speedymika
18.09.07, 12:47
mialam bardzo dziwny sen. moze ktos umie go zinterpretowac?
podobno jestem w tym niezla ale tego nie umiem...
siedzialam nad jeziorem, tak pare metrow od brzegu, miedzy gestymi drzewami,
ale widzialm dobrze taflę wody (czysta i ladny kolor). Nagle na srodku zrobilo
sie zawirowanie, i powstala traba powietrzna z tej wody. Wtedy zadzwonilam do
faceta, w którym w rzeczywistosci bylam/jestem bardzo zakochana - ale odebrala
jego zona (faktycznie ma zone), spytalam ja czy tez widza takie zjawisko bo
maja tez obok siebie jeziorka (co w rzeczywistosci nie jest prawda).
Dodam ze z nim naprawde nic mnie juz od jakiegos czasu nie laczy. niemniej
jednak sentyment jest ciagle...pracujemy razem....
CO to moze znaczyc?