co mam zrobić ze skorpionem?

18.06.03, 17:10
jak zawsze moi znajomi uwazali ze osoby spod znaku skorpiona są najgorsze i
nie nalezy sie z nimi wiazac.Rok temu poznalam kogos wlasnie spod tego
znaku , okazalo sie ze byl juz zajety.Ksiaze spod znaku skorpiona mowil ze
wszystko jest mozliwe,zachowywalismy sie jak para,jakbysmy byli ze soba ok
roku.niedawno powiedzial mi ze traktuje mnie jako prawdziwa kolezanke a z
tamtą juz nie jest jakis czas.on wie co ja do niego czuje,jestem spod znaku
Ryb czyli takie osoby ktore same do siebie przyciagaja cierpienie.zgodzilam
sie na to kolezenstwo na tą przyjaźń,ale on nie zachowuje sie jak kolega:
(caly rok w skrocie opisalam,moze ktos cos mi doradzi.
    • semmi Re: co mam zrobić ze skorpionem? 19.06.03, 17:46
      Będziesz się ciągle męczyć, lepiej nie będzie.Będziesz znosić złośliwości które
      będą.Miałam tak samo.W sercach mają głaz i niewiadomo czego chcą.
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 19.06.03, 22:27
        probuje wybic go sobie z glowy ,ale wiedzac ze moge spedzic z nim chociaz
        dzien ,moge poczekac nawet miesiac na ten jeden dzien:(przykre ale prawdziwe
      • kolegadryndryn Re: co mam zrobić ze skorpionem? 24.06.03, 23:06
        nie wiem czy to cos zmienia ze opisywany jest zwiazkiem dwoch facetow ale
        podpisuje sie dwoma rekoma, brak pewnosci, ciagle zmiany i chyba proby
        zmieczenia materialu. Cale szczescie ze ostatki logiki spowodowaly ze to juz za
        mna.
      • capa_negra Nieprawda 25.06.03, 08:33
        Mieszkam od roku ze skorpionem - bardziej czułego, troskliwego i pomocnego
        faceta w zyciu nie miałam. Wręcz mnie ta jego miłość i troskliwość na początku
        irytowała.
        Mam 36 lat i nie jest to mój pierwszy poważny związek, ale mam nadzieję że
        ostatni :-)
        Jestem zodiakalnym strzelcem - może to wyjaśnia mój stosunek do skorpiona ???
        Zresztą patrząc na siebie z boku stwierdzam, że we mnie jest więcej złosliwości
        niz w tym posądzanym zawsze i wszędzie o wszelkie zło skorpionie...
        • birda Re: Nieprawda 26.06.03, 14:40
          ja jestem skorpionem, z całym tego dobrodziejstwem. Ambitny, zawzięty, ale
          walczy z niskim poczuciem własnej wartości, więc czasem musi sobie udowodnić,
          że jest o.k. (wtedy rzuca sie na nowa pracę, zmienia miejsce zamieszkania,
          towarzystwo, bryluje, zdobywa sukcesy, a potem znowu przychodzi zwątpienie, ale
          tylko w nim. Bo co by było gdyby sie ktoś dowiedział!!!). W towarzystwie
          kameleon, potrafi sie dopasowac do każdego, choc ciety jęzor (na początku
          skromnie schowany) tkwi w nim zawsze.. W sercu... na poczatku z dystansem, na
          zewnątrz chłód i niedostępność, potem przeradza się w dzika namiętność i
          niestey zaborczość z zazdrością. On - małe flirty tak, ale nie daj Boże,
          partner. Bo jak sie odwedzięczy to.... współczuje. ale warto. Nie jest nudno,
          zawsze gorąco, a poza tym w sprawach przyziemnych - tak mi sie wydaje -
          uporządkowany i kompromisowy.
          • ciaglepada Re: Nieprawda 27.06.03, 12:10
            zgadzam sie wlasnie taki jest a teraz dowiedzialam sie ze kocha swoją byłą
            dziewczyne i jezeli nie bedzie z nia to nie chce byc z nikim innym tylko jako
            takie male flirty a najchetniej chce sie wyjechac z Polski:(zalamałam sie ,nie
            wiedzialam jak sie zachowac,nie potrafie go zatrzymac przy sobie...:(
            • ja118 Re: Nieprawda 27.06.03, 13:42
              nie wiem nad czym się jeszcze zastanawiasz, powinnaś pomyśleć teraz że
              najwyższy czas o nim zapomnieć. Ja wiem że nie jest to proste i boli ale pomyśl
              tylko jak długo mogłabyś być w związku ze świadomością że ktoś kocha inną
              kobietę. Czy uważasz że Twojego uczucia wystarczy aby obdarzyć nim kogoś i
              siebie samą. Na dłuższą metę nie ma takiego sposobu, a bycie w związku z
              zaangażowaniem jednostronnym jest bardziej bolesne. Pamiętaj że w ten sposób
              występujesz sama przeciwko sobie.
              • ciaglepada Re: Nieprawda 29.06.03, 09:58
                dziekuje ja118,zrobilam tak:(bardzo mnie to bolało :( a wczoraj nawet sie do
                mnie nie odezwal glupiego czesc nie powiedzial,powinnam to zrobic duzo
                wczesniej:(czlowiek uczy sie na błędach:(ale dlaczego one są aż tak bolesne:(?
                • capa_negra Re: Nieprawda 30.06.03, 13:47
                  Trafiła ci sie nieszczęśliwa miłośc - to boli wiem z doświadczenia
                  Nie wiem czy przejdzie - sa takie miłości na całe zycie.
                  A skorpion - no cóż skorpion albo kocha albo nienawidzi całym sercem - u niego
                  nie ma nic "tak troche" - jesli kocha inna a z tego co zrozumiałam tak jest to
                  dopuki on niepostanowi, że to koniec to ty nie jestes w stanie zrobić nic
                  • sylwena I ZNOWU BZURA 30.06.03, 16:04
                    NIKT NIE JEST TAK OBOJETNY JAK SKORPION
                    • capa_negra Re: I ZNOWU BZURA 14.08.03, 14:07
                      jeśli cie nie kocha to rzeczywiście jest obojetny jak żaden, ale jeślu cie
                      kocha to zupełanie inna bajka
          • sylwena Re: Nieprawda 30.06.03, 16:01
            A DLACZEGO ON MALE FLIRTY TAK, A PARTNER NIE???????
            A MOZE PARTNER TEZ SIE MA PRAWO "ODWDZIECZYC"???
            • ciaglepada Re: Nieprawda 30.06.03, 20:49
              obojetny,i udaje ze nie widzi jak ktos cierpi a ja jestem wstanie dalej z nim
              byc,ale probuje z tym walczyc.
    • sugar.free Re: co mam zrobić ze skorpionem? 01.07.03, 23:43
      ze skorpionem nic sie nie da zrobić. Można próbować obłaskawić. Albo czekać na
      Cud. Czasem się zdarzają. Skorpiony są bardzo uczuciowe i łatwo je zranić;
      niełatwo też wybaczają, ale jeśli tak się zdarzy to masz pewność, że wybaczenie
      płynie z głębi serca. W Twoim przypadku - tylko dyplomacja, nic na siłę.
      Ucieknie spłoszony bardzo daleko. Pamietaj też o sobie, o własnej drodze do
      szczęścia. Wiem co mówię - ostatecznie skorpion jestem. Powodzenia.
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 04.07.03, 17:14
        po roku czasu dalej mam nadzieje,chciałabym przestać go kochać ale nie
        potrafie,wmawiam sobie ,ze jego nie ma, ze on jest nie dla mnie, a z dyplomacją
        cóż,nic nie moge powiedziec,niczym go chyba nie potrafie zaskoczyc,musze tylko
        czekac,a cud-moze kiedys sie zdarzy;)
    • daku2 Re: co mam zrobić ze skorpionem? 14.08.03, 09:33
      Pokochac i ... zaakceptowac ... jesli jest Ci z nim dobrze . Skorpiony sa
      c u d o w n e , tak jak moj skorpionek !
