Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mógł

IP: *.magma-net.pl 20.07.08, 23:08
się aż tak pomylić i to w najwazniejszej sprawie życia. Byłam rok
temu u pewnej wróżki, dość popularnej we Wrocławiu. Powiedziała mi,
że spotka mnie wielka miłość, opisała mi tego mężczyznę i dała do
zrozumienia, że to ten konkretny będzie moim mężem. Spotkanie miało
byc do konca lata w zeszłym roku...niestety nie doszło. Myślałam, że
przesunął się czas i tyle.

Mineło trochę czasu poszłam do innej wróżki a ta powiedziała mi, że
ta a ta osoba jest mi pisana. Powtórzyła niemal to samo.

Pare dni temu dowiedziałam się, że ten (niby mi przeznaczony) ożenił
sie z inną. Tak siedze i oglądam jej zdjęcie i oczom nie wierzę.

Niby rok temu miało być spotkanie, do niego nie doszło. Karty
stawiane na onecie (jeszcze mieisąc temu) mówiły, gdy myślałam o tej
osobie, że będzie z nią spotkanie, wielka miłośc, a nawet ślub i
spełnienie marzeń.

A tym czasem on poslubił inną. Życze młodej parze wszystkiego co
najlepsze, tylko po co mnie te karty tak zwodziły i dawały nadzieje.
Ja tak bardzo go kochałam i pragnęłam dac mu miłość. Ale poszłam do
wróżki by dowiedzieć się prawdy...czy mam jeszcze na co liczyć.

Okazuje sie, że to co mówiły karty to był jakiś koncert zyczeń,
aczkolwiek wiele rzeczy o których mi mówiły to nawet o tym nie
śniłam.
Nie wiem już co robić...chyba spedzę całe życie w samotności....to
jakiś koszmar
    • Gość: youli Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.magma-net.pl 20.07.08, 23:24
      Bym nie pisała tego i nie była taka zawiedzona, gdyby nie fakt, że
      ja kocham tego mężczyzne od 6 lat i 6 lat się z tym męczę. Byliśmy
      krótki okres razem, ale los nas rozdzielił. Potem nie mogłam o nim
      zapomnieć. Chciałam zawalczyć, ostatni raz o tę miłość. Stanąc przed
      nim i powiedzieć mu co czuje. Powiedzieć, że go kocham, że czuję, że
      to jest moja połowka, że chcę dać mu do siebie wszystko co
      najlepsze, miłość, szacunek, przyjaźń, ten pierwszy raz i dzieci. I
      juz nie ważne co on by z tym zrobił, ważne, że miałabym czyste
      sumienie, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy by zawalczyć o swoje
      uczucia. Karty mówiły co innego, zeby czekać, bo los sam nas
      połączy, że spotkamy się przypadkowo napewno, że będziemy razem.
      Tymczasem on ją poprosił o rękę i musiał ją bardzo kochać, skoro
      stanął z nią przed ołtarzem.

      A ja teraz z tą całą gorycza muszę zamilknąć na wielki...bo przecież
      to niemożliwe by rzucił świerzozaślubioną żoną dla mnie...
      Dlaczego??? Nie mogly karty wprost powiedzieć, że nie mam żadnych
      szans??? albo żebym dała sobie spokój, bo pojawi się inny i wtedy
      poczuje, że to jest to???
      Jak to możliwe??? Że tak się stało??? Ja go znam, on by się nie
      ożenił, ż kobietą, której by nie kochał
      • Gość: kalina80 Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 10:56
        gdyby nie fakt ze drua wrozka to potwierdzila... a moze on ma sie
        rozwiesc? a u jakich wrozek bylas?
        • Gość: ja Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: 62.29.172.* 21.07.08, 12:44
          nigdy nic nie wiadomo. Może jest tak, że on MUSI ''przerobic'' pewna
          lekcję w zyciu żeby wszystko sie ułożyło. U mnie było podobnie. Mam
          wrózke która mi wszystko przepowiedziała i pomogła, bo byłam tak
          samo załamana jak Ty. Jak chcesz namiary to napisz na mojego maila
          jagaaga@gazeta.pl, bo nie chce podawav namiarów na forum, bo zaraz
          wszyscy na mnie naskoczą że reklamuje wróżkę. Pozdrawiam
        • Gość: youli Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.magma-net.pl 21.07.08, 12:46
          Byłam u wróżek we Wrocławiu, dwóch bardzo polecanych na wszystkich
          forach. Nie będę wymieniać z imienia i nazwiska, bo nie chce tym
          Paniom robić antyreklamy, czy w jakikolwiek sposób zniesławiać.
      • Gość: annna84 Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 12:30
        "Tymczasem on ją poprosił o rękę i musiał ją bardzo kochać, skoro
        stanął z nią przed ołtarzem."

