co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat

07.01.10, 17:06
Wróżka mi doradzila wykorzystanie swojej energii do pomagania, mówila że jestem egzorcystką. To brzmi smiesznie bo nie czuje sie egzorcystką i nie chce nią być, ale z drugiej strony w ezoteryce istnienie energii i dusz zmarłych jest niekwestionowane, wiec moze taka zdolnosc by sie przydała? Zainteresowalam się Reiki, juz nawet znalazlam konkretną osobe u ktorej moge zrobić kurs -dla niewtajemniczonych kurs I stopnia zajmuje 1 dzien a stopnie są 3] ale... pani mi wspomniala że ona robi odstępy kilkumiesieczne w kolejnych stopniach bo inaczej ludzie wracają do niej by im robiła egzorcyzmy! ona też uczy w Reiki II stopnia dodatkowo egzorcyzmów dla zainteresowanych. Hmm moglabym zrobic kurs wraz z nauką odprowadzania dusz ale nie wiem czy nie będę żałować jak zaczną mnie nawiedzać duchy, nie chce tego, boje sie po prostu że po kursie nagle zaczną zewsząd sie manifestowaccrying Po kursie Reiki umysł otwiera sie na szersze postrzeganie świata, to przydatne do wróżenia ale zarazem napawa lękiem jak żyć normalnie jesli przyjdą duchy? Co wy sądzicie o reiki? czy do każdego adepta Reiki przybędą duchy czy niekoniecznie, bo ja tak wlasciwie chcialam tylko rozwinąć swoja energię by pomagać, uzdrawiać ludzi i siebie, a tych egzorcyzmow nie chcialabym rpzeprowadzac...
    • asia.33 Re: co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat 07.01.10, 17:12
      jesli sie boisz i ie czujesz gotowa to przeciez nie msisz tego
      robic. Moze poczekaj az bedziesz pewna ze tego chcesz i przestaniesz
      sie bac.osobiscie mam takie zdanie ...nie zagłebiam sie za daleko w
      ta wiedze bo tak naprawde roznie moze byc , nikt mi nie da gwarancji
      co moze sie wydarzyc a czy wtedy dam rade sobie sama . chce by
      zdrowy rozsadek mnie nie opuszczał bo zyje tu w ealny siwiecei ..ale
      z drugiej strony sa ludzie którzy sie tym zajmujawiec ktos to musi
      robic. Pomysl tez o tym czy Ta pani nie zaproponowała Tobie tego bo
      ma z tego tytułu korzysci - prowadzi taki kurs . Unikam takich
      sytuacji , nie chce byc niczyim niewolnikiem , ani niewolnikiem
      czyjegos myslenia...jesli cos mnie pasjonuje robie to dla siebie i
      wtedy gdy czuje taka potrzebe . A nczytałam sie o sektach i ludziach
      typu guru i tego unikam jak ognia.
    • jasmin_25 Re: co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat 07.01.10, 17:45
      Pierwszy raz slysze o tym, zeby do kursu reiki dolaczano kurs egzorcyzmow.
      Dziwne to dla mnie. Sama zrobilam 1 stopien reiki kilka lat temu ale praktycznie
      z tego nie korzystam. Moj mistrz namawial mnie za to ostro na 2 stopien ale nie
      mam ochoty isc ta sciezka. Dotarlo do mnie, ze wlasciwie nie wiem co to tak
      naprawde jest reiki, od kogo konkretnie ta energi idzie itd. Jak sie naczytalam
      o bytach astralnych to doszlam do wniosku, ze nie chce juz tego stosowac.
      Co do duchow, to trudno mi powiedziec, nikt znajomy o tym nie wspominal. Na
      kursie rowniez nic nie mowiono.
      Dla spokoju ducha radze jeszcze raz porzadnie sprawdzic osobe prowadzaca kurs.
      Jak sie pojawiaja jakies obawy to jak radzi Asia, najlepiej sie w to nie pchac
      poki nie bedziesz absolutnie pewna, ze chcesz, bo w ezoteryce roznie bywawink
      • ma_ewa01 Re: co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat 07.01.10, 19:53
        cześc, ja sie moze wypowiem , bo jestem po II stopniu Reiki. Życie z reiki jest
        przepełnione miłością i światłem. Mnie sie podoba, zadne duchy ani byty mnie nie
        nawiedzają. Rejki w duzym stopniu pomogła mi sie wygramolić z ostrego doła.
        Mnie bardzo pasuje, aczkolwiek prawie teraz nie pracuję z reiki, ponieważ
        dowiedziałam się, ze uzdrawiając kogoś w pewnym sensie bierze sie
        odpowiedzialnośc za jego karmę na siebie. To metoda głównie uzdrawiania siebie i
        swoich najbliższych. Ale ja zawsze miałam hopla na punkcie dotyku, więc dla mnie
        to był strzał w 10. Co do egzorcyzmów i odprowadzania dusz to mój mistrz coś tam
        w tym kierunku proponował, ale dokładnie nie pamiętam,co. Moją koleżankę to
        odprowadzanie najbardziej interesowało, więc tym sie zajęła na poważnie. Nie mam
        teraz z nią kontaktu, bo wyjechała do Anglii, wiec nie wiem, jak to z nia jest.
        Na pewno Reiki pozwoliła mi pokochać siebie...
        To tyle w skrócie, pytaj, jeśli coś Cię interesuje. Aha, mój Mistrz to Tadeusz
        Szewczyk z Białegostoku. Są jego ksiązki w sklepach ezo.
        Pozdrawiam
        Msmile
        • netuszka Re: co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat 08.01.10, 15:23
          Dzięki dziewczyny, co do wrózki u której bylam jesienią i dużo mi mówila o moich zdolnościach to jest z Olsztyna mojego rodzinnego miasta i ona jest wielkim mistrzem Reiki -kiedys robila kursy Tarota i kursy Reiki, ale już teraz nie robi kursów tak więc nie była interesowna radząc mi sie rozwijać duchowo. Teraz mieszkam w mniejszym mieście niedaleko Białegostoku, ale tu w ogole żadnych wróżek nie znam i z trudem znalazłam tą panią od Reiki, ona nie wróży co mnie dziwi, jest konkretna i tak jakos wcale nie zachęcała mnie, skoro Reiki budzi moje obawy to na razie nie będę robić tego kursu. Wróżka mi mówiła że jestem egzorcystką i do mnie idą duchy, skoro jest w tym troche prawdy to po kursie reiki mogłoby to sie naprawde nasilić a tego nie chce, chyba nie mam na to siły.
          • dobema Re: co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat 09.01.10, 17:35
            netuszka napisała:

            > Dzięki dziewczyny, co do wrózki u której bylam jesienią i dużo mi
            mówila o moic
            > h zdolnościach to jest z Olsztyna mojego rodzinnego miasta


            Netuszka ja tak wtrącę się z innej beczki wink
            a u której wróżki w olsztynie byłaś ?




            i ona jest wielkim m
            > istrzem Reiki -kiedys robila kursy Tarota i kursy Reiki, ale już
            teraz nie robi
            > kursów tak więc nie była interesowna radząc mi sie rozwijać
            duchowo. Teraz mie
            > szkam w mniejszym mieście niedaleko Białegostoku, ale tu w ogole
            żadnych wróżek
            > nie znam i z trudem znalazłam tą panią od Reiki, ona nie wróży co
            mnie dziwi,
            > jest konkretna i tak jakos wcale nie zachęcała mnie, skoro Reiki
            budzi moje oba
            > wy to na razie nie będę robić tego kursu. Wróżka mi mówiła że
            jestem egzorcystk
            > ą i do mnie idą duchy, skoro jest w tym troche prawdy to po kursie
            reiki mogłob
            > y to sie naprawde nasilić a tego nie chce, chyba nie mam na to
            siły.
    • ma_ewa01 Re: co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat 08.01.10, 15:33
      Masz racje, Netuszka, nic na siłęsmile
      Msmile
      • netuszka do ma-ewa01 08.01.10, 15:57
        Moge ci zadać jakies pytania odnośnie Reiki? na jakiejs stronie przeczytalam że to nie jest wcale dobra bezpeiczna energia tylko wszystkie te symbole i nazwy to wzywanie duchów nieżyjących autorów metody Reiki, w tym że byl wśrod nich samobójca i to są naprawde demoncizne duchy, nie pamietam dokladnie ale takie przerażające teorie, oraz że już przy inicjacji niektórzy źle sie czują widzą jakies obrazy, oraz że w tej metodzie trzeba codziennie powtarzać ponad sto jakichś zdań i prosić o pomoc Boga itp. -Wiesz ja nie wiem jak to jest dlatego pytam ciebie, ile w tym prawdy, czy inicjacja otworzyła tobie szerzej umysł, czy poczułaś cos nadzwyczajnego choćby widzenie aury/duchów albo jasnowidzenie czy pod tym względem bez zmian? Ciesze się, że tobie odpowiada Reiki i masz dobre z tym doświadczenie, ale ja niestety otworzylam kilka stron ostrzegającyh i straszących i dlatego nabrałam wątpliwosci, ale nie wiem czy jednak tego kiedys nie zrobie. Proszę jak możesz napisz mi o inicjacji i o tym, czy życie z Reiki wymaga codziennych rytuałów? z góry dziękujewink
        • ma_ewa01 Re: do ma-ewa01 08.01.10, 16:40
          Witaj Netuszka...
          ja nie wiem skąd Ty wynajdujesz takie strony i teorie. O tarocie też rózne
          rzeczy mówią. Wszystko zależy od tego, gdzie sie ucho przyłoży. Mnie sie nic nie
          pokazuje, zadne duchy mnie nie gnębią ani nie napastują, zadnych głosów też nie
          słyszę, aury nie widzę. Niczego nie powtarzałam 100 razy ani mniej. Żadnych
          rytuałów codzienne życie z Rejki nie wymaga, no może trochę więcej uśmiechu,
          czułości dla siebie i ludzi, miłości do świata, dystansu do tego, co się dzieje.
          W czasie inicjacji nikomu z mojej grupy sie nic nie stało, a po zdaje sie dwóch
          miesiącach zrobiłam II stopień.
          Wiesz, Netuszka ja miałam w sobie jakiś taki deficyt miłości i reiki pozwoliło
          mi to wyrównać. Nie wiem, jak to można by prościej powiedzieć. Teraz minęło juz
          chyba 3 albo 4 lata i nie czuję, żeby działo sie ze mna coś nie tak.
          Wykorzystuję reiki w przypadku nagłych bóli, np brzucha czy serca... czasem jak
          boli mnie kolano lub w boku. Ból przechodzi. Czasem, jak mi ktoś mocno dokuczy i
          jest mi źle. Jak już pisałam mam hopla na punkcie dotyku, więc ta metoda jest
          właśnie dla mnie. Zamiast czytać głupoty w internecie kup sobie książkę np
          Piotra ( nie jestem pewna imienia) Skarbka albo Tadeusza Szewczyka i poczytaj.
          Na pewno nie znajdziesz tam niczego złego, ani śladu jakichś ciemnych, energii.
          Jeśli to nie dla Ciebie to stracisz z przesyłką jakieś 50 zł, a bedziesz miała
          pewnośc. Reiki w przeciwieństwie do niektórych uznanych " systemów " nie
          uzurpuje sobie prawa do posiadania monopolu na czynienie dobra. Może dlatego
          konkurencja jest tak zajadła...
          Z miłością
          Msmile
          • netuszka Re: do ma-ewa01 09.01.10, 13:57
            Dziękuję Ci za odpowiedź.

