Pech to moj znak

11.07.03, 21:29
Witam wszystkich serdecznie,

Jestem z pod znaku Wodnika 30 Stycznia 1974, a urodzilam sie 11:45 w nocy
Lublin.
Nie wiem czy to przypadek, ale w ostatnich dwoch tygodniach wszystko sie
zaczelo mi walic na glowe. Moj chlopak wyjechal i nie wie co chce od zycia,
moja mama do slownie zwarjowala i tez wyjechala w obcy swiat, a ja sie
zostalam tutaj sama.
U mnie zawsze tak jest, ze wszystko na poczatku fajnie, a puziniej sie
wszystko rozpada.
Pamietam, ze kiedys tez sie juz zastanawialam nad tym czy to po prostu moj
los taki, a moze sie urodzilam pod czarna gwiazda i moze mi sie nie nalezy
nic dobrego w tym zyciu.
Moj chlopak jest z pod znaku Waga a mama moja i ojciec to dwa Lwy.(rozwiedli
sie jak bylam mala).
Nie wiem juz co mam zrobic, i w jakim kierunku isc. Moze tez ktos sie
spotkal z tym samym znakiem?

Magda
    • lila55 Re: Pech to moj znak 12.07.03, 11:19
      Twój znak nie jest pechem!!!. Ja jestem spod znaku Wodnika oraz moja prawie
      cała rodzina jest spod tego znaku :)i uważam, że to szczególny i oryginalny
      znak. Każda osoba z pod tego znaku posiada jakąś oryginalną cechę(szczególnie
      charakteru).Jego jedną wadą jest to,że za dużo posiada uczuć!!:)),za bardzo
      przeżywa wszystkie sytuacje. Osoby z pod tego znaku mają bardzo duże serce ale
      bardzo łatwo je zranić, wtedy chowają się glęboko w sobie,ale są i
      pzreciwieństwa, gdzie potrafą się jeszcze bardziej otworzyć gdy ktoś je zrani.
      Najważniejszą cechą tego znaku jest to,że jest bardzo silny duchowo i
      emocjonalnie tzn. że największe ciosy w życiu potrafi odebrać jako lekcję
      życia. Staje się wtedy naprawdę silny!!! Serdecznie Cię pozdrawiam i wiem,że i
      Ty znajdziesz cząstkę tych dobrych cech w sobie....
      • me0074 Re: Pech to moj znak 14.07.03, 21:17
        Dziekuje za te przemile slowa. Zgadzam sie z Toba w 100%. Jestem bardzo
        uczuciowa i ze wszystkiego sie ucze na przyszlosc i staje sie mocniejsza.
        Tylko nie wiem jak dlugo tyle wytrzymam.
        Zreszta weszlam na strone www.astro.com i tam wsadzilam moje dane urodzinowe i
        powiedzialo mi ze jednak mam jakies sklonnosci na zycie tragiczne lub bardzo
        cudowne. Zalezy do ktorego Ascendant Scorpiona, siodmym domku sie zaliczam.
        Nie wiem jak to mam rozumiec, ale duzo sie zgadza co tam pisze o mnie. Jaka
        jestem i nawet o przyszlosci. Polecam zobacz sobie ta strone.
        Dziekuje jeszcze raz za podtrzymanie na duchu. Naprawde milo wiedziec ze
        niestety my Wodniki to tacy "uczuciowcy". Jakos moze wszystko sie dobrze ulozy
        z czasem.. "Po buzy zawsze musi wyjsc slonko". Awienc, czekam na slonko

