sylwiawm
08.08.05, 00:20
Miałam jednej nocy dziwne sny. Jeden nie daje mi spokoju i przeraza
jednocześnie. Śniło mi się, że mąż kładzie na brzegu przepaści(skarpy) naszą
córeczkę. Ja krzyczę do niego aby uważał, bo spadnie i w tym momęcie nasze
maleństwo spada w dół. Serce mi się ściska widząc jak odbija się od skał moje
maleństwo. Mąż ruszył jej z pomocą i biegł w dół góry. Aż mi się łzy cisną do
oczu jak obie przypominam. Proszę napiszcie co może oznaczać ten sen. Chwilę
wcześniej śniło mi się, że kupowaliśmy z mężem czekolady. Znalazłam znaczenie
symboliczne czekolady w senniku (choroba wśród przyjaciół) i nie wiem
dlaczego wysłałam smsa przyjaciółce, która była w podróży poślubnej, aby
uważali, żeby się nie rozchorować. Za chwile ona zadzwoniła i zapytała skąd
wiedziałam, że jej mąż jest chory. Ja nie wiedziałam i do tej pory nie wiem
dlaczego wysłałam tego smsa.