Gość: stokrota
IP: *.media4.pl
05.10.06, 10:19
mialam straszny sen- ze mojego tate zabrali do wiezienia, a ja
musialam "odpokutowac" jego przestepastwa, dodam, ze wcale w nie nie
wierzylam i wcale nie wiedzialam,do czego mam sie przyznac i o co w ogole
chodzi (sytuacja zywcem z "procesu" Kafki!)... malo tego, trafilam do jakiego
wieziennego pokoju razem z innymi dziewczynami, ktos mnie uderzyl w twarz, te
dziewczyny byly pociete i poranione... a ja najbardziej ze wszystkiego balam
sie, zeby mnie nie zgwalcono, pytalam te dziewczyny, czy je ktos zgwalcil...
nie mialam ze soba zadnych rzeczy i nie wiedzialam nawet,czy i gdzie mozna
sie tu umyc, balam sie zrobic jakikolwiek ruch i myslalam o tym, ze
wolalabym, zeby mnie zaraz zabili. Myslalam, jak stad uciec, zastanawialm sie
kiedy i jak, ale strach mnie paralizowal i wolalam iedziec cicho w kacie
jakby mnie nie bylo.
Straszny sen.