znajomosc z internetu-czy to ma sens?

17.08.02, 21:09
witam!
Przejde od razu do sedna sprawy.
On jest z norymbergi, ma na imie Thomas, zodiakalny strzelec, 31 lat.
Ja- skorpion, 16.11.76., mieszkam oczywiscie w polsce.
Poznalismy sie na internecie jakies 3 miesiace temu.
Poniewaz super nam sie rozmawialo,zdjecia tez sie spodobaly:),thomas
przyjechal do mnie na weekend.Bylo cudownie, jest jeszcze wspanialszym
czlowiekiem niz sie wydawal na necie.
teraz znowu przyjezdza na weekend.
A ja nie wiem co o tym myslec, to kawal drogi stad....jak dlugo bedzie mu sie
chcialo tak jezdzic, i na ile powazne to jest dla niego, bo dla mnie zaczyna
byc dosc powazne.
Poniewaz angielski nie jest moim ojczystym jezykiem,ciezko mi z nim
porozmawiac tak aby nie odebral zle moich slow, a chce wiedziec na ile moge
sie angazowac uczuciowo i w ogole...
Moze Panie cos mi podpowiedza, doradza, jakas mala prognoza na najblizszy
czas, bo w pracy tez kiepsko ostatnio....?
Z gory dziekuje i pozdrawiam!
dominika.
    • mii.krogulska Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 18.08.02, 01:21
      Witam serdecznie,
      po trzech miesiącach korespondencji i dwóch spotkaniach to rzeczywiście trudno
      wypowiadać się co do głębokiego sensu znajomości - zwłaszcza takiego na całe
      życie lub jeszcze dłużej. Jednak skoro jest cudownie, a Strzelec jest uroczy i
      szczery, to chyba lepiej cieszyć się wspólnie życiem podczas jego wizyt, a nie
      zamartwiać się problemem czy za rok będzie równie fajnie i czy się ktoś za
      mocno lub za słabo nie zaangażował. Wiem, że to dla Skorpiona trudne - ale
      Strzelca nie da się "mieć na własność". Większość Strzelców jest pod tym
      względem niereformowalna - kocha szczerze i gorąco, ale czasem kilka osób na
      raz :))) Miłosne podróże nie są dla Strzelców czymś wyjątkowym, a po dwóch
      spotkaniach na prawdę lepiej sobie niczego na wyrost nie obiecywać. Gdyby
      przyjachał Byk, Panna lub Koziorożec - sprawa byłaby poważna. Ale jeśli chodzi
      o Barany, Bliźnięta i właśnie Strzelce, to moje doświadczenie podpowiada, aby
      nie wyobrażać sobie zbyt wcześnie ślubnego kobierca :)
      Nie znaczy to wcale, że ta znajomość nie ma sensu. Na razie ma sens zabawowy,
      rozrywkowy, romansowy - i z tego warto korzystać. A co będzie później - czas
      pokaże :)

      Pozdrawiam serdecznie,
      Mii
      • rozalia1230 Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 19.08.02, 19:25
        Czytając wypowiedzi ludzi i wzorując się na własnym przykładzie myśle że
        nie.Poznałam człowieka z internetu który jest erotomanem.Nie krępuje go
        opowiadać mi po kilku miesiącach znajomości że ma wiele dziewczyn z którymi
        sypia i nie krępuje go to , zaznaczając że je nie kocha.A uczucia innych dla
        niego sie nie liczą.Pozdrawiam
        • speedymika Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 19.08.02, 19:44
          rozalia1230 napisała:

          > Czytając wypowiedzi ludzi i wzorując się na własnym przykładzie myśle że
          > nie.Poznałam człowieka z internetu który jest erotomanem.Nie krępuje go
          > opowiadać mi po kilku miesiącach znajomości że ma wiele dziewczyn z którymi
          > sypia i nie krępuje go to , zaznaczając że je nie kocha.A uczucia innych dla
          > niego sie nie liczą.Pozdrawiam

