nadzieiiskierka
27.05.07, 15:39
Odszedł ode mnie męzczyzna...
Był ważny. Sądziłam, że to MMŻ- Męzczyzna Mojego Życia, jakkolwiek banalnie to brzmi...
Czy jest sens walczyc? Chyba nie...
Jak ktoś od nas odchodzi to chyba należy to uszanowac...
Dlaczego jest tak ciezko???
Sądziłam, że to TEN... tak bardzo do siebie pasowalismy...
Miałabym ochotę by iść do wróżki, zapytać, czy On wróci...
A co jeśli wrozka powie, ze tak, a on nie wróci??
Czy jest sens wizyty u wrózki???
Widzac moj smutek moglaby dac mi nadzieje... a ja jej nie chce...
chce prawdy... Nie chcialabym pomyslnej przepowiedni...