puzzle
18.08.02, 20:35
Droga Pani!
Z dużym zainteresowaniem czytuję wątki na forum Wróżbiarstwo, nigdy jakoś nie
miałem śmiałości wychodzić na zewnątrz z moimi problemami. Wydawało mi się,
że muszę sobie sam poradzić. Ośmielił mnie dopiero wątek "pokrewienstwo
dusz .przeznaczenie!!!" pani Olioli2. Śledziłem uważnie losy tego wątku i
doczekałem się Pani odpowiedzi (pozdrowienia dla Pani Olioli2 za wytrwałość).
Z tego też powodu ja również postanowiłem poprosić Panią o radę.
Czy rzeczywiście przypadek Olioli2 jest realny, czy pokrewieństwo dusz
istnieje? W moim przypadku jest podobnie, ale czy to nie jest wmawianie sobie
czegoś, co nie istnieje? Podobno kłamstwo często powtarzane staje się prawdą!
Czy to nie tak, że sami zaczynamy wierzyć w coś, w co bardzo chcemy uwierzyć
i tylko szukamy zdarzeń mogących to uprawdopodobnić? Czy rzeczywiście łączy
ludzi coś, czego nie dostrzegamy, ale wyczuwamy instynktownie. Ja -
15.11.1963, godz. 12.00, ona 20.10.1976, godz. 11.50. Oboje urodzeni
w Radomiu, cały czas mieszkający dość blisko siebie. Nasze losy podobne,
nasze małżeństwa również (decyzję o nich podjęliśmy z tych samych powodów). I
nikogo żadne z nas nie odbierało w ten sposób, jak odbieramy siebie. Wiemy,
kiedy to drugie jest w pobliżu, czujemy, kiedy przechodzi za ścianą. Czy
rzeczywiście nasze losy są połączone, czy tylko usiłujemy znaleźć jakiś
wspólny punkt.
Proszę Panią o pomoc, będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam!