Gość: msr
IP: *.sattom.pl
17.09.07, 15:03
witam,
Chodzi o taką rzecz. Otóż kilka dni temu moja obecna narzeczona wzięła moją
fotografię i udała się z nią do wróżki. Wróżka (chyba za pomocą kart,
dziewczyna nie chce mi sie zwierzyć jak to było) wywróżyła jej, że jej
pierwszy mąż (czyli ja niby) zginie młodo w wypadku samochodowym. Za... iście
pomyślałem: świetlaną przyszłość za plecami mi wywróżyły. Wprawdzie zabobonny
nie jestem ale taki obrót sprawy dał mi do myślenia. Czy już mam sobie miejsce
na cmentarzu kupować?? Jak to jest z tymi wróżbami??