Odmowa wrózby ze strony wróżki.....czy się komuś..

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 17:06
    • Gość: martka zdarzyło tak ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 17:09
      J.w, czy komuś wróżka odmówiła ?
      Mi raz odmówiła, mimo że wczesniej umówiłam się z nią telefonicznie, to jak
      weszłam do niej, niestety odmówiła, nie podając dokłądniejszych i sprecyzownych
      wyjaśnień. Czy komuś zdarzyło się podobnie? Jedyne co powiedziała to że karty
      tną, i że może powinnam poczekac az będe starsza itp, jak bedę miała bardziej
      sprecyzowane pytania.....to było kilka lat temu, jednak juz w tamtym czasie
      chodziłam do wróżek i nigdy nic podobnego mnie nie spotkało.
      Może są na forum osoby które mogą coś na ten temat powiedzieć, lub wiedzą
      dlaczego mogła tak postąpić wobec mnie?
      • chocolate.coffee Re: zdarzyło tak ? 12.05.07, 20:17
        Przede wszystkim znaczy to, że trafiłaś do uczciwej wróżki. Nie do takiej, która
        nawet kiedy wie, że nie powinno się danej osobie w danym momencie rozkładać
        kart, i tak to zrobi, żeby tylko odpowiednia kwota znalazła się w jej kieszeni.

        A jakie mogą byc powody?
        Nie jestes wewnetrznie gotowa na przyjecie odpowiedzi kart - cokolwiek powiedza,
        i tak pojdziesz dalej bledna sciezka, albo ich odpowiedz wprowadzi dodatkowy
        zbedny chaos. Trzeba poczekac, az Twoje wnetrze bedzie bardziej uporzadkowane.

        Karma...Ten moment jest takim, w ktorym masz samodzielnie podjac decyzje i
        potrafisz to zrobic. Musisz sama przerobic ta zyciowa lekcje, bez pytania
        kogokolwiek o porade, bez zagladania w przyszlosc. Wziac odpowiedzialnosc za
        swoje decyzje.

        I jeszcze jeden, banalny: przychodzenie do wrozki z nudow. Sa takie, ktore kogos
        takiego odprawiaja z kwitkiem wychodzac z zalozenia, ze karty sa do pomocy, a
        nie do zaspokajania ciekawosci, gdy nie ma sie innego pomyslu na wolny wieczor.

        To tak moim zdaniem, z praktyki.
        • Gość: martka Re: zdarzyło tak ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 20:52
          Dzięki za odp.
          Jednak uważam że byłam juz wtedy osobą dojrzałą do decyzji aby wysłuchać kart,
          zwłaszcza że nie jeden raz byłam u wróżek i wyciągałam wniosoki.

          Moj znajomy powiedział, ze niektóre osoby są jakby "zamkniete energetycznie"
          przed niektórymi wrózkami i one nie będą miały dostepu do takiej osoby więc i
          karty nic nie pokażą. I tu mija się stawianie kart.

          • chocolate.coffee Re: zdarzyło tak ? 12.05.07, 21:33
            Gość portalu: martka napisał(a):

            > Moj znajomy powiedział, ze niektóre osoby są jakby "zamkniete energetycznie"
            > przed niektórymi wrózkami i one nie będą miały dostepu do takiej osoby więc i
            > karty nic nie pokażą. I tu mija się stawianie kart.

            Owszem. Przyczyny sa rozne - moze to byc tak ogromna niechec do otwierania sie
            przed ludzmi w ogole, ze ta blokada dziala nawet na poziomie podswiadomym.
            Pierścień Atlantów również może przeszkadzać - trudno się przez jego energię
            przedostać. A są tez ludzie, ktorzy przychodza na swiat z tak odpornym plaszczem
            energetycznym, ze malo kto jest w stanie zobaczyc, co jest pod nim. Sa tez
            jeszcze inne przyczyny.