      Nie zamienilabym go na zaden inny znak !
      Pozdrawiam
    • tuskas Re: co mam zrobić ze skorpionem? 14.08.03, 11:09
      Normalnie mam wrażenie, że piszesz o moim byłym mężczyźnie. Nie jesteśmy razem
      1,5 roku-to ja z nim zerwałam. Nie wiem, jak jest teraz, ale bardzo długo nie
      mógł się pozbierać (nasz związek trwał 2,5 roku). Skorpiony jak kochają, to
      kochają, bardzo. A jak nienawidzą, to do końca. Mnie było z tym skorpionem
      bardzo ciężko - był bardzo zazdrosny, wymyślał sobie niestworzone historie i
      powody, żeby tylko być zazdrosnym, a ja jako strzelec, nie potrafiłam przejść z
      tym do porządku dziennego.
      Ale, skoro go kochasz i chcesz z nim być, musisz poczekać, aż w końcu mu
      przejdzie i pogodzi się z tym, że nie będzie ze swoją byłą kobietą. Dotrze do
      niego, że jeszcze może pokochać kogoś innego. Życzę Ci powodzenia:-)
    • krysiulka Re: co mam zrobić ze skorpionem? 15.08.03, 22:08
      Powiedzcie mi, dlaczego żonate Skorpiony poszukują związków z płcią przeciwna
      poza swoim małżeństwem...ja jestem Rybą, On jest Skorpionem, ja byłam
      studentką, On wykładowcą, to on szukał ze mna kontaktu, czekał na ten kontakt
      ponad pól roku...Twierdzi, że Jego małżeństwo jest udane, a jednak...zaprasza
      mnie na kawę, obiad, przesiaduje u mnie w pracy godzinami, opowiada mi różne
      historie, mnie pyta o radę...Powiedział mi, że jestem istotą wyjątkową..Z uwagi
      na to,że nie chcę sie wiązać z żonatym mężczyzną, staram się zmniejszyć ten
      niezwykły kontakt, który i Jemu i mnie w pewnym momencie dawał siły i napęd do
      życia...Ale DLACZEGO tak się dzieje??
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 17.08.03, 07:46
        urwalam kontakt z panem skorpionem,ale chcialabym to naprawic,powiedzial mi ze
        zmarnowal mi 13 miesiecy w zyciu i ze za dobra jestem dla niego a on nie
        potrafi mnie traktowac jak oosby ktora moglby pokochac,mecze sie i cierpie ale
        nadal go kocham:(
        co do studentki i wykladowcy skorpiony uwazaja ze zdrada to nic takiego ale jak
        jego juz ktos zdradzi to jest tragedia:(
        Pozdrawiam
        • daku2 Re: co mam zrobić ze skorpionem? 18.08.03, 05:59
          ciaglepada napisała:

          > urwalam kontakt z panem skorpionem,ale chcialabym to naprawic,powiedzial mi
          ze
          > zmarnowal mi 13 miesiecy w zyciu i ze za dobra jestem dla niego a on nie
          > potrafi mnie traktowac jak oosby ktora moglby pokochac,mecze sie i cierpie
          ale
          > nadal go kocham:(
          > co do studentki i wykladowcy skorpiony uwazaja ze zdrada to nic takiego ale
          jak
          >
          > jego juz ktos zdradzi to jest tragedia:(
          > Pozdrawiam

          Moj tez uwaza , ze jestem dla niego za dobra ... ale kocha , nawet bardzo ...
          Jest cudowny i poki co ... jest mi z nim wspaniale ... a trwa to juz bardzo
          dlugo ... Czyzby moj byl wyjatkiem ?!
          • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 18.08.03, 08:36
            ponad rok starać sie o jednego skorpiona,nadal mam tą głupią nadzieje,pozostało
            mi tylko czekac,a Tobie życze dalej szczesliwego i urozmaiconego życia ze
            Skropionem:).staram sie cieszyc z tego co mam a nie co moge miec i nie gdybam
            co by bylo gdyby to nie ma sensu,dlatego czekam sobie spokojnie,ale jak dlugo
            mozna czekac?jakby powiedzial ze za 2 lata bedziemy razem czekalabym i tu jest
            moj problem ze kocham tego skorpiona.Pozdrawiam!
