anka9927
31.01.06, 11:32
Od kilku nocy drecza mnie bardzo nieprzyjemne sny.W pierwszym z nich nie
uczestniczylam osobiscie bylam obserwatorka dwoch osob-kobiet ktore uciekly z
klasztoru,pozniej byl to mezczyzna,przedzieral sie przez jakis busz i na
mapie szukal drogi do domu,ja czulam jakbym sama musiala tej drogi
szukac,bylam jakby skrepowana,uwieziona.Nie wiem czy udalo sie znalezc ten
dom bo sie obudzilam
Drugi sen dzial sie w piwnicy,nie pamietam za bardzo o co chodzilo,ale nie
czulam sie w nim dobrze,bylo tam ciemno,duzo rur,uciekalam,balam sie.
Trzeci sen byl dzisiejszej nocy-lezalam w szpitalu i przez weflon(nie wiem
czy to poprawna nazwa)ktos wysysal moja krew,czulam sie oslabiona,to byl
krotki sen.Pozniej znalazlam w jakims worku male kociaki-roznej masci od
szarych po rude.Bylam raczej zalamana tym faktem bo nie wiedzialam jak im
pomoc.
Prosze o interpretacje,nigdy wczesniej nie zarejestrowalam zebym snila kilka
nocy pod rzad.Najbardziej mnie zastanawia czemu to sa tak nieprzyjemne sny,w
ktorych czuje strach,slabosc,musze uciekac.Mam wrazenie jakby w moim zyciu
cos zlego mialo sie przytrafic.Zdarza sie ze zwyczajnie boje sie zasnac.