            Ja sama mam ten problem. Sama rozkladam karty komus, ale gdy chce zasiegnac
            czyjejs porady wyglada to wszystko tak, jakby dzialania kolejnych wrozek
            odbijaly sie ode mnie, i w najlepszym przypadku pokazywaly jakies ogolniki.
            Widza w kartach to, co spodziewaja sie zobaczyc, i nic poza tym. Tak jakbym byla
            lustrem, ale nikt nie potrafi zajrzec glebiej. Przez cale moje zycie udalo sie
            to tylko jednej osobie, ktora juz niestety nie rozklada kart, nad czym ubolewam.

            I nie wiem z czego ta blokada wynika... Tak czy owak, nie zdarzylo mi sie, zeby
            ktos odmowil mi rozkladania kart, choc slyszalam pozniej same bzdury i ogolniki
            :) W koncu zrezygnowalam z proszenia kogos o porade. Choc zupelnie niedawno znow
            bylam w takiej sytuacji i coz...tonacy brzytwy sie chwyta. Mialam nadzieje, ze
            moze jednak trafie na kogos, kto, jak tamta kobieta, zajrzy glebiej. I co sie
            dzieje? Wszystko dzieje sie tak, jakby ktos tam na gorze wzial sprawy w swoje
            rece i uniemozliwia mi poproszenie kogos o pomoc. Ciagle cos mi krzyzuje plany,
            cos przeszkadza, a w najbardziej trywialnym przypadku - do wrozki nie dochodzi
            moj mail. Chyba jednak korzystanie z pomocy wrozbitow nie jest mi pisane...
            • Gość: martka Re: zdarzyło tak ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 09:12
              Może jescze nie znalazłas tej "swojej" wróżki?
              A może rozwiązanie twoich problemów jest w zasiegu ręki.I nie potrzebna Ci
              wróżka.


              Ja wybieram się niebawem do P A Kempisty.
              dotychczas chodziłam do Victorii, ale podczas wróżby zaszły pewne sytuacje, a
              raczej coś mi dziwnego zaświtało, i tym samym dało radę, aby na jej wrózby
              patrzec przez palce, a dobrej wrózki jescze poszukać.
              Więc szukam....
    • anahella Re: Odmowa wrózby ze strony wróżki.....czy się ko 23.06.07, 15:28
      Odmawiam bardzo czesto. Wtedy, gdy ktos zwraca sie do mnie z tekstem: "w
      zasadzie we wrozby nie wierze". Gdy ktos pisze mowi mi ze chce abym rzucila mu
      karty dla zabawy itp.
      Nie wroze, gdy po raz kolejny ktos pyta o te sama rzecz.
      Nie wroze osobom po alkoholu (nawet po malym piwie). Nie wroze dzieciom.
      Odmawiam wrozby, gdy ktos zadaje pytanie na temat osoby trzeciej, np. "ile moja
      przyjaciolka ma kochankow".
      • Gość: Pytanie Re: Odmowa wrózby ze strony wróżki.....czy się ko IP: *.ramtel.pl 23.06.07, 17:01
        anahella
        mozna sie z Tobą skontaktować mailowo?
        • anahella Re: Odmowa wrózby ze strony wróżki.....czy się ko 24.06.07, 15:14
          Oczywiscie mozna.
          Jesli chcesz wrozby, to od razu odmawiam, a jesli chcesz pogadac o czyms, to
          oczywiscie zapraszam na priv.
    • mii.krogulska Re: Odmowa wrózby ze strony wróżki.....czy się ko 24.06.07, 04:03
      Witam serdecznie,
      większość wróżek i wróżków na swoje zasady co do tego, komu wróżyć, a komu nie.
      Zasady te są indywidualne i trudno wypowiedzieć się za kogoś, czemu nie
      powróżył. Skoro odmówił, oznacza to, że miał jakiś sensowny według niego powód.
      Możesz się z tym zgodzić, albo nie - jednak to osoba wróżąca decyduje, czy
      podejmuje się tego zadania, czy nie. Nie ma sensu polemizować z taką osobą, choć
      uważam, że mogłaś w tym przypadku zostać zawiadomiona wcześniej, bo zawsze
      szkoda czasu na dojazd i tak dalej.
      Ja nie wróżę jeśli jestem chora, w złym nastroju, mam natłok innych spraw. Z
      zasady nie wróżę osobom, które podczas wstępnej rozmowy uznaję za w jakiś sposób
      niestabilne emocjonalnie, niepewne swojej decyzji. Każdy jest jednak
      indywidualny i nie ma tu jednych reguł. Z zasady nie wróży się osobom
      niepełnoletnim. Także odbywana psychoterapia jest przeciwskazaniem do wróżby.
      Wróżba to nie kupowanie bułeczek w Marcpolu, a poważniejsza sprawa i nie należy
      oczekiwać, że każdy zostanie ekspresowo obsłużony.
      Osoby oczekujące wróżby często miewają skłonność do traktowania wróżek jak
      "automatów wróżących", które mają wróżyć o każdej porze, za pięć minut i
      najlepiej za darmo ;) a niestety nie każda wróżka jest dla każdego. Jak ktoś nie
      chce powróżyć, to lepiej odpuścić. Być może nie jest to ten dzień czy ta osoba i
      tyle.