            • semmi Re: co mam zrobić ze skorpionem? 21.08.03, 10:24
              ciaglepada napisała:

              > ponad rok starać sie o jednego skorpiona,nadal mam tą głupią
              nadzieje,pozostało
              >
              > mi tylko czekac,a Tobie życze dalej szczesliwego i urozmaiconego życia ze
              > Skropionem:).staram sie cieszyc z tego co mam a nie co moge miec i nie gdybam
              > co by bylo gdyby to nie ma sensu,dlatego czekam sobie spokojnie,ale jak dlugo
              > mozna czekac?jakby powiedzial ze za 2 lata bedziemy razem czekalabym i tu
              jest
              > moj problem ze kocham tego skorpiona.Pozdrawiam!


              Jesteś zaślepiona niszczysz się
              • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 21.08.03, 15:47
                Staram się zacząć zycie od nowa ale przypominając sobie jego,jego słowa
                itd,wspomnienia wracają i na nowo sie zaczyna,powiedzial ze zmarnowal mi ponad
                rok i za dobra jestem dla niego dlatego odchodzi:(ale nadal utrzymujemy jakis
                kontakt.Zmarnowalam juz sobie zycie:(
    • kara16 Re: co mam zrobić ze skorpionem? 20.08.03, 17:55
      Byłam ze skorpionem 2,5 roku. Jestem lwica. Facet omamił mnie do tego stopnia
      ze nie widzial nic poza tym co on mowi, robi itp. Po 2,5 roku uzmyslowilam
      sobie ze zniszczona jestem psychicznie i ze on uzaleznil mnie od siebie.
      Zerwalam z nim i tak jak przeczytalam juz tu wczasniej skorpion jak kocha to
      bardzo. Rzeczywiscie cos w tym jest bo jak z nim zerwalam nagle potrafil zrobic
      sie czuly i opiekunczy....niestety za pozno. Teraz jestem szczesliwa ze
      strzelcem.
      Pozdrawiam
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 22.08.03, 19:04
        mnie rowniez omamil,powiedzial ze chce zniknac z mojego zycia bo ja sie tylko
        mecze:(a ja nadal jego kocham i nie potrafie przestac,choc nie widzialam juz go
        z 2 tygodnie a dla mnie to wieki:(wiem ,ze to koniec ale on jest dla mnie jak
        narkotyk,jak go widze to jestem szczesliwa przez jakis czas,i pozniej znowu
        musze go zobaczec aby byc szczesliwa.
        • gwiazdka1974 Re: co mam zrobić ze skorpionem? 22.08.03, 21:08
          nie wiem, czy to kwestia znaku, czy też określonego typu charakteru. Byłam w
          podobnym związku - z facetem który nie potrafił docenić tego co ma, tylko to co
          stracił. Płakałam, wybaczałam, starałam się rozumieć jego fanaberie, chimryczne
          nastroje i wieczne "nie wiem czego chcę". Wytrzymałam rok i stwierdziłam że mam
          tego dosyć, że nie o tym marzę. Marzę o prawdziwej, spokojnej, dającej komfort
          psychiczny miłości, o pewności drugiej osoby, o pogodnych porankach przy
          człowieku, który daje mi poczucie szczęścia. Powiedziałam mu o tym, i choć
          serce mi się krajało, wyło, żołądek podchodził do gardła (bardzo byłam
          zakochana), powiedziałam że chcę zakończyć ten niezdrowy układ, bo jest mi źle,
          bo nie czuję się TĄ JEDYNĄ, a bycie kimś "na złe dni" nie jest moją ambicją, a
          tak właściwie to chyba nie kocham jego, tylko moje wyobrażenie o nim. Ten,
          którego kocham jest w mojej głowie, a nie obok mnie. Skończyłam to, choć
          myślałam że dostanę zawału - tak cierpiałam... I wtedy zaczął się mój horror.
