajoma
szybko
odeszli od stolu, co mnie zdziwilo bo zostawili 80% jedzenia na talerzach.
grala muzyka i oni zaczeli poruszac sie w rytmie, tanczyli, byli usmiechnieci
i
flirtowali. ja jadlam swoja porcje i na nich patrzylam. sztucce byly na
lancuchach przymocowane do stolui musialam naciagac lancuch, aby zjesc.
zauwazylam to, jak oni odeszli od stolu. poszlam sie pakowac do pokoju.
juz wiedzialam, ze odchodze, spakowalam wszystkie swoje rzeczy do oddzielnej
torby. oni sie niecierpliwili, ze tak dlugo to trwa. tam gdzie bylismy,
patrzac
z zewnatrz , to byly domy Ip , niektore byly dziwne, choc byly urzadzone
mieszkania, to nie mialy frontowej sciany, i wszystko bylo widac. obrocilam
sie
wokol siebie i stwierdzilam, ze jest tu pieknie, bo wokol rozciagaly sie pola
i
widac bylo drzewa, las,wzgorza, ktore otaczaly to miejsce. ono bylo
przestronne. zwrocilam uwage na to, ze nie widac zadnych kominow, zadnych
zakladow w tle.
przyszedl do mnie kolega /kulturysta - duzy, kolega meza jeszcze z lat
szkolnych, w realu/ ktorego nie bylo wczesniej i spytal jak dlugo jeszcze
pakowanie, ja go wzielam za koszule i posadzilam na fotelu i mialam zamiar
sie
z nim rozmowic. stalam nad nim, pelna determinacji /i zdziwlo mnie to, ze on
duzy-kulturysta, a tu wydal sie taki zwyczajny.
wszedl maz, tak jakby nic , a ja mu powiedzialam, ze i na niego przyjdzie
czas,
zeby sie nie wtracal i spier...j, spier....j .... i w trakcie tego mowienia /
a
bylo to bardzo dobitne/ się obudzilam , wyspana i poruszona. mialam takie
odczucie, jak bym podjela wreszcie sluszna decyzje i bylam tego bardzo pewna.
bardzo prosze o interpretacje, teraz zaluje, ze nie zapisuje sobie snow, gdyz
wiem, ze one sa wazne. te wazne pamietam, tylko pozniej nie pamietam dat i
kolejnosci, ktory kiedy mi sie przysnil. chce jeszcze powiedziec, ze w
ostatnich snach jestem stanowcza i pewna pewnych decyzji, co mnie cieszy.
pozdrawiam serdecznie
jola