diagnoza czy wyrok

01.02.10, 17:08
Tydzień temu dowiedziałam się, że mam nowotwór: chłoniak złośliwy. Mam
40 lat i 8-letnią córkę, którą wychowuje sama i kredyt mieszk. na 30
lat. Dopadło mnie załamanie, myśli o śmierci, o samotności mojego
dziecka. Czy jest dla mnie jakaś nadzieja? Proszę o cokolwiek....z
kart. Gosia
    • ma_ewa01 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 17:38
      Gośka, spokojnie. Powiem tak - sama dzień po dniu dasz radę komórka po komórce
      wytłuc tego nieproszonego gościa w twoim organizmie. Bierz sie do roboty juz
      dziś, Zacznij od pozytywnych myśli. Bierz młotek i walcz ( 8 monet)
      Wysyłam Ci zdrowie.
      Będziesz zyła!!!
      • wanilkowa Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 17:52
        Fotku - trzymaj się dzielnie
        walcz i nie poddawaj się
        podsyłam do Ciebie tony pozytywnej energiismile
        Może chcesz coś z pozytywnej literatury
        może Potęgę podświadomości, Samouzdrawianie,
        a może Rozmowy z Bogiem lub
        Sekret?
        • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 18:43
          Tak bardzo dziękuję Tobie za te słowa, pomimo całej wiedzy tak trudno
          mi wcielić w życie pozytywne myślenie. Przyda się wszystko co może mi
          pomóc w walce o życie.
          • justillo Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 18:53
            fotek przesyłam super dużo dobrej energii i będe o tobie myslec!
            • remon70 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:05
              A ja Ci opowiem taką historię:
              Rok temu, u mojej mamy stwierdzono komórki rakowe-złośliwe na
              tarczycy. Powtórne badania wykazały to samo.
              Mama poddała się zabiegowi usunięcia tarczycy.
              Takie zabiegi obecnie,to kwiestia 3 dni w szpitalu.
              Ale u mojej mamy nastąpiły poważne komplikacje- obrzęk mózgu.
              Nikt nie wiedział dlaczego, czy się cofnie i w jakim stopniu.
              Mamie groziło bycie roślinką.
              Dzięki Bogu , obrzęk cofnął się w 100%.
              Po badaniu, tej wyciętej tarczycy okazało się, że
              nie ma żadnych komórek rakowych.
              Błąd polegał na tym,ze mama powtórzyła badanie na tym samym
              sprzęcie, w tym samym miejscu. To bardzo częste przypadki okazało
              się.
              Jeśli masz możliwość powtórz badanie gdzie indziej!!!
              Nie daj się czarnym myślom, bo jak widzisz ludzie i sprzęt są
              zawodni.
              Trzym się!
              • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:52
                Zaniepokoiłam się bardzo, bo rozumiem, że tego szczegółowego wyniku nie
                sprawdzą (a on ma potwierdzić typ chłoniaka) i zastosują mi
                chemioterapię? Wiem, ze jeszcze będę miała badania innego typu. Ale już
                po wstępnej diagnozie, ze to chłoniak usłyszałam, że nie ma mowy o
                pomyłce. Ale dzięki za informację i wsparcie.
          • wanilkowa Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:08
            fotku jeśli masz inny adres mailowy niż gazeta.pl
            to poproszę podeślij mi go.
            Jutro z rańca prześlę literaturkęsmile
            • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 20:16
              Tak oczywiście, już przesyłam: gosiawesolek@gmail.com. Ogromnie
              dziękuję.
          • jasmin_25 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:13
            fotku a czy probowalas metody ustawien Berta Hellingera? Czytalam o
            przypadkach,w ktorych udalo sie pokonac chorobe ta metoda. Tu masz o niej troche
            napisane:
            www.hellinger.com.pl/content/blogcategory/17/30/
            moze warto podzwonic, popytac sie o dobrego terapeute, ktory mial kontakt z
            takimi chorobami?