      Pozdrawiam, Mii
    • Gość: seniorka1 Re: chyba taka moda u niektórych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 01:02
      Jednym z podstawowych praw, jakie działają w naszym świecie - tak materialnym,
      jak i duchowym - dotyczących emocji, uczuć, myśli, energii itd. jest WYMIANA.
      Dzięki wymianie rośniemy i rozwijamy się, możemy się zmieniać i poznawać nowe
      rzeczy. Gdy wymiana nie występuje - albo biegnie tylko w jedną stronę - u biorcy
      następuje siłą rzeczy skostnienie, stagnacja, coś, co można byłoby nazwać
      "energetycznym zaparciem", przy jednoczesnym rozdęciu ego i chorobliwym,
      nadmiernym głodzie nowych wrażeń.

      W istocie rzeczy jednostronny biorca jest jak narkoman. Nie liczy się ani ze
      swoimi prawdziwymi potrzebami, ani z potrzebami innych. Szuka za to ofiary,
      która da się omotać i dostarczy mu na jakiś czas silnych wrażeń. Jeśli
      jednostronny i pokrętny biorca nie zmieni swojej postawy, stanie się wampirem,
      który sądzi, że nic nie posiada, niczym nie może się podzielić, a więc stara się
      wyciągnąć różne dobra od innych. Brak wysiłku - poza tymi manipulującymi
      sztuczkami na początku, które mają na celu wyłudzenie czegoś dla siebie cennego
      sprawia, że kiedy już to uzyska, ukradziony skarb zamienia się w proch i pył.
      Więc rozczarowany biorca, nie będąc w stanie docenić tego, co dostał, szuka
      następnego skarbu do zrabowania...

      Jeśli wampiryczny biorca Chce być traktowany poważnie i uczciwie? Sam więc tak
      powinien się zachowywać – poważnie i uczciwie, Często ludzie zamiast coś
      dać z siebie, biadolą i toczą jad złośliwie „no bo jak on /a śmie”.
      Wcale nie jest dziwne, że ludzie z takim roszczeniowo-pieniackim podejściem
      wciąż wpadają na oszustów, szarlatanów. No a na kogo ma wpadać człowiek o
      mentalności roszczeniowego wampira? Przecież podobne przyciąga podobne!
    • agrentowy4321 Re: Odmowa wrózby ze strony wróżki.....czy się ko 06.03.23, 10:37
      Nie jest to oczywiste
Inne wątki na temat:
Pełna wersja