speedymika
17.08.02, 21:09
witam!
Przejde od razu do sedna sprawy.
On jest z norymbergi, ma na imie Thomas, zodiakalny strzelec, 31 lat.
Ja- skorpion, 16.11.76., mieszkam oczywiscie w polsce.
Poznalismy sie na internecie jakies 3 miesiace temu.
Poniewaz super nam sie rozmawialo,zdjecia tez sie spodobaly:),thomas
przyjechal do mnie na weekend.Bylo cudownie, jest jeszcze wspanialszym
czlowiekiem niz sie wydawal na necie.
teraz znowu przyjezdza na weekend.
A ja nie wiem co o tym myslec, to kawal drogi stad....jak dlugo bedzie mu sie
chcialo tak jezdzic, i na ile powazne to jest dla niego, bo dla mnie zaczyna
byc dosc powazne.
Poniewaz angielski nie jest moim ojczystym jezykiem,ciezko mi z nim
porozmawiac tak aby nie odebral zle moich slow, a chce wiedziec na ile moge
sie angazowac uczuciowo i w ogole...
Moze Panie cos mi podpowiedza, doradza, jakas mala prognoza na najblizszy
czas, bo w pracy tez kiepsko ostatnio....?
Z gory dziekuje i pozdrawiam!
dominika.