Czy po 18 latach odezwac sie do ojca?

04.10.09, 22:31
Witajciesmile

zadałam pytanie kartom - czy odezwac sie do ojca ??
rodzice są po rozwodzie i od 18 lat nie mam z nim kontaktusad
a nasze ostatnie spotkania odbywały sie w sądzie na sprawach o
alimenty dla mnie .
wyszło mi:
KOŁO FORTUNY
4 MIECZE
3 MIECZE
i dodatk.5 BUŁAW

Tak,potrzebna jest zmiana w kontaktach, ale nalezy podejsc do tego
ze spokojem i rozwagą,
mając na wzgledzie wczesniejsze wydarzenia oraz brak kontaktu przez
wiele lat,może być nerwowo ale
nalezy sie z tym zmierzyc.

zapytałam jak tata zareaguje na próbe kontaktu:
CESARZOWA
9 BUŁAW
4 BUŁAWY odwr
KOŁO FORTUNY

Poczuje zadowolenie, ale i pewną niechęc,bedzie czujny i ostrożny
jego poczucie bezpieczenstwa zostanie zachwiane
poukładal swoje życie ma nową żonę
a tu po tylu latach -ja-córka sie odzywam,
nie spodziewal sie tego
ale pomysli ze to moze byc wstęp do zmiany na lepsze w naszych
relacjach..
    • asia.33 Re: Czy po 18 latach odezwac sie do ojca? 05.10.09, 10:34
      czy odezwac sie do ojca ??
      wyszło mi: KOŁO FORTUNY
      4 MIECZE
      3 MIECZE
      i dodatk.5 BUŁAW

      koło fortuny to dla mnie sytuacja miotania sie , hustawki
      emocjonalnej np , takiego mętliku wiele jest za tym by sie odezwac
      ale i wiele przeciwko, masz wiec mieszane uczucia bo...4 mieczy
      wieloletnia izolacja zrobiła swoje ...boisz sie zranienia i to moze
      byc jedno z rozwiazan odrzucenie ....5 kiji sprzeczne decyzje -
      Twoje z tego powodu

      zapytałam jak tata zareaguje na próbe kontaktu:
      CESARZOWA
      9 BUŁAW
      4 BUŁAWY odwr
      KOŁO FORTUNY

      Wyglada mi na to ze duza role tu odegra Zona Taty..moze oboje
      poczuja 9 kiji czyli niepewnosc dlaczego szukasz kontaktu...pomyslą
      ze ich spokój domowy jest zagrozny tez beda mieli mieszane uczucia i
      obawy ...nie wiedza czego chcesz czy tylko odnowienia kontaktu czy
      chodzi o cos jescze ...beda czuli niepewnosc .
      Pozdrawiam Asia
      • aischam Re: Czy po 18 latach odezwac sie do ojca? 05.10.09, 13:44
        Odpowiem Ci inaczej.Jezeli czujesz, ze powinnas nawiązać kontakt to
        spróbuj.Wiadomo, ze sytuacja nie będzie komfortowa, ani dla Ciebie, ani dla ojca
        czy ew jego rodziny.To normalne w takiej sytuacji.Jednak jezeli masz potrzebę
        tego kontaktu i świadomośc tego, że zburzy to Twój i jego spokój, to spotkaj sie
        z nim nie oczekujac po tym pierwszym razie zbyt wiele.Pierwszy krok zrób Ty, a
        potem daj mu czas.Czas będzie tu odgrywał zasadnicze znaczenie, potem drobnymi
        krokami myślę odbudujecie w pewnym stopniu swoje relacje.
        Powodzenia smile

        Cieplutkie pozdrowienia.

    • kirke-tarot Re: Czy po 18 latach odezwac sie do ojca? 05.10.09, 21:38
      beatek733 napisała:

      > Witajciesmile
      >
      > zadałam pytanie kartom - czy odezwac sie do ojca ??
      > rodzice są po rozwodzie i od 18 lat nie mam z nim kontaktusad
      > a nasze ostatnie spotkania odbywały sie w sądzie na sprawach o
      > alimenty dla mnie .
      > wyszło mi:
      > KOŁO FORTUNY
      > 4 MIECZE
      > 3 MIECZE
      > i dodatk.5 BUŁAW

      Widać,że w tej sytuacji dużą rolę gra los, nie miałaś na to wpływu i nadal
      nie masz,akurat te karty nie wskazują bezpośrednio na to by kontaktować się z
      ojcem, może dojść do tego,że wycofasz się z tego pomysłu, poczujesz,że nie
      podołasz wziąć na siebie takiego dużego obciążenia. Karty mówią też o tym,że
      jeśli zechcesz rozmowa może nie być taka jakiej oczekujesz, będzie trzeba sporo
      wyjaśnić, zetrzeć się słownie w różnych kwestiach, a karta wieńcząca układ
      wskazuje na to ,że będzie cię to kosztowało , dużo zamieszania, emocji, starać.
      Jest w perspektywie sukces ale musisz wiedzieć ,że trzeba będzie się nachodzić,
      nastarać.Sugerują również ponowne przemyślenie tematu czy na pewno tego chcesz.