          Po kilku tygodniach (ale ze mnie twardzielka, nie?), okazało się ze on nie może
          żyć beze mnie, że kiedy mnie zabrakło - jego życie straciło wszystkie barwy
          itd. itp. Za nic w świecie nie chciał przyjąć do wiadomości, że ja już odeszłam
          i nie zamierzam wracać. Próbował popsuć mi kolejny związek, który był o niebo
          lepszy i o wiele bardziej wartościowy. Ale na szczęście w porę poszłam po rozum
          do głowy, wytłumaczyłam sobie że człowiek nie zmienia się z dnia na dzień,
          poszłam swoją drogą i nie żałuję. Wiem że ocaliłam własną godność i Tobie też
          tego życzę. PS. Najlepszym lekarstwem na miłość jest nowa miłośc. Pzdrawiam.
          Kaśka.
          • scorel Re: co mam zrobić ze skorpionem? 23.08.03, 10:58
            gwiazdka1974 napisała:

            > nie wiem, czy to kwestia znaku, czy też określonego typu charakteru. Byłam w
            > podobnym związku - z facetem który nie potrafił docenić tego co ma, tylko to
            co
            >
            > stracił. Płakałam, wybaczałam, starałam się rozumieć jego fanaberie,
            chimryczne
            >
            > nastroje i wieczne "nie wiem czego chcę". Wytrzymałam rok i stwierdziłam że
            mam
            >
            > tego dosyć, że nie o tym marzę. Marzę o prawdziwej, spokojnej, dającej
            komfort
            > psychiczny miłości, o pewności drugiej osoby, o pogodnych porankach przy
            > człowieku, który daje mi poczucie szczęścia. Powiedziałam mu o tym, i choć
            > serce mi się krajało, wyło, żołądek podchodził do gardła (bardzo byłam
            > zakochana), powiedziałam że chcę zakończyć ten niezdrowy układ, bo jest mi
            źle,
            >
            > bo nie czuję się TĄ JEDYNĄ, a bycie kimś "na złe dni" nie jest moją ambicją,
            a
            > tak właściwie to chyba nie kocham jego, tylko moje wyobrażenie o nim. Ten,
            > którego kocham jest w mojej głowie, a nie obok mnie. Skończyłam to, choć
            > myślałam że dostanę zawału - tak cierpiałam... I wtedy zaczął się mój
            horror.
            > Po kilku tygodniach (ale ze mnie twardzielka, nie?), okazało się ze on nie
            może
            >
            > żyć beze mnie, że kiedy mnie zabrakło - jego życie straciło wszystkie barwy
            > itd. itp. Za nic w świecie nie chciał przyjąć do wiadomości, że ja już
            odeszłam
            >
            > i nie zamierzam wracać. Próbował popsuć mi kolejny związek, który był o
            niebo
            > lepszy i o wiele bardziej wartościowy. Ale na szczęście w porę poszłam po
            rozum
            >
            > do głowy, wytłumaczyłam sobie że człowiek nie zmienia się z dnia na dzień,
            > poszłam swoją drogą i nie żałuję. Wiem że ocaliłam własną godność i Tobie
            też
            > tego życzę. PS. Najlepszym lekarstwem na miłość jest nowa miłośc. Pzdrawiam.
            > Kaśka.



            gwiazdka1974 jaki jest Twój znak zodiaku ?

            • gwiazdka1974 Re: co mam zrobić ze skorpionem? 23.08.03, 21:41
              odpowiadam na pytanie - jestem spod znaku barana
    • mroczna_panna Re: co mam zrobić ze skorpionem? 22.08.03, 20:08
      Ja teżjestem skorpionem...byłam nawet z facetem skorpionem i powiem Ci, że to
      najlepszy związek stulecia... SKorpiony bywająwredne, to fakt, ale
      sprowokowane. Poza tym, jak nie byćwrednym skoro wileu ludzi z góry zakłada,
      że jesteśmy wredni, źli i lepiej od nas na kilometr....
