Dodaj do ulubionych

Czy będę zdrowa? jak mówią karty?

06.06.08, 11:52
Witam!
Wyciągnełam 3 karty z Dużch Arkanów z tali kart nieodwróconych.
jestem poważnie chora na płuca. Zadałam kartom pytanie:
Czy będę zdrowa?

wyiągnełam
Pustelnik, Koło Fortuny, Siła

Bardzo proszę o ile można o pomoc.
Bacha
Obserwuj wątek
    • angelbell Re: Czy będę zdrowa? jak mówią karty? 06.06.08, 13:33
      Bedziesz, ale Twoim przeznaczeniem jest obudzic w sobie wiare i
      sile, wewnetrzna madrosc, ktora prowadzi do wyzdrowienia.Pustelnik
      szuka wiedzy i sam sobie wyznacza droge, Kolo Fortuny kreci sie
      szczesliwie dla tych co wierza w swoj fart i wierza w spelnienie
      marzenia, Moc zas to opanowanie strachu i zapanowanie nad burza
      sprzecznych emocji, popchniecie siebie w kierunku
      wyzdrowienia.Polecam Ci literature Louise Hay bo ta sekwencja kart
      jakby zywcem odzwierciedla to co ona pisze.Pokonaj lek przed
      choroba, uswiadom sobie ile i co dobrego daje ci stan bycia zdrowa i
      daz do tego nie ogladajac sie na nic.Pustelnik sam idzie w ciemnosci
      ale ma latarnie, ktora oswietla sobie kawalek drogi przed soba, to
      mu wystarczy bo dzieki temu nie potknie sie i nie wylozy o jaki
      kamien pod nogami.Pustelnik nie potrzebuje zeby mu ktos droge
      oswietlal, sam to robi i dzieki temu poznaje drogi swoim umyslem a
      nie poprzez czyjes oczy i opowiesci, zdobywa doswiadczenie i dziala
      swiadomie, sam decyduje w ktora strone podazy bo wie ze sam sobie
      kazda droge moze oswietlic.Nie czuj sie w tej chorobie jak
      zwierzatko schwytane w pulapke, poczuj wolnosc wyboru i wybierz czy
      bedziesz czekala co sie zdarzy karmiac sie obawami czy sama podazysz
      swiadomie w kierunku zdrowia.
      • paplaninka Re: do angelbell 06.06.08, 16:05
        witam cię serdecznie,troszkę się wcinam w wątek bachy ale czy
        mogłabyś mi napisać co oznacza jeśli oprócz pustelnika karty które
        są wyciągnięte to wisielec, i potem gwiazda, w zasadzie ten sam
        problem zdrowotny ale nawet taki mozna powiedziec
        ezystencjonalny ::::))))))pozdrawiam cieplutko ,a do bachy duzo
        zdrowia życzę
        • angelbell Re: do angelbell 06.06.08, 18:24
          No coz paplaninko, jesli tam Pustelnik, Wisielec i Gwiazda to
          rozwiazanie pozytywne choc moze potrwac, zas wazne u Basi obudzenie
          wlasnej mocy i wyeliminowanie leku a u Ciebie NADZIEJA jako motor
          dzialania.Gwiazda prowadzi zeglarzy, ktorzy wpatrzeni w nia
          przemierzaja oceany i zawsze wracaja do domu bo ona ich prowadzi,
          jest ich nadzieja i drogowskazem, dopoki jej ufaja, nie
          zabladza.Twoja Gwiazda to dluga droga, przewaznie szczesliwa jesli
          czujesz, ze ja przemierzasz i tworzysz zarazem.Wisielec czesto
          wydluza sprawy o ktore sie pyta ale rowniez jest wskazowka, ze
          zmienic nalezy wobec nich swoj dotychczasowy punkt widzenia.Wisielec
          zawisl sobie glowa w dol, wiec dla niego to co dla ciebie
          niemozliwe, jest mozliwe, co dla ciebie stoi na glowie to dla niego
          stoi na nogach, czasem mowi ze odwracajac swoje poprzednie osady,
          odwrocisz rowniez to co ci sie zadzialo w zyciu nie tak :D Gwiazda
          jest po nim a nie przed, wiec rezultat dobry.Dla chorych w ogole
          Gwiazda niemal zawsze jest wyzdrowieniem, dla majacych problem
          egzystencjalny jest swiatelkiem w tunelu, pierwszym promieniem przed
          nastaniem dnia, jasnym drogowskazem by nie bladzili.
            • angelbell Re: Do angelbell 06.06.08, 20:58
              Gość portalu: g napisał(a):

              > korzystając z Twojej życzliwości...
              > sprawiedliwość, szóstka mieczy, sześć pucharów
              >
              > pytanie brzmiało, czy w najbliższym czasie facet którego kocham
              wróci do mnie
              >
              > będę bardzo wdzięczna Angelbell:)