      >
      > Tak,potrzebna jest zmiana w kontaktach, ale nalezy podejsc do tego
      > ze spokojem i rozwagą,
      > mając na wzgledzie wczesniejsze wydarzenia oraz brak kontaktu przez
      > wiele lat,może być nerwowo ale
      > nalezy sie z tym zmierzyc.
      >
      > zapytałam jak tata zareaguje na próbe kontaktu:
      > CESARZOWA
      > 9 BUŁAW
      > 4 BUŁAWY odwr
      > KOŁO FORTUNY
      > To jakby zaburzy spokój jego własny i jego rodziny, stawi czoła wyzwaniu,
      to też jakby spowoduje zmianę w jego świecie rodzinno-partnerskim, nie będzie
      chciał zmieniać niczego a jednocześni ebedzie czuł nacisk wewnętrzny, powinność.

      > Poczuje zadowolenie, ale i pewną niechęc,bedzie czujny i ostrożny
      > jego poczucie bezpieczenstwa zostanie zachwiane
      > poukładal swoje życie ma nową żonę
      > a tu po tylu latach -ja-córka sie odzywam,
      > nie spodziewal sie tego
      > ale pomysli ze to moze byc wstęp do zmiany na lepsze w naszych
      > relacjach..
      • beatek733 Re:Po spotkaniu.. 13.10.09, 20:12
        Spotkanie odbyło sie i...
        karty miały racje , spodziewałam sie innej rozmowy , większej
        aktywności z jego strony a tu momentami zapadała kłopotliwa cisza
        którą ja przerywałam , w sumie nie mieliśmy
        o czym rozmawiacsad
        na początek sie pobeczałam sad potem wylałam swoje żale , a on mi
        poowiedzial ze nie czuje absolutnie wyrzutów sumienia ze tyle lat
        sie nie odzywaliśmy sad(
        w sumie był mało zaintersowany moją osobą takie odniosłam wrażenie
        ma swoje życie , jest szczęsliwy z tamta druga
        i
        ja już nie ponowie kontaktu
        a on wątpie że to zrobisad...i tak to wygląda
        nawet już kart nie postawiłam co czuł po spotkaniu , bo było po nim
        widac tę- obojętność do mniesad
        • lodiogien Re:Po spotkaniu.. 13.10.09, 21:02
          Bardzo mi przykro Beatku. Może jest jeszcze szansa na polepszenie
          relacji jak poukładacie sobie wszystko w głowach, ale na to trzeba
          czasu. Trzymaj się cieplutko.
    • beatek733 Re:Rozwiązanie 06.10.09, 18:15
      No i odezwałam siesmile cały dzien dzwonilam
      nie było go w domu i cały dzien sie we mnie gotowało sadBył
      zaskoczony ale powiedział " dobrze ciesze sie..."
      no i mamy sie spotkac smile
      • aischam Re:Rozwiązanie 06.10.09, 18:29
        To super smile Ten najtrudniejszy pierwszy krok masz już za sobą.Teraz mam
        nadzieję będzie coraz lepiej .
        Powodzenia smile
      • asia.33 Re:Rozwiązanie 06.10.09, 18:33
        uf dobrze smile trzymamy kciuki by wszystko sie ułozyło smile
      • misboaa Re:Rozwiązanie 06.10.09, 18:47
        Miałam do Ciebie napisać i uprzedziłaś mnie rozwiązaniem.
        Dobrze się stało, że wyciągnęłaś rękę. Już sama myśl o tym żeby
        porozmawiać z ojcem mówiła, że należy to zrobić. Takie myśli nie
        biora się znikąd. To są głębokie potrzeby. Rodzice bywają różni,
        dobrzy, czasem nie, ale to najważniejsze osoby w naszym życiu, te
        które maja na nas największy wpływ. Nie ma znaczenia czy są przy nas
        i nas kształtują bezpośrednio czy ich brak. Ten brak, pustka również
        wpływa na całe nasze życie i dobrze jest kiedy można się z nią
        rozliczyć, wyjaśnić. To komfortowa sytuacja.
        Jakkolwiek sprawy się nie potoczą Ty już "wygrałaś" bo nigdy nie
        zarzucisz sobie, że mogłaś a nie zrobiłaś, masz czyste konto sama u
        siebie smile
        Pozdrawiam
        • beatek733 Re:Rozwiązanie 06.10.09, 22:13
          Dziękuje za słowa otuchy smile poczekam kilka dni i znów zadzwonie
          umówic sie na spotkanie smile
Pełna wersja