Przeznaczenie czy kłucie własnego losu?

IP: *.centertel.pl 01.08.08, 10:30
Jak myślicie:każdy z nas ma jakieś przeznaczenie,czy każdy jest
kowalem własnego losu?Ostatnio się nad tym zastanawiam.Czy należy o
coś walczyć,czy czekać aż być może samo przyjdzie lub nie?Od czego
to zależy?Czy mamy na to wpływ?
    • Gość: youli Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:41
      Moje zycie mnie nauczyło ,że co ma być to będzie choćbym stawała na
      rzęsach to tego nie uniknę. A skąd to wiem. Pare lat temu zaczełam
      mieć sny prorocze. Byłam studentką i na poczatku maja miałam sen, że
      otwieram indeks i widzę moje oceny. Śmiałam się z tego niesamowicie,
      zwłaszcza, że widziałam tam 2 dwóje. Sesja zaczeła się w drugiej
      połowie czerwca a ja pamiętając mój sen ryłam jak głupia by nie mieć
      tych dwój...i tak je dostałam..wszystkie oceny ze snu zostaly
      zapisane w moim indeksie.
      Ale to dopiero był poczatek moich snow. Potem śniło mi się, że
      miłość mojego zycia mnie rzuciła i odeszła do innej. 3 miesiące
      później tak było.

      Po tym wszystkim zaczełam się zastanawiać o co w tym zyciu chodzi,
      jezeli z góry los ustala mi takie bzdury jak oceny na studiach
      kończąc po życie uczuciowe. Już sama nie wiem. Czasami mi się wydaje
      że życie to teatr a każdy z nas odgrywa w nim swoją rolę. I nawet
      jeżeli mamy ochotę o coś walczyć to i tak to jest zdeterminowane
      siłą wyższą a gdy coś olewamy to też dlatego, że popycha nas do tego
      siła wyższa.
      Oczywiście warto walczyć, choćby po to by mieć czyste symienie, że
      zrobiło się w życiu wszystko co w naszej mocy by później niczego nie
      żałować. Ale jak nie wyjdzie to będzie znaczyło, że tak miało być.
      • Gość: monia Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.gprs.plus.pl 01.08.08, 15:47
        Zgodzę się z koleżanką powyżej.Mam podobne odczucia co do szkoły i
        tego, że gdzieś jest nasze przeznaczenie/los zapisany.Zawsze
        chciałam pracować w biurze.Ale tam gdzie szłam się uczyć po liceum
        nie było kierunku biurowego, więc z braku laku poszłam na pracownika
        socjalnego-gdyż akurat udało mi się zdobyć staż w ośrodku pomocy
        społecznej.Tak sie poukładało,że na stażu długo nie zabawiłam-a im
        dłużej uczyłam się podstaw pracy socjalnej tym bardziej mnie ona
        przerażała.Po pół roku nauki okazało się, iż kierunek muszą
        rozwiązać, bo coś tam się ni epodobało komuś w ministerstwie i w
        alternatywie dali nam do wyboru 2 inne- w tym kierunek biurowy.Byłam
        zachwycona.Dziś pracuję w małej firmie i robię to co lubię.A nie
        wyobrażam sobie dziś mnie-osobę bardzo wrażliwą i miękką- w pracy z
        alkoholikami i rodzinami patalogicznymi czy też chorymi dziećmi-
        psychicznie by mnie to "zjadło".Także sama widzę, że wszystko jednak
        poukładało się tak jak wcześniej chciałam-choć ręki do tego w żaden
        sposób nie przyłożyłam....
        • ewajanson-on-line Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 01.08.08, 18:11
          Cześć, Monia - tak sobie czytam Twój post. A może właśnie Ty byłabyś potrzebna w
          takim miejscu jak rodziny dysfunkcyjne, ale z góry założyłaś, że nie dasz sobie
          rady?
          Może przeznaczenie kierowało cię na właściwe tory, ale ty po prostu zostałaś
          przy swojej wersji losu? nie oceniam cię, tylko po prostu pytam, zastanawiajac się.
          • Gość: monia Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.gprs.plus.pl 01.08.08, 20:23
            Nie Pani Ewo.Ja bym wciąż płakała i przeżywała ich los.A do takiej
            pracy trzeba być silnym.Myślę, że jestem właściwą osobą na właściwym
            miejscu.Tym bardziej, że lubię swoją pracę.
            • ewajanson-on-line Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 02.08.08, 19:46
              eeech, Monia, przydałaby się tam właśnie osoba płacząca nad czyimś losem. To
              może zdziałać więcej, niż przepisy i papierki.
              • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.centertel.pl 02.08.08, 22:19
                Masz nadal takie sny i czy odnoszą się one tylko do Twojej osoby,czy
                ogólnie?Mi całe życie,życie wali kłody pod nogi,kiedyś nie umiałam z
                tym walczyć,teraz nieźle mi to idzie.Ostatnio już drugi raz
                spotkałam mężczyznę,który nie jest dla mnie,a jednak strasznie nas
                do siebie ciągnie.I zastanawiam się,czy warto rezygnować z własnego
                szczęścia kosztem innej kobiety,czy może zrezygnować z niego i byc
                nieszczęśliwym.Wiem,że już takiego nie spotkam,a jak spotkam,to za
                kolejne 10 lat.
                • Gość: youli Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 15:03
                  Witaj
                  nadal mam sny prorocze. Niestety bardzo czesto śni mi sie to co ma
                  się zdarzyć nieprzyjemnego w moim życiu. Zdarza mi się że śni mi się
                  to co ma się zdarzyć u moich znajomych. Dziwne to są sny, to takie
                  parosekundowe scenki.
                  Co do Twojego ukochanego to poradze Ci tylko jedno: Idz zawsze za
                  głosem serca. Serce stary prorok nigdy się nie myli. Jeżeli czujesz,
                  że to jet to, to wacz jak lew. Mężczyżni potrafią być czasami
                  zaślepieni i nie odrózniają miłości od zauroczenia. Czasami nie
                  zdają sobie sprawy że kochają. My kobietki mamy troche czujniejszą
                  intuicje niż oni. Jest to związane pewnie z tym, że natura nas
                  przeznaczyła do rodzenia i wychowywania dzieci. Samica może uchronic
                  swoje potomstwo tylko poprzez wyczucie zagrożenia i jego uniknięcie.
                  Samiec może pokonać wroga siła. Jeśli go kochasz to wacz!!! Jeżeli
                  odejdzie to przynajmniej nie będziesz żałowała że nic nie zrobiłaś.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.centertel.pl 04.08.08, 22:30
                    Witaj!Dziękuję Ci bardzo.Jesteś chyba jedyną osobą,która mnie
                    rozumie.Wydaje mi się,że my się obydwoje kochamy,tylko do niego to
                    dopiero teraz zaczęło dochodzić. Mam nadzieję,że nie będę musiała
                    tak strasznie walczyć,że to On będzie jednak tym lwem walczącym o
                    mnie.Pozdrawiam.Pa.
                    • Gość: youli Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.08, 23:39
                      Krysiu, naprawde Ci radze byś walczyła i nie przechodziła tego co ja
                      obecnie przechodze. Dla mnie każdy dzień to walka o siebie i o swoje
                      zycie. Ja poznałam kiedyś mężczyznę, którego pokochałam całym
                      sercem. Bardzo chciałam z nim byc i dać mu od siebie wszystko co
                      najlepsze. Czułam, że to jest prawdziwa miłośc i że to moja połowka.
                      Czułam to całą sobą, kochałam go bardziej od siebie. Ale pozwoliłam
                      mu odejść....żyłam ideałami i myślałam, że jak kocha to wróci. Że
                      jak to moja połowka to prędzej czy później będziemy razem. Ale stało