            pozdrawiam cieplutko
            • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 20:28
              Dzięki za informacje, ale prawdopodobnie ustawienia Hellingera w mojej
              obecnej sytuacji "rozwaliłyby " mnie kompletnie, bo akurat trochę wiem
              na ten temat. To już prędzej terapeuta. Dziękuję!
              • jasmin_25 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 21:15
                nie sadzilam, ze ta metoda moze sytuacje pogorszyc..Tak czy inaczej karty wyszly
                ci bardzo pomyslne wiec glowka do gory i uwierz ze sie z tego wyleczysz.
                Zwlaszcza, ze jak widac niektorym sie to juz udalosmile Bierz z nich przyklad i
                walcz o swoje zdrowie i szczesciekiss
      • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:08
        Dzięki z całego serca, Twoje słowa sprawiły, ze pojawił się uśmiech na
        mojej twarzy. Pojawiła się nadzieja. Jeszcze nie wiem jak walczyć, ale
        myślę że ciało mi podpowie, bliscy wokół mnie i tacy ludzie jak Ty,
        którzy nie przechodzą obojętnie. Chociaż przed chwilą dzwoniła
        koleżanka i w swojej szczerości oznajmiła mi że mnóstwo ludzi umiera na
        moją chorobę. Ale Tobie dziękuję z całego serca za słowa otuchy.
        • dana-25 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:19
          Czy jest nadzieja dla Gosi?

          Piszę, bo wyszły bardzo pozytywne karty, najlepsze. Losowałam z całej talii.

          Rydwan, Gwiazda

          Na karcie Rydwan jest osoba gotowa do walki i mająca wszystko (tez przychylność
          losu) aby tę walkę wygrać. Rydwan to karta ratownik, wyciąga z najgorszej
          opresji , tez zdrowotnej i doprowadza do szczęśliwego końca.
          Gwiazda to karta nadziei, że będzie lepiej, mówi, ze jeżeli bardzo się czegoś
          chce, to się spełni. Gwiazda jest opiekunem duchowym, gwiazdą pomyślności,
          oznacza, że ktoś nad nami czuwa.

          Gosiu, musisz walczyć, masz bardzo duże szanse wygrać tę walkę i wygrasz, o
          czym mówią karty!!!

          Podobnie jak koleżanki wyżej przysyłam Ci dużo pozytywnej energiismile
          • remon70 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:29
            !!!! O mamo!!!! Możesz wygrać!!! ale karty!!!
          • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 20:24
            Odpowiadam na Twoje pozdrowienia również pozytywną energią (mam
            nadzieję, że ją jeszcze mam). Wlałaś we mnie nadzieję, o którą było mi
            strasznie trudno i za to bardzo dziękuję. Zastanawiam się kiedy dojdę
            do momentu kiedy naprawdę będę z pełną świadomością myśleć
            pozytywnie.Powoli , po kroku, z minuty na minutę staram się żeby żałoba
            mnie opuściła.Dziękuję!!!!
            • dana-25 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 20:35
              Gosiu trzymaj się, masz tu wielu przyjaciółsmile
              Wszystko dobrze się skończy!!!
    • rasid Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 19:54
      To diagnoza a nie wyrok. Chłoniak jest WYLECZALNY. Moja mama rok temu też się
      dowiedziała, że ma chłoniaka i to jakąś odmianę wybitnie złośliwą. Trafiła na
      mądrą lekarkę, która najpierw kazała jej wbić sobie do głowy, że to dziś
      normalna, w pełni wyleczalna choroba. Mama stosowała się do zaleceń lekarzy,
      przeszła cały cykl chemioterapii. Dziś jest całkowicie zdrowa i w pełni sił,
      czego i Tobie życzę. Podstawa to pozytywne myślenie.
      • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 20:19
        Takie słowa jak Twoje naprawdę dodają mi siły i zaczynam bardziej
        pozytywnie myśleć. Ogromnie dziękuję i pozdrawiam
        • misboaa Re: informacja 01.02.10, 21:08
          Rydwan to triumf, zwycięstwo, realizacja planów.