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 25.08.03, 22:18
        Skropion jest specyficznym znakiem,wrednym jak mowia ludzie ale i chyba bardzo
        kochanym choc rybki są najbardziej kochanym znakiem i najbardziej cierpliwe i w
        tym sie pokrywaja choc nie zawsze:(
    • dottis Re: co mam zrobić ze skorpionem? 23.08.03, 13:50
      moja przyjaciolka oddalaby dla swojego partnera/skorpiona wszystko. przeciez
      jest taki czuly, opiekunczy, zaradny, zdecydowany... . tylko dlaczego ona do
      jasnej cholery (przepraszam, inaczej nie jestem w stanie) gasnie z dnia na
      dzien ??? uzaleznil ja od siebie, swoja zazdroscia niszczy ja psychicznie,
      stosuje szantaz emocjonalny, mowi np ze jesli kiedys ona go rzuci to on sie
      zabije i mowi to calkiem powaznie. innych jego "dziwnych" postepowan moglabym
      przedstawic jeszcze wiele, ale.. kto by zechcial czytac elaborat na kilka
      stron? wiem ze ona go kocha, wiec stoje z boku, bo argumenty do niej nie
      trafiaja (to przygaszenie/zastraszenie zauwazyla tez jej rodzina, znajomi),
      jak bedzie potrzeba to bede przy niej. musze dodac ze jako kolege bardzo go
      lubie, tylko ze ona jest ciagle nerwowa, nie moze spac ani jesc, widze jak on
      ja krzywdzi swoja miloscia!
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 23.08.03, 16:23
        dottis opisalas powiedzmy moja zwiazek z p.skorpionem jestem rybą zodiakalną
        ktora przciaga do siebie cierpienie i ból a najgorsze jest to ze nadal jestem
        naiwna,bylo to wolny zwiazek,skonczyl aie ,ostatnio powiedzial mi ze jestem za
        dobra dla niego ze wkoncu potrafilam sie uwolnic a on i tak moglby mnie wozic
        za nos przez dlugi czas jak mu sie tylko podoba.moja glupota na tym polega ze
        dalej mam ta nadzieje jak powiedzial mi ze brakowalo mu rozmowy ze mna.opisalas
        dokladnie to co u mnie tez sie dzieje znajomi prbuja mnie zeswatac z innymi ale
        wszystko na nic jak ja jestem uzalezniona od kogos innego:(od osoby ktora mnie
        nie chce a traktuje jak zabawke:(
      • sylwena Re: DOTTIS MAM PYTANKO? 27.08.03, 20:07
        dottis napisała:

        > moja przyjaciolka oddalaby dla swojego partnera/skorpiona wszystko. przeciez
        > jest taki czuly, opiekunczy, zaradny, zdecydowany... . tylko dlaczego ona do
        > jasnej cholery (przepraszam, inaczej nie jestem w stanie) gasnie z dnia na
        > dzien ??? uzaleznil ja od siebie, swoja zazdroscia niszczy ja psychicznie,
        > stosuje szantaz emocjonalny, mowi np ze jesli kiedys ona go rzuci to on sie
        > zabije i mowi to calkiem powaznie. innych jego "dziwnych" postepowan moglabym
        > przedstawic jeszcze wiele, ale..
        CZY MOGLABYS OPOWIEDZIEC O TYCH JEGO DZIWNYCH POSTEPOWANIACH, ZNAM PODOBNE
        SYTUACJE, BARDZO BY MNIE TOCIEKAWILO, BARDZO CIE PROSZE

        • tauri15 Re: DOTTIS MAM PYTANKO? 28.08.03, 10:15
          sylwena napisała:

          > dottis napisała:
          >
          > > moja przyjaciolka oddalaby dla swojego partnera/skorpiona wszystko. przeci
          > ez
          > > jest taki czuly, opiekunczy, zaradny, zdecydowany... . tylko dlaczego ona
          > do
          > > jasnej cholery (przepraszam, inaczej nie jestem w stanie) gasnie z dnia na
          >
          > > dzien ??? uzaleznil ja od siebie, swoja zazdroscia niszczy ja psychicznie,
          >
          > > stosuje szantaz emocjonalny, mowi np ze jesli kiedys ona go rzuci to on si
          > e
          > > zabije i mowi to calkiem powaznie. innych jego "dziwnych" postepowan mogla
          > bym
          > > przedstawic jeszcze wiele, ale..
