aischam
24.11.09, 10:56
Kochani
Mam taki dylemacik i ciekawa jestem Waszych odczuc, czy doświadczeń w tej
kwestii. Otóż, bardzo często podczas odczytywania kart mam zupełnie inne
odczucia odnosnie niektórych w rozkładzie niz tzw "ksiazkowe" .Czyli wiadomo,
karta ogólnie znaczy to i tamto, a mnie nasuwaja sie (nawet czasem nie wiem
skąd i czemu) jakies zupełnie inne w danej chwili.Robiłam kiedys znajomej
rozkład, poniewaz jej pytania były takie, ze jakoś ani jeden rozkład mi do
nich nie pasował,ułozyłam własny.Wtredy miałam jakies takie dosłownie
"olśnienia" czy nie wiem jak to mądrzej nazwać.Bałam się, czy zbytnio nie
"popłynęłam" w interpretacji, a ona mi co jakiś czas komunikuje, ze wszystko
jej się sprawdza.Nie wiem teraz, czy warto tak z tymi kartami "iść na całośc"
czy jednak zawsze trzymać się ogólnie przyjętych wersji, zeby przypadkiem nie
pasc w pułapkę "nadinterpretacji". Co myslicie na ten temat ? Macie jakies
takie własne doświadczenia z kartami w tym temacie ?
Duży BUZIAK