          Weź album sztuki i przypatrz się egipskim reliefom.
          W rydwanie młody, prężny faraon z podniesioną wysoko głową rusza do
          bojuuuuu!!!! Zawsze pierwszy.
          Nie straszna mu piekące słońce i suchy piach w ustach.

          Pamiętasz na czym Cezar wjeżdzał do Rzymu po wygranych bitwach??? A
          tłum rzucał kwiaty i szalał w ekstazie zwycięstwa!!!
          Bierz więc lejce do ręki i pędź do boju. Tam czeka zwycięstwo!!!
          Gwiazda się Tobą opiekuje. Chroni Cię.
          Ona potwierdza, że działania Twoje uwieńczone zostaną sukcesem smile
          • fotek12 Re: informacja 01.02.10, 22:12
            Dziękuję misboaa, to naprawdę super o czym piszesz, niezwykle ważne dla
            mnie. A tak przy okazji bardzo chciałabym świętować wspólnie z wami
            swój triumf, macie fajne poczucie humoru. ja tez zawsze miałam, choć
            teraz mnie opuściło
            • misboaa Re: informacja 01.02.10, 23:29
              Fotku to zrozumiałe. Dopiero się dowiedziałaś, taka pierwasza faza -
              szok. Masz jeszcze za mało, bądź w ogóle brak Ci konkretnych
              informacji więc czujesz się zagubiona.
              Ten stan jednak szybko minie i zaczniesz widzieć wszystko wyraźniej.
              To pozwoli zabrać Ci się do działania.
              Wiem, że bardzo pomocna jest przy tej chorobie psychoterapia bo dużą
              rolę odgrywa tu nastawenie. Zapytaj lekarza do kogo mogła byś się
              zwrócić.
              Karty masz wspaniałe smile
              Wskakuj na rydwan, zgryzaj piach zębami i wypluwaj. Siekaj gnojka
              mieczem, strzelaj z łuku. Nie ma szans!!!
              Triumf Twój, libacja dla nas smile
              /o niej będziemy jeszcze gadać bo potrzebne będzie dużo pucharów wink
              • fotek12 Re: informacja 09.02.10, 17:35
                Naprawdę w jakiś magiczny sposób mam nadal wierzyć, że karty są dla
                mnie pomyślne? Co chwilę jakaś trudna informacja wali mi się na głowę.
                Wczoraj pani histopatolog powiedziała, ze nie mogę wrócić do pracy (bo
                nie chciałam już dłużej czekać i czekać..), że sprawa jest poważna i
                skomplikowana i że muszę natychmiast się leczyć. Ale miejsca w szpitalu
                nie znajdują się natychmiast!!! W piątek odbieram szczegółowy wynik i
                na samą myśl co to za chłoniak chcę uciec, zapaść w sen, udać że tego
                nie ma. Okropny strach!!
      • dana-25 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 20:25
        Rasid, dzięki Ci za te słowa, w pełni się z Tobą zgadzam. Przy tasowaniu wypadła
        mi Sprawiedliwość, a przecież ona oznacza to o czym piszesz- samodyscyplina i
        stosowanie się ścisłe do procedur czyli w tym wypadku chemioterapia, a dalej
        karty mówią, ze terapia skończy się pomyślnie. Dodatkowo Gwiazda mówi nie tylko
        o odnowieniu cielesnym, ale i duchowym. Po pokonaniu choroby, Gosia na wiele
        spraw będzie patrzeć inaczej, świeżej, dojrzalej.
        • asia.33 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 20:44
          fotek nie poddawaj sie absolutnie !!! Ja tez znam przypadek -moj
          wujek zachorował w wieku 45 lat i po leczeniu nie ma sladu po
          chorobie ..mało tego jest innym człowiekiem dopiero zacząl w pełni
          korzystacz zycia az go energia rozpierała..zaczął wyjezdzac
          zagranice i to do pracy ...kupił sobie suuuper auto o jakim nawet
          wczesniej nie mógł zamarzyc..od czsu choroby mineło własnie 20 lat i
          nadal czuje sie rewelacyjnie big_grin
          Pozdrawiam cieplutko , bedzie dobrze , musisz w to bardzo wierzyc kiss
          asia
          • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 21:03
            Bardzo dziękuję za słowa wsparcia. Tak jak napisałaś: muszę w to bardzo
            wierzyć, na razie jest to dla mnie strasznie trudne. Ale będę
            próbować.Dziękuję bardzo!
            • remon70 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 21:25