        "Z trapiona Wodniczka"
    • kajsik Re: Pech to moj znak 15.07.03, 13:54
      Witam,
      Również jestem Wodniczką i to młodszą od Ciebie o jeden dzień. Podobnie ja u
      Ciebie (tylko u mnie przez ostatnie dwa miesiące) prawie wszystko zwaliło mi
      się na głowę. Mężczyzna, którego kochałam i nadal kocham odszedł z dnia na
      dzień, w pracy pojawiły się problemy i do tego doszło jeszcze sporo drobnych
      problemików. Praktycznie zostałam całkiem sama. Staram się mimo wszystko nie
      poddawać, wierzę, że wszystko się w końcu ułoży i to na pewno na lepsze.
      Pamiętaj: Nigdy nie mów mam pecha, zawsze mów mam szczęście a ono na pewno
      kiedyś się do Ciebie uśmiechnie.
      Pozdrawiam! Musimy się trzymać!!!!!!!
      • me0074 Re: Pech to moj znak 15.07.03, 14:47
        OK, od dzis zaczne mowic ze mam szczęście... to moze kiedys sie naprawde tak
        stanie. Ja wiem, ze to jest tymczasowe bo zawsze u mnie tak jest. Jest takie
        przyslowie "po buzy zawsze wychodzi slonko" awienc wkrotce moze sie pokaze w
        mojim zyciu tez i Twojim.
        Coraz bardziej zaczynam wierzyc ze cos jest w tych ustawieniach gwiaz ze jeden
        znak jest taki a nie inny. A takze wszystko jest w rekach Boga.
        Awienc, tylko czas pokaze jak bedzie dalej.
        Glowa do gory dla wszystkich wodnikow !!! Nie ma tego zlego co by na dobre nie
        wyszlo.
        Pozdrawiam,

        Juz sie czuje lepiej dzieki Wam :)
        • mr261 Re: Pech to moj znak 22.07.03, 20:48
          Ja tez czytajac te wszystkie odpwiedzi czuje sie lepiej. Rowniez kiedys
          myslalam, ze znak w jakim dane mi bylo sie urodzic to tragedia. Myslalam
          dlaczego ja nie mam szczescia, mialam dosc tych zmian nastrojow, tego
          pesymistycznego nastawienia do zycia, ale wreszcie wiem, ze my Wodniki juz tak
          malo. I to nieprawda, ze horoskopy to bzdura, cos w tym jest. Nie jest tez
          powiedziane, ze wszytskie Wodniki maja pecha, nie nalezy sobie tego pevha
          wmawiac, Ja postanowialm niedawno, ze wszytsko sie musi udac i choc czasem mam
          dni zwatpienia to jednak znajduje sobie jakis cel, ktorego sie lapie.
          Wodnik od problemow musi zawsze w cos uciec w prace, ktora oczywiscie musi
          sprawiac mu satysfakcje lub w inne rzeczy, ktore spawiaja mu przyjenoc
          My Wodniki nie nawidzimu nudy, bo gdy tak sie nudzimy duzo roznych mysli sie
          pojawia i wtedy zastanawiamy sie jak bardzo nam jest zle, a wcale tak nie jest
          glowa do gory, zawsze jest dobrze, tylko wiecej wiary.
      • moniorek1 Re: Pech to moj znak 27.07.03, 00:37
        kajsik napisała:

        > Witam,
        > Również jestem Wodniczką i to młodszą od Ciebie o jeden dzień.

        Tez jestem z 31 stycznia :))))
        Mi narazie wszystko sie w zyciu uklada, ale nie bylo rozowo.
    • anahella Wodniki z okolicy 30 stycznia 27.07.03, 13:54
      To co opisujecie, to tranzyt Neptuna przez Wasze urodzeniowe Slonce. Jak kazda
      planeta i on niesie chwile latwiejsze i trudniejsze. W zaleznosci od osobistego
      horoskopu moze sie to objawic totalnym namaceniem w zyciu albo spotkaniem z
      czyms pieknym, lub duchowym.

      Zachecam Was w tych trudnych chwilach do obcowania ze sztuka, z ludzmi, ktorzy
      daja natchnienie, tylko nie dajcie sie oszukac. Trzymajcie sie tez z dala od
      alkoholu i innych uzywek.

      Moj sposob na zly tranzyt Neptuna (tez mi teraz mocno daje w kosc, mimo, ze nie
      po Sloncu mi jedzie): calymi dniami slucham pieknej muzyki - w domu z
      glosnikow, w pracy na sluchawkach. Bardzo koi nerwy - polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja