Gość: jola
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.08.05, 10:19
dzisiejszej nocy :
byłam na jakimś sskoleniu. chciałam się spotkać z pewną osobą, kobietą.
stałam w hollu i patrzyłam na nią przez otwarte drzwi jej pokoju. Była ciągle
zajęta, rozmawiała, ktoś wchodził i wychodził. ona na mnie nie patrzyła, choć
byłam pewna, że wie, że tam jestem. czułam się ignorowana. w pewnym momencie
weszłam niepostrzeżenie do jej pokoju i stanęłam przy ścianie, byłam
niewidoczna dla innych, tak jak bym się zlała ze ścianą. W pomieszczeniu
panował półmrok. Było dużo zamieszania, ta kobieta (znam ja w realu)
rozmawiała z różnymi ludźmi. Stałam i obserwowałam co się działo, w pewnym
momencie odezwał się do mnie mężczyzna, zdziwiłam się, że mnie zauważył,
uśmiechnął się i coś mi powiedział, był miły. W pokoju zebrało się trochę
ludzi i ja poczułam się odpowiedzialna za to, aby nikt nie przeszkadzał i
nieproszony nie wszedł. Gdy wyszłam przed drzwiami siedziała na krześle
dziewczyna, która pracowała dla kobiety i ona już pilnowała, aby nikt nie
wchodził. Ona mi powiedziała, że mnie zna i przypominała mi okoliczności
kiedy się poznałyśmy, że był to grudzień dzień 20 i byłam na liście pod nr.
20
Z grupką dziewczyn szłyśmy przez duży holl do wyjścia, miałam na sobie
ubranie w kolorze białym, ktoś mnie unosił, gdyż wyraźnie widziałam swoje
nogi wysunięte do przodu, tak jak bym siedziała, patrzyłam na swój strój i
podobałam się sobie, miałam bluzeczkę biała i spódniczkę i rajstopy
delikatnie białe i buty białe. kiedy wyszliśmy z budynku, zeszłam kilka
stopni i podskoczyłam, aby przeskoczyć resztę schodów i uniosłam się do góry,
wysoko ponad drzewa, dziewczyny śmiały się głośno i z ciekawością biegły za
mną, bo ja się przemieszczałam w powietrzu i nagle zaczęłam opadać, dość
szybko, chwyciłam dwoma rękami za drzewo i trzymając się dwóch grubych gałęzi
opadłam na ziemie, na stopy, bezpiecznie. Obróciłam głowę i zobaczyłam coś w
rodzaju ołtarzyka, był tam posąg, czy w kamieniu wykute popiersie. Była to
kotka, czarna jakaś bogini, imienia nie pamiętam. były jeszcze jakieś inne
remedia. Patrzyłam na to trochę zaskoczona i czułam pewien niepokój.
Dziewczyny przybiegły i okazało się, że jest z nimi mężczyzna, wysoki,
którego objęłam w pół i czułam się bezpieczniej. I zastanawiałam się,że
celowo jakaś siła uniosła mnie do góry, bo miałam tam dotrzeć.
obudziłam się dość poruszona.
jola