              A teraz akcent humorystyczny, bo czas zaprzestać smutku smile

              "Pamiętasz na czym Cezar wjeżdzał do Rzymu po wygranych
              bitwach???"

              wiesz misboa, nie sądzę żeby Gosia miała aż tyle lat wink tongue_out
              • misboaa Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 21:57
                Brawo Brawo remonie-szalony !!!! smile smile smile

                Szkoda, jednak że nie ma aż tyle bo przez to pewnie też nie
                pamięta,że .......................................................
                po zasłużonym triumfie musi z nami wyprawić libacje!!!!
                smile smile smile
                • remon70 Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 22:01
                  jasna sprawa-hehe smile

                  Misboaa kiss
    • kirke-tarot Re: diagnoza czy wyrok 01.02.10, 23:47
      Wysyłam moc energii, zapalę świeczkę dla Pani. Prośże budować siłę, mimo tego,że
      to trudne teraz i nie myśleć w tych kategoriach w jakich Pani napisała ten post.
      Proszę generować i wizualizować przestrzeń na przyszłość taką kiedy jest Pani
      zdrowa, córka szczęśliwa i z Panią smile.
      Tak na marginesie bardzo proszę przestać nosić w sobie urazy do kogoś, jakis
      korzeń Panią dławi i tam sie wrósł w Panią wewnętrznie. Uczucie żalu, rana z
      przeszłości która jest generatorem choroby, a tym bardziej że skrywa Pani go
      głęboko by zatrzymać go dla siebie i by córka nie miała do niego dostępu. Proszę
      to wywalić z siebie.
      Troszkę dalej się posunęłam, ale to pomorze.

      Rydwan i Gwiazda to nadzieja i wyzwolenie, długa droga ale uwieńczona sukcesem!
      Przy Rydwanie proszę badać stan hormonów!! To ważne. W karcie Gwiazdy pokazał
      się Anioł opiekuńczy.

      Szybkiego powrotu do zdrowia!!!
      • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 02.02.10, 10:02
        Ogromnie dziękuję za wsparcie. Coś w tym jest że wszędzie pojawia się
        Rydwan i Gwiazda. Jak wcześniej sobie rozkładałam zrozpaczona w domu,
        to nic takiego nie wyszło. być może moja negatywna energia nie dawała
        mi nadziei, którą dają inni. Wiem, że długa droga wali przede mną i to
        też nie nastawia optymistycznie, bo nie wiem naprawdę czy dam radę.
        Staram się myśleć pozytywnie, ale idzie mi to powoli i mozolnie.
        Niemniej wiem, że muszę. Dziękuję i pozdrawiam!!!
        • ma_ewa01 Re: diagnoza czy wyrok 02.02.10, 10:24
          Hej, Gośkasmile
          Napisałaś :
          Staram się myśleć pozytywnie, ale idzie mi to powoli i mozolnie.