        Może mu się tylko wydaje, że ją kocha. Znam takie pary, które się bardzo
        kochały, a kilka miesięcy po ślubie było już po rozwodzie.Jeśli ma być Twój to
        będzie.
        • Gość: taka.sobie Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 12:40
          u mnie też karty mówiły że wróci , że kocha , ze jest mi przeznaczony..wszystko
          miało się ułożyć, tamtej ponoć nie kochał, nie było między nimi uczuć ...w
          piątek się z nią ożenił..a mnie nadal karty mówią że wróci i mnie kocha ..kocha
          ale wziął ślub z inną
        • Gość: youli Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.magma-net.pl 21.07.08, 13:01
          Kochani, dziękuję za jakiekolwiek pocieszenie, jednak ja już nie
          mogę dłużej żyć nadzieją. W kwietniu tego roku miałam wyjechac za
          granicę na pół roku. Ale intuicja tak silnie na mnie działała, że
          nie pojechałam. Mówiła, nie jedź, zostań. To nie Twoja droga. Mówiła
          zostań, już raz w życiu nie słuchałaś intuicji i sie wykoleiłaś.
          Zostań tu wszystko sie ułoży. Ciagle siebie pytałam co się ułoży???
          Intuicja mówiła...zakochasz się. Pomyslałam sobie, no to pojade
          tylko na miesiąc...i ona do mnie mówiła "to może jeszcze da się coś
          uratować".
          Dzien przed wyjazdem gdy już miałam kupiony bilet, obudziłam się i
          przez godzine nie mogłam się ruszyć, czułam sie jak sparalizowana,
          czułam sie taka ciężka, ze myślałam że spadne zaraz z sufitem na dół
          do sasiada. Wtedy podjęłam decyję..nie jadę. Bo jak już moja
          intuicja bierze sie za moje ciało, to coś w tym musi być. Przed
          wyjazdem stawiałm sobie tego tarota na onecie a on aż wył pierwszymi
          kartami...spotkanie,miłość, związek, a w dalszej przyszłości
          slub...i tak w kółko. Nie wierzyłam własnym oczom i tak stawiałam i
          zawsze tak wychodziło.
          Zawsze ten onetowy tarot mówił mi prawdę, nawet jak w nią nie
          wierzyłam.
          Ja nie dam rady zyć już jakąkolwiek nadzieją. Ja chce już zapomnieć
          o tym wszystkim i rozpocząc życie na nowo, bez niego bo moja
          historia trwa już 6 lat!!!

          To jest dla mnie nauczka, że zawsze trzeba ufać Bogu a nie szukać
          prawdy w kartach. Tylko dlaczego od wielu lat czulam, że to moja
          polówka i czułam, że on zostanie moim mężem...tego to już nie wiem.
          Może się aż tak bardzo pomyliłam co do uczuć. A może aż tak bardzo
          chciałam z nim być, że tylko to jedno słyszałam.
          Teraz to już za późno, bo cokolwiek by sie nie działo, to ja juz
          raczej żoną jego nie będę...chyba, ze byłby to tylko ślub cywilny.
          • Gość: youli Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.magma-net.pl 21.07.08, 13:12
            Ta ostatnia wróżka cos tam wspomniała, że jego moja rodzina nie
            będzie chciała zaakceptować i żeby z nim być to będę musiała stoczyć
            walkę sama w sobie a potem zawalczyć o niego z całych sił. Walczyć
            bezpardonowo na zasadzie teraz albo nigdy.