          A ja znam takich z zycia!
          Generalnie oni wszystcy tak maja, juz dawno przestalam wierzyc w prawdziwe
          uczucia i wiernosc u mezczyzn.
          • praczka Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 21.08.02, 23:22
            a właśnie, że znajomości z internetu mają sens!
            mężczyznę mojego życia poznałam właśnie tą drogą i teraz jestem najszczęśliwszą
            babeczką pod słońcem (ok, może jedną z wielu tych najszczęśliwszych) :o)
            w naszym przypadku sprawa była o niebo łatwiejsza, mieszkamy bowiem w
            sąsiadujących osiedlach... to wiele ułatwiło...
            trzymam kciuki i pozdrawiam!
            • praczka Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 21.08.02, 23:37
              jeszcze raz ja
              zanim poznałam tego jedynego, także "flirtowałam" (proszę się nie obrażać za to
              określenie - trafniejszego nie mogłam sobie przypomnieć) z ludźmi z różnych
              stron świata. rozmawiałam z nimi po angielsku. o wielu rzeczach, mniej lub
              bardziej poważnych. i zawsze, ZAWSZE miałam taką obawę, że nie jestem w stanie -
              posługując się obcym językiem - wyrazić tego wszystkiego, co czuję, myślę...
              to jest ogromne niebezpieczeństwo - być nie do końca zrozumianym. przecież bywa
              i tak, że nie rozumiemy się tu, rozmawiając po polsku. ludzie nie potrafią się
              dogadać, nie potrafią mówić o sobie, swoich uczuciach, pragnieniach. wydaje mi
              się, że bariera językowa jest w takich przypadkach dodatkową (a może i
              przesądzającą o moim podejściu z olbrzymią rezerwą do takich związków)
              przeszkodą. dzieli Was spora odległość, nie zatem szans na takie prawdziwe
              poznawanie się.
              nie brzmi to wszystko zbyt optymistycznie, więc kilka słów pocieszenia. tak
              naprawdę, to nie wiadomo, kto jest nam w życiu pisany. połówka pomarańczy
              czasem znajduje się aż na drugiej półkuli... (a nie jak w moim przypadku - na
              sąsiednim osiedlu)
              pozdrawiam i trzymam kciuki :o)
              niech wszystko będzie po Twojej myśli!
              • katrix Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 22.08.02, 14:59
                Moja druga polowka pomaranczy znalazlam az w Australii, na czacie gazety.pl
                Pozdrawiam,
                Kasia
                • speedymika Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 22.08.02, 20:10
                  wow, to ja mam troche blizej jednak :)
                  I jak, dobrze jest? chyba nie za czesto sie widujecie?
                  Jak to wytrzymujesz?
                  Pozdrawiam.
              • speedymika Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 22.08.02, 20:16
                wlasnie tu jest ten bol, tyle nas laczy... ale nie umiem o tym z nim rozmawiac:(
                wspolne zainteresowania itd.
                Poglady na zycie,
                owszem nie powiem, calkiem niezle sobie radze, ale duzo rzeczy nie mowie BO NIE
                UMIEM!!!! a chcialabym... ucze sie pilnie teraz:)
                a co do reszty, to mam nadzieje ze sie ulozy, jak nie to trudno...
                kiedys wrozka powiedziala mi ze poznam przyszlego meza w pracy.. moze miala
                racje???
                Kto to wie???
                Pozdrawiam!
    • speedymika Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 24.08.02, 11:26
      no i juz wiem ze nie ma sensu.
    • nadia.kona Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 10.01.23, 16:08
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • nadia.kona Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 22.01.23, 06:48
      Obłędne
    • nadia.kona Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 07.02.23, 19:27
      To elektryzuje wręcz
    • ingaponga Re: znajomosc z internetu-czy to ma sens? 02.03.23, 02:56
      Myśle, że to ciekawe.
Pełna wersja