hesjja
12.02.07, 08:36
Niby wiem, że wszystko zależy od nas ale ostatnio byłam u wróżki, która
wywróżyła mi rozwód. Przez kilka ułożeń co chwile zmieniała zdanie czy da się
uratować czy nie a w końcu stwierdziła, że tarot mówi, że to nieuniknione i
nic z tym nie zrobię. Przyczyny będą po mojej stronie a więc jeśli nie
napsocę to się tak nie stanie?
Stwierdziła również, że nie widzi u mnie dziecka (na ręku i w kartach) a
byłam u niej dwa lata temu i stwierdziła, że będę świetną matką.
Mam mocno mieszane uczucia co do słuszności jej wróżby i nie dlatego, że była
fatalna. Pani ta jest już słusznego wieku i choruje, mam wrażenie, że to nie
ta sama osoba co przed dwoma laty. Czy z wróżkami jest tak, że w pewnym
momencie powinny sobie powiedzieć stop? np z powodu choroby?
Bardzo proszę o kilka słów na ten temat.