            natomiast podaje ci linki -oferta pani u której zastanawialam sie czy zrobic kurs reiki, ona ma jak widzisz oferte też nauki egzorcyzmów,
            duchowosc.com/reiki-kursy.html
            oraz stronka gdzie ktoś strasznie odradza prace z Reiki (a takich stron znalazłam tez wiecej przez co zwątpiłam czy chce tego spróbować).
            ojce.phorum.pl/viewtopic.php?p=118
    • ma_ewa01 Re: co sadzicie o kursie Reiki -mam dylemat 09.01.10, 15:24
      Przeczytałam sobie tę strone zalinkowaną przez Ciebie. Typowa propaganda. Wiesz,
      przejście przez ulicę też można opisać na przykład tak:
      ...Przerażeni ludzie tłoczą się na wyznaczonej linii i czekają na mrugnięcie
      okiem demona. Jeśli mruga na czerwono nie można przekroczyć linii ani pół kroku,
      bo przelatujące z wyciem i hukiem stalowe potwory tylko czyhają, aby rozszarpać
      smiałka na strzępy, roztrzaskać mu czaszkę, połamać nogi i ręce, wnętrzności
      rozwlec po asfalcie, zaś duszę nieszczęsnika porwać prosto do piekła. Biada
      śmiałkowi, który przekroczy linię i sprzeciwi się czerwonemu oku. Ryczące
      potwory karmione są cuchnącą cieczą, dająca im zaiste nadprzyrodzoną moc
      poruszania się z prędkością, jakiej żaden człowiek swoją ludzką mocą nigdy by
      nie osiągnął. Na złośc człowiekowi wydalają smrodliwe opary, przesycone siarką i
      ołowiem. Potrafią uśmiercić najsilniejsze drzewa, wytruć okoliczne ptaki,
      powodować deformacje i uszkodzenia ludzkich płodów...

      Widzisz? Jak łatwo można tworzyc takie historyjki? A jaką przerażającą opowieśc
      mozna by wymyślić o samolotach. To jest dopiero diabelska siła, przecież nawet
      piórko spada, a te kilkusettonowe potwory szybują w przestworzach z
      ponaddźwiękowa prędkością i maja sie dobrze...
      Pomyśl o tym w ten sposób, zanim weźmiesz do ręki kamień...
      Serdeczności
      Msmile

Pełna wersja