              Zaznaczam, ze opieram to co pisze wylacznie na tych kartach, ktore
              podalas. Wynikaloby z tego, ze facet czuje iz postapil slusznie,
              albo ze jego racje sa wazniejsze (Sprawiedliwosc), oddalil sie bez
              planu na powrot (6 mieczy)i ten stan nie zanosi sie by ulegl zmianie
              w najblizszym czasie (6 pucharow). Obecnie jest daleko od ciebie i
              nie mysli o powrocie, w jakis sposob czuje sie z Toba zwiazany ale
              to za malo by wrocil.Pytalas o najblizszy czas wiec tak bym odrzekla
              patrzac na te karty.Nie moj to jednak rozklad i nie mam patentu na
              wiedze absolutna ani ambicji na bycie wyrocznia ostateczna.To co
              podalas to bardzo statyczny uklad, nastapil ruch rozdzielajacy i
              stop.
                • angelbell Re: Do angelbell 06.06.08, 21:07
                  A ja Ci zycze zeby wrocil....ale pod jednym warunkiem: jesli jest
                  Ciebie wart.Jesli nie to czasem reka Boskiej Opatrznosci daje klapsa
                  w tylek i odsuwa od nas to co mogloby nam zaszkodzic a my jako te
                  dzieciaki nie wiemy o tym, wcinajac niedojrzaly agrest i popijajac
                  woda ( wiesz co jest tego skutkiem? Mega rewolucja zoladkowo-
                  jelitowa).
                  • Gość: g Re: Do angelbell IP: *.euro-net.pl 06.06.08, 21:14
                    dziękuję za ciepłe słowa:)
                    ale czasami staramy się przełknąć ten agrest z nadzieją na smak słodyczy na
                    końcu... nawet jak wiemy że jest wyjątkowo kwaśny to jednak serce chcę tego
                    słodkiego i czeka... i się męczy;/

                    • angelbell Re: Do angelbell 06.06.08, 21:21
                      Jesli sprawiedliwosc wyzsza niz ludzka Was rozdzielila to dostaniesz
                      cos slodszego od tego i nie zaszkodzi ci jak to.Kiedy Bog zamyka Ci
                      drzwi to ani chybi otwiera jakies okno, wiemy to jednak dopiero
                      pozniej, wiec albo zdamy sie na Jego moc i madrosc albo sie
                      szarpiemy zanim zobaczymy, ze ganiamy za wlasnym ogonkiem.Tak czy
                      tak zycze Ci szczescia, ktore nie konczy sie ta...no....biegunka ;)
          • ewajanson-on-line Re: do angelbell 06.06.08, 18:55
            :)
            Angelbell, a co Ty tak dziś poetycznie - tarotowo?
            Powiem Ci szczerze, że interpretacja wisielca nad wyraz ciekawa - nie spotkałam
            się nigdy z taką!!!
            Coś Cię chyba ten tarot lubi, skoro tak się odkrywa przed Tobą!
            • angelbell Re: do angelbell 06.06.08, 21:00
              Ewcia, to sem ja, sem poetyczno-tarotyczna duszyćka. Hehe.A na
              powaznie-kocha mnie z wzajemnoscia a ja go jak przyjaciela drogiego
              traktuje i ploty przerozne sobie z nim urzadzam to i pokazuje mi
              roznosci :D Zreszta dzis prosto z mojej Szkolki Tarota tu
              przywedrowalam, jeszcze w nastroju bylam :DDD Pozdrowionka :D
              • angelbell Re: do angelbell 06.06.08, 21:17
                A odnosnie Wisielca jeszcze...przewaznie widze w nim Odyna wiszacego
                na wlasne zyczenie na drzewie Yggdrassil (jesionie zdaje sie) i na
                skutek tego wiszenia doznajacego oswiecenia i otrzymujacego
                rozumienie run czyli rzeczy tajemnych, ukrytych, dajacych moc.Pewnie
                gdyby sie nie zawiesil, nigdy by nie posiadl tej wiedzy poniewaz nie
                patrzylby na swiat z innej perspektywy, zawsze mialby ziemie pod
                nogami a niebo nad glowa a nie odwrotnie.Kiedy "stanal" (oparl sie)
                na niebie, pojal to czego nie widzial stojac na ziemi.Zatrzymal sie,
                nie ganial bez ladu i skladu, powierzyl siebie mocy wiatru, poczul
                sie lisciem na wielkim drzewie zycia i otworzyly mu sie oczy na
                zupelnie inne rzeczy niz przedtem.Prosil o madrosc i zdal sie na
                wyzsza moc, wiec otrzymal to o co poprosil.
          • paplaninka Re: do angelbell 06.06.08, 21:57
            bardzo dziękuję ::::))))) i chyba faktycznie tak jest bo ze względu
            na zdrowie jestem niejako wyeliminowana na jakiś czas z "normalnego"
            życia także ten wisielec i gwiazda mhmhm po prostu nadzieja ,że
            będzie lepiej cieplutkie pozdrowionka
            • angelbell Re: do angelbell 06.06.08, 22:04
              Bedzie lepiej jesli ten czas wykorzystasz jako inkubator dla siebie
              samej, tej nowej, przeobrazonej z gasieniczki przezuwajacej lisc
              agrestu w motyla tanczacego na wietrze i spijajacego nektar.W kazdej
              gasieniczce tkwi motyl, lecz potrzeba chwili czasu, odosobnienia,
              czasem wylaczenia, unieruchomienia by mogla zajsc transformacja.Ot,
              Wisielec w czystej postaci ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka