to takie banalne....

29.10.03, 11:06
To tak banalne,że aż śmiech ogarnia,tyle,że mnie nie do śmiechu....czy ktoś
może mi pomóc - bo ja sama jakoś sobie nie radzę. Zdaję sobie sprawę ze
swoich słabości i wad ale nie potrafię po męsku zacisnąć pięści i zmienić
cokolwiek...Nie wiem jak to się stało,że uległam tak fatalnemu
zauroczeniu,które całkowicie niszczy moje życie.Czy ktoś mogłby mi
odpowiedzieć,czy gość ur.25.12.76r nie wiem gdzie i o której jest tylko
małym krętaczem i pechowcem dla którego byłam tylko użyteczna czy też to ja
ur. w w-wie o 15.40 22.06.65r jestem jakaś niedorobiona,bo przecież ciągle
coś jest nie tak...Wiem,jeśli nie potrafię sobie sama odpowiedzieć powinnam
iść do wróżki,ale nie mam poprostu kasy-stąd ta prośba...
    • adogaj Re: to takie banalne.... 31.12.03, 04:50
      Prosze napisać: art@manuela-klara.com, (lub do innej osoby:
      wielgoradesz@poczta.onet.pl), a ustawię Pani dalszy ciag drogi zyciowej, i
      poradzę, co zrobić, aby spełniło się to co Pani chce. Zanalizuję również
      osobowość potencjalnego partnera i porównam z Panią.
      • kaska110 Re: to takie banalne.... 31.12.03, 17:49
        dzięki/napiszę/ i do siego roku!
    • mskaiq Re: to takie banalne.... 31.12.03, 08:25
      Nie jestes niedorobiona, nie wiem co sie stalo w Twoim zyciu ale mysle ze
      potrzebujesz zastanowic sie co mozesz z tym wszystkim zrobic. Jesli jest
      naprawde kretaczem ktory nie ma zadnych skrupulow to masz na to wiele dowodow.
      Mysle ze dobrze trzymac sie faktow przy takich ocenach, czasem emocje buduja w
      nas malo zrozumialy zal ktory potrafimy kierowac przeciw drugiej osobie. Jesli
      jest pechowcem to mozesz mu pomoc, czasem w zyciu pojawia sie pech ktory
      potrafi trwac przez dluzszy okres czasu. Ty sama znasz odpowiedz na te
      pytania. Mysle ze nie nalezy sie spieszyc z decyzjami, zastanow sie nad tym
      wszystkim. Moze wszystko jest w duzo lepszym stanie niz myslisz.
      Serdeczne pozdrowienia i szczesliwego Nowego Roku.
      • kaska110 Re: to takie banalne.... 31.12.03, 18:07
        Ha,dzięki-prawdę mówiąc nie liczyłam,że ktoś się odezwie.Wiem,że muszę sama
        sobie odpowiedzieć,tyle,że zawsze bałam się,że mogę się mylić,a przez to kogoś
        skrzywdzić.Ech,czasem nic nie jest proste- ale masz rację trzeba się wsłuchać
        w siebie.Mój problem polega na tym,że emocje kierują a potem wlecze się
        rozum/właściwie budzi się nad krawędzią/.Jeślibyś miał trochę czasu w nowym
        roku to może byś mi coś poradził jak rozprawić /a właściwie jak jemu pomóc z
        tym pechem się rozprawić/-może chociaż lekturkę jakąś.To może wydawać się
        chore , sama nie pojmuję dlaczego tak bardzo jest mi bliski ale naprawdę chcę
        pomóc.Jeszcze raz dziękuję i życzę wielu radości i szczęścia w Nowym Roku!
    • mskaiq Re: to takie banalne.... 01.01.04, 14:13
      Jest Ci bliski bo Go kochasz i to jest bardzo piekne i wazne dla Ciebie i dla
      Niego. Mysle ze nie istnieje nic piekniejszego niz milosc, po za tym wedlug
      mnie nie jest ona slaboscia to najsilniejsze i najbardziej wartosciowe uczucie
      w nas. Mysle ze nie potrafilbym odnalesc w sobie jakiegokolwiek sensu bez tego
      uczucia.
      Pech mozna pokonac, a pierwsza i najwazniejsza zasada nie mozna sie bac pecha.
      My czesto sie cofamy gdy cos nam nie wychodzi albo sie nie udaje. Niestety
      wtedy kiedy sie cofamy pech idzie za nami. Potrafi bardzo skutecznie
      obezwladniac bo zaczynamy wierzyc ze jestesmy pechowcami. Pojawia sie wtedy
      obawa przed zrobieniem nastepnego kroku bo wedlug wszelkiego
      prawdopodobienstwa znow sie nie uda.
      Jesli sie nie przelamie pecha to zycie moze zostac zrujnowane. Czy jest jakis
      specjalny sposob na to, mysle ze jedynym sposobem jest nie poddawac sie a
      takze przygotowywac sprwe ktora chcemy wygrac bardzo starannie. Jesli cos sie
      nie udaje takim sposobem nalezy znalesc inny i probowac tak dlugo az sie uda.
      Jesli sie cos uda raz i drugi pech zatrzymuje sie, nie idzie za Toba, nie
      jestes juz wiecej latwa ofiara. Wtedy wygralas z pechem.
      Tak jak sama powiedzialas (strasznie mi sie to podobalo), najpierw sluchamy
      emocji a dopiero juz nad przepascia zaczynasz sluchac zdrowego rozsadku
      (robilem to samo).
      Odwroc to, najpierw zdrowy rozsadek a emocje lepiej eliminuj, pisze o tych
      ktore buduja strach, niepokoj itp.
      Jesli chcesz cos zrobic i osiagnac pozytywny rezultat, wloz tyle pracy ile
      mozna i przygotuj dokladnie to co chcesz osiagnac.
      Podam Ci moj adres, pisz bezposrednio na moj adres, odpisze na kazdy list. Moj
      adres jest mskaiq@acay.com.au
      Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i Twojego chlopaka
    • nadia.kona Re: to takie banalne.... 08.01.23, 23:01
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • nadia.kona Re: to takie banalne.... 20.01.23, 16:17
      Niekiedy może być to ciekawe
    • nadia.kona Re: to takie banalne.... 28.01.23, 11:36
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • nadia.kona Re: to takie banalne.... 06.02.23, 08:05
      Bardzo trudny temat
    • anielowkad Re: to takie banalne.... 15.02.23, 09:35
      Ciekawe
    • anielowkad Re: to takie banalne.... 21.02.23, 21:45
      Obłędne
    • ingaponga Re: to takie banalne.... 28.02.23, 16:27
      Bardzo trudny temat
    • tonamip124 Re: to takie banalne.... 18.03.23, 10:24
      Ciekawe
Pełna wersja