kasia111477
20.12.05, 10:48
Nigdy nie wierzylam w jakies czary i magie... ale poltora roku temu , za
namowa kolezanki , poszlam do pewnej pani..powiem pani wrozki ...Przyjechalam
z Niemiec, postawilam wszytsko na jedna karte , aby w Polsce zostac ...ale
sie balam ...Nowa praca, nowi ludzie, calkowicie nowe otoczenie. A w
Niemczech bylo to cos juz sprawdzone, przyjaciele , dom , znajomi ...Mialam
mozliwosc powrotu...
I to co uslyszalam , zaskoczylo mnie...kobieta powedziala wszystko, ze
przyjechalam z daleka, ze zostane w Polsce, a najlepsze bylo to , ze kogos
poznam i bede szczesliwa, chociaz nie zawsze ( dokladnie opisala mi
charakter osoby z ktora bede) ... i wiele innych rzeczy, dotyczacych juz
dalszej przyszlosci. Wyszlam z tego seansu z usmiechem... Wtedy moja wielka
miloscia byla osoba z Niemiec, z daleka... I tak sobie mieszkalam w Polsce, a
kontakt z moim swiatem w Niemczech zanikal...poznalam kolege ( ciemnego
blondyna ) i bawilam sie az zdalam sobie sprawe ze to cos wiecej , zwiazek
jest udany, ale nie jest tak szczesliwy jak w reklamach. Sprawdza sie powoli
wszystko. Nie dawno spotkalam ta kobiecine na ulicy. Umowilam sie , na
nastepna spotkanie ... Juz sie nie dowiedzialam ze kogos nowego poznam, juz
sie nie dowiedzialam ze wroce do Niemiec itd...dowiedzialam sie to co
wczesniej ( poltora roku temu ) uslyszalam ...pani wrozka potwierdzila to co
mi kiedys z kart wyczytala...Wierzyc...