                      się inaczej. On odszedł do innej a ja zyłam w iluzji, że wróci.
                      Tydzień temu dowiedziałam się, że się z nią ożenił i...rwę włosy z
                      głowy. Ból i rozpacz przeszywją mnie całą i nie mogę sobie wybaczyć,
                      że nic nie zrobiłam. Znam tą kobietę, nawet jeśli by jej nie kochał
                      tak bardzo, to mimo wszystko jeśli jej się udało zaciągnąć go przed
                      ołtarz to już po ślubie nigdy go nie wypuści ze swoich rąk.
                      Nie popełniaj tego samego błędu co ja. Bo gdybym wiedziała co się
                      święci to poszłabym się z nim spotkać powiedziałabym co czuje i
                      jeśli nawet by powiedział "nie" to zyłabym ze spokojnym sumieniem a
                      tak jade dzień i noc na tabletkach uspokajających i odle się do Boga
                      i aniołów o uwolnienie od tej miłości.
                      Walcz o swoje szczęscie!!!! Jeśli naprwde się nie uda to
                      przynajmniej będziesz żyła z czystym sumieniem. Ja ze swoimi
                      uczuciami musze zamilknąć na wieki.
                      Pozdrawiam Cie cieplutko i zrób tak jak Ci każe serce.
                      • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.centertel.pl 06.08.08, 11:35
                        U mnie jest gorsza sytuacja,dużo gorsza.Bo On ma żonę i dwójkę
                        dzieci.Wszyscy mi mówią ,żebym dała sobie z nim spokój,ale ja
                        niewiem,czy poytafię.Znamy się już od roku,ja od razu czułam,że
                        facet jest niesamowity,w ogóle iskrzyło między nami od razu,ostatnio
                        nie widziałam Go pół roku,przyśnił mi się i poszłam do
                        Niego,generalnie chciałam poderwać Jego kolegę,żeby wyjść za mąż
                        itd.Ale to On zaczął mnie totalnie podrywać,między mną a tamtym nic
                        nie ma.Miałam różnych facetów,byłam w dwóch poważnych związkach,ale
                        czegos takiego jak między mną a Nim nigdy jeszcze nie było.Ale czy
                        mogę niszczyć komuś małżeństwo?Z drugiej strony mi nie jedna kobieta
                        odebrała już faceta.I z kolejnej strony czy ja nie mam prawa do
                        szczęścia,czy mam wyjść za kogoś tylko po to,żeby wyjść.Między nami
                        nie ma zwykłej chemii,to jest coś więcej.Ale czy mogę komuś rujnować
                        życie?Dlatego chcę poczekać,aż On coś zrobi.Wiem,że będe miała dużo
                        wrogów,ale dla Niego wszystko bym oddała żeby był wolny.Pozdrawiam.
                        • Gość: mariola Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.centertel.pl 06.08.08, 12:05
                          uważaj Krysia bo kiedyś ktoś zostawi ciebie z dwójką dzieci ...nie
                          kuś losu i nie zabieraj czegoś co nie należy do ciebie. Tego kwiatu
                          jest pół światu, wysil się i poszukaj wolnego. Pewnie wolisz iść na
                          łatwiznę kiedy oni oboje pracowali na to co mają teraz...
                        • mama_krysia1 Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli 06.08.08, 18:43
                          Krysiu, dobrze przemyśl co chcesz dalej robić. Skoro on ma żonę i dwoje dzieci,
                          to musi już jakiś czas z nią być. Jest dużo mężczyzn, którzy tylko sprawdzają
                          się, a potem jednak wracają do żony, czasem kobiety się nawet na to zgadzają.
                          Zastanów się dobrze nad tym, czy zawsze chcesz być ta druga, bo i tak mogłoby
                          być? Albo czy chcesz i będziesz umiała zbudować szczęście na czyimś
                          nieszczęściu? Nie pisze tego jako krytyki, czy czegoś w tym rodzaju, ale znam
                          wiele podobnych przypadków, jednak żaden nie zakończył się Happy endem. Pozdrawiam
                          • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.centertel.pl 06.08.08, 20:57
                            Dajcie Wy mi wszyscy święty spokój.Narazie nic nikomu nie
                            zabieram.Ale powiem Wam jedno,moja siostra też rozwaliła komuś
                            małżeństwo,i ma najcudniejszego męża pod słońcem,on już 10 lat poza
                            nią świata nie widzi.A jego była żona już ułożyła sobie życie na
                            nowo.W moim przypadku,gdyby On chciał zastawić żonę,to pewnie
                            zostawiłby jej mieszkanie,a alimenty to żaden problem.Kasa tu nie
                            jest problemem.Jak On nie kocha,to po co ma się z nią męczyć.A po
                            drugie mi nie jedna kobieta zabrała faceta i żadna się nie pytała o
                            pozwolenie.
                            • ewajanson-on-line Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli 06.08.08, 21:20
                              Wiesz co Krysia, zszokowałaś mnie trochę. zabrać faceta, zabrać dziecko, zabrać
                              mieszkanie, zabrać uczciwie zarobione pieniadze, zabrać życie.
                              z polskiego na nasze nie kradnij, nie cudzołóż, nie składaj fałszywego
                              świad3ectwa i tak dalej.
                              A jeszcze bardziej z polskiego na nasze:
                              zdrady, rozbite rodziny, kupowanie na czarnym rynku cudzych dzieci czy organów,
                              kradzieże, napady i tak dalej.
                              • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do P.Evy Janson IP: *.centertel.pl 07.08.08, 11:35
                                To był post skierowany do Youli.A jeśli chodzi o mnie jeszcze nic
                                nikomu nie zabrałam,to narazie inne kobiety mi zabierają i jakoś nie
                                mam do rzadnej pretensji.Widocznie tak musi być.Nie zrobie nic
                                dopuki On nic konkretnego nie zrobi w moim kierunku,ale i też jeśli
                                coś między nami będzie fizycznie,to nie wcześniej jak On coś zrobi