          > CZY MOGLABYS OPOWIEDZIEC O TYCH JEGO DZIWNYCH POSTEPOWANIACH, ZNAM PODOBNE
          > SYTUACJE, BARDZO BY MNIE TOCIEKAWILO, BARDZO CIE PROSZE

          Tauri:
          Z przychologicznej strony, niektórzy ludzie mają skłonności masochistyczne, a
          inni sadystyczne i szukając siebie nawzajem często łączą się w takie związki
          sado-masochistycze. Nie zdając sobie z tego sprawy mają, to co sami potrzebują.
          Tylko dla osoby o skłonnościach masochistycznych jest to zgubne. Jest ona
          powoli niszczona, a samej trudno odciąć się od swojego prześladowcy. W
          skrajnych tego typu związkach może, to nawet doprowadzić do jej śmierci. Tej
          drugiej też trudno, bo może wiedzieć, że robi źle, ale trudno jej zmienić to.
          Obserwowałam, to kiedyś też u dwóch przyjaciółek. Jedna nad drugą znęca się
          psychicznie doprowadzając drugą do stanów depresyjnych. I dalej się przyjaźnią
          nie zdając sobie sprawy, co się między nimi dzieje. Nawet teraz jeszcze więcej
          czasu ze sobą sprzędzają.
          Przykro mi, że tak jest, bo najważniejsze jest, aby nie robić innym, ale też
          samemu czerpać radość z życia i cieszyć się nim, a po co dawać komuś
          przyjemność z czyjegoś bólu. Pozdrawiam serdecznie.
    • eruno Re: co mam zrobić ze skorpionem? 26.08.03, 13:27
      ja tez jestem skorpionem, i tak sie sklada,ze bylam kiedys w zwiazku z
      mezczyzna ryba- czyli odwrotna sytuacja. Podobno taki zwiazek ma bardzo duze
      szanse powodzenia- zarowno pod wzgledem emocjonalnym jak i fizycznym. Byc moze
      musisz uzbroic sie w cierpliwosc, bo skorpiony dlugo dokonuja wyboru zanim sie
      zwiaza na stale. Wiem jednak na 100% , ze skoro traktuje Cie jako swojego
      przyjaciela to jestes naprawde wyrozniona- dla skorpiona przyjazn to rzecz
      swieta. I nie wykluczone,ze z czasem owa przyjazn przerodzi sie w prawdziwy i
      stabilny zwiazek. Moja rada to nie wywieranie na nim presji i postaraj sie nie
      ograniczac go, a on sam bedzie do Ciebie wracal, czujac,ze zawsze moze na Tobie
      polegac. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 26.08.03, 14:00
        wczesniej mowil ze jestem przyjaciolka potem ze jestem jego prawdziwą kolezanką
        a teraz urwalam z nim kontakt bo on jak stwierdzil nie chce mnie emczyc i chce
        zniknac z mojego zycia,ale od tamtej pory caly czas puszcza mi sygnaly ,a z
        mojej strony cisza,moze kiedys zorientuje sie ze stracil kogos kto bardzo go
        kocha:(
        Pozdrawiam!
    • an.da Re: co mam zrobić ze skorpionem? 28.08.03, 13:45
      Męzczyżni spod znaku Skorpiona są falszywi i skryci - nigdy nie dowiesz się co
      robią i myslą naprawde, uslyszysz tylko to co on wie ze chcesz uslyszec. Dla
      takich facetow - ludzie to pionki w ich grze - pogrywaja wedlug wlasnych zasad.
      Dam Ci jedna rade - uwazaj na siebie! I jesli silna wewnetrznie - zabij w
      sobie to uczucie ktore do niego żywisz - chocbys miala wyrywac po kawalku dzien
      po dniu. Ucieknij, a dopiero wtedy przejrzysz na oczy i ujrzysz calą prawdę o
      waszym "ukladzie". Ja tak zrobilam - udalo mi sie, choc bylo ciezko, bo
      Skorpionki mają szczegolny dar omamiania czlowieka. Teraz dopiero wiem co to
      prawda, szczerosc,lojalnosc i... poczucie spokoju.