            Moja rodzina, nie jest jakaś taka straszna. Oni w jakimś sensie go
            poznali i nie mieli by nic przeciw niemu, zrobił na nich dobre
            wrażenie. Nie zaakceptowali by raczej rozwodnika.

            Ale to już jest szukanie i przyklejanie na siłę. Fakt jest faktem.
            Ożenił sie z inną a prze djego ślubem śniło mi się, że on szedł z
            jakąs dziewczyną a ja tak strasznie płakałam i cierpiałam, że po
            przebudzeniu miałam tak wielkiego doła.
            • po.prostu.ona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 21.07.08, 13:28
              Współczuję Ci. Moja koleżanka przeżyła podobną sytuację, tylko z
              drugiej strony. Pewien młody człowiek otrzymał od wróżki
              przepowiednię, że zostanie ona jego żoną (koleżanka, nie wróżka).
              Wyszedł z tego dramat, bo chłopak narzucał się jej i nie chciał
              przyjąć do wiadomości odmowy. I o ile dawniej byli dobrymi
              znajomymi, wręcz przyjaciółmi, ta historia zniszczyła wszystko.
              Inna moja znajoma, pod wpływem wróżby o rzekomym bliskim małżeństwie
              z jej aktualnym partnerem (który traktował ją niepoważnie i było
              widać, że nic z tego nie będzie) o mały włos nie sprzedała
              mieszkania, by kupić większe, którego samotnie nie byłaby w stanie
              utrzymać. Na szczęście związek się rozpadł zanim zdążyła popełnić
              fatalne głupstwo.
              Niestety, bardzo często karty pokazują nasze "pobożne życzenia",
              konia z rzędem temu, kto potrafi odróżnić je od rzeczywistych
              prognoz.
    • Gość: youli Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó IP: *.magma-net.pl 21.07.08, 13:50
      No cóż, trzeba żyć dalej. Zapomnieć i wmowić sobie, ze to nie ten.
      Że ta prawdziwa miłość czeka mnie z kims innym. Bo teraz siedzenie i
      liczenie na to, że stanie sie nieszczęscie (rozwód czy śmierc), na
      którym zbuduje się swoje szczęscie to jest już na granicy zdrowego
      rozsądku i wyrachowania.
      Życzę im dużo szczęscia i mam nadzieję, że będą szczęsliwi. Moje
      szczęscie widocznie jest u boku innego.
      • sadosia75 Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 21.07.08, 13:53
        Gratuluje podejscia. Nie szastasz dookola zla energia, nie obwiniasz osob
        trzecich za ta sytuacje. Mam nadzieje, ze spotka Cie wiele szczescia.
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 11.12.22, 09:59
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 15.12.22, 12:10
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 22.12.22, 06:35
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 31.12.22, 02:42
      To elektryzuje wręcz
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 04.01.23, 09:50
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 12.01.23, 12:37
      To elektryzuje wręcz
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 16.01.23, 07:35
      Nie jest to oczywiste
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 24.01.23, 00:17
      To ciekawe pytanie
    • nadia.kona Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 01.02.23, 18:54
      Warte zastanowienia
    • anielowkad Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 12.02.23, 06:20
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • anielowkad Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 17.02.23, 08:16
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • agrentowy4321 Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 05.03.23, 23:29
      Ciekawe
    • tonamip124 Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 11.03.23, 11:52
      Nie jest to oczywiste
    • tonamip124 Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 14.03.23, 00:36
      Niekiedy może być to ciekawe
    • tonamip124 Re: Wróżki kochane, jestem załamana, czy tarot mó 21.03.23, 17:58
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
Pełna wersja