ewa999956 01.08.07, 13:53 prawda czy fałsz?O jakiegoś czasu zaczęłam go nosić i ciągle przytrafiają mi się jakieś nieszczęścia.Jestem zodiakalną RYBĄ. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pele999 Re: Pierścień Atlantów.. 01.08.07, 17:51 www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=1481 Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: Pierścień Atlantów.. 01.08.07, 22:26 Mam już 10 lat. Noszę prawie codziennie. Nie zauważyłam, by ściągał na mnie jakiekolwiek nieszczęście :-) Może, gdybym go nosiła z poczuciem winy lub z obawą, to ściągnęłabym na siebie pecha, w myśl zasady "uwaga przyciąga energię" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
blog.estee Re: Pierścień Atlantów.. 02.08.07, 20:06 ewa999956 napisała: > prawda czy fałsz?O jakiegoś czasu zaczęłam go nosić i ciągle przytrafiają mi > się jakieś nieszczęścia.Jestem zodiakalną RYBĄ. Kazdemu czasem w zyciu zdarzaja sie jakies nieszczescia... Moze tylko teraz zaczelas na to zwracac baczniejsza uwage, bo wiesz, ze ten pierscien ma jakies tam konkretne dzialanie i okreslona moc. I laczysz fakty, ktore moga byc ze soba zupelnie niezwiazane. Zdejmij na jakis czas i porownaj. Zobaczysz czy cos sie zmieni. Tylko obiektywnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
krysia17171 Re: Pierścień Atlantów.. 03.08.07, 00:00 Leszek Matela w swojej ksiazce o pierscieniu atlantow pisze aby pierscien traktowac jako rzecz bardzo osobista, a od czasu do czasu oczyszczac go pod biezaca woda. Na ktorym palcu nosicie pierscien, bo wybor ten tez jest wazny, czy zmieniacie w zaleznosci od potrzeby? Jesli nosisz pierscien juz 10 lat, to napisz cos wiecej na ten temat ze swojego doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zyta4 Re: Pierścień Atlantów.. 03.08.07, 14:55 Cos w tym musi być. Ja też kiedys sobie go kupiłam i nagle coś zaczeło się złego dziać, potem przestałam go nosić ale za każdym razem gdy go załozyłam powtażała się pewna zła sytuacja, jak bym ją zciągała tym pierścieniem. Kiedyś pisałam na tym forum i pytałam co mam zrobić i radzono mi żeby go oczyścić, albo zakopać pod drzewem w lesie lub rzucić do wody, rzeki. Wyrzuciłam go do rzeki i powiem szczerze, że od tamtej pory jakos nic złego sie nie wydarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: Pierścień Atlantów.. 03.08.07, 16:33 Noszę różnie, najczęściej na kciuku prawej lub lewej ręki, czasem na środkowym. jest, by nie zamykać obrączki. Zwrócił mi na to uwagę pewien radiesteta, bo ja mam dosyć cienkie palce i chcąc nosić na serdecznym, zamykałam obrączkę. Powiedział mi, że zamknięcie obrączki zakłóca przepływ energii. Są różne szkoły odnośnie noszenia pierścienia, ja słucham głosu intuicji i noszę go tak, jak mi wygodnie. Wiem też, że na rynku jest sporo podróbek, ważne jest by zachowana była właściwa odległość między elementami wzoru. Osobiście nie wierzę, by mógł on "ściągać nieszczęście", działa na zasadzie pozytywnego promieniowania kształtu i podróbki są po prostu zwykłymi pierścionkami. Wiem natomiast, że można sobie wmówić wszystko, moja koleżanka na studiach wierzyła, że jeśli jadąc autobusem koło cmentarza w czasie sesji egzaminacyjnej spojrzy na bramę główną - to na pewno obleje egzamin na który jechała. I tak się działo, nawet jeśli się wcześniej uczyła. Przeklęty cmentarz? :-) Nie doświadczam też jakiejś szczególnie pozytywnej mocy, lubię go po prostu, jest prezentem od nieżyjącej już przyjaciółki, ma dla mnie wartość sentymentalną. Zrobiony jest ze srebra dobrej próby, a wzór pomimo upływu lat nadal jest bardzo wyraźny i ładnie wygląda. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ansirus Re: Pierścień Atlantów.. IP: 80.51.254.* 16.08.07, 12:33 sporo jeżdżę autem, przejechałem spokojnie ponad 400tys. km i... najmniejszego nawet zadrapania auta.nosze pierscien.. ponoc ma on chronic m.in. przed tego rodzaju wypadkami Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Pierścień Atlantów.. 16.08.07, 19:00 zyta4 napisała: > ale za każdym razem gdy go załozyłam powtarzała się pewna zła > sytuacja, jak bym ją sciągała tym pierścieniem. Moze chodzilo o zwrocenie uwagi na ten problem, ze trzeba cos zrobic w tym temacie? Niektore amulety pokazuja nam gdzie sa zaniedbania, i zmuszaja nas do reakcji, a nie zalatwiaja same trudne sprawy. Niestety, nic w zyciu nie jest za darmo, energia amuletow tez nie. Moja znajoma mieszka w domu z badzo stara hydraulika. Powiesila sobie krysztal gorski w kuchni z intencja przygotowywania zdrowych posilkow dla swojej rodziny (dziecko mialo alergie pokarmowa, a maz problemy gastryczne). Po kilku dniach zaczal kapac kran. Wezwany hydraulik przy zakladaniu nowego kranu naruszyl rure i... zostala mu w reku. Po prostu wyszedl spod glazury kawalek rury. Bohaterka tej historii byla wsciekla na krysztal, ze "zepsul" jej rure. Po tym jak ochlonela po remoncie (zrywanie glazury ze sciany, kladzenie nowych rur, nowa glazura w kuchni, a wiec kupa kosztow i balagan w domu) uzmyslowila sobie, ze gdyby kran nie zaczal kapac, to skorodowana rura moglaby puscic za jakis czas i oprocz remontu, ktory wykonala, mialaby na glowie jeszcze odszkodowanie dla zalanych nizej sasiadow. A wiec pomysl z czym zwiazana jest ta nieprzyjemna sytuacja, ktora wracala gdy nosilas pierscien. Moze jego wyrzucenie bylo po prostu zamieceniem smieci pod dywan? Moze tak, moze nie - to co pisze jest moim pierwszym skojarzeniem, bo czesto noszacy amulety spodziewaja sie wiecznej szczesliwosci, podczas gdy zapominaja ze musza sie zmierzyc z problemami, a amulety tylko te problemy oswietlaja i oswietlaja tez droge do rozprawienia sie z problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
irmilka Re: Pierścień Atlantów.. 20.08.07, 19:08 pierścień Atlantów noszę już dwa lata po kilka godzin dziennie,często go oczyszczam pod bieżącą wodą.W ciągu tego czasu trzy razy byłam o krok od śmierci.Myślę,że dzięki pierścieniowi cudem zostałam uratowana. No i jest jeszcze ten komfort psychiczny,że jestem pod czyjąś opieką. Odpowiedz Link Zgłoś
nadia.kona Re: Pierścień Atlantów.. 12.01.23, 20:30 Sporo jest dotyczących tego rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
ingaponga Re: Pierścień Atlantów.. 24.02.23, 14:02 Trzeba uwzględnić różne opinie Odpowiedz Link Zgłoś
agrentowy4321 Re: Pierścień Atlantów.. 06.03.23, 08:18 Ile wy zajmujecie się tym? Odpowiedz Link Zgłoś