      Trzymaj się
      • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 28.08.03, 15:29
        Prawda omamiają jak sie tylko da,prowadzą gre,tylko ze ja byłam w tej grze
        zabawką taki pionkie jak ujełas ładnie,i mówi to co chce usłyszeć,teraz jest mi
        bardzo cieżko,ale wiem ze jestem silna,urwalam z nim kontakt,powiedzialam ze
        nie chce byc jego zabawką,on uwaza ze dojrzewa sie w samotnosci a cierpi sie w
        towarzystwie ,rowniez powiedzialam mu ze nie chce byc jego towarzystwem i zeby
        mnie traktowal tak jakbym nie istniala.Ciezko mi teraz ale wierze w to ze sobie
        poradze,Nie potrafie zapomniec o nim ale postaram sie wyrzec milosci ,tego
        uczucia co do jego osoby.
        Pozdrawiam!
        • gwiazdka1974 Re: co mam zrobić ze skorpionem? 28.08.03, 20:46
          mądra dziewczynka!!!!!!!!!
          • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 29.08.03, 12:39
            wiem ,ze dobrze zrobilam,a dzis dowiedzialam sie od niego ,ze traktowal mnie
            jak zabawke ,a po kazdym naszym spotkaniu byl niezadowolony i obojetny:(juz sie
            nie odezwalam do niego,widocznie on jest dla mnie ale nie ja dla niego,wiem ze
            to juz koniec i chyba zniknął juz z mojego zycia,smutno mi jest ,troszke sie
            pomecze ,ale to jest lepsze rozwiazanie niz byc zabawką.
            Pozdrawiam
        • an.da Re: co mam zrobić ze skorpionem? 30.08.03, 08:54
          Wiem ze to bardzo,bardzo trudne - zapomnieć. Uwierz mi ze te teksty ktore
          piszesz - slyszalam i ja...nie raz..i nie dwa... wierze w Ciebie - dasz sobie
          radę - uwierz tylko w siebie - w swoją silę. Na swiecie jest wielu wspanialych
          ludzi - nie tylko jeden czy dwa wstretne skorpiony :))
          Podobno poznajemy zlych ludzi po to,aby dostrzec i docenić tych dobrych, ktorzy
          pozniej staną nam na drodze.
          Trzymam kciuki!!
          • ciaglepada Re: co mam zrobić ze skorpionem? 07.09.03, 08:57
            Nie widuje p.Skorpiona od dłuzsze czasu czyli mozna powiedziec już jakis
            miesiac,czuje nadal to samo do niego co czulam,ale robie postepy poznalam kogos
            tylko ten ktos jest 10 lat starszy.Jak na razie widze ze nie potrafie nikoo tak
            obdarzyc uczuciem jak p.skorpiona,chciałabym aby to co minęło ale wątpie w to
            aby to uczucie kiedykolwiek zgasło,może tylko minimalnie ale to bedzie
            niezauważalne:(
    • nadia.kona Re: co mam zrobić ze skorpionem? 09.01.23, 09:56
      Niekiedy może być to ciekawe
    • nadia.kona Re: co mam zrobić ze skorpionem? 21.01.23, 02:34
      Niekiedy może być to ciekawe
    • nadia.kona Re: co mam zrobić ze skorpionem? 28.01.23, 21:44
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • nadia.kona Re: co mam zrobić ze skorpionem? 06.02.23, 18:26
      Sporo czytałam na ten temat
    • anielowkad Re: co mam zrobić ze skorpionem? 15.02.23, 16:31
      Bardzo trudny temat
    • anielowkad Re: co mam zrobić ze skorpionem? 22.02.23, 08:05
      Warte zastanowienia
    • ingaponga Re: co mam zrobić ze skorpionem? 01.03.23, 02:16
      Ciekawe wręcz wciągające
Inne wątki na temat:
Pełna wersja