me0074
11.07.03, 21:29
Witam wszystkich serdecznie,
Jestem z pod znaku Wodnika 30 Stycznia 1974, a urodzilam sie 11:45 w nocy
Lublin.
Nie wiem czy to przypadek, ale w ostatnich dwoch tygodniach wszystko sie
zaczelo mi walic na glowe. Moj chlopak wyjechal i nie wie co chce od zycia,
moja mama do slownie zwarjowala i tez wyjechala w obcy swiat, a ja sie
zostalam tutaj sama.
U mnie zawsze tak jest, ze wszystko na poczatku fajnie, a puziniej sie
wszystko rozpada.
Pamietam, ze kiedys tez sie juz zastanawialam nad tym czy to po prostu moj
los taki, a moze sie urodzilam pod czarna gwiazda i moze mi sie nie nalezy
nic dobrego w tym zyciu.
Moj chlopak jest z pod znaku Waga a mama moja i ojciec to dwa Lwy.(rozwiedli
sie jak bylam mala).
Nie wiem juz co mam zrobic, i w jakim kierunku isc. Moze tez ktos sie
spotkal z tym samym znakiem?
Magda