                                ze swoim małżeństwem,chociać wydaje mi się,że Oni nie mają ślubu.Oni
                                po prostu wpadli.W życiu jest tak,że jak w małżeństwie się układa
                                dobrze facet nigdy nie spojrzy na inną kobietę,widocznie u Niego tak
                                nie jest.Jeśli ktoś kto czyta to co tu teraz pisze,przeżył kiedyś
                                prawdziwą miłość to mnie doskonale rozumie.Koło mnie kręci się wielu
                                facetów,ale co ja mam zrobić że moje serce buzuje do jednego.Kiedyś
                                ktoś mi powiedział,że prawdziwa miłość przychodzi raz w życiu,jak
                                się pojawi raz drugi to jest to cudem.Kiedyś,półtora roku temu pewna
                                znana wróżka powiedziała mi,że poznam mężczyznę po przejściach,który
                                będzie się do mnie czaił.Ja byłam wtedy tym zbulwersowana,tak jak Wy
                                wszyscy reagowałam na to.Ale ona mi powiedziała,że będe w nim
                                strasznie zakochana i będę z tym człowiekiem,tzn wyjdę za
                                niego.Dzisiaj się zastanawiam,czy nie miały te wrózby przełożenia do
                                życia.Ale poniewaz,jestam raczej osobą tradycyjną,czekam na własne
                                przeznaczenie,co ma być to będzie.Wiem,że mnie nie rozumiecie,ale to
                                dlatego,że widocznie tak naprawdę nigdy nikogo nie
                                kochaliście.Zresztą mam duzo koleżanek po rozwodach,niestety takie
                                jest życie.Jak się komuś w nim nie układa,to trzeba po prostu
                                odejść,a nie się męczyć całe życie.Zycie jest za krótkie.
                                • Gość: Youli Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do P.Evy Janson IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.08, 23:53
                                  Witaj Krysiu,
                                  wiesz, do tanga trzeba dwojga. Myślę, że powinnaś z nim porozmawiac
                                  szczerze o Was. Ale decyzję powinien podjąć On sam. Powiedz mu co
                                  czujesz i czekaj na jego reakcję. Może on czuje to samo i będziecie
                                  razem a może poprostu Ty żyjesz w jakiejś iluzji wielkiego
                                  zakochania w nim a on z tego korzysta bo chwilowo mu się nie układa
                                  w związku i szuka ciepła u innej kobiety. Wtedy Ty możesz na tym
                                  bardzo ucierpieć.
                                  Powiedz mu co czuje. Jak jest taki porządny, kochający mąż i ojciec
                                  to powie Ci, że nie ma szans bo kocha żonę i rodzinę...a Ty
                                  stwierdzisz, że nie był Ci pisany i tyle w temacie.
                                  Pozdrawiam i życze szczęścia!!!
                                  • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.centertel.pl 08.08.08, 10:26
                                    nm
                                  • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do P.Evy Janson IP: *.centertel.pl 08.08.08, 10:33
                                    Witaj!Kobieta nie musi rozmawiać z facetem o pewnych rzeczach,żeby
                                    odbierać jego uczucia.Ale nie chcę o tym rozmawiać tu na forum,bo to
                                    bez sensu.Jak chcesz pogadać to jak możesz podaj swój adres a-
                                    mail.Pozdrawiam
                                • Gość: wróżka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do P.Evy Janson IP: *.centertel.pl 08.08.08, 11:30
                                  rozumiem, że wpadka to przy piewszym dziecku, ale druga pociecha
                                  moja droga była planowana, więc nie wypisuj bzdur...
                                  • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 08.08.08, 20:53
                                    No chyba się dzisiaj obudziłam z letargu, może osoby zbulwersowane
                                    moim zachowaniem otworzyły mi oczy.Ale kochana wróżko powiem Ci
                                    jedno.Moja siostra 3 razy wpadła i za każdym razem była
                                    zabezpieczona.I znam pełno takich osób.W W-wie to rzecz normalna.Mam
                                    dużo znajomych i znajomych znajomych,które będąc wolne powychodziły
                                    za facetów rozwiedzionych,dzieciatych.Ludzie to nie jest
                                    średniowiecze,to rzecz normalna.A jak dziewczyna jest w ciąży i
                                    chłopak ją zostawi to co ma zrobić.Według was powinna zostać sama.
                                    • Gość: wróżka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 09.08.08, 12:08
                                      Powinna poszukać sobie wolnego rozsądnego człowieka Krysiu. Jeżeli
                                      będziesz cierpliwa los postawi na twej drodze właśnie kogoś
                                      takiego...
                                      • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 09.08.08, 16:33
                                        Tak,prędzej przekwitnę niż poznam normalnego,wolnego faceta.
                                        • Gość: wróżka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 09.08.08, 16:40
                                          no nie mów, że tylko żonaci są normalni ?!
                                          • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 09.08.08, 23:27
                                            No,niestety tak.I to nie jest moja tylko opinia.Bardzo ciężko jest
                                            spotkać normalnego kawalera po 30-stce.
                                        • sadosia75 Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki 09.08.08, 16:43
                                          Gość portalu: Krysia napisał(a):

                                          > Tak,prędzej przekwitnę niż poznam normalnego,wolnego faceta.

                                          Co znaczy "normalny" ?
                                          Czy tylko zajeci sa normalni? Zostali "znormalizowani"przez swoje partnerki?
                                          Jesli tak to wez tego nie normalnego "znormalizuj" go i bedziesz miala normalnego :)

                                          A tak powaznie. Wielu mezczyzn na tym swiecie chodzi bez swojej kobiety, czesc z
                                          nich jest " normalna" czesc nie.
                                          Wszystko zalezy od tego, na ktorego trafimy. I od tego, w ktorym momencie
                                          naszego zycia ten "normalny" na nas trafi.
                                          Wiecej optymizmu Krysiu :)
                                          • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 09.08.08, 23:37
                                            No z tym trafianiem,to masz racje.Mając 20,25 lat można trafić na
                                            normalnego gościa.Ale jak jesteś w związku 6 lat,facet odejdzie do
                                            innej,a Tobie stuknie 30,to uwierz mi,bardzo ciężko jest trafić
                                            powiedzmy na życiowego faceta.Kawaler 30 letni chce być
                                            singlem,tylko się bawić,zmieniać partnerki,a facet ,który już coś
                                            przeszedł,będzie szukał szczęścia,rodziny za wszelką
                                            cenę.Niewiem,dlaczego Was to tak dziwi.Odnoszę wrażenie jakby osoby
                                            na tym forum były z innego świata.Wszystkie je dziwi,a to jest samo
                                            życie.
                                            • Gość: wróżka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 10.08.08, 08:03
                                              z doswiadczenia Krysia wiem, że częściej bywa tak, że facet po
                                              przejsciach, nieudanym związku szuka rozrywki, luzu dla siebie i
                                              świetego spokoju a nie wchodzi w kolejny związek. Myślałam że jesteś
                                              mlodsza, karty pokazują mi cię jako osobę niedojrzałą emocjonalnie
                                              • Gość: ... Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 12:53
                                                hej, chyba troche sie zagalopowalas z tym "wrozeniem na zywo" i
                                                ocenianiem na forum czy ktos jest dojrzaly czy nie. Jest to
                                                niemoralne, a skoro posuwasz sie do takich ocen na publicznym forum
                                                to bez kard ci powiem - tez jestes niedojrzala i nie powinnas
                                                kartami sie zajmowac w ogole. Karty to nie zabawa i do jakiejs etyki
                                                tez zobowiazuja.
                                                • Gość: wróżka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 10.08.08, 13:21
                                                  :))) pisząc takie bzdury powinna sie z tym liczyć, że ktoś ją oceni.
                                                  • Gość: ... Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 14:27
                                                    A kim ty jestes zeby oceniac innych? Wrozka to nie rajfura, ktora
                                                    wypisuje na publicznym forum moraly pod czyims adresem, czy ktos ja
                                                    prosi o to czy nie, wiec daruj, ale z ciebie taka wrozka jak z
                                                    koziej dupy traba.
                                              • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 10.08.08, 17:38
                                                Kobieto!Ty jesteś jakaś nienormalna!Ja jestem aż za bardzo dojrzała
                                                emocjonalnie.W ogóle jestem mądrą,poważną osobą.A że kocham
                                                przebywać z facetem,który ma życie ułożone świadczy tylko o tym,że
                                                mamy podobne charaktery,podejście do życia,poczucie humoru i,że
                                                odbieramy na tych samych "falach".On by Ci powiedział to samo,bo to
                                                jest b.mądry człowiek i jest mniej więcej w moim wieku.A Ty
                                                zachowujesz się jakbyś była sorry-ale prostą babą ze wsi.
                                            • Gość: monia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.gprs.plus.pl 10.08.08, 20:36
                                              masz rację Krysia-wiem o czym piszesz-bo sama dokładnie to sama
                                              przeżywam-szukam faceta i same pajace dookoła.Szok.A ci normalni to
                                              chyba pracują od świtu do nocy bo nigdzie nie można ich znależć!!!
                                              A dobre rady osób, które nie są same miej dokładnie w d...BO SYTY
                                              NIGDY GŁODNEGO NIE ZROZUMIE!!! Dobrze gadać, jak się ma męża czy
                                              żonę...a jak się nie przeżyło kilkunastu porażek to się nie wiem
                                              czym to smakuje i że można naprawdę się zniechęcić do szukania.
                                              • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 10.08.08, 21:32
                                                Masz racje.Jesteś tu drugą normalną życiową osobą,po Youli.Ale
                                                powiem Ci,że dużo osób ma ten sam problem.Pracuje w usługach i
                                                naprawdę przychodzi dużo dziewczyn w moim wieku i są albo z
                                                dzieckiem po rozwodzie,bo mąż okazał się porażką,albo trafiają na
                                                debili.W tych czasach po 30 prędzej można nogę złamać zwłaszcza
                                                mieszkając w dużym mieście niż poznać normalnego faceta.Dużo
                                                dziewczyn teraz uważa,że jak facet przeżyje jakąś porażkę,to się
                                                zmienia,szuka normalności i w ten sposób biorą sobie takich
                                                facetów.W ogóle dużo facetów uważa,że jak jest wolny facet po 30-
                                                stce,to coś z nim jest nie tak.I myślę,że coś w tym jest.Czasami
                                                naprawde mam doła.A największą porażką jest liczba rozwodów ludzi po
                                                30.SZOK!!!
                                                • Gość: lidka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.08, 22:23
                                                  Całkowicie sie z Wami zgadzam dziewczyny ze znalesc faceta po 30
                                                  normalnego to szok.Ja mam 35 lat jestem panna,a jak poszłam do
                                                  wrozki to mi powiedziała ze mam wiecej wychodzic do ludzi.Jak mam
                                                  wyjsc do ludzi jak mieszkam na malutkiej wsi, a moje kolezanki maja
                                                  mezow,ja nawet nie mam gdzie na kawe wyjsc.W mojej miejscowsci nic
                                                  sie nie dzieje do miasta daleko na wakacje nie z kim wyjechac i jak
                                                  tu meza znalesc???Kiedys trzeba było meza ze swieczka szukac dzis by
                                                  sie lampe z ulicy wyrwało i by sie meza nie znalazł pozdrawiam was
                                                  • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu, IP: *.centertel.pl 10.08.08, 22:52
                                                    To ja Ci współczuje z całego serca.Ja też to przechodziłam.Na
                                                    szczęście w dużych miastach inaczej się patrzy na pewne sprawy i w
                                                    tej chwili nawet wyszłabym za faceta rozwiedzionego,żeby mieć tylko
                                                    dzieci i być szczęśliwym.MASAKRA!!!
                                                • sadosia75 Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki 10.08.08, 22:23
                                                  Echhhh dziewczyny, jesli Wy macie takie podejscie to ja naprawde sie nie dziwie,
                                                  ze jestescie same, ze macie takie a nie inne opinie.
                                                  Facet przed 30-stka nie dobry, po 30-stce tez nie. Kobiety po 30 roku zycia
                                                  skazane na samotnosc. A ja Wam powiem, ze jesli tak sie czlowiek negatywnie do
                                                  zycia nastawia to niech sie nie dziwi, ze dostaje sucha bulke zamiast swiezego
                                                  bochenka chleba od zycia.
                                                  Wiecej optymizmu, mniej dramatyzowania.
                                                  I stwierdzenie, ze jestescie "normalne zyciowo" nie jest ( przynajmniej dla mnie
                                                  ) milym okresleniem.
                                                  To tak jakbym miala sie bic w piers, ze potrafie spojrzec na zycie w pozytywny
                                                  sposob.
                                                  • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do Sadosi75 IP: *.centertel.pl 10.08.08, 23:01
                                                    Ja mam bardzo pozytywny stosunek do życia Sadosiu,wyobraź
                                                    sobie.Propnuje Ci się nawet nie wypowiadać na tematy,o których nie
                                                    masz pojęcia.Pozdrawiam
                                                  • sadosia75 Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do Sadosi75 10.08.08, 23:39
                                                    Gość portalu: Krysia napisał(a):

                                                    > Ja mam bardzo pozytywny stosunek do życia Sadosiu,wyobraź
                                                    > sobie.
                                                    Staram sobie to jakos wyobrazic.


                                                    Propnuje Ci się nawet nie wypowiadać na tematy,o których nie
                                                    > masz pojęcia.Pozdrawiam

                                                    A niby dlaczego sadzisz,ze nie mam pojecia? Bo nie przytakuje Ci? Nie wpisuje
                                                    sie w grono "normalnych zyciowo" ?
                                                    Troszeczke sie zagalopowalas...
                                                    Spusc z negatywnego tonu rozmow z innymi, zacznij patrzec na swiat pozytywnie i
                                                    przestan sie nad soba uzalac. Kiedys uslyszalam bardzo madre zdanie : jesli
                                                    ciagle mowisz o tym, jak ciezko jest Ci zyc to zycie zapewni Ci to, ze stanie
                                                    sie tak jak dzieje sie w Twoich slowach.

                                                    Pomysl o tym.
                                                  • Gość: monia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do Sadosi75 IP: *.gprs.plus.pl 11.08.08, 10:05
                                                    Do Lidki-ja też mieszkam w małej mieścinie.W dużych miastach są
                                                    imprezy dla 30-latków-byłam w Krakowie.Dużą pomocą jest też teraz
                                                    net.Mnóstwo na czatach samotnych ludzi.Można kogoś poznać-ale trzeba
                                                    być bardzo cierpliwym i ignorować erotomanów i szukających przygód.
                                                    Ja jestem ładną, zadbaną uśmiechniętą dziewczyną i wiele osób się
                                                    dziwi, że taka fajna babka jest sama.Widać mój czas jeszcze nie
                                                    nadszedł.Nie płaczę nad sobą, nie użalam się, stosuję afrimację,
                                                    dziękuję Bogu za dobrego męża i dzieci i za szczęście.I czekam, aż
                                                    się ono pojawi.Nie jestem toksyczną,zgorzkniałą starą panną.
                                                    Wierzę w przeznaczenie-znam mnóstwo przykładów, gdzie ludzie poznali
                                                    się naprawdę w bardzo przypadkowy sposób-i sa dziś bardzo
                                                    szczęsliwi.Trzeba czekać i być cierpliwym (choć czasami mi już brak
                                                    sił). Ale mądra osoba powiedziała mi, że nic nie przyśpieszę, bo
                                                    wszystko ma swój czas i miejsce-nawet miłość.
                                                  • Gość: lidka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do Sadosi75 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.08, 22:08
                                                    Do Moni
                                                    Ty stosujesz afirmacje,a ja ostatnio napisałam list do Aniołow
                                                    wszystko powoli mi sie zaczyna układac, to co napisałam wiec moze co
                                                    do meza tez mi sie sprawdzi.A tak wogole, to tez jestem zadbaną
                                                    kobieta wszystko wszedzie załtwie, tylko faceta nie potrafie sobie
                                                    znalesc.Moze my kobiety po 30 mamy tez swoje wymaganie i napewno
                                                    patrzymy na swiat troche inaczej
                                                  • Gość: monia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do Sadosi75 IP: *.gprs.plus.pl 12.08.08, 12:36
                                                    List napisałam już dawno-gdzieś na początu roku, mam nawet mapę
                                                    skarbów.Często "rozmawiam" z Aniołami, z moim Aniołem Stróżem, z
                                                    Aniołem Stróżem mojego ukochanego itp.ale jak dotąd cisza ....
                                                    Dla mnie najważniejsze jest znalezienie miłości.Bo reszta mi się w
                                                    życiu w miarę układa.Tylko tak długo jestem sama.Ostatnio nieco
                                                    się "przygnębiłam", bo facet z którym byłam przez 5 lat i z którym
                                                    wiązałam kiedyś plany na przyszłość-żeni się z inną.Nie żal mi Jego-
                                                    bo już się wyleczyłam z tego zwiążku-tylko przekre jest to, że wciąż
                                                    jestem sama choć wiem, że zasługuję na miłość i na to, żeby dać ją
                                                    komuś kto jej potrzebuje-tylko mijamy się i nie możemy znaleźć-bo on
                                                    na pewno też szuka mnie.A czas ucieka...młodość przemija...
                                                    P.S.Lidka ja też jestem Lidka... tylko na forum podpisuje się
                                                    monia:) tak jakoś mi się spodobało haha
                                                  • Gość: lidka Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do Sadosi75 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 22:24
                                                    Witaj Moni
                                                    Ja tez mam mape skarbow,a list do Aniołow pisałam dokładnie 7 lutego
                                                    i narazie mi wszystko wychodzi co do zmiany pracy.Co do faceta to
                                                    sie nie martw ja byłam z facetem siedem lat a nie dawno sie
                                                    dowiedziałam ze ma z inna synka a tak wogole za moimi plecami miał z
                                                    3 inne wiec twierdze ze Anioły czuwaja i teraz pewnie poznam
                                                    lepsze.Mam taka nadzieje i wieze,ze musi tak byc;-)
                                      • Gość: Krysia Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do wróżki IP: *.centertel.pl 09.08.08, 19:04
                                        Tak,prędzej przekwitne niż znajdę normalnego,wolnego faceta.
                                • Gość: gośc Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do P.Evy Janson IP: 195.116.35.* 17.10.08, 18:45
                                  Od przeznaczenia się nie ucieknie.
                              • Gość: meg Re: Przeznaczenie czy kłucie losu,do youli IP: *.aster.pl 15.08.08, 15:25
                                facet który zostawia żone dzieci myśli tylko o sobie , przeciez nie
                                zostawia jej dlatego że ta druga kobieta jest cudowna ,
                                Jest nieszczęśliwy to po co się męczyć lepiej odejść z inną zamiast
                                coś zmienić i ważniejsze jest dla niego jego dobro niz dobro
                                najblizszych osob
                                tak na początku zawsze jest cudownie ale życie i codzinność robią
                                swoje
                                Rozbić związek zabrać żonie męża dzieciom ojca nie znam przypadku
                                aby takie zwiazki dobrze się konczyły a energia zranionych uczuć
                                jest bardzo silna po co ściagać na siebie...
                                I zdrugiej strony czy naprawde potraficie zaufać facetowi , który
                                zdraza żonę tą którą kochał ... ?
                                i tu nie chodzi o moralność
                                na cudzym nieszcześciu szczścia się nie zbuduje, co innego jak
                                związek sam się rozpadnie ale bycie osoba trzeciązastanówcie się
              • Gość: monia Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.gprs.plus.pl 03.08.08, 20:35
                Pani Ewo nie chodzi o przepisy i papierki- ale o okazanie serca i
                miłości.A ja jak słyszę o pobitych i maltretowanych dzieciach to
                płakać mi się chce. I co przychodzę z pracy do domu i zamiast zająć
                się swoim życiem i dziećmi to będę płakała-bo widziałam dziecko
                pobite przez ojczyma-w nocy nie będę spała bo będę myślała o nim,
                męża odepchnę bo nie będę miała ochoty na amory-skoro dzieci w pracy
                cierpią.I w ten sposób życie osobiste by mi się rozwaliło, bo wciąż
                bym myślała o pracy.Psycha by mi wysiadła, bo wciąż bym była
                zdołowana. A pracę trzeba zostawić w pracy, w domu trzeba się zająć
                domem.Chyba nie o takie życie by mi chodziło.
                • ewajanson-on-line Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 03.08.08, 23:17
                  Monia, ja naprawdę nie krytykuję, chyba źle mnie zrozumiałaś. mi tylko chodziło
                  o to, nazywajmy to sobie dysfunkcyjną rodziną ok - ale rzecz jest w tym, że tak
                  naprawdę tylko osoba z wrażliwym sercem może im często pomóc.
                  Ich wyniszcza tylko jedna rzecz - brak miłości.
                  zamiast machać papierkami czasem wystarczy powiedzieć jedno ciepłe słowo - to
                  często ratuje innym życie. jeden ciepły gest, Monia, docenienie czyjegoś "JA".
                  To tak mi się skojarzyło z twoją wrażliwoscią po prostu.
          • Gość: magda Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: 80.54.67.* 09.08.08, 17:41
            Nie pamietam, w jakim watku mowila Pani, ze Ktos celowo moze
            opozniac spelnienie sie przepowiedni losu. Czy czas w kartach
            odgrywa jakas role? Jesli kilka wrozek potwierdza swoj przekaz, ale
            on sie nadal nie sprawdza w danym czasie, to co to oznacza.