          A jak ma przepraszam iśc- przecież widziałaś , co najpierw wyszło- 8 monet,
          pamiętasz? I tak idzie, ale spoko, jeszcze trochę a potem Rydwan zaniesie Cie ku
          zdrowiu i bedziesz, jak ta nowonarodzona gwiazda!!! KPW?
          Nio, to głowa do góry, i trzeba przez te 8 monet przejśc...
          Wysyłam zdrówko
          Msmile
          • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 09.02.10, 17:46
            Wiesz, ze mną chyba jest coś nie tak... Bo wciąż więcej negatywnych
            myśli niż pozytywnych. Co chwilę spadają na mnie trudne informacje,
            jestem nimi bombardowana ze wszystkich stron. Wczoraj podjęłam
            decyzję, żeby wrócić do pracy (hematolog tak mi powiedział nie
            wiedząc jaki mam typ chłoniaka, bo czekam ciągle na wyniki), ale pani
            histopatolog powiedziała ze sprawa jest poważna i skomplikowana i nie
            powinnam iśc do pracy lecz podjąć natychmiastowe leczenie. Ale
            szpital nie będzie natychmiastowo, jak ma to sprawić!!!W piątek
            odbieram szczegółowe wyniki. strach mnie paraliżuje. Pisałaś, że
            karty były mi przychylne, ale to jest cudowna magia, a ja mam realny
            świat i rzeczywistość przerażającej choroby, a jeszcze wszyscy wokół
            straszą śmiercią. Jak mam sobie z tym radzić, jestem jak sinusoida.
            Staram się trzymać przy córce, ale jest we mnie głęboki smutek...
            Siebie i wszystkich, których zawiodłam i zawodzę tym ,ze wciąż mi
            trudno pozytywnie myśleć - ...przepraszam
            • kirke-tarot Re: diagnoza czy wyrok 09.02.10, 18:09
              Proszę się uspokoić na tyle na ile Pani potrafi i mimo wszystko generować
              pozytywne myślenie, to też jest lekarstwo!
              Proszę być pod kontrolą specjalisty i słuchać się go nie tych, którzy trąbią o
              śmierci, to w niczym Pani nie pomaga.
              Jak pamiętam był Rydwan czyli hormony, stan emocjonalny i Gwiazda, czyli chemia
              lub terapia falami magnetycznymi, naświetlania itd (nie jestem lekarzem, nie
              potrafię tego sprecyzować ale to jest to co wnika do ciała nie nacinając go, ale
              poprzez skórę do wnętrza)
              Karty te wskazują,że ma Pani szansę! Będzie ciężko ale da Pani radę!
              • dana-25 Re: diagnoza czy wyrok 09.02.10, 21:06
                To, ze się denerwujesz i masz różne myśli to w takiej sytuacji jest naturalne.
                Postaraj się jednak wierzyć, ze wyzdrowiejesz, że wszystko będzie dobrze. Nie
                wiem, może uczep sie jakieś myśli, przecież masz córkę, dla niej warto walczyć,
                dla niej musisz żyć!!! Postaraj się odrzucać złe myśli. Nastawienie pacjenta ma
                duże znaczenie na przebieg leczenia, to zostało udowodnione naukowo, bo wtedy
                mobilizuje się cały organizm.
                Karty pokazały, ze jak będziesz walczyć to wygrasz!!!
                Zbadaj tez jak Kirke radzi poziom hormonów (tylko nie mów lekarzowi, ze Ci
                wróżki poradziływink, bo może to ma jakiś wpływ na przebieg leczenia tej choroby,
                trudno mi coś powiedzieć, bo nie jestem lekarzem, ale sprawdzić nic nie
                zaszkodzi a pomóc może pomoże.
                Pozdrawiam i bądź dobrej myślismile
                • ma_ewa01 Re: diagnoza czy wyrok 09.02.10, 23:21
                  Gosia, witaj.
                  Pewnie, że w takiej chwili różne myśli cisna sie do głowy. Nie walcz z nimi,
                  tylko ze świadomością, ze one są, puszczaj je, niech sobie przepłyną i
                  odpłyną... A Ty w to miejsce kilka pięknych- o zdrowiu, szczęściu i spełnionych
                  marzeniach wyemitujsmile
                  Wyślij temu choremu miejscu dawkę miłości i troski, pomyśl o nim z czułością,
                  użyj zdrobnienia, nie odtrącaj od siebie. Powiedz mu, ze bardzo pragniesz, zeby
                  było zdrowe i szczęsliwe, zeby Ci mogło dalej służyć, ze jest Ci potrzebne.
                  Poproś je żeby wyzdrowiało...
                  Zastanów się też, czy jest ktoś w Twoim zyciu, do kogo żywisz jakieś negatywne
                  uczucie, żal, albo jakiś zadawniony ból. Czy czasem kogoś nie nienawidzisz,
                  albo czy nie obwiniasz siebie o coś...Warto byłoby to rozpoznać i spróbować
                  wybaczyć sobie i innym. To na pewno nie zaszkodzi, a moze pomóc.
                  Otulam Cię uzdrawiającym balonikiem białego światła...
                  Wysyłam ciepło i miłość.
                  Jesteś bezpieczna, Gosia...potrzebna tu i teraz...
                  Wyzdrowiejesz...
                  Msmile
              • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 09:56
                Witam serdecznie! Jestem po 2 ciężkich cyklach chemii. Zwłaszcza po
                pierwszej było strasznie, w tracie drugiej powikłania. Walczyłam,
                płakałam, miałam dołki. A teraz za 3 tygodnie kierują mnie na badanie
                PET, czyli takie, które pokaże czy mam jeszcze jakieś ogniska
                nowotworowe. Zamiast cieszyć się i żyć chwilą, zadręczam się, nie
                potrafię myśleć pozytywnie (ze mnie jakiś ciężki przypadek, myślę
                stale o przyszłości, moich szansach na życie i bycie dla córki. Chcę
                uporządkować sprawy, chociaż nic nie mam do zapisania córce, to
                miotam sie w sobie, mam chaos. Chcę sobie z tym sama poradzić, ale mi
                ciężko. Przy córce się uśmiecham, gdy jej nie ma płaczę. Próbuję,
                ćwiczę pozytywne myślenie, ale mam wrażenie że oszukuję siebie.
                Czy karty coś mówią na mój temat, czy to juz koniec leczenia i będzie
                dobrze? Nie wiem czy mogę tak stawiać pytanie, mam wrażenie że los i
                tak zdecyduje za mnie i nie mam na to wpływu, bo gdzieś tam zapisane
                jest że to może mój koniec. Pozdrawiam serdecznie i proszę o kilka
                słów, jeżeli to nie sprawi Pani problemu.
                • zainteresowany1977 Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 12:15
                  Twoja nadzieja podupadła ale człowiek jest silniejszy niż mu się wydaje. Stosuj
                  się do rad lekarzy, jeśli jesteś zdrowa to pomódl się o swoje zdrowie, jeśli
                  chodzi o karty to dostały Ci się bardzo dobre, znamionują sukces w walce z
                  chorobą. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia smile
                  • zainteresowany1977 Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 12:46
                    Miało być jeśli jesteś wierząca, ale dobrze byś była i zdrowa smile
                  • fotek12 Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 12:47
                    Bardzo dziękuję za zainteresowanie i wsparcie z twojej strony. Jest to
                    bardzo pozytywne, bo chociaż się nie znamy, to otrzymałam od ciebie
                    ciepłe, pocieszające słowa. Dziękuję!!!!
                    • zainteresowany1977 Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 16:34
                      Jest Ci ciężko, w głębi duszy jesteśmy aniołami tylko rzeczywistość krępuje nam
                      skrzydła smile
                • misboaa Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 12:42
                  Kochana zapomniałaś sobie, że siedzisz na rydwanie i... jedziesz,
                  jedziesz!!!! smile
                  Te dolegliwości w trakcie chemii i chwile załamania to ten piasek w
                  zębach o którym mówiłyśmy wtedy, ale ty na niego nie zwracasz uwagi
                  tylko wypluwasz, charkasz na boki i gooooo do przodu smile
                  Bat do ręki i ostro w zakręt, a co! smile
                  Teraz zdobywasz, potem się będziesz zastanawiać smile
                  • dana-25 Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 15:39
                    Wyzdrowiejesz, na pewno wyzdrowiejesz, karty to pokazała, nawet jeżeli by sie
                    okazało , ze jeszcze leczenie trochę potrwa, to końcowy rezultat jest pozytywny!!!
            • jasmin_25 Re: diagnoza czy wyrok 09.02.10, 23:25
              Fotku przestan przepraszac! nikogo nie zawodzisz, przeciez dzialasz tak jak
              potrafisz najlepiej. O pozytywne mysli bardzo ciezko nawet jak sie jest w miare
              zdrowym, co dopiero w twojej sytuacji.
              Moze pewna ksiazka moglaby ci pomoc, moze juz mialas z nia do czynienia. Milosc,
              medycyna i cuda, napisal ja pewien chirurg leczacy takie choroby jak twoja, byl
              on prekursorem uzywania pozytywnego myslenia i wizualizacji podczas leczenia,
              opisuje w niej konkretne przypadki swoich pacjentow i co im pomagalo.
              Wyglada tak:
              sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=689

              Rozkaz, rozkaz idz wciaz przed siebie!!! nakazuje piosenka
              3maj sie i glowka do gorykiss

              • misboaa Re: diagnoza czy wyrok 10.02.10, 11:40
                Gosia, tak jak pisała kirke - to jest długa droga i Ty o tym wiesz.
                W tej chorobie nie da się połknąć aspiryny wieczorem a rano po
                sprawie. To są etapy terapii.
                Wiesz, że będą Cię dopadać różne obniżenia nastroju, wyglądu,
                osłabienia itp. Masz tego świadomość i jesteś na to przygotowana. Są
                to stany przejściowe i normalne w trakcie terapii, tego nie
                ominiesz. Kiedy będą się pojawiać po prostu je "ignorujesz", nie
                zastanawiasz się nad nimi, nie rozczulasz się. To jest ta walka, ten
                piach który wpada do gardła kiedy pędzisz rydwanem. Gryziesz go i
                wypluwasz, a jak trzeba to i charkniesz siarczyście, jak facet!!! A
                co!!! smile
                I do przodu!!! smile
                Tutaj dużo możesz zrobić Ty sama.
                Myślę, że lepiej to wszystko zrozumiesz jak spotkasz w szpitalu inne
                osoby w podobnej sytuacji, porozmawiasz z nimi. Teraz jesteś jakby
                wyobcowana, niewiele jeszcze wiesz i stąd te wątpliwości. Znam dwie
                osoby które są w trakcie leczenia i niezależnie od siebie mówią to
                samo smile

                Wyobrażaj sobie niebieskie światło, taki odcień lapis lazuri
                i "naświtlaj" chore miejsce. Otaczaj tym światłem chore miejsce.
                Powtarzaj też w ciągu dnia, może być do lustra na głos, możesz w
                myślach jak idziesz ulicą, kiedy tylko Ci się przypomni:
                Ja Gosia jestem zdrowa.
                Ty Gosia jesteś zdrowa.
                Ona Gosia jest zdrowa.

                smile
    • anuska22 Re: diagnoza czy wyrok 23.05.10, 15:59
      Moja droga, wprawdzie wróżką nie jestem, ale trochę od strony czysto
      medycznej mogę sie wypowiadać.Chłoniak daje naprawdę bardzo dobre
      rokowania, większość ludzi pokonuje go. Tobie też na pewno się to
      uda smile grunt to pozytywne myślenie, wiem, że o nie cieżko, ale
      wszystkie źródła mówią, że będzie dobrze i tak naprawdę będzie,
      powodzenia, dasz radę!!! czarne myśli osłabiają układ odpornościowy,
      a Twój musi być silny! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja