proszę o wyjaśnienie

02.09.02, 18:05
Słońce mam w pannie, ascendent w strzelcu, księżyc w bliźniętach
a Pani mi napisała, że jestem panną skorpioniastą.
Czy to, że ten skorpion jest we mnie taki silny wynika z położenia plutona w
pannie - tj. tak jak słońce, czy może też z powodu położenia skorpiona w XII
domu.

Pozdrawiam
    • iza.podlaska Re: proszę o wyjaśnienie 03.09.02, 18:32
      Proszę przypomniec numer wątku, bo nie przypominam sobie takiej analizy.

      Pozdrawiam serdecznie

      Iza Podlaska
      • kol5 Re: proszę o wyjaśnienie 03.09.02, 21:28
        Napisałam "rozwinięty" tekst ale nie doszedł. Widocznie muszę to przemyśleć,
        mówię za P. Mii.
        To był wątek 777.
        Skoro jestem skorpioniasta to dlaczego mam takie wątpliwości jak w 777 ?
        Uprzejmie proszę o wylanie na mnie kubła zimnej wody, ponieważ potrzebuję go
        by zacząć żyć...
        Wiem, że to nie salon on-line. Wierzę, że na dobry dzień? /czy to raczej mój
        punkt szczęścia/ trafię!

        Pozdrawiam
        • kol5 Re: proszę o wyjaśnienie 11.10.02, 19:11
          przypominam się.
          • iza.podlaska Re: proszę o wyjaśnienie 16.10.02, 10:34
            Proszę jeszcze chwilkę poczekać, tak jak napisala Milka w poprzedniej analizie.
            a co do wątpliwości - osoby urodzone pod znakiem panny są przez całe życie
            bardzo krytyczne wobec siebie i innych, a do tego (jako że włada nimi planeta
            Merkury) sa dociekliwe i nie wierzą, do póki czegoś nie poznaja do końca. U
            Pani tę nieufnośc do rzeczywistości, a nawet do ludzi podkreśla Słońce z
            Plutonem. O niuansach charakteru zawsze decydują najwazniejsze aspekty do
            Słońca - a ten jest zdaje sie najmocniejszy, przez siłę Plutona. Osoby z taką
            konfiguracją mają w sobie wiele sił, o ktorych nawet nie wiedzą.

            Pozdrawiam serdecznie

            Iza Podlaska
            • kol5 Re: proszę o wyjaśnienie 16.10.02, 21:22
              Bardzo dziękuję za odpowiedź.
              Dałyście mi Panie tyle wewnętrznej wiary w siebie. Przyjdzie z pewnością czas
              na to by się uzewnętrzniła.
              Na razie zakańcza mi się pewien etap w życiu. To ciężkie, bo puścić jest
              niesamowicie trudno - bezsensowne życie.

              Pozdrawiam bardzo serdecznie.
              I raz jeszcze dziękuję baaaaaaaaaaardzo.
    • kol5 Re: miałyście Panie rację! 30.10.02, 20:03
      Sny mnie dobijają, smutek przeraża.
      Mówicie jeszcze chwilę.
      Czym według Pań jest ta chwila?
      Kiedyś astrolog/ktoś wyjątkowo niehumanitarny/ powiedział mi, że już wkrótce
      będzie dobrze.
      Od tego czasu minęło klilka ładnych lat.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja