Gość: alinka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.09, 18:18
Kiedyś miałam kontakt z taką panią, /niestety już jej nie ma/, która nie
stosowała żadnych rytów, laleczek itp. a jej magia się sprawdzała. Miała na to
jakieś swoje sposoby, których mi nie zdradziła. To była prosta, skromna osoba.
Jej magiczne rytuały były skuteczne. Wróżyła też z kart klasycznych i tylko do
zachodu słońca. /???/.
Zdziwiłam się, że stosuje magię, choć jest tak bardzo wierząca. Powiedziała,
że to nie przeszkadza a pomaga. To rozumiem, że może tak być. Powiedziała też,
że nie stosuje żadnego kształtu ani obrazu fizycznie, bo w Biblii jest
napisane, że nie można tego robić.
Poszukałam sobie i znalazłam w Biblii Gdańskiej /KPP4/ taki fragment:
„
15 A tak strzeżcie pilnie dusz waszych, /.../
16 Abyście się snać nie popsowali, i nie czynili sobie rytego bałwana, albo
obrazu wszelkiego”
czy o ten fragment jej mogło chodzić?
„rytego bałwana” ... rytego to mogłyby być ryty? Jeśli tak, to tu też by mi
się zgadzało to, co ona mówiła, ale pozostaje nadal pytanie:
1. Czy można stosować magię bez rytów, laleczek i temu podobnych? /bo wtedy
faktycznie koszt byłby mniejszy/.
2. Dlaczego ona nie stawiała kart po zachodzie słońca?
3. Czy ktoś zna taką osobę, która jeszcze dziś skutecznie tanio pomaga
podobnymi metodami jak tamta staruszka, czyli nie stosując rytów, laleczek,
zdjęć itp.?