            Dlaczego, mimo checi i postawy otwarcia, zmiany nie nadchodza??

            Czy mozna z Pania porozmawiac mailowo? Nie chce mi sie otworzyc Pani
            adres z Pani strony. Jak do niego, a wlasciwie do Pani dotrzec?
    • Gość: Ewelina Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 20:33
      Ja uwazam ze moim zyciem rzadzi przeznaczenie. Nieraz sie
      przekonalam ze chocbym niewiadmo co robila, jesli los na cos nie
      pozwoli to i tak nic z tego nie bedzie. A potem po jakims czasie
      sytuacja rozwiazuje sie sama, ale nie zawsze po mojej mysli.
    • Gość: ... Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 00:08
      Jedni maja wiecej woli, wiekszy wybor, u innych mocniej jest
      zaznaczone przeznaczenie! Dlatego jednym "wiecej uchodzi" podczas
      gdy inni nawet na drobiazgi "musza uwazac", zeby zycie ich w tylek
      nie kopnelo. W astrologii to pieknie widac kto powinien uwazac
      bardziej, a komu "los" dal wolniejsza reke w tym wcieleniu. Kolo
      karmy wciaz sie kreci i to jej zawdzieczamy to, co zbieramy. Jesli
      kogos interesuje ta tematyka polecam goracao wspaniala ksiazke Dr
      Newtona "wedrowka dusz". Odpowie na mase pytan - mysle ze zarowno
      Krysia jak i wszyscy pozostali dyskutanci w tym watku znajda
      odpowiedzi na nurtujace ich pytania. Dlaczego kochamy kiewlasciwe
      osoby, nieosiagalne, jestesmy porzucani, badz kochamy kogos a milosc
      w bolach sie rodzi, dlaczego sami porzucamy etc. Ta ksiazka stala
      sie moja biblia...wiecej rozumiem, wiem tez ze przypadkow nie ma!
      • wilma7 Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 11.08.08, 10:05
        Przeznaczenie jest ruchome, wiele spraw zalezy od nas samych,
        znam kobieta , ktora zwiazala sie z innym mezczyzna niz ten ktory
        wychodzil jej w kartach,wrozka powiedziala,ze z tym z ktorym jest
        nie bedzie , stalo sie inaczej, nie czekala az jej manna z nieba
        spadnie, wizela sprwy w swoje rece, zmienila swoje przeznaczenie,
        mam z nia kontakt, zyje sie jej dobrze, owszem tez ma probley jak
        kazdy inny ale nie narzeka.Wszyskie znaki na niebie mowily jej ,ze
        z tym facetem nie bedzie jednak stalo sie inaczej.

        • Gość: ... Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 14:24
          Przeznaczenie to jak menu w restauracji - jeden ma do wyboru dan 10
          a drugi tylko dwa albo jedno! Wszystko zalezy co w momencie urodzin
          wzielismy na siebie do przepracowania (oczywiscie o tym nie
          pamietamy, bo pamiec w momencie narodzin o poprzednich wcieleniach
          zostaje tymczasowo wymazana do momentu powrotu duszy do domu -
          czytaj. smierci) w ziemskiej szkole zycia. Poprzednie wcielenia maja
          tutaj istotny wplyw, bo obecne zycie jest konsekwencja poprzednich a
          dusza z zalozenia ma za zadanie sie rozwijac. Z zalozenia tez kazdy
          ma wolna wole i wybor - tyle, ze jedni maja wybor swobodniejszy i
          zycie uklada im sie jakby "lepiej" w danej dziedzinie niz innym,
          ktorzy mimo wysilkow, wielu prob, wyborow kreca sie jakby w matni i
          niewiele z tego wynika - o tych mowimy ze im sie "nie wiedzie".
          Zarowno jedni jak i drudzy odrabiaja lekcje ale INNA!

          Pani o ktorej wspomnialas, ze zawalczyla o kogos i jej sie ulozylo,
          widocznie odrabia karme w innym obszarze niz osobisty. Stad w tej
          sferze ulozylo jej sie i bardzo dobrze. Nie kazdemu jednak kto o
          partnera zawalczy sie ulozy!

          Wszystko jest ze soba powiazane i dosc skomplikowane.... choc w
          sumie proste i logiczne. Co siejemy to zbieramy tyle ze powininismy
          patrzec na to nie przez pryzmat jednego zycia a wielu wcielen od
          poczatku kiedy dusza nasza powstala do chwili obecnej.
        • Gość: ... Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 14:31
          I jeszcze jedno: wrozka, ktora tej pani wrozyla, ze nie jej pisany
          jest partner z ktorym ostatecznie ulozyla sobie zycie - nie jest jak
          widac dobra wrozka - dobrych wrozek z prawdziwyum darem jest
          niewiele i o takich najczesciej sie nie slyszy ani w telewizji ani
          na forach...
          • wilma7 Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 11.08.08, 14:56
            Fakt, dobrych wrozek jest malo, ytylko wiesz co pare jej
            powiedzialo,ze ona z nim nie bedzie:) sam widzisz jakie to wrozki,
            nie byly to wrozki z internetu, byla u nich osobiscie.
            Moja mam zyje z mnezem juz 38 lat, byla kiedys u wrozki, ktora
            wywrozyla jej rozwod z moim ojcem,oczywiwcie dalej sa ze soba, mama
            do dzisiaj smieje sie z tego, aczkolwiek jak to uslyszala bardzo sie
            tym przejela przez pewien czas.
            Wszysrko jest zalezne od nas samych, jak podejdziemy do pewnych
            spraw.


            • Gość: ... Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 16:46
              To tylko potwierdza to co powiedzialam wczesniej - dobrych wrozek
              jak na lekarstwo! Jest ich znacznie mniej niz nam sie wydaje!
              Generalnie to co piszesz nie jest w zadnej sprzecznosci z tym co
              pisze ja. Nigdy nie jestesmy zdeterminowani do konca - jaki sens
              mialoby zycie wtedy? Zaden! Generalnie ponoc jest tak, ze mamy pewna
              ilosc lekcji do przepracowania w ciagu jednego zycia i czy
              pojdziemy "w prawo" czy "w lewo", przeznaczenie juz samo zadba,
              zebysmy to co mamy z zalozenia przezyc PRZEZYLI! A wolny wybor? No
              wlasnie "w prawo", "wlewo", a moze "prosto"? ;-) Jeden moze wybrac
              z "trzech" mozliwosci, dla innego bedzie to tylko "w prawo" lub "w
              lewo" a dla jeszcze innego tylko "w prawo" badz tylko "w lewo"
              etc... a kolo karmy wciaz sie kreci....
            • Gość: monia Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? IP: *.gprs.plus.pl 11.08.08, 19:56
              Właśnie co do rozwodu-niedawno czytałam wywiad z Ewą Błaszczyk-
              gdzieś tam w teatrze spotkała wróżkę czy cygankę już nie pamiętam i
              powiedziała Jej, że nie będzie ze swoim mężem.Oboje śmiali się z
              Mężem , że się rozwiodą... a tu okazało się, że on zmarł...
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 11.12.22, 09:34
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 15.12.22, 11:11
      Niekiedy może być to ciekawe
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 22.12.22, 05:57
      Ciekawe
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 31.12.22, 02:20
      To elektryzuje wręcz
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 04.01.23, 09:32
      Niekiedy może być to ciekawe
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 12.01.23, 12:19
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 16.01.23, 07:18
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 24.01.23, 00:00
      Sporo czytałam na ten temat
    • nadia.kona Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 01.02.23, 18:35
      To ciekawe pytanie
    • anielowkad Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 12.02.23, 06:06
      To ciekawe pytanie
    • anielowkad Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 17.02.23, 07:59
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • ingaponga Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 24.02.23, 04:10
      Warte zastanowienia
    • agrentowy4321 Re: Przeznaczenie czy kłucie własnego losu? 05.03.23, 23:12
      Myśle, że to ciekawe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja