szukam sensu swego istniemia

26.11.03, 15:44
Moja data urodzenia to 18.04.1975 godz. 14.25
Bardzo proszę o wiadomości dotyczące mojej przyszłości.
Mam linie życia na lewej dłoni przerwaną i czytałam, że to może oznaczać
szereg niepowodzen i cierpień w życiu. Chciałabym wiedzieć co tak naprawdę
mnie czeka no i co z dziećmi.
I jeszcze jedno które linie i na której dłoni pokazują liczbę i ilość dzieci?
Bardzo proszę o poradę kogoś kto się zna na tych sprawach.
Pozdrawiam
    • waloszka Re: szukam sensu swego istniemia 26.11.03, 20:47
      Witam!
      Bardzo mi miło, szczególnie, że jesteś urodzona równo rok i jeden dzień po
      moich urodzinach :)).
      Przerwana linia życia mówi nie tyle o kłopotach czy trudnościach, co o tym, że
      będziesz miała zagrożenie życia (choroba, wypadek lub utrata świadomości- na
      dłużej), ale wyjdziesz z tego... nie widzę dłoni, więc więcej nie mogę
      powiedzieć.
      A co do dzieci to trzeba mieć już "oko" na linie i sprawdzić na lewej ręce. No
      niestety trudno sprawdzić takie rzeczy przez internet :)).
      Swój sens życia poszukaj w sobie, a jak potrzebujesz wzkazówek to idz do
      wróżki, może powie Ci coś więcej z dłoni.
      Życzę powodzenia
      Andzia
      • carolina80 Re: szukam sensu swego istniemia 28.11.03, 11:31
        Andziu Słoneczko, a możesz polecić jakąś wróżkę?.. ja też szukam...
        • anonim810 Re: szukam sensu swego istniemia 30.11.03, 15:07
          Dlaczego szukasz ?? przecież wróżka odczyta tylko to co jest w tobie zawarte
          więc poco marnować pieniądze na przetłumaczenie tego "języka" ?? skupcie się,
          wyciszcie wszystko przyjdzie z czasem... z drugiej strony po co chcecie
          wiedzieć co jest dla was zaplanowane i tak tego nic nie zmieni wszystko się
          dzieje tak jak ma się dziać... uwierzcie mi na słowo.
          • emkach Re: szukam sensu swego istniemia 30.11.03, 18:26
            anonim810 napisał:

            > Dlaczego szukasz ?? przecież wróżka odczyta tylko to co jest w tobie zawarte
            > więc poco marnować pieniądze na przetłumaczenie tego "języka" ?? skupcie
            się,
            > wyciszcie wszystko przyjdzie z czasem... z drugiej strony po co chcecie
            > wiedzieć co jest dla was zaplanowane i tak tego nic nie zmieni wszystko się
            > dzieje tak jak ma się dziać... uwierzcie mi na słowo.





            Za duzo w życiu przeszłam i chcę być przygotowana na pewne fakty.
            Wróżka nie powie mi co mam zrobić, tylko nakreśli mi szkic tego co może się
            wydazxyć, a co ja z tym zrobię to już moje zmartwienie.I tak np: jeżeli nie są
            dane mi dzieci to po co mam latami stresować siebie i męża łudząc się, że
            kiedyś to nastąpi.A stres związany z chęcia posiadania dziecka jest ogromny,
            może nawet doprowadzić do depesji co może odbić piętno na całym życiu dwojga
            ludzi. Natomiast jeżeli jest świadomość, że dzieci nie są pisane człowiek a
            zwłaszcza kobieta obiera zupełnie inną drogę.
Pełna wersja