iinka
26.01.10, 00:30
Witam.
Kolejny raz już rozkładam sobie karty. Mam książeczkę do tego. Ostatnio
zaczynam się gubić. Po 1 jeśli np rozkładam sobie "na pracę", to wyskakują
karty nie dotyczące pracy, ale ok, mogę to jakoś nagiąć i zinterpretować -
staram się, przynajmniej. Ale np wychodzi mi już kolejny raz, w różnej
tematyce, że same doskonałości, poprawy, zmiany myślenia, zrozumienie, które
ma być pomocne, nabycie nowych mądrych i pożytecznych cech charakteru, które
dadzą obfitość sukcesów wszelakich - a na koniec, karta oznaczająca, jak to
ostatecznie zaskutkuje... Dno. Zupełne przeciwieństwo tych kart, które
wcześniej wyciągnęłam.
No i jak ja mam to zrozumieć? Że najpierw zmądrzeję, a potem amnezja? Czy co?
Chyba, że robię coś nie tak - co jest możliwe

Jakaś podpowiedź?
Pomijam, że np rozłożenie 8 kart na moje pytanie, jaka praca jest dla mnie
najlepsza, jaką powinnam podjąć, właściwie konkretna odpowiedź nie przychodzi
- w przeszłości jest jedna oznaczająca min jakiś zawód, czy kilka, w tym co
przyniesie zmiana też kilka zawodów, ale wszystko nie konkretne, rozmyte.
Wcześniej też ułożyłam sobie na pracę, wyszło nauczanie, młodzi ludzie, itp,
finansowo same minusy i miłość w między-czasie.
I ja tego nie "kumam".
Co robić?
Pozdrawiam