Gość: JUSTYNKA184
IP: 217.153.157.*
14.11.05, 20:25
Bardzo proszę o injterpretacje następyjącego snu:
A wiec snilo mi sie,ze umarlam, chyba na zawal, nie wiem ile mialam wtedy lat;
jak umieralam, to byl przy mnie moj obecny chlopak, zadzwonil po lekarza a ten
powiedzial,ze w czwartki nie przyjmuja(?!) Kiedy umieralam, to powiedzialam
swojemu (obecnemu) chlopakowi,ze zawsze go kochalam...