Agata Bleja-Agafia-był ktoś?

29.05.07, 11:17
Wybieram się do niej, czy warto?jakie wasze wrażenia?
    • Gość: seniorka1 Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 22:12
      po co tak sie pytac, chcesz kolejna osobe oczerniac
      • Gość: Beata Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 22:36
        Hej... bez przesady. Może umówmy sięaby nie podawać imienia i nazwiska a jedynie
        pseudo czy nick. Chociaż te osoby są lepiej pod pseudonimem znane.
        Ale tak chyba bezpieczniej.
        Ja nie byłam:)

        • Gość: martka Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 10:50
          hej przecież pani agata to imię i nazwisko podaje sama na swoich stronach, więc
          w czym problem?

          A moja uszczypliwośc w tym poście bierze się stąd że pani Agata to wg mnie(
          może i dobra wróżka) naciąga potencjalnych ludzi z problemami którzy się do
          niej zgłaszają.......

          Podczas godziny za 120 niczego konkretnego sie nie dowiedziałm, Agafia chciała
          mnie namówić na nastepną godzine za drugie 120............dobrze potrafi
          manipulować, tak aby coś powiedziec czyms zachęcić, aby ktoś został........i
          jak dla mnie to za duzo się pyta. Pyta, podpytuje, wypytuje a potem niby stawia
          karty, udzielajac odpowiedzi mało precyzyjnych, które z łatwoscią mozna
          dopasowac do tego co wcześniej jej sami powiedzieliśmy.

          Nie pojde do niej więcej, mam sprawdzoną wrózkę. Powiedziała mi sporo o mnie.
          To samo o mnie powiedziała mojej mamie a nie wiedziała ze jest moją mamą i to
          było na przestrzeni czasu. O nic nie pytała. Ale uszanujcie i zrozumcie że nie
          napisze o kogo chodzi bo nie chce zostac odebrana jako reklama, lub
          wróżka.......
          Tylko chodzi mi o te róznice, wróżkakontra wrózka.
          I na ich podstawie Pani Agaty nie polecam.
          Ale może u kogoś jej wrózby sprawdzą się lepiej.



          Pozdrawiam
    • Gość: seniorka1 Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 16:14
      A skąd wy tak juz wiecie? Glupie pier... babska?
      • Gość: Beata Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.07, 16:24
        hej seniorka1 uspokój się!!!
        Zabieraj sie lepiej z tego forum i wyżywaj sie na pracy, może efekt jakiś bedzie
        z tego.
        Tu bynajmniej nie jesteś mile widziana. Żegnam!!!
        • Gość: seniorka1 Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 16:51
          5.
          Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
          treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i
          naruszających zasady Netykiety. - jak nie to prokurator...
          • Gość: Beata Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.07, 16:56
            po co to zamieszczasz? A może Ciebie to nie tyczy? Nazywanie osób z forum w taki
            sposób to nie jest naruszanie regulaminu i zasad dobrego wychowania?
            Kobieto seniorko1 pomysl co piszesz?
    • Gość: martka Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:48
      seniorka co tak bronisz? Czyjej reputacji? To takie wazne dla Ciebie żeby
      więcej osób się nacięło.........na osoby żerujące na ludzkich emocjach i
      wykorzystujące swoje umjejętnosci nie zawsze pochlebnie?

      Napisałam swoja opinię, na podstawie moich wrażeń po spotkaniu z ta panią.
      Niech każdy idzie sam sobie sprawdzi, bo w sumie co mi tam......ale uważam że
      mam prawo wyrazić swoja opinię........
    • Gość: seniorka1 Re: Agata Bleja-Agafia-był ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 00:54
      Jednym z podstawowych praw, jakie działają w naszym świecie - tak materialnym,
      jak i duchowym - dotyczących emocji, uczuć, myśli, energii itd. jest WYMIANA.
      Dzięki wymianie rośniemy i rozwijamy się, możemy się zmieniać i poznawać nowe
      rzeczy. Gdy wymiana nie występuje - albo biegnie tylko w jedną stronę - u biorcy
      następuje siłą rzeczy skostnienie, stagnacja, coś, co można byłoby nazwać
      "energetycznym zaparciem", przy jednoczesnym rozdęciu ego i chorobliwym,
      nadmiernym głodzie nowych wrażeń.

      W istocie rzeczy jednostronny biorca jest jak narkoman. Nie liczy się ani ze
      swoimi prawdziwymi potrzebami, ani z potrzebami innych. Szuka za to ofiary,
      która da się omotać i dostarczy mu na jakiś czas silnych wrażeń. Jeśli
      jednostronny i pokrętny biorca nie zmieni swojej postawy, stanie się wampirem,
      który sądzi, że nic nie posiada, niczym nie może się podzielić, a więc stara się
      wyciągnąć różne dobra od innych. Brak wysiłku - poza tymi manipulującymi
      sztuczkami na początku, które mają na celu wyłudzenie czegoś dla siebie cennego
      sprawia, że kiedy już to uzyska, ukradziony skarb zamienia się w proch i pył.
      Więc rozczarowany biorca, nie będąc w stanie docenić tego, co dostał, szuka
      następnego skarbu do zrabowania...

      Jeśli wampiryczny biorca Chce być traktowany poważnie i uczciwie? Sam więc tak
      powinien się zachowywać – poważnie i uczciwie, Często ludzie zamiast coś
      dać z siebie, biadolą i toczą jad złośliwie „no bo jak on /a śmie”.
      Wcale nie jest dziwne, że ludzie z takim roszczeniowo-pieniackim podejściem
      wciąż wpadają na oszustów, szarlatanów. No a na kogo ma wpadać człowiek o
      mentalności roszczeniowego wampira? Przecież podobne przyciąga podobne!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja